325 062,18 - 1,82 = 325 060,36
Test testowy . #ksiezycowyspacer
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin


1. Bunkrołaz IV RP
325 062,18 - 1,82 = 325 060,36
Test testowy . #ksiezycowyspacer
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
318 + 1 = 319
Tytuł: Jest u nas fabryka w Warszawie - Opowieść o FSO 1951-1996
Autor: Praca Zbiorowa
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Daewoo-FSO Motor
Format: książka papierowa
ISBN: 83-909310-0-1
Liczba stron: 166
Ocena: 8/10
Książka spisana jako świadectwo pamięci o FSO w momencie wejścia w spółkę joint venture z koreańskim Daewoo. Opowieść głównie o fabryce i ludziach będących jej częścią. O samych szczegółach technicznych produkowanych samochodów jest stosunkowo niewiele. Książka skupia się na tym jak powstało FSO, jak się rozwijało i czym było na tle Warszawy i PRL-u.
#bookmeter #ksiazki #samochody #fso

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
325 433,66 - 7,75 = 325 425,91
Lekarz kazał chodzić, to w dni wolne będę chodzić bez celu. Cel wstępny jest taki, żeby odpalać Randonautica i dojechać we wskazane miejsce w promieniu 10 km komunikacją zbiorową, a wrócić pieszo. Ewentualnie w obie strony pieszo, jeśli wylosuje się blisko. Dzisiaj spacerek do odległego ukraińskiego sklepu po kilka frykasów.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@efceka Lepiej codziennie po trochę spacerować i wyrobić nawyk. Niż raz w tygodniu większą trasę robić. Powodzonka
@Djnx @Lubiepatrzec Ależ ja chodzę codziennie. Do niedawna po odstawieniu po południu samochodu pod zajezdnie, żeby mieć czym wrócić, tramwajem jechałem w miasto od razu na miejsce startu. Obecnie auto odstawiam rano, potem dojeżdżam do centrum, a stamtąd pieszo do domu. A potem dopiero pieszo/tramwajem (w zależności od odległości). Na dłuższych postojach na pętlach w miarę możliwości też chodzę po pustym tramwaju w te i we wte. W ten sposób potroiłem już liczbę kroków z telefonem w kieszeni w ciągu dnia (z 2500 na 7500).

@efceka A to przepraszam
Zaloguj się aby komentować
184 + 1 = 185
Tytuł: Wojna służb. Racja stanu
Autor: Aleksander Wasilewski
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Spybook
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-941888-0-1
Liczba stron: 288
Ocena: 2/10
Katastrofa smoleńska ujęta w świecie political fiction, z naciskiem na fiction. Cała armia RP przeprowadza niemalże zamach stanu, by wbrew rozkazom ratować pojedynczego GROM-owca, który przeżył katastrofę xD Wszystko podlane wojną służb, podsłuchami, i krwawymi strzelaninami. Z naciskiem na bardzo szczegółowy opis doznanych obrażeń i krwawej miazgi.
Odnoszę wrażenie, że książka ta nie była z nikim konsultowana. Nieistniejące samoloty, nieistniejące sprzęty, zmyślone procedury, sztuczne i pełne patosu dialogi w samym środku walki. Obrzydliwa grafomania. Gdyby nie literówki i powtarzające się (!) błędy ortograficzne, dałbym sobie wmówić, że to książka napisana przez Groka, czy inne czatdżipiti. Autor nie istnieje, wydawnictwo wydało tylko tę jedną książkę xD
Kupiłem na szybkości w dworcowej księgarni, aby czymś zabić czas, czekając na spóźniony pociąg. 18 złotych wyrzucone w błoto. Nawet nie próbuję jej odsprzedawać na OLX, tylko leci od razu do pojemnika na odpady kartonowe.
Po raz ostatni sugerowałem się oceną na lubimyczytać xD
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #bookmeterksiazkiczytajzhejtojezusmarian

Zaloguj się aby komentować
Po raz pierwszy od miesięcy zaczęła mnie męczyć zgaga. Lenistwo nie pozwoliło mi pójść do apteki. Mam sodę oczyszczoną, ale nigdy nie próbowałem i pewnie smakuje ohydnie.
Niewiele myśląc, strzeliłem kielona oliwy z oliwek.
JAK RENKOM ODJOŁ
#protip

Zaloguj się aby komentować
Małomiasteczkowy leniuch
#kitku #koteczkizprzypadku #kitkuspotted

Zaloguj się aby komentować
1 250 + 450 = 1 700
#oceankrwi #krwiodawstwo #barylkakrwi
No to w końcu debiut mam już za sobą. Specjalnie wybrałem się na "akcję wyjazdową RCKiK" do oddalonej o ponad 50 km miejscowości, bo tam zazwyczaj nie ma kolejek i wszystko idzie względnie szybko i sprawnie. Taki wuj xD Akurat była jakaś akcja specjalna oddawania krwi dla jakiejś dziewczynki i przybyło pół powiatu xD Mnóstwo ludzi z policji i SW. Akcja miała trwać od 8:30 do 12:30. O 8:30 byłem xdziesiąty w kolejce, do rejestracji dorwałem się o 12. Samą rejestrację wydłużyli minimum do 15:30. Fajnie, że dobrzy ludzie trzymali mi miejsce gdy latałem do sklepu, bo zdążyłem zgłodnieć xD Od rejestracji do donacji to już było szybkie pyk pyk. Leciało ze mnie jak z kranu, nie wiem czy chociaż pięć minut spędziłem na fotelu. Po donacji czułem się zupełnie normalnie, więc będę kontynuował dzieło. Dostałem kalendarz, czekoladę mleczną typu taniocha, ciasteczka z kakałem, migdały i orzeszki ziemne niesolone.
Na posiłek regeneracyjny wybrałem się do losowego bistro, które okazało się wielokrotnie nagradzanym liderem Polski w branży xD Na ścianach mnóstwo zdjęć celebrytów i och podpisy na ścianach. Byli też bracia Golcowie. Ale na zdjęciu był jeden. Czyli to jednak prawda, że drugiego dorabiają komputerowo jak w Ranczu.
#oceankrwi #krwiodawstwo #barylkakrwi
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@efceka jeżeli chodzi o psiarskich to oni tylko na takie akcje chodzą bo można się pokazać, zawsze im ktoś zdjęcie zrobi i później "o jaka policja super"
@cebulaZrosolu Tu akurat nie wszyscy byli umundurowani, a z rozmów między nimi wynikało, że razem służą. Może małe miasteczka rządzą się swoimi prawami.
@efceka u mnie co 2 miesiące jest akcja na azotach i tam przychodzą. Oczywiście bez kolejki a zdjęcia z akcji to 80% tylko oni xD
Nie lubię tam chodzić, na szczęście tylko kilka razy tak mi wypadało że musialem
@efceka gratki, pięknie!
@efceka Akcja miała trwać od 8:30 do 12:30. O 8:30 byłem xdziesiąty w kolejce, do rejestracji dorwałem się o 12.
To i tak mało ludzi w kolejce było. Mój rekord to byłem na 8:00 na otwarcie i czterdziesty w kolejce. Pierwszy co był to od 6:00 stał. Często lepiej przyjść później, a najlepiej to w ogóle na osocze na konkretną godzinę się umawiać.
Akurat była jakaś akcja specjalna oddawania krwi dla jakiejś dziewczynki i przybyło pół powiatu xD
Fajnie, że było dużo ludzi no ale nie ma czegoś takiego jak oddawanie krwi dla kogoś. Wszystko trafia do jednego wora i bank krwi nią rozdysponowuje według własnych potrzeb.
@Bigos To i tak mało ludzi w kolejce było. Mój rekord to byłem na 8:00 na otwarcie i czterdziesty w kolejce. Pierwszy co był to od 6:00 stał. Często lepiej przyjść później, a najlepiej to w ogóle na osocze na konkretną godzinę się umawiać.
Z tego co rozmawiałem z ludźmi, normalnie gdy RCKiK przyjeżdża do tego miasteczka, to maksymalna kolejka z rana to 20 osób, a potem to już w ogóle pojedynczo. Ogrom ludzi i długaśne kolejki to raczej domena centrów stacjonarnych, których będę unikał jak ognia.
Fajnie, że było dużo ludzi no ale nie ma czegoś takiego jak oddawanie krwi dla kogoś. Wszystko trafia do jednego wora i bank krwi nią rozdysponowuje według własnych potrzeb.
Ja tylko powtarzam, co ludzie między sobą mówili w kolejce. Tak czy owak, z jakiegoś powodu nagle pojawiło się 10x tyle ludzi, co normalnie.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#niestety #polityka #tramwaje
Na każdej pętli sprawdzamy wóz, by wyprosić niechcianych pasażerów, sprawdzić stan techniczny i przejąć pozostawione fanty. Wczoraj wpadło polityczne combo xD

Zmywasz takie rzeczy jakoś na bieżąco? Czy zwyczajnie ignorujesz/wpisujesz do książki?
Pytam, bo przynajmniej markery Edding da się stosunkowo łatwo zmyć bez śladu w przeciągu kilku godzin od użycia, a im więcej czasu mija, tym gorzej. Po kilku dniach już trzeba szorować.
Zaciekawiło mnie to, bo w pracy regularnie bazgram eddingami po sprzęcie, a potem to zmywam Izopropanolem / PCB Cleanerem
@MuojemuKotu Nie zajmujemy się takimi rzeczami. Naszym zadaniem jest prowadzenie pojazdu. Codziennie po zjeździe na zajezdnię, tramwaj przechodzi krótki przegląd z obsługą codzienną, a następnie po zaparkowaniu w nocy jest sprzątany przez dedykowaną do tego firmę.
@efceka katolicy zaczynają stosować metody sekt pokroju krysznowcow? XD
Zaloguj się aby komentować
Dziś wolne, więc znów jemy raz, a porządnie.
#efcekaznowużre #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj wjeżdżają mielone w ramach niedzielnego OMAD
#jedzenie #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
#tramwaje #zalesie
Na dworze -6 z tendencją spadkową, a ja dziś równiutkie 10h (maksimum ile mogą dać jednego dnia) na trasach do Leśnicy, które statystycznie są najczęściej wybierane przez królów Sparty.
Gaz pieprzowy jest, rękawiczki nitrylowe są, czas w końcu ruszyć tyłek po szczepienia na to i owamto.
Jeśli nie ma zagrożenia zdrowia i życia, to służby mają na nas wywalone i zostajemy pozostawieni sami sobie.
Tak więc dziś szykuje się dzień typu trudny pod patronatem Vanessy Paradis
@efceka czy jest tramwaj do Zalesia?
O panie, ale mi dałes teraz feelsy. Jak bylem gówniakiem mieszkałem na Biskupinie i jedną z rozrywek było wówczas wejscie w tramwaj nr 10 i na Lesnicę i z powrotem :)
@Ragnarokk Moje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa to właśnie wycieczka z babcią tramwajem na Leśnicę w tę i nazad.
@efceka
Ja jeżdziłem z dziadkiem
Co dziwne inne trasy jakoś nie były tak atrakcyjne.
Mmm, Vanessa i "żule w taxi". O ile dobrze pamiętam to mając naście lat nawet z parę razy mógł być "Koń z Valony" pod jej zdjęcia. A swoją drogą dopiero teraz się dowiedziałem szukając ile ma obecnie lat, że była przez 14 lat w związku z Johnny Deppem, ale rozstali się bo niedoszła teściowa jej nie cierpiała. No cóż, za mało pewnie srała do wyra
@JackDaniels oo, to jakaś nowa (pewnie nowa stara) teoria, bo narracja w Pudelkach była taka, że rozstali się przez romans Deppa z miłośniczką kakaowej pościeli
@Vampiress być może, nie wiem - to jakiś tam pierwszy strzał przy okazji szukania co tam u Vanessy teraz się dzieje. Najprawdopodobniej Johnny wymienił ją zwyczajnie na nowszy model, a wina poszła na mamusię żeby jemu opinii nie psuć
Zaloguj się aby komentować
I cyk, jajecznica
#gotowanietomojapasja #sniadanie

@efceka poka przed zjedzeniem, a nie już wysrane
@TheLikatesy zjedzone drugi raz smakuje lepiej
@efceka z zainteresowaniem poslucham więcej o twoich fetyszach kulinarnych oraz ich genezie
Flaki - tylko samo gęste.
@Ravm To mi przypomniało.
Flaki w chińskich restauracjach (tych dla chińczyków, nie poprawianych pod europejskie podniebienia) wyglądają właśnie tak, albo podobnie. Jadłem kilka razy, różne dania i za każdym razem były to najlepiej przyrządzone flaki jakich próbowałem.
Za to zupy - próbowałem rumuńskiej i jakiejś chińskiej (nie pomnę z której kuchni) - były mdłe, więc polska dalej rządzi.
Nie wygląda, kude.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ktoś musi w kółko jeździć, by świętować też mógł ktoś.
WSZYSTKIEGO NAWZAJEM
(Kto może niech zje za mnie dodatkową porcję barszczu z uszkami)
#swieta

Zaloguj się aby komentować
@efceka jakie to miało wygodne fotele... u nas na ulicy wujek kolegi mial z reichu takiego i latał na taxi
@Ten_koles_od_bialego_psa mialem pisac ze te fotele w welurku takie przyjemne były, kiedys to byl OPEL a teraz nie ma opla
@Jodzi mi szkoda że już nie robia takiego welurku...
co to za batmobil?
A otwarty? Złapałeś za klamkę?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1695 + 1 = 1696
Tytuł: Twoja domowa obrona cywilna. Jak mądrze zabezpieczyć i przygotować swój dom i rodzinę
Autor: Paweł Frankowski
Kategoria: poradnik
Wydawnictwo: Pascal
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383175676
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10
Nie jestem w stanie właściwie ocenić jej pod kątem merytorycznym. Czyta się przyjemnie. Jest prosta, zwięzła, posiada konkretne przykłady i sporą bibliografię. Opisuje rodzaje zagrożeń (od pożaru po trzesięnia ziemi), sposoby na radzenie sobie z nimi. Sposoby na radzenie sobie z własną psychiką. Sposoby na spakowanie i użytkowanie szpeju w trakcie ewakuacji.
#bookmeter #ksiazki #poradnik

Zaloguj się aby komentować
1683 + 1 = 1684
Tytuł: Plutopia. Atomowe miasta i nieznane katastrofy nuklearne
Autor: Kate Brown
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: książka papierowa
ISBN: 9788380493315
Liczba stron: 600
Ocena: 7/10
Plutopia to opowieść o dwóch miastach, w których produkowano pluton. Jedno znajdowało się w USA, drugie w ZSRR. Na pierwszy rzut oka powinny być zupełnie inne. Jednak przyglądając się bliżej, zauważamy, że mają ze sobą więcej wspólnego, niż przypuszczaliśmy. Autorka skacze raz do USA, raz do ZSRR, prezentując po kolei jak owe kombinaty, i obsługujące je zamknięte miasta powstawały. Z jakich pobudek i w jaki sposób. Następnie prezentuje charakter powstałej tam społeczności, kto tam mieszkał, o czym myślał i w jaki sposób widział świat. Aktem trzecim jest schyłek plutonowych utopii, afery oraz jawne i ukryte koszta finansowe, społeczne,. zdrowotne i środowiskowe. O ile część sowiecka mnie kompletnie nie zdziwiła, tak po USA wielu rzeczy zawartych w książce bym się nie spodziewał.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #reportaz

Zaloguj się aby komentować