Tytuł: Podwójne Ubezpieczenie
Rok produkcji: 1944
Kategoria: Kryminał / Thriller
Reżyseria: Billy Wilder
Czas trwania: 1h 47 min
Ocena: 8/10
Agent ubezpieczeniowy zauracza się w mężatce, która proponuje mu udział w zabójstwie jej męża i wyłudzeniu odszkodowania. Wszystko zaczyna się sypać przez dociekliwego szefa w ubezpieczalni.
Świetny film noir bez udziału detektywa i policji w fabule! Jest konspira, tajemnica, morderstwo, intryga, femme fatale, papierosowy dym, kapelusze i dużo nocnych kadrów. Polecam!
Tytuł: Sokół Maltański
Rok produkcji: 1941
Kategoria: Kryminał
Reżyseria: John Huston
Czas trwania: 1h 41 min
Ocena: 5/10
Tym filmem chcę rozpocząć oglądanie filmów noir z lat '40 - '70.
Fabuła jest zakręcona i miejscami niespójna. Być może wynika to z początków kina kryminalnego w tamtych latach. Humphrey Bogart jako detektyw Sam Spade zdaje się czekać w swoim biurze lub mieszkaniu na przybycie kolejnych gości, którzy podają mu na tacy kolejne niuanse sprawy. Raz po raz a to rozbraja przeciwników żeby za chwilę dać się im pojmać lub wystawić na muszkę. Ogólnie pasuje on do roli detektywa ale zobaczymy jak wypadnie w innych produkcjach.
@Mahjong jeszcze go nie znam ale pewnie poznam. Zacząłem oglądać ten gatunek chronologicznie a Sokół Maltański jest tak sklasyfikowany więc wpadł jako pierwszy 🙂
Francja przesuwa termin spotkania G7 ze względu na turniej MMA, który będzie w pierwotnym terminie 14 czerwca odbywał się na terenie Białego Domu. W tym samym dniu Cheetos obchodzi 80. urodziny.
Magazyn przyszłej wieprzowiny był... jedną z tych rzeczy – to znaczy, rzeczy tego rodzaju, jakie się pojawiają, kiedy miasto zbyt długo żyje z magią. (...) Przyszła wieprzowina, a być może też wieprzowina jak dotąd nienarodzona rutynowo staje się przedmiotem handlu. A zatem musi gdzieś istnieć. I tak zaistniał magazyn przyszłej wieprzowiny, o lodowato zimnym wnętrzu, gdzie wieprzowina dryfuje pod prąd czasu.
Wczoraj w Minneapolis ICE zastrzeliło kobietę, która wg nich rzekomo chciała staranować samochodem jednego z agentów. Zaprzeczają temu lokalne władze i policja. Trump i szefowa ICE, Kristi Noem, już oczywiście oczernili publicznie ofiarę nazywając ją agresywną protestującą aktywistką.
Gubernator stanu Minnesota Tom Walz wystosował zarządzenie dla stanowej straży narodowej, która mu podlega, o przygotowanie się do usunięcia ze stanu agentów ICE. Straż składa się z ochotników i mieszkańców stanu. Wygląda jak wstęp do wojny domowej.
Jajka gotujemy na twardo w osolonej wodzie przez 7-8 minut (czas liczony od zagotowania wody).
Po ugotowaniu jajka przepłukujemy zimną wodą, obieramy iprzekładamy do miseczki. Następnie dodajemy twaróg oraz serek i całośćrozgniatamy widelcem na pastę. W razie potrzeby doprawiamy solą ipieprzem.
Pomidorki odsączamy z oleju i drobno siekamy, potem przekładamy do pasty i dokładnie mieszamy.
Cały serwis WhoSampled staje się darmowy. Spotify zamierza go wykorzystać do nowej funkcjonalności SongDNA. Rozszerzy w ten sposób informacje o artystach i użytych samplach w utworach. Zachodzi uzasadniona obawa o nowe pozwy o do tej pory niewykryte i niewyczyszczone sample co może skutkować usunięciem wielu znanych albumów.
O dziwo wygrałem na normalnym poziomie trudności chociaż na pewno nie zagrałem w 100% poprawnie. Udało się otruć mendę w jego własnej kancelarii.
Jak pisałem wyżej gra mocno losowa ale bardzo tematyczna. Fajne uczucie kiedy się jest tuż obok Hitlera z planem żeby go dziabnąć w następnej turze a on nagle wyjeżdża do Wilczego Szańca i trzeba go gonić albo czekać na kolejną okazję. Polecam dla osób lubiących tematykę WW2 i nie bojących się kości 😉
Jack White właśnie zyskał u mnie nowy poziom szacunku.
Wyjątkowa odpowiedź dla zwykłych ludzi Trumpa!
Biały Dom załamał się i zaatakował legendę muzyki Jacka White’a po tym, jak obraził „obrzydliwą” i „wulgarną” zmianę wystroju Białego Domu przez Donalda Trumpa
„Jack White to przebrzmiały nieudacznik, który publikuje bzdury w mediach społecznościowych, bo najwyraźniej ma mnóstwo wolnego czasu z powodu stagnacji w karierze” – twierdzi rzecznik Białego Domu Steven Cheung.
„Oczywiste jest, że [White] udaje prawdziwego artystę, ponieważ nie docenia, a szczerze mówiąc, nie szanuje splendoru i znaczenia Gabinetu Owalnego znajdującego się w »Domu Ludu«” – dodał Cheung.
Oto odpowiedź Jacka…
„Słuchajcie, jestem artystą, a nie politykiem, więc nie muszę odpowiadać ani wyrażać opinii na żaden temat, jeśli nie czuję się zainspirowany lub zmuszony, ale jakie to zabawne, że to nie ja krytykowałem jawną faszystowską manipulację Trumpa rządem, jego gestapowskie taktyki ICE, jego rasistowskie uwagi na temat Latynosów, rdzennych Amerykanów itp., jego absurdalną budowę „muru”, jego ataki na niepełnosprawnych, jego próbę zamachu stanu i buntu tłumu oraz zniszczenie świętych sal Kongresu, jego pogardliwe seksistowskie i pedofilskie uwagi na temat kobiet, jego oczywiste próby odwrócenia uwagi od faktu, że jest bliskim przyjacielem Jeffreya Epsteina i że został wpisany do akt Epsteina, jego ignorancję dotyczącą umierających dzieci w Sudanie, Strefie Gazy i Demokratycznej Republice Konga, jego brak empatii dla weteranów i osób zmagających się z ubóstwem, jego próby demontażu opieki zdrowotnej, jego oczywiste tchórzliwe i żałosne płaszczenie się przed dyktatorami Putinem i Kimem Dzong Un, jego nazistowskie wiece, jego próby sprzedaży towarów i produktów, takich jak fasolki Goya, za pośrednictwem biura prezydenta, sfingowany „strzał w ucho”, którego nie pokazał żadnej dokumentacji medycznej ani zdjęć, jego ciągłe, ciągłe, ciągłe kłamstwa wobec narodu amerykańskiego itd., itd., itd.
„Nie, to nie ja to skrytykowałem, to moje cholerne uwagi o WYSTRÓJU GABINETU OWALNEGO sprawiły, że zareagowali obelgami” – kontynuował. „Jak małostkowa, żałosna i wrażliwa może być ta administracja? «Podszywająca się pod prawdziwego artystę»? Dziękuję za podarowanie mi grawerunku na nagrobku! Cóż, oto moja opinia: Trump podszywa się pod człowieka”.
„Podszywa się pod chrześcijanina, pod przywódcę, pod osobę z prawdziwą empatią” – napisał. „Od dziesięcioleci podszywa się pod biznesmena, mimo że nic, w co się angażuje, nie prosperuje inaczej niż wykorzystując cudze pieniądze, by znaleźć lukę prawną.
po jednej luce i oszustwie za oszustwem."
„Jego sztab profesjonalnych kłamców i pochlebców, takich jak Steven Cheung i Karoline Leavitt, codziennie tuszuje i maskuje jego faszyzm pod płaszczykiem patriotyzmu, podsycając nienawiść i podziały w tym kraju” – kontynuował White. „A ja mam mnóstwo wolnego czasu? Ten pomarańczowy oszust wydał więcej pieniędzy podatników na oszukiwanie w golfa, niż na pomoc komukolwiek w kraju. Na poprawę. Na cokolwiek. Nie ma u niego żadnego postępu, tylko dym, lustra i ulgi podatkowe dla ultrabogatych”.
„Więc, drodzy czytelnicy, cieszcie się betonową nawierzchnią ogrodu różanego, salą balową za 200 milionów dolarów w Białym Domu i waszymi jaskrawymi, złotymi, pomalowanymi sprayem bibelotami z Home Depot, bo on nie wyda żadnych pieniędzy na pomoc TOBIE, jeśli nie wpasujesz się w jego bogato-idiotyczny plan białego supremacjonisty i bogatego klubu wiejskiego”.
„Wow, on nienawidzi tego, kogo ty nienawidzisz... dobrze dla was, bądźcie z siebie dumni, jakie to chrześcijańskie z was wszystkich”
„Jedynym sposobem, w jaki możesz wspierać tego oszusta, jest to, że jesteś ofiarą systemu dwupartyjnego i 'bronisz swojego człowieka bez względu na to, co zrobi'” – napisał. „Żaden inteligentny człowiek nie obroni tego podłego faszysty. Tego bankruta kasyn. Tego zbankrutowanego sprzedawcy steków Trumpa, wódki Trumpa, wody Trumpa itd.”
„Ten człowiek i jego banda zbirów od dziesięcioleci zawodzą i raz po raz oszukują Amerykanów” – napisał White. „Ten zawodowy golfowy oszust, ten oszust, który ma na koncie setki tysięcy zgonów z powodu swojej bezczynności w czasie pandemii, ten człowiek, którego większość kraju w jakiś sposób dała się nabrać i poparła, głosując na niego (przez wadliwe Kolegium Elektorów) i ich miłość do rzeczywistości.
gwiazdy telewizji."
„Obrażanie się na Biały Dom, któremu przewodzi ten konkretny oszust, jest dla mnie powodem do dumy, bo każdy, kogo Trump popiera i lubi, jest złoczyńcą, który nie daje nic innym, a jedynie bierze to, co może przynieść mu korzyść”.
„I nie, nie jestem demokratą, jestem człowiekiem wychowanym w Detroit, jestem artystą, który prowadzi własne biznesy, takie jak własny zakład tapicerski i wytwórnia płytowa, odkąd skończył 21 lat i ma wystarczająco dużo oleju w głowie, żeby wiedzieć, kiedy krupier z trzema kartami to skąpy oszust i złodziej”.
„Wychowano mnie w przekonaniu, że pokonaliśmy faszyzm podczas II wojny światowej i że nigdy więcej nie pozwolimy na jego pojawienie się na świecie. Nie zawsze publicznie wyrażam swoje poglądy polityczne i jak każdy, nie zawsze znam wszystkie fakty, ale jeśli chodzi o tego człowieka i tę administrację, nie zamierzam być jak milcząca mniejszość z Niemiec lat 30. Ten człowiek stanowi zagrożenie nie tylko dla Ameryki, ale dla całego świata i nie przesadzam. Codziennie niszczy demokrację i zagraża planecie, i wszyscy o tym wiemy. – JW III...
Witam w jesiennej edycji specjalnej #kacikmelomana czyli #kacikmelomanaekstra! Zwycięzca poprzedniego konkursu @Tomekku zaproponował następujące hasło do wyboru muzyki:
najbardziej jajcarski kawałek metalowy
Zasady uczestnictwa:
- każdy użytkownik może zgłosić jedną piosenkę, która pasuje według niego do powyższej kategorii
- propozycje zamieszczamy w komentarzach do tego wpisu
- głosujemy na najlepsze propozycje dając im pioruny. Nie ma limitu głosów, warto więc rozważyć rozdanie 1-3 piorunów maksymalnie. Głosy użytkowników niezgłaszających swoich propozycji również będą brane pod uwagę
- najbardziej piorunowana piosenka wygrywa tę edycję i zyskuje prawo do wyboru następnej kategorii lub słowa, które będzie obowiązywało w następnej edycji Kąciku Melomana Ekstra
Miałem duże nadzieje związane z tą książką i niestety się zawiodłem. Zamiast sci-fi dostałem ekologiczny romance-fiction. Kobiety naukowcy i niebinarny robot, mówiący zaimkami bezosobowymi (co za bzdura) ratują wyspę i stworzenia zamieszkujące jej okolicę. Kobiety są dobre i mądre, mężczyźni są sprowadzeni do roli narzędzi i oczywiście antagonistów poza jednym czy dwoma. Odnoszę wrażenie, że treść książki, która jest bardzo emocjonalna, jest głównie kierowana do pokolenia Z. Bohaterka zachowuje się momentami jak nastolatka należąca do Ostatniego Pokolenia. Tematyka naukowo-fantastyczna i SI ledwie liźnięta. Zakończenie beznadziejne i bez przytupu.
@Half_NEET_Half_Amazing zapytał o ghosting o tu: https://www.hejto.pl/wpis/dobra-troche-powazniejszy-temat-chce-z-wami-skonsultowac-co-myslicie-o-ghostowan
A ja chciałbym zapytać o to czy próbowaliście kontaktować się z dawnymi znajomymi /przyjaciółmi (ze szkoły, studiów, byłej pracy) z którymi kiedyś mieliście częsty kontakt i czy te ponowione relacje ponownie ożyły tj. czy spotkaliście się przynajmniej drugi raz lub więcej?
Osobiście próbowałem kilkukrotnie jako pierwszy się odzywać do kilku osób z dawnego otoczenia. Spotkania były mniej lub bardziej udane ale nigdy nie doszło do ponownego spotkania zainicjowanego przez drugą stronę. Biorę pod uwagę, że może to być z przyczyny mojego charakteru ale niekoniecznie musi tak być 😉 oczywiście argumentem są też dzieci, obowiązki i rodzina. Czy też macie podobne doświadczenia?
Spotkałem się że znajomym z czasów studiów, nie widziałem się z nim koło 11 lat. Był przelotem w moim mieście, poszliśmy na piwo, skończyło się na 5. Mamy kontakt na messengerze, mamy grupę w parę osób, większości nie widziałem na żywo od paru lat ale codziennie idzie wymiana wiadomości.
@bishop też się nad tym zastanawiałem ale tak po prostu jest.
Znajomości powstają przy okazji dlatego że jesteśmy w jednym miejscu w jednym czasie.
Jeśli znajomość się kończy w momencie gdy ta wspólnota miejsca i czasu się skończyła, to znaczy że nie ma żadnego innego powodu dla którego powstała i istniała.
@NatenczasWojski jasne, nie ma w tym nic złego. Po prostu czas i okoliczności sprzyjały takim relacjom. Pojawiają się nowe i to jest dobre i równie naturalne.
@bishop 2 lata temu kumpel zaaramżował spotkanie z klasy z kilkoma osobami, było udane i wesołe. Umówiliśmy się na następny rok ale już bez niego xD no i w tym roku mieliśmy już dwa takie spotkania a kolejne zaplanowane na grudzień w większym gronie o jedną koleżankę. Nie jest źle jak na to że jesteśmy 19 lat po maturze. Ja tam akurat sam się nie odzywam do starych znajomych bo nie widzę w tym sensu
@zjadacz_cebuli też właśnie tak na to patrzyłem, że nie ma sensu. Ale pomyślałem, że powiem sobie "sprawdzam" i zobaczę czy faktycznie nie ma no i chyba nie ma 🙃. Aczkolwiek warto próbować co dowodzi wasza historia