Dzień dobry! Ostatni bieg dał mi w kość mocniej niż się spodziewałem, ale jednak przyjeżdżając do rodziny regeneracja nie jest zwykle optymalna XD Dziś z rana spokojna przebieżka ale kilka górek i tak zrobiło swoje i tętno mi podbiło. Miłego!
Dzień dobry! Pierwszy bieg w tym tygodniu, poniedziałek zawalony pracą, we wtorek oddawałem krew więc odpuszczone a w środę podróż.
Dziś trzeba było coś porobić, a idealnie się wpasowało że będąc u rodziców oddałem do mechanika w mieścinie obok samochód. Zamiast angażować transport to zrobiłem sobie bieg po rejonach jury krakowsko-częstochowskiej i od mechanika pobiegłem odwiedzić dziadka na kawę. Zupełnie idiotycznie włączyłem jakiś trening z Garmina ale już sam podbieg na starcie trasy spowodował że go olałem bo warunki nie były do tego.
Sama trasa bardzo fajna, oprócz jednego rozkopanego fragmentu po którym buty skończyły jak na załączonym obrazku XD Wyszło 135 m przewyższeń, a to całkiem miła odmiana względem biegania po płaskim Wrocławiu. Nawierzchnie różne, od asfaltu przez kamienie, leśne ścieżki i błoto, fajny test dla moich butów i jestem zadowolony z tego jak się sprawdziły, jedynie błoto im nie pasowało. Do tego spotkane mnóstwo kotów a to zawsze powoduje uśmiech na moim ryjcu. U dziadka kawka, serniczek, pogadaliśmy i zrobiłem sobie jeszcze szybkie przepalenie nóg do domu rodziców. Miłego!
Jak to na weekend zwykle bywa pan Garmin powiedział że trzeba zrobić dłuższy bieg, tempo ok 7 min/km. Taki stan rzeczy bardzo mi odpowiadał bo na intensywne bieganie zdecydowanie nie byłem w formie. Rano szybki wypad w góry z rodzinką, a wieczorem z córą obejrzeliśmy formułę, a jak to zwykle przy tym bywa trzeba było schrupać coś mniej zdrowego. Takie połączenie zdecydowanie nie wróży predyspozycji do robienia życiówek :D Ale robota odbębniona, z czystym sumieniem można kończyć weekend, miłego!
Witam serdecznie. Dziś pierwszy raz pan Garmin powiedział: interwały. 7x1 min, tempo 4:40 jako trening beztlenowy. Od rana morko bo noc była deszczowa, rozgrzewka ciężko szła ale jak już się rozkręciłem to mega fajnie się śmigało te powtórzenia, nigdy wcześniej biegania w tej formie nie robiłem Ciężko mi było złapać to tempo docelowe i w praktyce wychodziło za szybko, ale i tak czułem że mam zapas. Gdy taki bieg wskoczy w sugestiach to wręcz jak nagroda za klepanie bazy, zwłaszcza że skuliłem łeb i zacząłem biegać sporo wolniej i trzymam się tego co podpowiada zegareczek.
Na ostatnie kilka minut chłodzenia złapał mnie deszczyk ale był bardzo przyjemny, przebiegłem koło stawiku pic rel a nad głową przeleciała mi piękna czapla. Serwus, miłego wszystkim!
Dzieeeeeeń dobry! Mój akurat pracujący ale trzeba było bieganie zrobić, zwłaszcza że odeszło odprowadzanie do przedszkola. Z tej okazji zamiast bazy wziąłem trening który miał być jutro czyli rozgrzewka i 16 minut próg. Fajnie się biegło, w końcu mogłem się nacieszyć moimi nowymi Asicsami bo nie przepadają one za wolnym tempem. Nastał listopad i od razu kolorowo się zrobiło w mieście krasnali, z dnia na dzień. Miłego!
No witam koledzy, kto dzisiaj zarzucił już Encre Noire? Ja akurat w biurze terroryzuję współtowarzyszy na bogato wypsikany Sultan Vetiver od Nishane. Nawijajcie #conaklaciewariacie
Miałem z tej okazji obficie spryskać się Olympic Orchids Nightflyer, bo wali kryptą i trupem, ale postanowiłem nie terroryzować rodziny więc dziś wleciał Nasomato - Pardon
@minaret Czaiłem się od kilku tygodni na użycie Encre Noir, ale wpadł jednak Dior homme intense, a na wieczór Memo African Leather (to już drugie Leather od Memo jakie testuje i znowu nie czuje żadnej skóry, tak samo w Russian, już eau de Cedre ma o wiele wyraźniejszą skórę )
Jeszcze udało się wcisnąć jeden bieg na październik, swojego planu nie zaliczyłem ale bywa. Na początku mocno padało, na tyle że wziąłem z domu kurtkę. Oczywiście okazało się że będzie przydatna jakieś 5 minut i się tylko zgrzałem XD
Chyba ostatni bieg października, niestety miesiąc wypadł słabo. Najpierw choroba i potem tydzień sam w domu z córą, w drugiej połowie się trochę pobiegało ale odezwała się kostka. Dziś bardzo spokojny bieg żeby sprawdzić czy noga działa, wygląda na to że tak. No cóż, głowa do góry i w listopadzie trzeba będzie trzaskać więcej :D
Serwus koledzy! Jesienne liście skusiły sok o ich kolorze i do biura wjechał dobrze znany Gucci Guilty Absolute. Pierwszy raz w tym sezonie i siadł fantastycznie, warto było czekać :D
Loewe 7 Plata zapach wytrawny połączenie mięty i mandarynki daje fajne świeże uderzenie po kilkunastu minutach do głosu dochodzi imbir który dodaje pikantności całej kompozycji na mnie najbardziej wyczuwalne jest kadzidło którego jestem fanem zapach uniwersaln , który można nosić przez cały rok, w dzień i w nocy - co to Loewe 7 Anonimo to kompozycja bardziej złożona z przyprawami i trochę innym wydaniem kadzidła posiadam flakon Anonimo w starszej wersji również lubię aczkolwiek zdecydowanie wolę nosić jak na dworzu jest zdecydowanie niższa temperatura z czystym sumieniem polecam zapoznać się z całą seria 7 od Loewe.
Hej! Franck Boclet - Leather. Bardzo dobry; oprócz skóry czuć coś na modłę rozpuszczalnika ftalowego i troszkę jakichś takich kardamonowych, tudzież kwiatowych nutek. Noseblind po 10 minutach. Ale czuję, że jest, bo daje o sobie znać od czasu do czasu.
Zacząłem sobie biegać sugestie Garmina, wbiłem jakiś teoretyczny bieg w grudniu i mi podsuwa treningi. Co skończę aktywność to kolejną bazę mi podaje w wolniejszym tempie, weryfikuje leszcza jakim jestem XD Ale nie ze mną te numery, będziemy się napierdalać
Zapoznawania z Garminem ciąg dalszy, dziś sobie strzeliłem bieg z jego sugestii czyli 40 min bazy co idealnie trafiło w moją nitkę na 6 km. Miało być mokro, ale po 10 minutach tak się rozpadało że zacząłem żałować ze nie wziąłem starszych butów XD Myślałem czy nie przedłużyć biegu ale znów odzywa mi się piszczel, te same objawy co w sierpniu, oby tylko chwilowe
Serwus, powiedzmy że test nowej zabaweczki, chociaż w terenie dobrze znanym. Miałem jednocześnie włączonego Garmina, mibanda i Stravę i po złości zacząłem biegać pod wiaduktem między filarami. Jak się można domyślać nikt nie był idealny ale Garmin wypadł najlepiej z multiband giepeesem.
@minaret stan wytrenowania w garmin connect otrzymasz dopiero po kilku treningach nie od razu. Zacznij w nim chodzić na codzień,zliczy Ci codzienne kroki. Połącz sobie garmin connect ze stravą - mamy tam grupę biegową hejto , można sobie dodawać wyzwania oraz algorytm może Ci złożyć plan trenignowy. To co niedawno odkryłem,to że garmin connect może wyznaczyć Ci trasę biegową w nowym,nieznanym miejscu. Wystarczy wpisać dystans oraz kierunek,w którym ma być wyznaczona. Póki co to tyle.
@minaret dowiedz się w jaki sposób za pomocą klawiszy możesz zresetować urządzenie. Miałem tak że zegarek zawiesił się podczas treningu i nie reagował na przyciski. Po resecie mogłem wznowić aktywność tak jakby była zapauzowana i tyle.
Serwus koledzy, od rana mamy tu ruch i z tego wszystkiego nikt nie zapytał #conaklaciewariacie zatem wchodzę cały na biało. Opowiadajcie co tam dziś zarzucone. U mnie niby Prada Amber Pour Homme ale dalej też dociera do mnie Frederic Malle Promise, którego miałem na sobie wieczorem. Pomimo prysznica i kilkunastu godzin dalej się bydlak trzyma, a momentami czułem go bardziej niż Pradę XD
Reszta z dekantu hao barari. Zapamietalem go jak slabiaszka na wiosne. A daje caly dzien przy dwoch mikro psikach. Chyba ze dekant sie wysuszyl i sam olejek zostal...
Dobry wieczór, dziś taki bieg o żeby strzelić dyszkę. Pierwszy w tym roku długich ciuchach na wszystkich kończynach, jesień oficjalnie otwarta :D Po ciemku się nie udało żadnej ładnej fotki zrobić więc wyjątkowo wpis bez niej :D Serwus!
Witam w tym ważnym dniu! 🇵🇱 Obowiązek obywatelski już za mną, słonko pięknie dziś się pokazało ale w towarzystwie wiatru. Mimo tego ostatniego bieg oceniam na osiem gwiazdek. Lecimy dalej i odrabiam zaległości, serwus!
Serwus! Pierwsza połowa października wypadła bardzo słabo pod kątem biegowym. Na początku miesiąca choroba i ogromna ilość pracy, w drugim tygodniu musiałem sam zostać z córą no i szans na wyjścia nie było. Tym smutnym sposobem dziś dopiero trzeci bieg w miesiącu, ale już musiałem bo w nocy śniło mi się bieganie XD Na odrdzewienie 6 km spokojnym tempem, ale trzeba będzie zwiększyć częstotliwość żeby dobić do 100 km w miesiącu.
Plany biegowe na pierwszą część miesiąca się trochę posypały, w pracy od cholerny nadgodzin, trochę choróbsko trsyma. No same przeciwności. Dzis taki bieg bez planu dla przepalenia nóg i przewietrzenia płuc