Piękny słoneczny dzień, więc taki wesoły #jazz sobie gra.
Tingvall Trio - Grrr (z albumu Norr, 2008)
https://youtu.be/gnGp03hO9Cs?si=JOTumkQ4vS2tWgl6
#ecmstylejazz #nutysaradonina

Wj 30,34-38
Piękny słoneczny dzień, więc taki wesoły #jazz sobie gra.
Tingvall Trio - Grrr (z albumu Norr, 2008)
https://youtu.be/gnGp03hO9Cs?si=JOTumkQ4vS2tWgl6
#ecmstylejazz #nutysaradonina
Zaloguj się aby komentować
Dziś coś polskiego i w mojej ocenie absolutnie mistrzowskiego.
Nawet nie wiem jak to sklasyfikować, bo zespół łączy w jedną spójną całość elementy jazzu, rocka i metalu progresywnego.
Indukti - Ninth Wave (ostatni utwór z albumu Idmen, 2009)
https://youtu.be/Bqpf-1dnNwg?si=2ydtFTTutUGZvWdH
#rock #progressivemetal #nutysaradonina
Zaloguj się aby komentować
Chyba mogę już się trochę pochwalić, może @AdelbertVonBimberstein przyjmie mnie do klubu #galaretkanomore
Zacząłem ostatni 28 tydzień redukcji (nieco ponad pół roku), zrobiłem sobie z rana nogi, poślad i trochę brzuch, wracałem już się umyć, patrzę, a tu wagę postawili z analizatorem składu ciała. Wynik okazał się lepszy niż sądziłem, bo wyglądam bliżej 10% BF. Tak czy inaczej zadowolony chłop, poszło 86kg -> 68kg (na czczo było 67,3kg), spodnie 3 rozmiary węższe, samopoczucie lepsze, a i plecy dawno nie bolały.
W planie 2 tygodnie na utrzymaniu, a później powolne budowanie masy.
#hejtokoksy #dieta#chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Co ten Filip? szaty liturgiczne, perfumy, a teraz również skarpety
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś na wieczorny spacer wybrałem fantastyczny album od dwóch artystów na co dzień obracających się w zupełnie różnej stylistyce:
Erik Truffaz & Murcof - Being Human Being
A w nim utwór numer 2: Warhole
https://youtu.be/WqRlNqACNNk?si=gMGy-O77TWPV3gGk
#jazz #muzykaelektroniczna #darkjazz #nutysaradonina
Zaloguj się aby komentować
Filippo Sorcinelli kolekcja Atmosphere d’Emotion
Na wstępie chciałbym zwrócić uwagę na dwie kwestie, które warto wziąć pod uwagę przy podejściu do takich zapachów. Po pierwsze, kompozycje z tej kolekcji odwołują się do zapachów i wrażeń związanych ze zjawiskami atmosferycznymi, a ich celem nie jest bycie użytkowym przyjemniaczkiem na prezent imieninowy dla wujka. Po drugie, ponieważ są to zjawiska niematerialne, niemożliwe jest stworzenie czegoś w rodzaju „absolutu wiatru”; w związku z tym, kompozycje te w dużej mierze opierają się na molekułach wodnych i powietrznych. Dlatego też, jeśli ktoś jest purystą naturalnych składników, to nie znajdzie tu dla siebie nic ciekawego.
mgła
Nebbia Densa
Wilgotna zieleń, z tej zieleni wyłania się wetyweria, ale nie jest to świeże trawiaste oblicze, ma w sobie coś nieprzyjemnie zepsutego, ktoś zapomniał wypróżnić kosza z kosiarki i trawa zaczęła gnić. Z czasem tą zgniliznę zastępuje wodny akord. Nie podoba mi się, choć fajnie pokazuje, że wetywerią można zagrać na różne sposoby.
Nebbia Fitta
Otwiera się intensywnym zapachem ziemi, czarnej do kwiatów. Z ciągu kwadransa ewoluuje w kierunku paczuli i mokrego drewna, co w efekcie przypomina zapach zbutwiałego pnia drzewa. Gdzieś w tle pojawia się jeszcze jakiś akcent kamforowy i w tej ziemisto-paczulowej formie trwa już do końca, czyli fajne, ale też trochę nuda.
Nebbia Spessa
Bliżej nieokreślone wodne molekuły bez typowego dla calone melona/arbuza, bez morskich skojarzeń. Faktycznie ma coś z porannej mgły. Świeże, zimne i transparentne. Sterylna czystość skojarzyła mi się z kliniką okulistyczną. Mało perfumowa kompozycja, liniowa, monotematyczna, ale też bardzo przyjemna i komfortowa. Genialnie mi zagrała pewnego mroźnego poranka. Wydaje się, że nie ma wielkiej mocy, ale niesie się w powietrzu pozostawiając wrażenie chłodu i czystości.
deszcz
Pioggia Debole
Zaraz po aplikacji przywitała mnie kwaśna bergamotka w towarzystwie morskich molekuł i sosnowego wunderbauma. W efekcie jednak to połączenie zamiast odświeżyć to zazgrzytało detergentem. Coś tu nie gra, gryzie, pachnie tanio, chemicznie, agresywnie jak żel do łazienek. Nie no ja nie chcę pachnieć jak świeżo umyty kibel. Najsłabszy zapach w całej atmosferycznej kolekcji.
Pioggia Forte
Niewiele się nie zmieniło względem mojej poprzedniej opinii:
“Syntetyczny świeżak morsko-cytrusowo-kwiatowy na piżmowej bazie. Przypomina randomowy męski zapach z Sephory w 1999 roku. Stylistycznie i jakościowo postawiłbym go gdzieś obok flankerów Azzaro Chrome albo L'Eau d'Issey. Nawet różowa skwitowała: "Pachniesz jakimś brutalem", czyli tanim stereotypowym męskim zapachem z przeszłości. Po kilku godzinach wychodzi jeszcze ten sam utrwalacz co w Lorenzo Pazzaglia Black Sea, który ciągnie się do następnego dnia i wytrzymuje prysznic, co wyjaśnia rewelacyjne parametry tych perfum.“
Dodam tylko, że przy bardziej wnikliwej analizie przed zestawieniem z półką drogeryjną kompozycję ratuje przyjemna magnolia, kwiat który tym razem dostrzegłem prawdopodobnie dlatego że nawąchałem się już trochę Bortnikoffa. Nadal jednak jest to zdecydowanie jedna ze słabszych pozycji w kolekcji.
Pioggia Moderata
Kojarzycie taki charakterystyczny zapach wyczuwalny kiedy po długim okresie suszy zaczyna padać lekki deszcz? Bardziej pachnie wówczas kurzem niż deszczem. To to jest to. Elementy ozonowe połączone z kurzem i ziemią. Mimo ograniczonej wartości użytkowej, realizacja tematu jest perfekcyjna. Zdecydowanie najlepszy zapach z linii deszczowej, w pewnym sensie wręcz genialny.
wiatr
Brezza Leggera
Trafnie nazwane. Naprawdę sprawia wrażenie lekkiej bryzy poprzez połączenie elementów ziołowych z morskimi molekułami i olejkiem sosnowym. W tle odrobina bliżej niezidentyfikowanej słodyczy i zakurzone kadzidełko w stylu Plein Jeu. Z czasem pojawia się więcej elementów drzewnych i piżmowych, ale cały czas efekt jest czysty, wodny i przestrzenny, trochę przypomina zapach ubrań suszonych na wietrze. Sam nie wiem, z jednej strony jest piekielnie drogo jak na taki syntetyczny twór, a udział wodnych molekuł zbyt duży jak na mój gust, z drugiej strony koncepcyjnie jest spójnie i nie wykluczam, że latem to się sprawdzi.
Ruah
Otwarcie jest cytrusowe, ultraświeże, uzupełnione akcentem wodnym. Z czasem przybiera formę nieco spożywczą, przypomina mi cytrusowe cukierki pudrowe albo cytrynowy krem. Coś podobnego czułem w którymś Bortku z kolorową etykietą. Jak najbardziej ok jako letniaczek-świeżaczek, ale szału nie ma, równie dobrze mógłby to być jakiś flanker jakiegoś AdG.
Vento Forte
Przez pierwsze kilkanaście sekund gumowy smród nowych opon, a zaraz potem ‘wow’, bo zapachniało błotem, a może błotną kałużą. Nie wiedziałem, że da się stworzyć taki akord, intensywnie ziemisty, mokry, brudny, trochę zielony. Obrazu dopełnia świeży motyw ozonowy, jak powietrze po burzy. Czyli razem mamy błoto po burzy. Fajnie nie? Znów mam 5 lat, na nogach kalosze i skaczę po kałużach. Stopniowo ewoluuje w kierunku zielono-wodnym, ziemia i ściółka przemoczona deszczem. Świetny, fascynujący zapach, bardzo mi się podoba, ale rozumiem, że większości może się wydać zbyt dziwny jak na perfumy, bardziej do doświadczania niż pachnienia “ładnie”.
Vento Impetuoso
Otwarcie jest dymne i ziemiste, może zmieść wrażliwe nosy. Akord dymny w stylu Fumidusa, czyli mocna wędzonka, podobnie uzupełniona w tle wetywerią, z tą różnicą, że whisky zastąpiono ginem, bo daje o sobie znać zapach jałowca. Element ziemisty zaś jest bardzo obrazowy, przypomina Last Season Fusciuniego, albo jak kto woli ziemniaki w piwnicy. Nie, nie ziemniaki, tym razem buraki. Tak mi skojarzyło i już nie mogę się pozbyć tej myśli - tak właśnie pachną ubrudzone ziemią buraki.
flakon i podsumowanie
Nowy flakon wbrew pozorom jest fajny, wykonany z bardzo grubego szkła, nieregularny w środku, co wskazuje na ręczną robotę, ale przez to trudny w ocenie przy odprzedaży, bo z góry było jeszcze sporo powietrza. Natomiast korek rzeczywiście wyjątkowo niepraktyczny, wymaga starannego celowania by go właściwie założyć, a dzięki dyskusyjnej formie również nieustawny.
Poziom kompozycji zaś jak widać jest zróżnicowany, stylistyka również, znalazło się kilka pozycji, których może niekoniecznie chciałbym mieć flakon, bo nie są to perfumy stricte użytkowe, natomiast miło byłoby mieć odlewkę, by może niezbyt często, ale od czasu do czasu, w domowym zaciszu zaspokoić zachciankę obcowania z tak nietypowym zapachem.
Moi faworyci: Nebbia Spessa, Pioggia Moderata, Vento Forte
#perfumy #recenzjeperfum #filipposorcinelli #smrodysaradonina

Zaloguj się aby komentować
Idealny soundtrack na wieczorny spacer: H.U.V.A. Network - Ephemeris, a zaczyna się on tak:
https://youtu.be/yWpagpLOU5c?si=DLelFD4PoBAB\_NK8
#muzykaelektroniczna #psybient #nutysaradonina
Zaloguj się aby komentować
Coś dla fanów Meshuggah
Vildhjarta - Dagger (z albumu Måsstaden, 2011)
https://youtu.be/KnaClnVnj_c?si=oQLkHhFeWF92urHw
#metal #djent #nutysaradonina
Zaloguj się aby komentować
W fajnej cenie zobaczyłem, to się podzielę.
Nishane Wulong Cha - 4,9 zł/ml
Odleję 60ml, szkło 3zł.
Wysyłka InPost 12zł, DPD 8zł, ale po 31 marca, bo to z przedsprzedaży w luxury.
#perfumy #rozbiorka


Zaloguj się aby komentować
Dziś trochę odmienna stylistyka niż ostatnio
Nile - Execration Text (z albumu 'In Their Darkened Shrines, 2002)
https://youtu.be/44jRUTKDLYI?si=4L2JRrNFArg0y6Ae
#metal #deathmetal #nutysaradonina
Zaloguj się aby komentować
Ten pan pokazał, że na akordeonie można zagrać coś więcej niż akompaniament pod pijackie przyśpiewki.
Mario Batkovic - Ineunte Finis (z albumu Batkovic Solo, 2015)
https://youtu.be/0zJhhK64Cow?si=F6Sx-2xaglHPgicZ
#muzyka #minimalizm #postminimalizm #akordeon #nutysaradonina
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, taki piękny dzień i nikt się ze mną nie psikał?
Wyskakiwać #conaklaciewariacie siedzi.
Dziś wybór #sotd padł na jedną ze starszych kompozycji ulubionego włoskiego krawca - Plein Jeu III-V z pierwszej edycji, lekkie i eleganckie #perfumy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pozwolę sobie podbić, bo mało zostało, więc jednak jest szansa, że rozbiórka dojdzie do skutku. Mam też do odlania kilka innych pozycji od Filippo. Zapraszam.
https://www.hejto.pl/wpis/pewnie-niewypal-ale-sprobowac-nie-zaszkodzi-filippo-sorcinelli-brezza-leggera-13
#perfumy #rozbiorka
Zaloguj się aby komentować
Pewnie niewypał, ale spróbować nie zaszkodzi.
Filippo Sorcinelli Brezza Leggera - 13,4 zł/ml
Cena ostateczna może się nieznacznie różnić zależnie od kursu euro.
Odleje 35ml, od 5ml, ale zamówię dopiero kiedy się rozbierze całość.
Szkło 3zł. Wysyłka InPost mini 12zł, DPD 5zł
#perfumy #rozbiorka

Zaloguj się aby komentować
Fajna okazja dla różowych i nie tylko, bo moim zdaniem to unisex.
#perfumy #okazja

Zaloguj się aby komentować
Jak zwykle brakuje mi czegoś na sezon wiosna-lato, a zobaczyłem w notino zupełnie nieznanego mi Carnera.
Carner Sal Y Limon - 4,1 zł/ml
Odleję 60ml. Szkło 3zł (5, 10, 20ml)
Paczkomat mini 12zł, DPD do punktu 8zł.
#perfumy #rozbiorka


Zaloguj się aby komentować
Hejka koksy, sprawa jest. Po wieloletniej przerwie wróciłem do przerzucania żeliwa i aktualnie trenuję dość krótko, czyli mniej więcej od czerwca. W październiku zacząłem redukcję, bo dość bebza itp. stwierdziłem, że na 40 urodziny do⁎⁎⁎ię formę życia, bo co, ja nie dam rady? Aktualnie kończę 24 tydzień na deficycie i jestem bardzo blisko zamierzonego celu, którym było zejście do 10% BF. Dietę mam ładnie ogarniętą, wagowo wyszło póki co 86kg -> 69kg (ok 12% BF, ale bez skanu, to nie do końca wiadomo tak naprawdę).
Niestety dziś zauważyłem mocny spadek siły w wyciskaniu: najbardziej poleciał bench press, nieco mniej shoulder press i rozpiętki na bramie. Spadki dotyczą głównie ćwiczeń typu push, bo np. plecy cały czas powoli progresują. Liczyłem się ze stagnacją na redukcji, czy nawet niewielkim spadkiem, ale tak gwałtowne pogorszenie to chyba znak. Wrzucam zrzut z Hevy, żeby było jasne o jak gwałtowny spadek chodzi, no nie jest ładnie.
Na zdrowy rozsądek mam 3 opcje:
Kontynuować redukcję aż osiągnę pierwotnie zamierzony cel (jeszcze 4-6 tygodni), licząc się z dalszym spadkiem siły i masy mięśniowej.
Kończyć redukcję wcześniej i najwyżej skrócić okres masy (w planie lean bulk), żeby się nie spaść jak świnia, a cel BF dobić przy następnej redukcji.
Pociągnąć jeszcze tydzień-dwa, obserwować spadki, jeśli się powtórzą, to wówczas kończyć.
#hejtokoksy #silownia #dieta


@saradonin_redux mordunio, 3 tyg zrob na lekim surplusie i potem kontynuuj redukcje do zamierzonego celu. 23 tyg na deficycie to meczaca sprawa, j⁎⁎ie tez po hormonach, spadki sa uzasadnione.
Noe boj sie wejsc na surplus, nie przybierzesz zbyt duzo jesli to bedzie 200-300 kcal, odbudujesz sily, a dalszy etap redu bedzie szybszy i przyjemniejszy.
Tyle tygodni na minusie to moga robic otyli ludzie, zeby ratowac zdrowie, a nie aktywny chlop w sile wieku, wazacy 70kg.
Zaloguj się aby komentować
Tak było, nie kłamię.
A tak naprawdę to: "Pasteur: The Chemist Who Transformed Medicine", Robert Thom, 1952 , olej na płótnie
#perfumy #perfumemy #heheszki #malarstwo

Zaloguj się aby komentować