
saradonin_redux
- 424wpisów
- 2401komentarzy
Wj 30,34-38

Wj 30,34-38
Zaloguj się aby komentować
Ale od świecy to się proszę odjaniepawlić, na pewno piękna jest.
#perfumy #perfumemy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No to niech już będzie
Agatho Giardinodiercole - 5,8 zł/ml
Poleję 70ml. Szkło 3zł (3/5/10/20ml). Wysyłka Inpost wg cennika, DPD zależnie od promocji lub własny kod/etykieta
Ważne: wg informacji w luxury wysyłka po 2025-01-26
Oczywiście można coś dobrać.
Wołam @dziadekmarian i @Lodnip
#perfumy #rozbiorka

Zaloguj się aby komentować
Dzięki uprzejmości @pedro_migo , któremu serdecznie dziękuję, ponownie dane mi było zasmakować rarytasów Ensar Ood. Przy tych bardziej złożonych kompozycjach znów pojawił się problem z wyłuskaniem detali, bo blend EO jest bardzo spójny i na ogólne wrażenie składa się więcej niż suma poszczególnych składowych. W każdym razie więcej nie wymyślę.
Bishara Attar
Zaciągnąłem się nad próbką: mmm, kaweczka. No i faktycznie, po aplikacji pachnie jakościową kawą, ale już z kokosem. Żeby było jeszcze ciekawiej, na drugim planie czuć dodatkowo budyń bananowy doprawiony cynamonem i goździkami. Kompozycja z pozoru dziwaczna, ale działa. Z czasem ten budyń zanika, a dzięki charakterystycznej mieszance przypraw przypomina trochę ciasteczka korzenne. I to wszystko podane na sandałowo-oudowej bazie w stylu Extra Virgo, choć może to przez kawę to skojarzenie. Świetny gourmand, naturalny i wciągający, bez typowej dla dla tego nurtu prymitywnej słodyczy.
Jamaican Ambergris
Jakie to jest dobre! Eksplozja upojnej, egzotycznej słodyczy. Szczerze? Nie mam pojęcia, czym to pachnie, trudno mi wyodrębnić zbyt wiele detali. Ogólne wrażenie to mieszanka tropikalnych owoców i egzotycznych kwiatów. W dość krótkim czasie dochodzi element kremu do opalania, który z doświadczenia wiem, że pochodzi od frangipani. Poza tym, jest słodko, nektarowo-owocowo, ale w żadnym wypadku nie ulepnie. Po dobrych kilku godzinach zapach staje się bardziej wytrawny i wtedy już wyraźnie wyczuwalna jest słona ambra. Jak normalnie słodkich perfum za bardzo nie lubię, to te są po prostu magiczne i ciągle chce się wąchać. Na wypadek wygranej w totka ląduje na wishliście.
Ottoman Ambergris Assam Sultan
Podobnie jak w Jamaican Ambergris, otwarcie pachnie słodką mieszanką egzotycznych owoców i kwiatów, tylko tym razem ciężar spoczywa bardziej na kwiatach. Znów nie wiem czym dokładnie. Zamiast kremu do opalania zapach skręca w kierunku pudrowej mimozy (i prawdopodobnie lotosu, bo ta nuta już w EO bywała i to chyba to). Pod spodem skrywa się zaś element zwierzęcy w klimacie cywety i delikatny kamforowo-mentolowy detal, a całości dopełnia baza piżmowo-ambrowa z niuansami drzewnymi. Świetna kompozycja, mniej słodka, a bardziej zachowawcza niż Jamaican, ale przez to bardziej dostojna i uniwersalna.
Oud Royale Taifi Sultani
Popisowy duet dwóch składników: oudu i piżma. Te dwa elementy dominują od nieco animalnego początku do końca. Oud jest z gatunku tych mrocznych, wytrawnie drzewny, gęsty, oleisty. Prowadzi dialog z charakterystycznie pudrowym piżmem. Kompozycję uzupełnia, a zarazem zmiękcza i wygładza róża, na początku bardzo słodka, po czym szybko łagodnieje, by z czasem znów nabrać intensywności. Niby nic odkrywczego, ale czuć, że to jest top jakość. I przez jakiś czas jest naprawdę "wow", ale po kilku godzinach wychodzi jeszcze nuta ziemista, która zaburza mi odbiór, bo nie mogę odeprzeć skojarzenia z ubrudzonymi ziemią burakami.
Santal Sultan
Zgodnie z nazwą głównym bohaterem jest eleganckie i kremowe drzewo sandałowe. Początkowo towarzyszy mu pieprzny element przyprawowy i pudrowa mimoza. Z czasem kompozycję dopełnia bardziej tartaczny akord cedrowy. Ładne perfumy, naturalne i świetnie wyważone, ale no nie wiem o czym pisać, bo to jest po prostu ekstremalnie dobrej jakości sandał, więc czuć klasę, ale nie dygnął tylko dziwnie się poczułem, co mi się zdarza przy dużej koncentracji naturalnego sandałowca, który chyba mi nie służy.
Shuyukh Attar
Pierwsze minuty są bardzo wyraziste: kwaśne, sfermentowane, z nutą wilgotnej zieleni, ale takiej zleżałej, jak gnijąca trawa z kosiarki. W krótkim czasie zapach ewoluuje do drzewno-skórzanego oudu. Uwagę zwracają dwa charakterystyczne detale: pierwszy to element gumowy przypominający dętkę lub oponę, drugi to bliżej nieokreślona delikatna owocowa słodycz (może mango?). Niby obory nie doświadczyłem, ale szczerze mówiąc, z powodu tej gumy efekt jest nieszczególnie przyjemny.
Sultan Red Rose Isparta
Otwarcie jest kwaśne: róża, kwaśne cytrusy, orientalne kadzidło. Trochę dziwna kombinacja – ta kwasowość mi osobiście przeszkadza. Róża jest słodka, marmoladowa, ale też z pewnymi niuansami zielonymi i ogrodowymi. Na szczęście cytrusy dość szybko gasną, balans się wyrównuje i robi się znacznie przyjemniej: połączenie róży z lekko animalnym oudem, które kojarzy mi się z Oud Maximus. Dodatkowo kadzidełko stopniowo ustępuje miejsca piżmu – tym razem bardzo grzecznemu – które wygładza kompozycję. Po kilku godzinach róża robi się słodsza, wręcz mam wrażenie, że malinowa, a piżmowo-drzewna baza nabiera pudrowego charakteru.
Moi faworyci to (nie wierzę, że to piszę) słodziaki: Jamaican Ambergris i Ottoman Ambergris Assam Sultan - świetne i wielowymiarowe kompozycje.
#perfumy #recenzjeperfum #smrodysaradonina

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No i kliknąłem... ech, to trochę poleję jakby ktoś chciał, bo RRP około 10zł/ml
Filippo Sorcinelli Reliqvia - 5,5 zł/ml
Poleję 60-70ml. Szkło 3zł (3/5/10/20ml). Wysyłka Inpost wg cennika, DPD zależnie od promocji lub własny kod nadania.
Ważne: realizacja za ok 2 tygodnie, bo tyle zwykle idzie przesyłka z beautinow.
Oczywiście można coś dobrać, np. mogę nieco Lavsa kapnąć w dobrej cenie.
#perfumy #rozbiorka

Zaloguj się aby komentować
Gdyby ktoś chciał fajne kadzidlaki to wleciał rzut na beautinow w tym testery z korkiem po 142 jurka, a jeszcze pewnie można zbić 10% newsletterem
https://beautinow.com/collections/filippo-sorcinelli-perfumes/
#perfumy #okazja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze jeden zmajstrowałem, żeby było weselej przy piąteczku.
#perfumy #perfumemy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie widać tego w przedsprzedaży, ale w luxuryforless promocje m.in. na Bortnikoffy, sporo pozycji poniżej 1k. Również kilka ALD i dużo innych rzeczy.
https://www.luxuryforless.pl/q/?keywords=Bortnikoff%20
#perfumy #okazje

Zaloguj się aby komentować
Czternasty tydzień redukcji, zjadłem sobie właśnie kolację i kalorie wyszły eleganckie fest, dobijać te resztki węgli to byłby grzech ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#hejtokoksy #dieta #gownowpis

Bardzo ładnie, powodzenia. Widać, że wiesz co robisz, bo białeczko nie jest na dnie, tylko dbasz by sytość Cię ładnie trzymała, powodzenia!
Przy czym redukcja + Święta to jest poziom Hard, sam ostatnio dobijam na orbitreku codziennie po 45 minut z myślą o Wigilii, ale wiem, że tak czy siak kalorie zostaną "przewalone" w Święta i będzie trzeba jeszcze "po" sporo dotuptać.
Byle by za dużego deficytu nie budować i będzie gitówa! \o/
Komentarz usunięty
Zaloguj się aby komentować
Mało ostatnio testuję, ale mam słabość do włoskiej niszy, więc wpadło kilka odlewek.
Arte Profumi / Hareem Soiree
Prosta konstrukcja, ale zapach mimo to bardzo oryginalny. Składniki są trzy, ale główne role tak naprawdę są dwie. Po pierwsze mirra, która jak to mirra łączy w sobie składowe gorzkie i żywiczne z subtelną słodyczą i umiarkowanym ciepłem. Po drugie ambra, tutaj w wydaniu słonym, wręcz nieco animalnym, czy potowym. Gdzieś tam w tle pojawia się róża o metalicznym zabarwieniu, ale nie wybija się mocno, a z czasem zanika i w sumie dobrze, bo nie podoba mi się to metaliczne oblicze. Na tym w zasadzie kończy się ewolucja tych perfum, bo już do końca trwania zostajemy z duetem mirra-ambra, gęstym, lepkim, może nawet trochę cielesnym. Ciekawy psikus z projekcją, bo po aplikacji nie wydają mi się jakoś specjalnie mocne, ale niosą się w powietrzu i w biurze czułem je jeszcze następnego dnia. Perfumy raczej nie dla każdego, ale zwracają uwagę osób trochę już obytych sensorycznie.
Arte Profumi / Sine Tempore
Otwarcie jest bardzo rześkie i ocieka limonkowym sokiem. Niemal od razu dołącza wetyweria, która po chwili dominuje całą kompozycję. Wetyweria natomiast podana została bardzo fajnie, na świeżo-zielono. Pierwsze skojarzenie to Guerlain Vetiver, ale w Sine Tempore zieleń jest jakby jaśniejsza, bardziej przejrzysta. Daje się też zauważyć lekkie akcenty orzechowe, które kojarzą mi się z Le Couvent Vetiver. Czasem mam też wrażenie, że dodano odrobinę mentolu. Nie wyczuwam natomiast elementów mocno ziemistych, charakterystycznych dla np. Sultan Vetiver, dzięki czemu całość jest relatywnie przystępna i zachowuje świeżość. Parametry słabowite, sugerowałbym jednorazową aplikację w ilości 0,5-1,0 Barcola, co w cenie rynkowej oznacza rozbój, ale w lucjanowej może być. Może trochę jednowymiarowy, ale ładny, czysty, wiosenny zapach.
Astrophil & Stella / In Extremis
Zgodnie z zamysłem In Extremis miał być perfumową odą do twórczości włoskiego malarza Michelangelo Merisi da Caravaggio. Sam zapach jest przede wszystkim skórzany, ale co to jest za skóra! Na początku skórze towarzyszy gorzko-dymna woń: jakieś suszone zioła, trochę dziegciu, gdzieś tam wplecione wysuszone płatki kwiatów. Wątek kwiatowy z czasem przybiera na sile, a żeby nie było zbyt infantylnie, to wraz z jego rozwinięciem dociera też zapach zatęchłej piwnicy pod postacią wspaniale podanej paczuli (przypominającej mi Rites de Passage) uzupełnionej słonym akordem ambrowym. Przewijają się też jakieś wątki drzewne, spójnie zlepione i trudne w identyfikacji. Z czasem łagodnieje do bardziej strawnej postaci skórzano-paczulowo-drzewnej. Dobra rzecz, bogata i umiejętnie złożona, choć wcale nie jest łatwa i dla niektórych może okazać się nienoszalna. Zastrzeżenia można mieć jedynie do chimerycznej projekcji, bo przez pierwszą godzinę wydaje mi się bardzo mocna i skutecznie maskuje wszelkie zapachy otoczenia, po czym gwałtownie spada i osiada blisko skóry. A może po prostu mam przepalony nos. Giuseppe Imprezzabile bardziej znany pod pseudonimem Meo Fusciuni ponownie udowadnia, że wśród perfumowej miernoty jest artystą wybitnym. Na pewno gratka dla miłośników poprzednich dzieł Włocha takich jak Varanasi czy Last Season, a może spodobać się też użytkownikom GGA.
Ilustracja: Caravaggio - Siedem prac Merkurego (Sette opere di Misericordia, 1607)
#perfumy #recenzjeperfum #smrodysaradonina

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, dziś zachciało mi się pachnieć lasem iglastym. Nie sięgam po niego często, bo to mało perfumowa, a bardzo dosłowna i realistyczna realizacja tematu leśnego.
A co tam u Was siedzi na klatach?
#perfumy #sotd #conaklaciewariacie

@saradonin_redux przeoczyłem Fir of the Light na Twoim straganie. Brzmi jak nie do końca perfumy - co ostatnio, po gwałcie dokonanym na sobie samym za pomocą sampli szemranego (azjafryka) pochodzenia - wydaje się, że bardzo bym docenił. Niech już minie ten nowy rok. Będę Cię prosił o jakieś mililitry. Prawdopodobnie chętnie poproszę o Triad - jeśli jeszcze będziesz go miał w kolekcji
@dziadekmarian a zapraszam
Ale tak, trochę nie do końca perfumy, co dość mocno ogranicza ich uniwersalność użytkową, no bo jak często masz ochotę pachnieć jak świerkowe żywice? Z drugiej strony ktoś może zapytać: jak często chciałbyś pachnieć jak kadzielnica, a przecież wiadomo, że można codziennie. Jeszcze jak!
Zaloguj się aby komentować
Niedawno ktoś wrzucał za ponad 350zł, a tu 242,98 zł
https://www.brasty.pl/yves-saint-laurent-kouros-woda-toaletowa-dla-mezczyzn-100-ml
#perfumy #kouros

@saradonin_redux aaa, przez takie wrzutki w końcu go wezmę i kupię xD
@hesuss próbowałem już kilka razy i ostatnio bardzo, bardzo mi się podobał xD
Jeszcze rok temu miałem wrażenie że to obrzydliwy zapach. Jak szybko ludzie dorastają ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
This scent is your rallying cry in a bottle.
XD
#perfumy i chyba #polityka też

Zaloguj się aby komentować