I jeszcze jedna, majówkowa jazda "regeneracyjna". Pierwsza połowa pod wiatr, druga połowa z wiatrem. Chwila kontemplacji w lasku nad jeziorem i do domu.
#zaliczgmine +4 do albumu.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Sobota. Miał być wyjazd "regeneracyjny" po piątku, a wyszło że zmęczyłem się bardziej... Na pocieszenie wpadło 6 gmin. Jeszcze udało mi się takiego bydlaka w trakcie lotu złapać, szkoda że jakość słaba, bo zoom x12 był :(
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Święto pracy, więc i robota musiała być zrobiona należycie. Niby wiatr na południe, pojechałem na południe, ale no tak nie do końca z tym wiatrem. Jeszcze całą drogę lekki wznios był - z mazowieckiego do świętokrzyskiego.
Przejechałem przez Warkę - ładny ryneczek, dużo sadów, które jak jeszcze bardziej zakwitną to będzie mega widok.
Przejechałem przez Radom - miasto mem, na rynku nie ma nic, DDR to jakieś nieporozumienie.
#zaliczgmine +13
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Poszedłem pojechać autem jeździć na rowerze. Nogi jeszcze zmęczone po maratonie i sobotniej jeździe. 8km przed końcem trasy kapeć. Na szczęście po podwójnym dopompowaniu i mocniejszym nadepnięciu dało się dojechać do auta bez zmiany dętki.
Pozytywne zaskoczenie podczas jazdy "zupełnie nigdzie" - na wioskach jest coraz więcej asfaltowych DDR, zrobionych względnie sensownie.
#zaliczgmine +8
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
W Obwarzanku coś się ruszyło z poprawą DDR? Jestem w szoku:) Kiedy ostat i raz jechałem do Wawy od południa, to przejazd przez wszystko co jeszcze nie było Warszawą to była męka.
Przebiegłem, ale się nie cieszyłem (może tylko trochę).
Błędy z poprzednich lat poprawiłem, ale żeby nie było za dobrze, to pojawiły się nowe. Na początek, w piątek rano, od samego przylotu do Paryża, zatkany nos. W sobotę kupiłem tabletki na alergię, około godziny 18 wziąłem 2 na raz (na opakowaniu napisane 1 na 24h). Trochę pomogło. W niedzielę przed 6 rano, żeby być "pewniejszym", wziąłem kolejne 2 tabletki. O 6:30 zaczęło mi się kręcić w głowie przez to. Pierwszy raz miałem wątpliwości czy w ogóle startować.
Rano było kilka stopni - może 6-7. Na start wpuszczali zgodnie ze strefami - zadeklarowanym czasem. Moja strefa miała zaczynać o 1010. W strefie byłem kilka minut po 9, żeby się trochę rozgrzać. No i tak czekam na start, i czekam, i czekam... zdążyłem się schłodzić, a nawet już mi zaczynało być zimno. Finalnie około 10:50 przekroczyłem linię startu. Już wiedziałem, że cały misterny plan... się nie uda. Na trasie woda była nalewana z węży (kranówka prosto z wodociągów), robiły się kolejki bo każdy czekał aż mu naleją. Po chłodnym poranku, przyszło ciepłe południe. Na całej trasie wypiłem około 2,5l wody i izo, które miałem w kamizelce. Jadłem tylko suche, słone krakersy.
W biegu uczestniczyło około 57k osób, prawdopodobnie kolejny światowy rekord. Prawie na całej trasie stali kibice.
Tymczasem, na ten sezon, rok, a może dłużej, odkładam buty biegowe i idziem jeździć na rower. Powodzenia wszystkim.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Poniedziałek: <sprawdza pogodę> - o, fajny weekend się szykuje na mazurach, pojadę sobie MPR
Wtorek: <sprawdza pogodę> - o, deszcz ze śniegiem zapowiadają.
Środa: ...
Czwartek: ...
Piątek: <sprawdza pogodę> - żadnych zmian, trzeba coś innego wymyślić
Sobota: <sprawdza pogodę> - wiatr na na północny wschód, 20 stopni. Kierunek Białystok. Szybkie ogarnięcie trasy żeby zaliczyć nowe gminy, bilet powrotny na pociąg o 18:15 kupiony.
Niedziela: pobudka o 5:30. Marne śniadanie, 4 tosty z serkiem topionym. I nagle... MAM PLAN! Jaki? SPRYTNY. Se pomyślałem "a jakby tak lekko mocniej nacisnąć na pedały i spróbować zdążyć na pociąg o 16:15? Co złego może się stać, przecież maraton dopiero w przyszłą niedzielę? Najwyżej poczekam chwilę do 18. Wyjechałem 7:11, 9h na dojazd razem z przerwami. Po 80km miałem średnią 27,8km/h. Na 110km spadła poniżej 27 bo szukałem jakiegoś otwartego sklepu (nawet żabka była zamknięta). Na szczęście na całej trasie były 2 otwarte stacje. Finalnie dojechałem o 15:45, szybciej niż się spodziewałem.
Jako prezent na zajączka dostałem wiatr w plecy, przez ponad 90% trasy :D
#zaliczgmine +15
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@wonsz nie widzę różnicy między jechaniem gdzieś pociągiem i powrót rowerem, a jazdą gdzieś rowerem i powrót pociągiem... milion razy lepsze niż kręcenie się w kółko po tych samych trasach, i miliard razy lepsze niż siedzenie w domu.
@pjib myślę, że koledze nie chodzi o jazdę pociągiem z rowerem samą w sobie, co o celowy wyjazd, aby wracać z wiatrem. Ostatecznie, z tymi co mają "problem" z turystyką rowerową i tak nie warto rozmawiać
Miałem do wyboru 2h biegania albo 120km na rowerze. Wybór był prosty. Wiatr okrutnik dokuczał, z rana słońce nie grzało, palce w stopach prawie zamarzły.
#zaliczgmine +7
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dwa urlopowe wyjazdy. Jeden miał być jako pielgrzymka w intencji dobrej pogody na ten sezon, ale nie starczyło czasu podjechać pod kościół. Jakby co to nie moja wina :) Przy okazji wpadło 6 gmin.
Drugi wyjazd w celu zobaczenia radiostacji w Gliwicach, której przez 30 lat mieszkania na śląsku, nie widziało się ani razu :D
#zaliczgmine +8
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@pjib u mnie po tej odwilży nasypało kilka cm śniegu. Zrobiła się warstwa błota pośniegowego i pięknego śniegu. I dopiero wtedy to zamarzło. I jest super, bo błoto pośniegowe skrzeplo I nie jest sliskie, na tym jest mily snieg. Ogólnie idzie się po tym ciężko, jak w lesie, ale nie jest slisko i ryzyko gleby to raczej w wyniku potknięcia