348 397,44 - 14,36 - 1,31 - 5,06 - 1,21 = 348 375,5
Dziś z przypadkową wizytą na kaczym zebraniu :D
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer


Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
348 397,44 - 14,36 - 1,31 - 5,06 - 1,21 = 348 375,5
Dziś z przypadkową wizytą na kaczym zebraniu :D
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
38 + 1 = 39
Tytuł: Okno na podwórze
Rok produkcji: 1954
Reżyseria: Alfred Hitchcock
Kategoria: Thriller
Czas trwania: 1h 52m
Obiektywna ocena: 9/10
Świetny przykład tego, że wystarczy 1 pomieszczenie, żeby nakręcić świetny film.
Krótko o fabule: Fotograf, który złamał nogę zostaje uziemiony w mieszkaniu i z nudów zaczyna obserwować sąsiadów przez okno wychodzące na podwórze okolicznych kamienic. Jednego z nich podejrzewa o zabójstwo żony, ale cała reszta prowadzi nie mniej interesujące życia. Świetne role Jamesa Stwarta i Grace Kelly.
Film dostępny na Amazon Prime Video
#filmy #filmmeter


Zaloguj się aby komentować
35 + 1 = 36
Tytuł: Tęsknię za tobą
Autor: Harlan Coben
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: e-book
Liczba stron: 480
Ocena: 6/10
Coben przedstawia nam historię detektywki Kat Donovan, która w obliczu trudnej przeszłości i emocjonalnych blizn stara się ułożyć swoje życie na nowo. Kiedy postanawia spróbować swoich sił w internetowych randkach, przypadkiem natrafia na profil swojej dawnej miłości, Jeffa, który zniknął z jej życia lata temu bez żadnych wyjaśnień raniąc jej sercę i pozostawiając w rozsypce na długie lata. Spotkanie to staje się punktem wyjścia dla zawiłej intrygi, która łączy jej osobistą historię z mrocznym światem tajemniczych zaginięć i oszustw finansowych.
Podczas dochodzenia Kat odkrywa, że za pozornie zwykłymi historiami kryje się niebezpieczna siatka przestępstw, której ofiarami padają ludzie szukający miłości w aplikacji randkowej. Kobieta zostaje wciągnięta w emocjonalnie wyczerpującą grę, próbując rozwikłać zarówno zagadkę Jeffa, jak i sprawę brutalnych przestępstw, które zdają się ze sobą powiązane. W tle przewija się również wątek osobistej tragedii i niezabliźnionej rany – niewyjaśnionej śmierci jej ojca – która od lat nie daje jej spokoju.
Fabuła gęsto oplata się wokół pytań o zaufanie, miłość i to, jak przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość. Choć książka oferuje wiele zwrotów akcji i napięcia, rozwiązanie poszczególnych wątków staje się momentami przytłaczające przez ich ilość i sposób prowadzenia. Niemniej, detektywistyczny klimat i emocjonalne zaangażowanie Kat w sprawę sprawiają, że historia trzyma w napięciu aż do samego końca. Zakończenie jest lekko rozczarowujące, ale obawiam się, że Coben nas do tego przyzwyczaił.
Było to moje kolejne podejście do Cobena, które po raz kolejny nie sprawiło, że zacznę go nałogowo czytać. Dalej w jego literaturze mi czegoś brakuje, niby jest thriller, niby są różne wątki, więc każdy znajdzie coś dla siebie, niby są duchy przeszłości i niby mamy wyrazistych bohaterów i mroczną historię. Ale dalej mi się to jako całość nie spina, choć poszczególne elementy nie są złe.
Do przeczytania książki zachęcił mnie serial na Netflix, na jej podstawie, o tej samej nazwie. Postanowiłem przeczytać przed obejrzeniem.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 4/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
348 461,13 - 15,39 - 19,41 - 2,35 = 348 423,98
W końcu trochę śniegu, więc i widoczki ładniejsze
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
33 + 1 = 34
Tytuł: Rok, w którym narodził się diabeł
Autor: Santiago Roncagliolo
Kategoria: fikcja historyczna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
ISBN: 9788368191400
Liczba stron: 544
Ocena: 9/10
Fikcja historyczna, w której Santiago Roncagliolo (autor Nocy Szpilek - https://hejto.pl/wpis/70-1-71-tytul-noc-szpilek-autor-santiago-roncagliolo-kategoria-kryminal-sensacja ) ) wciąga czytelnika w mroczne realia Wicekrólestwa Peru. Kreacja świata, pełnego napięcia i mistycyzmu, mistrzowsko ukazuje zderzenie kultur, politycznych napięć i fanatyzmu religijnego w czasach kolonializmu w XVII wieku. Choć jest to oczywiście fikcja historyczna z tłem prawdziwych wydarzeń.
Głównym bohaterem jest Alonso Morales, młody i pełen ideałów konstabl trybunału Świętej Inkwizycji, który dostaje misję, by zrelacjonować serię niewytłumaczalnych wydarzeń w Limie. To miejsce, gdzie dawne, przedkolonialne wierzenia ścierają się z katolicką doktryną. W miarę rozwoju fabuły Alonso odkrywa, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona, a to, co początkowo wydawało się prostą sprawą, zaczyna odsłaniać znacznie mroczniejsze tajemnice. Pewnej nocy w klasztorze klarysek nowicjuszka rodzi przerażającą bestię o dwóch głowach, rozwidlonym języku i ośmiu kończynach. a tego samego dnia w mieście pojawia się Róża - kobieta, w której mieszkańcy widzą świętą, a kościół wysłanniczkę szatana. Te zagadki postaramy się rozwikłać razem z Alonso, który do tego dołoży również poszukiwanie własnego ja, brudzenie w odmętach swojej niejasnej przeszłości, próbie dowiedzenia się, kim właściwie jest jego matka oraz poszukiwaniu ojca.
Roncagliolo w sposób mistrzowski portretuje zarówno samego Moralesa, jak i ludzi, których ten spotyka podczas swojego śledztwa. Morales, z początku wierzący w porządek i sprawiedliwość, musi zmierzyć się z moralnymi dylematami i własnymi przekonaniami, kiedy staje twarzą w twarz z przemocą, korupcją i zakorzenionymi w tradycji przesądami. Jego wewnętrzna przemiana jest jednym z najbardziej intrygujących elementów tej historii.
Autor z ogromnym wyczuciem oddaje atmosferę rrealiów życia w Wicekrólestwie Peru – nowotworzącym się państwie na styku religii, polityki i walki o wpływy. W tle pojawia się także refleksja nad zderzeniem dwóch światów: kolonizatorów i rdzennych mieszkańców, a także nad destrukcyjnym wpływem wiary w boga i szatana, używanej jako atrybut władzy.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 3/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
348 646,63 - 13,37 - 2,67 - 1,97 - 8,72 - 1,58 - 5,11 = 348 613,21
Delikatny rozruch starych kości w nowym roku.
Na zdjęciu w tle #bojowonastawionawiewiorka
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
13 + 1 = 14
Tytuł: Dla Rouenny
Autor: Sigrid Nunez
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Pauza
Format: e-book
ISBN: 9788396466785
Liczba stron: 256
Ocena: 8/10
Nunez przedstawia historię Rouenny – dawnej koleżanki głównej bohaterki, która po latach odnawia z nią kontakt, otwierając drzwi do wspomnień, refleksji i trudnych pytań o sens życia oraz ludzkie wybory. Narratorka, będąca pisarką, po kilku spotkaniach z dawną znajomą z młodości, podejmuje wyzwanie napisania książki o jej życiu. Rouenna, bo tak ma na imię koleżanka, to prosta dziewczyna, która z czasem odsłania swoje głębsze, tragiczne oblicze. Styl Nunez jest oszczędny, ale pełen wrażliwości, co doskonale pasuje do opowieści, w której wielkie dramaty nie są wykrzyczane, lecz cicho pulsują w tle. Autorka zręcznie przeplata literacką elegancję z codziennością, tworząc coś autentycznego i poruszającego.
Największą siłą książki jest sposób, w jaki łączy ona przeszłość z teraźniejszością, budując obraz Rouenny jako osoby złożonej, pełnej sprzeczności. Jej historia – z prostych początków, przez służbę jako pielęgniarka podczas wojny w Wietnamie, po późniejsze zmagania z codziennością – staje się uniwersalnym portretem ludzkiego cierpienia i wytrwałości. Relacja między narratorką a Rouenną przypomina, jak głęboko mogą wpłynąć na nas ludzie, którzy kiedyś byli częścią naszego życia.
Książka jest jednocześnie osobista i uniwersalna. Skłania do refleksji nad pamięcią, poczuciem winy oraz sposobami, w jakie ludzie próbują nadać sens swojemu życiu nawet w trakcie wojny i z jakimi traumami i problemami zdrowtnymi z niej wracają. Nunez doskonale ukazuje, jak bliskość z innymi – nawet ta chwilowa lub z pozoru nieważna – może ukształtować nasze spojrzenie na świat i siebie samych. To opowieść o życiu widzianym oczami kogoś z zewnątrz – pełna delikatności, melancholii i głębi, która zostawia czytelnika z poczuciem, że właśnie dotknął czegoś prawdziwego.
To mój ulubiony sposób mówienia o bezsensie wojny, oczami zwykłych ludzi, którzy na niej byli, a którzy wrócili zupełnie inni i ich życie już nigdy nie wróci do normy.
Nawiązując do ostatniej afery:
Ocena w żadnym wypadku nie była wymuszona, czy wyżebrana, stanowi tylko moją opinię, bo najzwyczajniej w świecie książka mi się podobała
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 2/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
7 + 1 = 8
Tytuł: Piąta pora roku
Autor: N.K. Jemisin
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Sine Qua Non
ISBN: 9788379246984
Liczba stron: 440
Ocena: 4/10
Jest to pierwsza część nagradzanej trylogii, osadzonej w brutalnym, dystopijnym świecie, gdzie katastrofy naturalne są nieustannym zagrożeniem. Choć pomysł na książkę ma ogromny potencjał, jej realizacja pozostawia wiele do życzenia – zwłaszcza w sposobie, w jaki autorka prowadzi czytelnika przez swoją złożoną rzeczywistość.
Główna bohaterka Sejn, to kobieta, której życie zostaje rozbite na kawałki w dniu, gdy jej mąż zabija ich syna i ucieka, porywając córkę. Sejn, obdarzona niezwykłymi mocami kontrolowania ziemi, wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż przez świat zmierzający ku katastrofie. Jej historia przeplata się z losami dwóch innych kobiet – młodej dziewczyny oraz potężnej orogenki. Z czasem te wątki łączą się w jedną opowieść, odkrywając kolejne sekrety i zawiłości tego świata.
Sejn jest postacią silną, ale przytłoczoną traumami i żalem. Jej losy powinny angażować emocjonalnie, ale narracja, prowadzona w drugim osobie, często odrywa czytelnika od jej przeżyć. To, co mogło być intymnym portretem matki walczącej o swoje dziecko w świecie chaosu, zamienia się w historię trudną do śledzenia przez niedopowiedzenia i brak klarowności.
Moim największym zarzutem wobec tej książki jest to, że Jemisin zdaje się nie dbać o to, czy czytelnik zrozumie zasady rządzące światem, który stworzyła. Orogenia, piąta pora roku, nieznane moce i hierarchie społeczne – wszystko to zostaje przedstawione w sposób skąpy, wymagający ogromnego wysiłku, by poukładać sobie całość w głowie. To, co mogło być wciągającą opowieścią o przetrwaniu i odnajdywaniu swojego miejsca w nieprzyjaznym świecie, staje się doświadczeniem frustrującym. Trochę jak rzucenie czytelnika na jałową bezludną wyspę i liczenie, że rozpali ogień nie mają pod ręką drewna. Autorka jest też bardzo niekonsekwentna, książka ma wiele dłużyzn, w trakcie których moglibyśmy się dowiedzieć jak działają górotwory, czemu mają taką moc i jak mogą ją wykorzystać. A dodam, że przedstawione sytuacje, użycia mocy, dają spory niedosyt. Ale w trakcie dłużyzn nie dowidujemy się niczego, za to w pewnym momencie autorka sobie przypomina o mocy bohaterki i jesteśmy wrzucani w sam środek bitwy morskiej, która zanim się na dobre rozkręci, to górotwór ją kończy. Super, poproszę więcej, ale nie, bo autorce się już znudziło pisanie o bitwie, przenieśmy się do osady na wyspie i pogadajmy o seksie w trójkącie, bo to jest ważne.
Zalety? Świat jest pomysłowy, a atmosfera surowa i przejmująca. Jemisin doskonale oddaje grozę życia w miejscu, gdzie każda chwila może przynieść nowy kataklizm. Jednak piękno tej wizji ginie w chaotycznym sposobie jej przedstawienia, a bohaterowie są tak wnerwiający, że nie sposób ich lubić, bo jak już któregoś polubisz, to się okazuje, że w kolejnej scenie znika i "płacze w toalecie".
Mocny kandydat do najgorszej 12 tego roku, a to dopiero 1 książka, nie polecam
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 1/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Poniżej znajdziecie zestawienie 12 najlepszych i 12 najgorszych książek, które przeczytałem w 2024 roku:
Najlepsze 12 książek (Kolejność po za TOP3 przypadkowa)
4. Ayn Rand - Atlas Zbuntowany (Brak wpisu na bookmeter)
5. Erich Maria Remarque - Czas życia i czas śmierci https://hejto.pl/wpis/1043-1-1044-tytul-czas-zycia-i-czas-smierci-autor-erich-maria-remarque-kategoria
6. Fredrik Backman - Mężczyzna imieniem Ove https://hejto.pl/wpis/103-1-104-tytul-mezczyzna-imieniem-ove-autor-fredrik-backman-kategoria-literatur
7. Samantha Harvey - Orbital https://hejto.pl/wpis/1098-1-1099-tytul-orbital-autor-samantha-harvey-kategoria-fantasy-science-fictio
8. Hector Kung - Więzień sumienia https://hejto.pl/wpis/109-1-110-tytul-wiezien-sumienia-autor-hector-kung-kategoria-podroznicza-krymina
9. Chris Carter - Obserwator śmierci https://hejto.pl/wpis/1029-1-1030-tytul-obserwator-smierci-autor-chris-carter-kategoria-kryminal-sensa
10. Arto Paasilinna - Las powieszonych lisów https://hejto.pl/wpis/1133-1-1134-tytul-las-powieszonych-lisow-autor-arto-paasilinna-kategoria-literat
11. Charles Duhigg - Supercommunicators: How to Unlock the Secret Language of Connection https://hejto.pl/wpis/1216-1-1217-tytul-supercommunicators-how-to-unlock-the-secret-language-of-connec
12. Marshall Goldsmith - What Got You Here Won't Get You There https://hejto.pl/wpis/1158-1-1159-tytul-what-got-you-here-wont-get-you-ther-autor-marshall-goldsmith-k
Najgorsze 12 książek (Kolejność po za TOP3 przypadkowa):
4. Ruth Ware - Dzień zero https://hejto.pl/wpis/1159-1-1160-tytul-dzien-zero-autor-ruth-ware-kategoria-kryminal-sensacja-thrille
5. Wasilij Machanienko - Spersonifikowane Noa https://hejto.pl/wpis/1116-1-1117-tytul-spersonifikowane-noa-autor-wasilij-machanienko-kategoria-fanta
6. Przemysław Piotrowski - Anubis (Brak wpisu na bookmeter)
7. Marcin Ciszewski - Mróz (Brak wpisu na bookmeter)
8. Jon Fosse - Białość (Brak wpisu na bookmeter)
9. Jack Ketchum - Przeprawa (Brak wpisu na bookmeter)
10. Christopher Paolini - Eragon https://hejto.pl/wpis/1049-1-1050-tytul-eragon-autor-christopher-paolini-kategoria-fantasy-science-fic
11. Paula Hawkins - Błękitna godzina (Brak wpisu na bookmeter)
12. Evie Woods - Zaginiona księgarnia (Brak wpisu na bookmeter)
I tak mniej więcej prezentuje się 24 książki ze 160, które przeczytałem w ubiegłym roku. Niestety większość książek była raczej średniakami, ale zdecydowanie na plus było to, że udało mi sie odkryć takich autorów jak: Ayn Rand, Terrego Hayesa i Barbarę Kingslover, których książki zostaną ze mną na dłużej i z czystm sumieniem polecę każdemu.
#ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto #podsumowanieroku #podsumowanieroku2024
@pokeminatour Trudne pytanie, ale spróbuję odpowiedzieć licząc po stronach i tempie czytania z Goodreds.
Łącznie czytałem przez 571h w 2024 roku, czyli wychodzi trochę ponad 1,5h dziennie.
Trudno powiedzieć, czy to dużo, czy mało, bo co rano lecę na spacer z audiobookiem na uszach, więc godziny nabijają się same.
Zaloguj się aby komentować
To ja Państwu życzę, żebyście w 2025 mieli więcej czasu na to, co sprawia Wam radość 🎉
#sylwesterzhejto #2025 #hejto30plus
@WujekAlien I żeby pieniędzy nigdy nie brakowało na to co sprawia nam radość 😉
Zaloguj się aby komentować
348 715,58 - 5,46 - 2,29 - 13,18 = 348 694,65
Ostatnie 2 dni tego roku i ostatnie 20km :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Czas podsumowań, więc sprawdźmy co udało mi się zrealizować w 2024
Książki (Podsumowanie z Goodreads):
Podsumowanie wyzwania #dwanascieksiazek
Sport (podsumowanie ze Stravy):
#postanowienia #postanowienia2024 #ksiazki
#ksiezycowyspacer #bookmeter (mam nadzieję, że użycie tagów nie rozwala liczników)


Zaloguj się aby komentować
1284 + 1 = 1285
Tytuł: Gabinet luster
Autor: Przemysław Żarski
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Czwarta Strona
ISBN: 9788367176750
Liczba stron: 400
Ocena: 6/10
Thriller pełen mroku, tajemnic i psychologicznej głębi. Choć książka ma kilka mocnych stron: umiejętne budowanie napięcia, gęsty klimat czy interesujące nawiązania do wpływu przeszłości na teraźniejszość, to ostatecznie pozostawia pewien niedosyt.
Fabuła skupia się na zbrodniach, których korzenie sięgają wydarzeń z przeszłości. Bohaterowie są uwięzieni w swoich własnych „gabinetach luster”, gdzie każde odbicie przeszłości zniekształca teraźniejszość, ukazując prawdę w bolesny i nieoczywisty sposób. Żarski zadaje pytania o to, jak trauma wpływa na ludzkie wybory i jak daleko można się posunąć, by ukryć własne błędy.
Największym atutem książki jest atmosfera – klaustrofobiczna, pełna niedopowiedzeń i rosnącego napięcia. Trudno to określić, ale może momentami jakby nawet psychodeliczna, Autor umiejętnie stopniuje emocje, odkrywając kolejne warstwy historii. Symbolika luster jest dobrze wpleciona w narrację, nadając jej refleksyjny wymiar. Niestety, książka nie do końca spełnia swoje obietnice. Tempo akcji jest nierówne, a niektóre wątki wydają się niewystarczająco rozwinięte, co osłabia siłę finału. Postaci, choć psychologicznie wiarygodne, momentami pozostają jednowymiarowe, przez co trudno w pełni się z nimi utożsamić.
To książka, która ma potencjał i momenty naprawdę dobrej prozy, ale ostatecznie brakuje jej wyrazistości, by dostać wyższą ocenę. Oceniam ją jako niewykorzystany potencjał, całości nie ratuje nawet Adam Bauman jako lektor audiobooka, na którego przerzucałem się od czasu do czasu po za domem.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 160/128 - ostatnia książka w tym roku
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1279 + 1 = 1280
Tytuł: Dalej tylko pola
Autor: Michał Gołębiowski
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Dębogóra
ISBN: 9788367316590
Liczba stron: 244
Ocena: 9/10
Michał Gołębiowski w Dalej tylko pola, prezentuje niezwykle osobistą i nastrojową opowieść,, która w swojej refleksyjności i poetyckiej narracji przypomniała mi o dwóch innych książkach: Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję (Mateusza Pakuły) oraz Rzeka dzieciństwa (Andrzeja Stasiuka). Podobnie jak oni, Gołębiowski zabiera nas w podróż przez wspomnienia, krajobrazy i stany ducha, tworząc przestrzeń, gdzie melancholia miesza się z brutalną szczerością życia.
Fabuła książki jest oszczędna w akcji, ale bogata w detale emocjonalne i kulturowe. Główny bohater, powracający do wiejskich stron swojego dzieciństwa, próbuje odnaleźć spokój i zrozumienie w prostocie otaczającego świata. Tytułowe „pola” to nie tylko geograficzna przestrzeń, ale także miejsce ucieczki od zgiełku współczesności i powrotu do korzeni – zarówno tych fizycznych, jak i duchowych.
Gołębiowski opisuje codzienność, czyniąc z niej coś niezwykłego. Każdy szczegół, od gry światła na polach po rozmowy z miejscowymi, niesie ze sobą głębsze znaczenie. Książka jest pełna pięknych, niemal malarskich opisów przyrody, które stają się lustrem dla wewnętrznych przeżyć bohatera. Podobnie jak u Stasiuka, przyroda odgrywa w tej książce kluczową rolę – to przestrzeń, która nie tylko koi, ale i zmusza do refleksji nad przemijaniem. Jednocześnie Gołębiowski, jak Pakuła, nie unika trudnych tematów, takich jak śmierć, rozpad relacji czy poczucie utraty. Jego proza jest zarazem liryczna i szczera, a jej rytm przypomina strumień myśli – swobodny, ale celny w swoich spostrzeżeniach.
Trudno było mi rozpoznać twarz ojca. To pierwszy wyraźny znak, że sprawy zaszły za daleko i nie ma już odwrotu. A raczej, od pewnych rzeczy po prostu nie może być odwołania, cokolwiek by się działo dziś, jutro, przez kilka następnych miesięcy i lat. To był tego znak. Dotarło do mnie, że każdy z nas rzeczywiście zmierza w jednym kierunku, drogą znaną i nieznaną zarazem, a ciało coraz dobitniej daje do zrozumienia, że pewne etapy na tej ścieżce już się skończyły.
Wracamy do domu pociągiem. Dowiedzieliśmy się, że ojciec zmarł dziś przed południem. Telefon i krótka informacja, że jest już po wszystkim, przekazana przez ciepły głos pielęgniarki. Odszedł nieoczekiwanie, ale ponoć spokojnie, w pogodzie ducha i wewnętrznym odpoczynku, jakby na przekór długim latom życia.
Bardzo wymowny jest rozdział z listem, który zmarły ojciec zostawił synowi (naszemu narratorowi), w której syn upatrywał swego rodzaju spowiedzi z życia, przeprosin, wylewu emocji, a to co mu zostawił zmieściło się w jednym zdaniu, nijak osobistym, zwykłym poleceniu ostatniej woli.
Książka, która wciąga swoim klimatem i zostawia trwały ślad w czytelniku. Dalej tylko pola to lektura dla tych, którzy cenią literaturę introspektywną, pełną subtelnych emocji i refleksji nad życiem w jego najczystszej formie. Polecam zwłaszcza tym, którzy lubią zgubić się w melancholii i potrzebują chwili na zatrzymanie się w biegu codzienności.
Wołam @George_Stark, bo to może być dla Ciebie ksiązka do TBRu na 2025
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 159/128
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1257 + 1 = 1258
Tytuł: Dobry kłamca
Autor: Nicholas Searle
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: W.A.B.
ISBN: 9788328021235
Liczba stron: 512
Ocena: 7/10
Książkę dostałem jako polecajkę thrillera o oszuście od fana Grange'a, po tym dość lakonicznym opisie posostanowiłlem, że czas się zabrać za czytanie.
Główny bohater, Roy Courtnay, to starzejący się oszust, który przez całe życie perfekcyjnie opanował sztukę manipulacji. Jego nowy cel, Betty McLeish, wdowa z pokaźnym majątkiem, wydaje się być idealną kolejną ofiarą. Roy wkracza w jej życie, powoli zdobywając zaufanie, ale im głębiej wnika w jej świat, tym bardziej sytuacja zaczyna się komplikować. Narracja przeskakuje między teraźniejszością a retrospekcjami, które rzucają światło na przeszłość Roya i pokazują, jak stał się tym, kim jest. Stopniowe odkrywanie jego historii buduje napięcie i wzbudza pytania o to, kto w tej grze naprawdę ma przewagę.
Atutem książki jest jej kameralna atmosfera – Searle stawia na psychologiczne niuanse, skupiając się na relacjach między postaciami i ich wewnętrznych motywacjach. Roy to postać złożona, moralnie ambiwalentna, a jego manipulacje są zarówno fascynujące, jak i odpychające. Betty z kolei wydaje się łagodną i łatwowierną osobą, ale szybko okazuje się, że skrywa więcej, niż można by przypuszczać.
Chociaż fabuła rozwija się powoli, zakończenie rekompensuje cierpliwość czytelnika. Ostatnie rozdziały przynoszą nieoczekiwane zwroty akcji, które rzucają zupełnie nowe światło na całą historię. To właśnie finał sprawia, że książka pozostaje w pamięci i zachęca do przemyśleń nad tym, jak daleko można posunąć się w imię zemsty lub przebiegłości. Miałem tu lekki vibe Monte Christo, ale nie powiem czemu, żeby nie spoilerować.
Zignorujcie okładkę, bo ona ma się nijak do treści, no chyba, że rozbieramy książkę do tego stopnia, jak moja polonistka, która widziała w niebieskich zasłonach sugestię tęsknoty autora za ojczyzną. Właśnie przez takie pierdoły nie czytałem później lektur
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Jeśli dobrze pójdzie to będzie to przedprzedostatnia książka w tym roku, więc już aktualizuję licznik do stanu aktualnego:
Osobisty licznik 158/128
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1246 + 1 = 1247
Tytuł: Rok zająca
Autor: Arto Paasilinna
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
ISBN: 9788366505131
Liczba stron: 201
Ocena: 7/10
Arto Paasilinna po raz kolejny zaprasza czytelnika do swojego wyjątkowego świata, pełnego absurdalnego humoru, refleksji i surowego piękna nordyckiej przyrody. Ta powieść, podobnie jak Las powieszonych lisów, zachwyca niebanalnym podejściem do ludzkiej egzystencji i niezwykłą zdolnością do łączenia codziennych trosk z filozoficznymi pytaniami o sens życia.
Fabuła zaczyna się dość prozaicznie – dziennikarz Vatanen i jego kolega fotograf przemierzają fińskie drogi, gdy nagle ich samochód potrąca małego zająca. Ten moment zmienia wszystko. Vatanen, zamiast wrócić do auta i kontynuować podróż, postanawia poszukać rannego zwierzęcia. Gdy znajduje zająca, opieka nad nim staje się dla niego pretekstem do porzucenia dotychczasowego życia. Z dnia na dzień odwraca się od swojej pracy, żony i miejskiej rutyny, wybierając życie w drodze.
Podróż Vatanena to ciąg niecodziennych przygód, absurdalnych sytuacji i spotkań z różnorodnymi postaciami. Bohater trafia między innymi do odległych wiosek, gdzie pomaga rolnikom, przeżywa zaskakujące chwile walcząc z pożarem, wpada w kłopoty z policją i biurokracją, a polując na niedzwiedzia, czyhającego na życie współtowarzysza, uda się do Rosji. Zając towarzyszy mu jako niemal symboliczny partner, będąc jednocześnie świadkiem i uczestnikiem tych wydarzeń. Kilkukrotnie go też traci i wpada w kolejne tarapaty próbując go odzyskać.
Pod powierzchnią lekkiej i momentami groteskowej narracji kryje się głębsza opowieść o poszukiwaniu wolności, ucieczce od schematów i próbie odnalezienia harmonii z naturą. Paasilinna w charakterystyczny dla siebie sposób pokazuje zarówno absurd współczesnego życia, jak i wartość prostoty oraz bezpośredniego kontaktu z przyrodą. Fińska dzicz jest tłem, ale także bohaterem tej powieści. Surowe lasy, zmienne pory roku i trudne warunki życia stanowią nie tylko kontrast dla miejskiej monotonii, lecz także miejsce, w którym człowiek może się skonfrontować z samym sobą. Co daje nam 3 głównych bohaterów: Vatanena, zająca i przyrodę.
Mam wrażenie, że Rok zająca jest trochę za krótki i czasami autor leci po łebkach i mocno skraca historie, które wydawać by się mogły ciekawe i warte dłuższego opisania.Autor ma jeszcze 2 inne książki przetłumaczone na polski: Fantastyczne samobójstwo zbiorowe i Wyjący młynarz, po które sięgnę pewnie już w styczniu lub lutym.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 155/128
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
348 886,18 - 1,64 - 5,46 - 5,02 - 1,48 - 1,25 - 10,71 - 1,11 - 16,01 = 348 843,5
Chwila przed 3 dniową posiadówą przy stole i delikatne próby spalenia poświatecznych kalorii
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer


Zaloguj się aby komentować
1244 + 1 = 1245
Tytuł: The Truth About Employee Engagement: A Fable About Addressing the Three Root Causes of Job Misery
Autor: Patrick Lencioni
Kategoria: Rozwój osobisty
Wydawnictwo: Jossey-Bass
Liczba stron: 269
Ocena: 8/10
Książka ma 2 angielskie tytuły:
The Truth About Employee Engagement: A Fable About Addressing the Three Root Causes of Job Misery
The Three Signs of a Miserable Job: A Fable for Managers (And Their Employees)
Wyszła też po polsku pod tytułem: Trzy oznaki pracy, która nie daje szczęścia.
Patrick Lencioni łączy elementy opowieści fabularnej z praktycznym poradnikiem, tworząc coś, co można określić mianem literatury biznesowej z ludzkim pierwiastkiem. Książka, choć oparta na poważnych zasadach zarządzania i psychologii pracy, wciąga swoją lekką, narracyjną formą.
Historia koncentruje się na Brianie Baileyu, byłym dyrektorze generalnym, który postanawia spróbować swoich sił jako współwłaściciel i menedżer w niewielkiej restauracji. Poprzez jego doświadczenia, sukcesy i porażki, Lencioni odkrywa przed czytelnikiem trzy kluczowe powody, dla których pracownicy czują się nieszczęśliwi w pracy: anonimowość, brak mierzalności suksesu i brak sensu.
Siłą tej książki jest jej przystępność – Lencioni unika teoretycznego żargonu, skupiając się na praktycznych przykładach i emocjonalnym zaangażowaniu postaci. Dzięki fabularyzacji czytelnikowi łatwiej identyfikować się z sytuacjami przedstawionymi w książce, co czyni przesłanie bardziej zapadającym w pamięć. Każdy z trzech powodów nieszczęścia w pracy jest dogłębnie wyjaśniony i zilustrowany, a autor podsuwa konkretne rozwiązania, które menedżerowie mogą wdrożyć w swoim środowisku, żeby je przezwyciężyć.
Jednym z najmocniejszych elementów książki jest sposób, w jaki Lencioni pokazuje, że zmiany nie muszą być skomplikowane ani kosztowne, a ich efekty mogą być niezwykle korzystne zarówno dla pracowników, jak i dla organizacji. To nie tylko poradnik dla liderów, ale także ciekawe źródło wiedzy dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć, co buduje zaangażowanie i satysfakcję w pracy.
Kolejna książka Lencioniego, która mi się podobała, po "The Five Dysfunctions of a Team" i "The Ideal Team Player". Kluczowe dla autora jest fabularyzowanie formy poradnika, która jest dużo bardziej przystępna, angażująca i zostaj na dłużej.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 154/128
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1241 + 1 = 1242
Tytuł: Ostatnia przysługa
Autor: Dennis Lehane
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
ISBN: 9788383381695
Liczba stron: 336
Ocena: 9/10
Autor przenosi czytelnika do połowy lat 70tych, w sam środek bostońskiej robotniczej dzielnicy, gdzie napięcia społeczne i rasowe są niemal namacalne. To historia Mary Pat Fennessy, samotnej matki, której życie zmienia się diametralnie po zaginięciu jej córki Jules, w tajemniczych okolicznościach, a tej samej nocy na dworcu kolejowym zostaje odnaleziony czarnoskóry chłopak. Zaginięcie wywołuje u Mary Pat lawinę emocji i determinację, by odkryć, co naprawdę się stało z jej córką. W trakcie swoich poszukiwań odkrywa, że jej społeczność skrywa mroczne sekrety, a ludzie, którym ufała, mogą nie być tymi, za kogo się podawali. Do tego trafia w sam środek mafijnych interesów.
Lehane wplata w tę opowieść wiele wątków, w tym napięcia rasowe i społeczne, które w latach 70tych były szczególnie wyraźne w irlandzkiej części Bostonu. Konflikty między białymi mieszkańcami robotniczej dzielnicy, a nowymi czarnoskórymi sąsiadami tworzą tło dla głównej akcji, ale także podkreślają, jak uprzedzenia i strach przed „innym” potrafią wpływać na ludzkie decyzje i tragedie. Mary Pat to bohaterka, której nie sposób zapomnieć – silna, nieustępliwa, ale też pełna bólu i gniewu. Lehane oddaje jej złożoność, ukazując, jak tragedia może zmienić zwykłego człowieka w siłę, z którą trzeba się liczyć. Jej podróż przez kolejne warstwy tajemnicy jest pełna napięcia, a jednocześnie głęboko emocjonalna.
Dennis Lehane, udowadnią najnowszą książką, że dalej ma w swoim "piórze" to coś, co sprawiło, że Rzeka Tajemnic i Tajemnicza wyspa stały się bestsellerami. Daję jej 9/10 bo od dłuższego czasu miałem ochotę na historię w tym stylu, bo przeczytaniu 2 książek S.A. Cosby'ego. Pewnie gdybym ją czytał od tak, dostałaby coś pomiędzy 7/10 a 8/10, ale trafiła na podatny grunt. Polecam.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 153/128
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1240 + 1 = 1241
Tytuł: Cień bogów
Autor: John Gwynne
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Fabryka Słów
ISBN: 9788367949453
Liczba stron: 567
Ocena: 8/10
Trochę męczyłem ten gwiazdkowy prezent, ale w końcu się udało.
John Gwynne w Cieniu bogów zabiera nas do mrocznej, surowej krainy inspirowanej nordycką mitologią, gdzie przeszłość bogów odcisnęła piętno na życiu ludzi i całych społeczności. Od pierwszych stron wciąga w świat pełen przemocy, tajemnic i nieustannej walki o przetrwanie. Książka śledzi losy trzech głównych bohaterów: Orki, Elvara i Varga – ludzi o różnych motywacjach i przeszłościach, których ścieżki stopniowo się przeplatają. Gwynne świetnie kreśli ich charaktery, sprawiając, że każdy z nich jest nie tylko wiarygodny, ale także interesujący. Orka, jako matka próbująca chronić swoją rodzinę w brutalnym świecie, szczególnie wyróżnia się głębią emocjonalną i determinacją. Jest trochę dominującą postacią tej pozycji.
Fabularnie książka oferuje dynamiczne tempo i nieustanne zwroty akcji. Nie ma tu miejsca na nudę – czytelnik jest rzucany w wir bitew, zdrad i tajemnic. Gwynne buduje napięcie, odsłaniając powoli złożoną historię świata, który został zniszczony przez walki bogów, a teraz mierzy się z ich cieniem w postaci magicznych reliktów i mitów o potędze. Największym atutem książki jest jej atmosfera – surowa, mroczna, wręcz brutalna, a jednocześnie pełna epickiego rozmachu. Opisy walk są szczególnie efektowne, ale autor równie dobrze radzi sobie z cichszymi momentami, w których pozwala czytelnikowi zanurzyć się w emocjach postaci i poznawać świat.
Mimo imponującego rozmachu, Cień bogów czasami bywa przytłaczający liczbą nazw własnych i złożonością mitologii. To książka, która wymaga uwagi, szczególnie od czytelników mniej obeznanych z nordyckimi inspiracjami. Trudno to zaliczyć na minus, ale raczej nie polecam słuchania audiobooka w trakcie jazdy autem, gdy trzeba się skupiać jeszcze na drodze
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 152/128
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować