Zdjęcie w tle

saradonin_redux

Gruba ryba
  • 369wpisów
  • 2217komentarzy

Wj 30,34-38

Proszę mi powiedzieć, że to jest słabe, więc bez sensu rozbierać i w ogóle to po co mi kolejny typowy kadzidlak, który i tak skończy sprzedany kilka tygodni po rozbiórce jak Cardinal, który mimo że niezły to redundantny w opór.


#perfumy

169d11c5-2f26-4800-9f1d-fca709ea69dc

@saradonin_redux z pepperka trafiłem do lucjana i chciałem sprawdzić jak to jest z tymi za⁎⁎⁎⁎⁎tymi parametrami co w opisie było - dwa testowe zapachy popaczałem po fragrze i tak średnio bym powiedział. A ciekawy jestem w sumie Biscuita...

Zaloguj się aby komentować

Właśnie miałem kolejną perfumową fatamorganę i tym razem to nie była piwnica ani ksiądz.


Pakuję sobie zakupy do bagażnika i nagle poczułem znajomy zapach - mmm - kadzidlak z koprem! (dla niewtajemniczonych - Miller et Bertaux Study 23). Dawno go nie czułem, bo znudził mi się i go sprzedałem, głównie dlatego, że po fantastycznym otwarciu traci większość swojego uroku w drydownie. No dobra, ale to nie jest jakieś popularne pachnidło, ciekawe kto to się nim wyperfumował. Rozglądam się, patrzę, nikogo nie ma w pobliżu. Zerknąłem w dół i zorientowałem się, że właśnie pakuję włoszczyznę na zupę XD


#perfumy

Nikt mi nie chciał odlać, to lecimy z #rozbiorka i to będzie ostatni flakon w tym roku.


Extra Virgo Sacred Tobacco - 23,1 zł/ml


Szkło 3zł (3, 5, 10, 20ml), odleję max 30ml, z uwagi na cenę poleję od 3ml.

Wysyłka: Paczkomat mini 12zł, DPD 8zł zależnie od promocji.

Można coś dobrać.


Wrzucam jako drugi post z uwagi na różny czas realizacji.

#perfumy

67599cb2-3c4d-4d0f-b855-90f1b945ad57

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Odświeżam sobie ostatnio różne sentymentalne rzeczy sprzed lat (głównie melodeath i podobne) i przypomniałem sobie o tym cudzie.


Disillusion - Back to Times of Splendor (Back to Times of Splendor, 2004)


There is a road that I must travel, may it be paved or unseen

May I be hindered by a thousand stones, still onward I'd crawl down on my knees


https://www.youtube.com/watch?v=XogMdXvzfeU

#muzyka #metal #melodeath

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś #stragan w wersji szczero-zrzędliwej. Zapraszam po #perfumy


Flakony:

Le Couvent Sperone - 88?/100ml - 185zł - mama: mamy w domu ganymede, a ja nigdy nie lubiłem ganymede, a tu jeszcze mama posypała przyprawami z kuchennej szafki

The House of Oud Crop 2016 - 35?/75ml - 260zł - pasta colgate i taki oud, że nawet nie j⁎⁎ie krową, więc po co tym się psikać

Mam pudełka.


Gotowe dekanty:

Amouage Opus V - Woods Symphony - 3,5/5ml - 22zł - nie no $@#&*, co jak co, ale nie będę się przecież irysem psikał

Etat Libre d'Orange The Ghost In The Shell - 9,5/10ml - 40zł - lateksowe rękawiczki, sztuczne cycki, plastik-fantastik

Nishane Safran Colognise - 4,5/5ml - 17zł - szafran ze skórą, a nie 'colognise', oszukali, nie lubię skóry

Penhaligon's Endymion Concentré - 4,7/5ml - 23zł - też jakaś skóra, jeszcze perfumowana; wspominałem, że nie lubię skóry?

Roja Apex - 7/10ml - 45zł - trochę ziołowo-mszany dziadek, ale nie zgrzybiały, tylko energiczny w najkach


Całość dekantów 120


Mililitry:

szkło 3zł 5/10/20ml (w nawiasie ile maksymalnie mogę odlać)

Bdk Rouge Smoking - 6,2 zł/ml (10ml)

Comme des Garçons Series 1: Leaves - Lily - 7,5 zł/ml (15ml)

D.S. & Durga Bowmakers - 5 zł/ml (35ml)

Etro Messe de Minuit - 3,5 zł/ml (40ml)

Guerlain Aqua Allegoria Mandarine Basilic - 2,2 zł/ml (15 ml)

Heeley Zeste de Gingembre - 5,5 zł/ml (można z flakonem)

JMP Artisan Perfumes Fir of the Light - 8 zł/ml (20ml)

Le Couvent Sperone - 2,5 zł/ml (można z flakonem)

The House of Oud Crop 2016 - 7,5zł/ml (można z flakonem)


Wysyłka: Paczkomat, DPD, albo własna etykieta.

ebd63f88-5a35-4f45-b91c-5af5ab69576c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Miało już nie być Taif Al-Emarat, ale @wujekbilly podzielił się dwiema pozycjami z linii GCC, która na papierze wydawała się być bliższa bliskowschodnim tradycjom.


Taif Al-Emarat Bahrain

Świeży pieprzno-cytrusowy początek trwa krótko i perfumy szybko przechodzą do aktu głównego, gdyż już po chwili pojawia się skóra i tonkowo-waniliowa słodycz. Nie są to jednak wcale jadalne gourmandowe słodkości, gdyż Bahrain nie jest ani przesadnie słodki, ani nie wyczuwam etylomaltolu. Wręcz przeciwnie, sprawia luksusowe wrażenie, jak jasna skórzana tapicerka drogiego auta, w którym ktoś użył waniliowego zapachu. Na stronie producenta nie ma ani słowa o skórze, więc może mi nos płata figle. Zresztą z czasem ten skórzany charakter również łagodnieje, a w zamian dochodzi kremowy sandałowiec. Niestety w tym momencie doświadczam blinda na ten zapach i czuję tylko delikatną waniliową poświatę, choć otoczenie twierdzi, że pachnie wyraźnie. Jeszcze kapka została, mogę komuś oddać, skoro i tak go nie czuje. Za to na papierze siedzi dwa dni i dodatkowo mój nos wykrywa przestrzenny akord landrynkowy, który kojarzy mi się z twórczością Paolo Terenzi i jest obecny w większości jego kompozycji. Na skórze na szczęście już tego nie czuję i dobrze, bo to jeden z głównych powodów dla których omijam TT i liczne marki-pociotki.


Taif Al-Emarat Oman

W otwarciu pierwsze skrzypce gra szafran nadając mu świeżości w formie zielonej, niemal mentolowo-medycznej. Po chwili dołączają do niego akordy drewniane i żywice sosnowe z lekkim dymkiem i zgaduję, że to taki gatunek zastosowanego kadzidła. Przez chwilę miałem skojarzenie z Milano Fragranze Basilica, tylko Oman sprawia wrażenie bardziej suszonego rozmarynu, a Basilica przybiera nieco pudrową sproszkowaną teksturę. Podobieństwo maleje z czasem, gdy wyraźniej daje znać o sobie szafran, na szczęście nie sterylny ganymedowy, a raczej kojarzący się ze skórą do tego stopnia, że nie mogę się oprzeć wrażeniu obcowania z grubym kawałkiem bydlęcej dwoiny. Jest też jakiś element kojarzący się z sziszą. Kadzidlak? Nie, w powietrzu perfumy pachną głównie rozmarynowo-skórzanie. Również i oud w delikatnej lekko podfermentowanej formie czuję dopiero gdy się świadomie wwącham z bliska. Proste, przyjemne i oryginalne pachnidło.


Oba zapachy z linii GCC oceniam wyżej pod względem walorów kompozycyjnych niż dwa testowane wcześniej z linii Taif. Pomimo niewielkiego skomplikowania konstrukcji skupione są wokół wyrazistego motywu przewodniego. Nadal jednak nie urzekły mnie na tyle, żebym myślał o flakonie. Natomiast trzeba mieć na uwadze, że są zdecydowanie bliżej niszy, czyli mniej wpasowują się w gusta masowe, gdzie za T10 wleciał komplement już pierwszego dnia, co jest u mnie rzadkością.


Ilustracja: zajumana ze strony producenta

#perfumy #arabskieperfumy #recenzjeperfum #smrodysaradonina

7115d48a-7c1b-49fc-a87d-3c436d56515c

@saradonin_redux pełna zgoda co do obydwu zapachów, ogólnie te z linii GCC są lepiej zrobione niż T, co do Oman to używałem z przyjemnością ale też rozważam puszczenie buteleczki w świat.

@Cris80 Mi właśnie Oman nie przypadł do gustu. Z całej linii GCC zostały mi tylko trzy zapachy, Kuwait National Day (już nieprodukowany), GCC (przekozak, top 10 perfum), a także Bahrain w starym wydaniu. Ten ostatni to mocarz, ale co ciekawe nie czuję w nim skóry jak nasz przyjaciel @saradonin_redux a bardziej ciężką tonkę z sandałowcem i całkiem sporo migdałów które są niby w bazie sądząc po liście nut.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować