Chciałbym przetestować buty z innej marki niź asics, ale nie potrafię się zdecydować na jakieś konkretne xD Polecicie jakieś buty do biegania do 350+/-zł? Podeszwa na asfalt, stopa neutralna, coś miększego treningowego 5k do 21k, ale żeby można było przyśpieszyć.
Widzę, że jest fajna przecenka na salcesony guide 15, ale chyba nie są do mnie bo mają stabilizacje do pronatorów.
Mam już w koszyku sprawdzone dynablasty 3, ale coś bym poeksperymentował
Załapałem się na początku biegu na dość duże opady... śniegu XD
U mnie na rejonie pogoda co roku w tym okresie robi takie fikoły
Dzisiaj siadło 1.5km easy + 7x400m w tempie 04:05 na przerwie 120s easy i spokojny do końca. Miało być delikatnie poniżej 04:00, ale kurde spuchłem na dwóch ostatnich powtórzeniach. Nie zawsze jest kolorowo za tydzień się nadrobi
Dzisiaj było trochę ciężej niż zwykle. W połowie leśnej traski pojawiła się wycinka no i porozjeżdżali mi fajną drogę Ścieżka i tak nie należała do najłatwiejszych, bo ma pełno takich małych podbiegowych chopek, której potrafią hartować psychę na zmęczeniu xD Jakoś przebrnąłem i utrzymałem założone tempa, jestem zadowolony
Finalnie siadło 2km easy + 7x300m w tempie 03:54 na przerwie 120s easy i spokojny do końca.
@paddyzab dzięki! Ja to robię ręcznie, tzn. włączam w garminie bieg -> interwały -> rozgrzewka i wyciszenie. Same interwały to dwa kliknięcia w ustawianiu jak mają być długie i ile powtórzeń. Startuję trening interwałów, rusza rozgrzewka, po tym jak przebiegnę swoją ustaloną rozgrzeweczkę klikam i odpalają się interwały i po skończeniu sam odpala wyciszenie. Nie wiem czy da się ustawić czas/kilometraż rozgrzewki/wyciszenia, żeby sam potem odpalił kolejny etap, dlatego ręcznie to kontroluję. Podsumowując na szybko można ustawić żeby interwały z przerwami cykały same, ale długość rozgrzeweczki i wyciszenia sam musisz kontrolować. Pewnie można zaplanować cały trening i wrzucić na zegarek, ale nie chciało by mi się z tym bawić przed każdym bieganiem xD
Dzisiaj z rana biegało się super. Słoneczko, rześkie powietrze i chłodny wiaterek
Wleciało 3km easy + 7x200m w tempie 03:54 na przerwie 120s easy i spokojny do końca. Udało się dużo lepiej wycyrklować tempo w powtórzeniach, jestem prawie zadowolony
Dzisiaj wleciało 3km easy + 7x100m w tempie 03:35 na przerwie 120s easy i spokojny do końca. Wyszedł duży rozstrzał w tempie, docelowo ma być 0355 ale dopiero się oswajam z szybszym bieganiem i jeszcze nie czuję tego tempa
Może za parę lat technologia umożliwi bieganie zadanym tempem jak za ghostem w grach wyścigowych, żeby łatwiej trafić w taki zadany przedział. Jakiś implant do oka czy coś.
Dzisiaj wybiegłem, żeby przewietrzyć płuca. Ubrałem się trochę za ciepło, na szczęście pojawił się deszczyk fajnie chłodził Wpadło spokojnie truchtanie + 5 krótkich przebieżek w tempie 03:40. Tętno jeszcze nie wróciło do normy po przerwie i dalej jest w kosmosie, ale jest coraz lepiej. Najważniejsze, widzę, że kostka już współpracuje i myślę, że można powoli cisnąć mocniej
Powrót do biegania po przerwie, planowałem coś krótszego i wolniejszego ale biegło się rewelacyjnie w zimowej aurze
Nie obyło się bez przygód, w połowie drogi średniej wielkości pies bez smyczy postanowił za mną ruszyć i kurde centymetry mnie uratowały przed ugryzieniem xD Właściciel miał zero wyobraźni
O tak, czasem mi się zdarzało, że sobie tuptam w spokoju a tu wyskakuje czworonóg i mnie zaczyna obskakiwać z randomowego powodu ... co robić ? Popindalać szybciej
Świetny pomysł z podsumowaniem roku, dołączam się! Jestem bardzo zadowolony z sportowego 2023, poprawiłem wszystko nawet bardziej niż oczekiwałem. Jedynie nie jestem zadowolony z tego, ze na koniec zacząłem rumakować i pojawiła się mała kontuzja kostki, na szczęście regeneracja robi swoje i widzę już, że powoli można planować 2024
Moja Strava 2022 -> 2023
Dystans roczny: 583 -> 1177 km
Best 1K - 4:23 -> 3:54
Best 5K - 24:48 -> 22:08
Best 10K - 52:09 -> 45:41
Best 15K - 102-> 1;12:23
Best HM - 244-> 132
Co do planów na 2024, poprawić szybkość, 5k sub20 łamany. Prócz tego zwiedzać nowe zawody. Na dłuższe dystanse nie planuję konkretnych czasów, czuję, że chciałbym przebiec więcej zawodów bez ciśnięcia na życiówki, tak po prostu Wrzucić więcej rowerka, kto wie, może przejechać Polskę z południa na północ
Chciałbym podziękować każdemu w sztafetowej rodzinie, za każdy motywujący wpis ze swoją walką, piorun i komentarz. Życzę powodzenia każdemu w nadchodzącym roku, żeby życiówki były łamane jedna za drugą i kontuzje trzymały się z daleka!
Na koniec sezonu zapisałem się na start w półmaratonie z fajną leśną trasą. Ostatnie roztopy i deszcze sprawiły że trasa biegu w niektórych miejscach zmieniła się w błotnistego crossa xD
Nie nastawiałem się na jakiś konkretny wynik, liczyłem na dobrą zabawę i było EXTRA
Błoto na trasie i asfaltowa podeszwa, zabawa gwarantowana
Gdzieś na 18km maszyna zaczęła nieco gasnąć, przed oczami kolejne małe podbiegi, w głowie pojawiły się potężne ciemne chmury i myśli o przerwie i przejściu do chodu, ale powtarzałem tylko sobie KAŻDY MA SWÓJ MOUNT EVEREST BYKU i kurde pełne zwycięstwo, nie zatrzymałem się
Pozdrowienia sztafeciarze! Ciśnijcie! Widzimy się w nowy rok