Zdjęcie w tle

krokietowy

Fanatyk
  • 2701wpisy
  • 340komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak byłem mały, to myślałem, że tak jak rodzice, przepracuję większość życia w jednej firmie.

Jak zwykle życie układa się zawsze inaczej niż planujemy i w ciągu 5 lat miałem już 4 różne prace(i mam nadzieję że tempo ich zmiany w końcu zahamuje).


  • staż z urzędu - pierwsza praca wzięta by się wkręcić na rynek i zrozumieć na czym polega, spoko atmosfera, ciekawe choć czasami monotonne i zwykle dość proste czynności z tym związane - jedyny problem który widziałem to wypłata - staż w wysokości połowy minimalnej(tak, to było legalne) nie zachęcał zbytnio. Dotrwałem do końca, bo wynagrodzenie to był jedyny problem a ludzie byli bardzo spoko i było całkiem dużo czasu na wkuwanie na studia gdy akurat nic ważnego nie było do roboty.

  • mała firma - kilku pracowników, niemal wszyscy uczyli się w tej samej szkole i się znali długo, więc czułem się w ich towarzystwie nieco jako taki podrzutek, choć starali się mnie jakoś "wgrać" do zespołu. Praca ciekawa i trudnawa. Miałem jakieś krótkie wprowadzenie i coś tam grzebałem przy różnych sprawach, korzystając głównie z dokumentacji lub pisząc swoją. Jednak bardzo dużym problemem w firmie była komunikacja i dopiero wtedy zrozumiałem jak ona jest ważna w pracy. Jako młodzik, bardzo często nie wiedziałem co robić, bo albo napotykałem jakieś blokery albo po prostu zadania się kończyły. Pisałem do kolegów/przełożonych z pytaniami, jednak bardzo często odpowiadali po kilku godzinach albo wcale, co uniemożliwiało mi pracę. Nie muszę chyba pisać, że mój wkład w firmę był dość mizerny i szef pożegnał się ze mną po kwartale - nie dziwię się mu się i szczerze mówiąc cieszę że zakończyliśmy współpracę, bo z perspektywy czasu nie wygląda by była ona dla nas obu korzystna w dłuższej perspektywie.

  • państwowa firma - jak powiedział jakiś znany myśliciel "Człowiek musi jeść" więc dorwałem pracę informatyka z pogranicza moich kompetencji. Jak na firmę, to bardzo dużo było takich wykładów o bezpieczeństwie, zasadach firmowych, różnych kursów i testów z nich. Zajmowaliśmy się w małej grupie obsługą jakiegoś wewnętrznego programu i pomocą innym użytkownikom. Nauka programu, którego nigdzie indziej nie ma i się nigdy nie przyda i kontakty z nietechnicznymi użytkownikami to były dwa minusy tej pracy. To była moja pierwsza praca w formie zdalnej i się w tej formie zakochałem - nie musiałem stać w korkach i tracić około 2h dziennie na dojazdy/przygotowanie do pracy. Atmosfera i organizacja pracy była bardzo fajna - codzienne sprawdzanie wyników i planowanie dnia na plus kontrastowało z wolną amerykanką z poprzedniej pracy. Powoli zbliżał mi się koniec umowy a nie było możliwości jej przedłużenia, więc szefostwo chcąc zachować nieco przyuczonego pracownika(nasz dział współpracował z innymi, więc nieco liznąłem wiedzy z tych innych działów) zaproponowało mi stały etat na stanowisku, bardziej zgodnym z moimi kwalifikacjami. Zastanawiałem się nad tym, jednak pałka się przegła, jak z powodu wojny kazali nam przychodzić do biura ze względów bezpieczeństwa - rozleniwiłem się, więc praca w formie stacjonarnej, stała się dla mnie uciążliwością. Niecałe trzy tygodnie po tej decyzji opuściłem sam progi firmy i przeskoczyłem do następnej pracy.

  • średnia prywatna firma - nie wiem jak, ale udało mi się znaleźć pracę, która łączyła niemal wszystkie plusy poprzednich prac - dobra atmosfera, mentoring, dobra płaca, praca zdalna. Praca jest ściśle powiązana z moim doświadczeniem i kompetencjami, więc to kolejny plus. Od samego początku byłem wrzucony na głęboką wodę i na początku myślałem że nie dam rady, popełniałem masę błędów, ale okazało się że jednak radę dałem(ale oczywiście błędy popełniam i to ciągle sporo). Minusem jest czasami to że zadania nam zlecane czasami nie są w pełni opisane i musimy je sami sobie dodefiniowywać pisząc do wszystkich o skonkretyzowanie/dopisanie warunków do zadania, zamiast skupiać się na ich wykonywaniu. Takim pluso-minusem jest to że jestem odpowiedzialny za niektóre moduły choć jestem chyba najmłodszy stażem w firmie - z jednej strony pozwala to rozwiązywać nowe ciekawe problemy, z drugiej czasami to przytłacza. O ile nic się nie popsuje w między czasie, to chyba w tej firmie chciałbym przepracować pewnie kilka lat.

By w pełni zakosztować wszystkich opcji pracy, pewnie musiałbym założyć startup a potem zatrudnić się w korpo.


Co ciekawe gdy szukałem pracy, zawsze wysyłałem tylko jedno cv do wcześniej wyszukanej firmy, czekałem na odpowiedź i póki co zawsze się udawało że za pierwszym wysłanym CV byłem zatrudniany.


Czytając różne komentarze na internecie, najbardziej się bałem w firmach toksycznej atmosfery tworzonej choćby przez jednego z pracowników, bo to odbierałoby chęć do pracy, ale zawsze się udawało tego unikać.


Jeśli wam nie odpowiada praca, to jak widać, trzeba czasem pocierpieć by znaleźć taką, która będzie bardziej odpowiadała.


#praca

#pracbaza

Co się przejmujesz Miał byś się czym przejmować jak byś nie mógł znaleźć pracy a tak... jak nie ta to inna. Ja z drugiej strony pracuje już 9 lat jednej ale wcześniej przez pierwsze 3 lata na rynku pracy tez sporo poskakałem

@krokietowy Ja jestem w 16 pracy, lvl. 33. W sumie to nie w pracy, bo jestem obecnie freelancerem. Przez ADHD niegdy nie byłem w stanie zostać w żadnym miejscu na dłużej. Nie żałuję niczego, bo z każdego miejsca miałem jakieś doświadczenie, które mi pomogło później w życiu.

Także zmieniaj, próbuj testuj i się nie przejmuj.

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze co przychodzi na myśl, to skąd u nich takie fiksacje homoseksualne?


Ale wjechała kawaleria...


No i pojawiła się druga myśl. Skąd u nich tyle agresji?


Przykro się to ogląda

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem co mają w sobie te puste parkingi, ale widziałam kiedyś podobne zdarzenie i się zastanawiałam jak to możliwe skoro jest pusto

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio patrzyłem za możliwością zainwestowania w cokolwiek swoich wolnych środków i sprawdziłem ceny złota.

Wybiło je ostatnio poza skalę - myślałem że to jakiś krótki trend, ale ciągle ceny utrzymują się na wysokim pułapie


Jaki był powód takiego wzrostu wartości złota?


#zloto

#inwestycje

4661b290-9a47-4924-80d4-255ff4b13ed2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzieci trza pilnować, bo takiego kota czy psa można wziąć ze schroniska ale weź zrób nowe dziecko, ile to to roboty.

@mike-litoris przecież drugi chłop podtrzymywał okno żeby się nie zamknęło. Dlatego tak długo zeszło z wciągnięciem dzieciaka do środka.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować