Zdjęcie w tle

Jarem

Gruba ryba
  • 192wpisy
  • 4957komentarzy

Baja przez ostatni tydzień miała koleżankę labradorkę. Trochę się martwiliśmy czy jej nie zajedzie, bo labrador 11 lat. Ale dogadały się, chaty nie rozniosły. Wczoraj się turnus skończył, ale na osłodę przyjechał jej kolega na jeden dzień. Nie widziała go ponad miesiąc i jest w siódmym niebie

#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

2b4e9912-dfb5-45b3-87ac-24e9b713c808

Nie da się nie zauważyć, że pojawił się nowy trend w mediach - pogryzienia przez psy. Wcześniejszym trendem byli złapani kierowcy z zakazem prowadzenia pojazdów.


Miałem się nie odzywać, ale Owca każe dodawać rzeczy, to zrobię mu przysługę - dodam swoją nic nie wartą opinię o temacie.


OD RAZU MÓWIĘ, ŻE NIE OCENIAM CZY TREND JEST POTRZEBNY CZY NIEPOTRZEBNY. Z PEWNOŚCIĄ MOGĘ STWIERDZIĆ, ŻE MEDIA MAJĄ POŻYWKĘ.


Jak wielu z was wie mam psa. Mój stosunek do tych zwierząt się zmienił od wzięcia Bajki. Wychowałem się na wsi, więc pojęcie "członka rodziny" był dla mnie obcy. Oczywiście, czułem więź z psem, ale nie w takim stopniu jak teraz.

Wielu z was nie wie, że w dzieciństwie zostałem mocno pogryziony przez psa. Nie pamiętam ile miałem lat - 4, może 5. W każdym razie do zerówki jeszcze nie uczęszczałem.


Pies zerwał się sąsiadce ze smyczy podczas spaceru. Był to pies typowy dla wioski z lat 90/00 - "wilczur", obronny, buda + łańcuch. No zsocjalizowany to on nie był.

Ja sobie jechałem na rowerze, pies do mnie doskoczył jak uciekałem. Miałem założone 9 szwów na górze głowy, 5 szwów na części skroniowej. Zyskałem dwie spore blizny i traumę na dużą część życia. I nie mówię o traumie, że oooo mama nie dała mi 2 złote na chipsy. Mówię o traumie, że jak spotkałem psa średniej wielkości lub większego na swojej drodze, który biegał luzem, to odcinało mi w pewnym stopniu świadomość - pamiętam wydarzenia, ale nie miałem kontroli nad swoim ciałem. Jak ktoś był obok to zawsze mówi, że w ułamku sekundy moja twarz robiła się blada, a ja powtarzałem jak mantrę, że "wszystko będzie dobrze".


Dlatego pomimo posiadania psa, wiem jakim zagrożeniem potrafi być źle prowadzony, nieupilnowany pies.


I tak śledzę sobie komentarze w necie w związku z tymi wszystkimi wydarzeniami ostatnio i robi mi się smutno. Wydarzenia bezapelacyjnie tragiczne, jak trafię na nowy news z pogryzieniami, to trochę na nowo przeżywam swoje pogryzienie. Ale kurde, to jak ludzie wykorzystują te sytuacje do sączenia jadu i wygłaszania swoich upośledzonych pomysłów jest po⁎⁎⁎⁎ne. Tylko dlatego, że nagłośniono kilka patologii.


Bo serio, co wchodzę w szczegóły tragedii to widzę, że psy już były zgłaszane jako agresywne, były skargi sąsiadów, że ktoś z brakiem piątek klepki wziął rasę, którą można uznać za agresywną. (INB4 - nie zamierzam się kłócić czy istnieją rasy agresywne czy nie. Jednak jest różnica jak weźmiesz ratlerka i go źle poprowadzisz niż jak weźmiesz pitbulla czy cane corso)


Niektórzy nie powinni mieć psów, bo ewidentnie wzięli sobie zabawkę, a to jest zwierze. Ile to razy widziałem 40 kilo labradora, którego prowadził dzieciak? Ile razy trafiłem na podbiegacza, którego właściciel miał w d⁎⁎ie? Ile razy widziałem małego psa, który ewidentnie był lękowy, a właściciel od razu brał go na ręce? Kurde, raz trafiłem na właścicielkę, której dwa cane corso notorycznie uciekały przez płot, a na skargi sąsiadów mówiła, że zazdroszczą jej pięknych psów i one tak po prostu mają, że muszą się wybiegać? No mnóstwo razy.

I tak, mój pies to też zwierze, nie żadne dziecko, psiecko czy inna abominacja. Każde zachowanie na spacerze jest przez nas obserwowane i korygowane jeśli tego wymaga.


Ale kurde, to nadal jest mniejszość. Nadal zdecydowana większość właścicieli których spotykam jest pozytywna albo neutralna! Większość psów, które są puszczane wolno w niektórych miejscach są odwoływalne i nawet nie zwracają uwagi na inne psy i ludzi - po prostu sobie węszą.


Nie dajmy się zwariować jako społeczeństwo przez marginalne sytuacje. Nie ekstrapolujmy tego na wszystkie psy, bo na to nie zasłużyły.


No wylało mi się. Nic to nie da, ale może komuś będzie się przyjemnie czytało.


#gownowpis #psy #niktnieprosilniktniepotrzebowal

Dobrze prawisz.

Społeczeństwo, jak zwykle, pragnie emocji i krwi. Wczoraj kierowców, dzisiaj psów. A ucierpią na tym odpowiedzialni opiekunowie i ułożone psy.

Patologii to nie ruszy i nikt nic z nimi nie zrobi.

Zaloguj się aby komentować

Prawica jest jedyną słuszną stroną polityczną, wszystko inne to aberracje.


Bo jak doprowadzisz urządzenie do stanu używalności to mówi się, że coś NAPRAWIŁEŚ, a nie nalewiłeś.


Wyjątkiem jest koło które można wycentrować


Sam wyjdę.


#heheszki #polityka

Zaloguj się aby komentować

Trochę pozytywów o Aussie


W swoich wpisach często mówię o tym, jak trudny jest mój pies. No bo kurde jest. Dobrze, że moja lepsza połówka jest cierpliwa i codziennie zgłębia wiedzę na temat prowadzenia psów, bo byłbym w d⁎⁎ie.
Niemniej jednak, często zapominam, że australijczyki to ogólnie świetna rasa jest. A że od pół tygodnia mam porównanie (wziąłem psa pod opiekę na tydzień) to widzę, że Bajka świetnie potrafi z nami współpracować. Co zainspirowało mnie, żeby wypluć trochę bełkotu na temat Owczarków australijskich. Kto wie, może ktoś stwierdzi, że to dla niego rasa.


  1. Pies pracujący tak bardzo, że jak nie dasz mu zadania to sam sobie coś wykmini
    Zaczynam od słodko-gorzkiej pigułki, żeby nie było za przyjemnie. Australijczyki uwielbiają robić rzeczy. Mają kilka ulubionych zabaw, ale najważniejsze są dwie rzeczy - można coś robić i to do tego z człowiekiem.
    Gonienie, aportowanie, przeciąganie, siłowanie się, węszenie, chodzenie po trudnym terenie. Wszystko co da się zrobić jest kozackie

  2. Zrobię co tylko chcesz tylko pokaż
    Rasa piekielnie inteligentna. Zgodnie z poprzednim punktem - uwielbia robić rzeczy, więc jak narzucisz zasady jakimi się trzeba kierować i pokażesz to psu - pójdzie za tym w mig. Przykład? Mam z Bają zabawę, że ja jej "dokuczam" ona mnie "kąsa" po rękach i próbuje się wyrwać z uścisku (tak wiem, nie powinno się tak robić, trudno). Uwielbia ją, uskutecznia ją tylko ze mną. Problem za szczeniaka był taki, że nie potrafiła przestać. Emocje wchodziły za wysoko i się fiksowała. Dwa razy jej pokazałem, że jak mówię stop, to ma usiąść, przestać i czekać na mój znak czy bawimy się dalej, czy kończymy. Działa jak złoto.
    Minusem szybkiego uczenia się jest to, że złych nawyków uczy się bardzo szybko, a to już ciężej wyplenić. Ale spokojnie, powiedzenie "starego psa nie nauczysz nowych sztuczek" można włożyć między bajki.

  3. Zasady to zasady. Tylko ja je mogę łamać
    Jeżeli istnieje zasada, to domyślnie wszyscy powinni jej przestrzegać, jeżeli nie wskazano inaczej. Aussie oczywiście cały czas bada gdzie są luki w regule, no bo to fajne jest. Mam aktualnie drugiego psa pod opieką - jego właściciele pozwalają mu na spanie w łóżku. Bajka nie może. No i pierwszej nocy nasz tymczasowy lokator chciał wskoczyć na łóżko. Baja zobaczyła, że każę lokatorowi zejść, więc wzięła sprawy w swoje ręce, ciałem przesunęła o 50% większego psa od siebie i manewrując wyprosiła z sypialni - dokładnie tak jak jej kiedyś robiliśmy.
    W nocy się śpi - więc jak nowy mieszkaniec zaczyna się wałęsać, to Bajka podchodzi, zagradza drogę, a drugi pies się kładzie zrezygnowany.
    Psy puszczone luzem na spacerze, nowy lokator stwierdza, że nie reaguje na przywołanie. Kto go koryguje - Bajka. Rozkaz to rozkaz.

  4. Autonomia - czyli zaprzeczenie wszystkiego co przed chwilą napisałem
    Większość australijczyków to charakterne psy. Szczególnie suczki. "No są zasady, ale przecież jestem osobną jednostką. Tam się coś stało w oddali, ty nie reagujesz, no to ja ogarnę". Ja to osobiście uwielbiam. Przysparza to kilku siwych włosów na głowie, ale koniec końców, wg mnie, pozwala to na bardziej owocną współpracę. Nie każdy chce mieć drona wykonującego polecenia, tylko istotę zdolną do współpracy

  5. TOTALNY RZEP, ALE TO TOTALNY RZEP DO CZŁOWIEKA
    Jak Aussie wyjdzie z fazy velociraptora - robi się totalnym rzepem. Biegasz po mieszkaniu - ona za tobą. Robisz coś w kuchni - położy się pod twoimi nogami. Położy się na kanapie - wskakuje i kładzie na tobie swój pyszczek. Leży na podłodze i chce miziania? Wywala brzuch na wierz i miziaj kurwiu. Świetny kontrast. Bo z jednej strony to pomiot szatana, stawia się większym psom jak przeginają, walczy z tobą jakby jutra miało nie być, po czym przychodzi do ciebie i szuka bliskości.

  6. Bardzo niska szansa na agresję
    Tak wiem, napisałem, że się stawia innym psom, często nam. To prawda. Ale to wszystko w ramach konwencji. Jak podbiegnie do niej pies, to się przywita i będzie próbowała bawić. Jak podbiegacz wykazuje oznaki agresji - ucieka przed konfliktem. Nie szczeka ze strachu - szczeka w ramach komunikacji. Jak chce zakomunikować, że chce się z człowiekiem bawić


Zachęciłem do posiadania rasy? Świetnie. Wysiłek włożony w tę rasę zwraca się kilkukrotnie. Tylko pamiętaj - może i zdarzają się takie przypadki, ale na ogół aussie to nie jest pies kanapowy. Potrzebuje różnorodnego wysiłku - zarówno umysłowego jak i fizycznego. Nie ograsz tego 30 minutami spaceru, a nawet godzinnym. Bez tego pies będzie nieszczęśliwy i da Ci popalić zgodnie z punktem pierwszym.


A! Zapomniałem o najważniejszym:

  1. Modelka na wyłączność
    Bez opisu - załączone zdjęcie powinno wystarczyć. Jesieniara pełną gębą


A! Bo zapomniałem się pochwalić. Po długich próbach i walkach - pies może być puszczony ze smyczy. W różnych sytuacjach już testowaliśmy i jest w pełni odwoływalna. To dobrze, bo dużo więcej czerpie ze spaceru niż na smyczy

#pokazpsa #psy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

73310cf5-b7f4-48cb-a086-5cf1777fdcef

Zaloguj się aby komentować

Coś się szykuje, bo pies od tygodnia w swojej najbardziej posłusznej wersji. I jeszcze przylepa się zrobiła z niej.

Zło uderzy znienacka.

#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy #pokazpsa

276be0d4-95af-41b7-82dc-6c60a2372b2c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No i przyszedł kolejny dzień urodzin. 31 lat. O dziwo czuje się lepiej niż przy 29 i 30 urodzinach.

Wszystkie pioruny dzisiaj odkładam na emeryturę.

#hejtourodziny #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

VULVA W PODRÓŻY ODC 1. - Słowenia

Byłem kilka dni bez internetu, więc relacje zdaje dopiero teraz.

Przez przypadek okazało się, że moja lepsza połowa zabukowała nam chatkę pasterzy. W Triglavskim Parku Narodowym. 1000m n.p.m! Na zdjęciu pierwszym, w lewym dolnym rogu widać te chatkę. Trzeba było napalić w piecu, bo zimno i napalić pod bojlerem na ciepłą wodę. I drewno trzeba było porąbać! Palce mam wszystkie, więc bawiłem się świetnie. A! Byłbym zapomniał. Na te 1000 metrów trzeba było wyjechać autem. Wąską drogą, którą ludzie jeździli w obu kierunkach. Więc po 1000km od domu (ZAPŁAĆ PAN BÓG ZA VOLVO, ZA TEMPOMAT I ZA AUTOMATYCZNĄ SKRZYNIĘ), czekało mnie 25 minut walki z górskimi drogami. Serio, bawiłem się świetnie. (jak ktoś chce sprawdzić, to droga z Poljubinj na Planinę Razor).

Z chatki prowadziło dużo szlaków turystycznych, jednak ograniczony czas sprawił, że skorzystaliśmy tylko z jednego, w kierunku Tolmina. Zrobiłem zdjęcie Bajki z widokiem na pobliskie szczyty.

W kolejnych 3 dniach weszliśmy na Visevnik (widok z okolic szczytu to zdj nr 3), odwiedziliśmy Tolminske korita, Slap Kozjak (zdj nr 4), Korita Socy i Slap Virje (zdj nr 5). A dzisiaj pisze z Chorwacji.

Pies zachwycony. Zagubiona tylko wtedy jak było za dużo ludzi. Zmęczona, ale szczęśliwa.

Ogólnie Słowacja wywarła na mnie duże wrażenie. Idealna destynacja dla osób lubiących aktywny wypoczynek

PS. VULVA to pieszczotliwa nazwa mojego auta. Od Volvo i od wiadomo czego. PS2 to konsola. PS3 w sumie też. . . PS6 - @Hoszin wołam :)

#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #podroze #podrozujzhejto #vulvawpodrozy

eea5e28c-588d-4a2c-84f0-80d2b1d39c1a
7f55217a-6223-4ad8-8191-e54baecc84e4
d49dfaae-037f-4a87-bbfb-3eceaf1213f4
4991e586-46cb-4e58-b8cc-b2751de92bd2
7b22ec11-d664-4114-80f6-9769d2f6793d

Zaloguj się aby komentować

Kto jutro jedzie na tydzień na Słowenię? No ja.

Kto z tego powodu zapieprza od rana i ogarnia się na wyjazd? No ja.

A kto stwierdził, że zrobienie dzisiaj USG to też będzie świetny pomysł, bo przecież mam mało czasu, to sobie go zrobię jeszcze mniej? Też ja.


Mi się nie powinno współczuć nigdy xD


#gownowpis #luxmed #podroze

Zaloguj się aby komentować

UPDATE GÓROWY


2 tygodnie temu pies pozwiedzał Broumovske steny, tym razem czerwonym szlakiem. Miało być lajtowo, okazało się 21 km, z przewyższeniem 500m


Więc tydzień temu, różowa mi mówi, że nie chce siedzieć w domu, ale nie chce nas zajechać przed urlopem, więc sobie pojedziemy na chwilę na śnieżnik. I z trasy 9km, zrobiło się 22km z przewyższeniem 1050m.


Po tym wydarzeniu słyszę, że już nie ma co przesadzać, w weekend siedzimy na d⁎⁎ie.

A wczoraj: dawaj te rudawy janowickie ogarniemy, bo dawno nas nie było. O tyle była łaskawa, że wyszło 12 km i 500m przewyższenia.


A pies? Najszczęśliwszy na świecie. Zdecydowanie nie jest mieszczuchem. Tak jak i my.


Jeszcze tylko dwa tygodnie urlopu przeżyć i fajrant... Do następnych gór :D


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #pies #gory

2c82dec0-8a2f-4882-8b80-61003a0dd0b7

Zaloguj się aby komentować

W tym dniu pełnym strachu, niepewności, "żałoby" (@maximilianan) oraz negatywnych informacji...


Trzymajcie Bajkę na pełnym chillu :d


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

76aa41dc-2b4f-4b10-8e52-65b00371c73d

Zaloguj się aby komentować

"NIEMOŻLIWE, ŻE JESTEŚ NIEŚMIAŁYM INTROWERTYKIEM, PRZECIEŻ TY TAKI WYGADANY I ZABAWNY!"

<br />

Nosz k⁎⁎wa mać. Introwertyk to nie jest creep, który z nikim nie rozmawia, siedzi wiecznie w książkach i w domu. To nie jest przegryw w kolokwialnym tego słowa znaczeniu. To nie jest też osoba, która ma fobie społeczną.


Tak, umiem gadać z ludźmi, bo się tego nauczyłem (rodzice bardzo pomogli). Tak, umiem sypnąć żartem, ale robię to głównie dla siebie. Ale nie czyni mnie to ekstrawertykiem.


Nienawidzę, że ludzie używają słów, których znaczenia nie pojmują.


Przepraszam, miałem potrzebę wyrzucenia tego z siebie. TAK JAK EKSTRAWERTYK MUSI MI PI⁎⁎⁎⁎LIĆ CO JADŁ NA ŚNIADANIE I DLACZEGO TO BYŁO ZA⁎⁎⁎⁎STE.


#comniewkurwia #gownowpis #aidzpanwchuj

@Jarem Po latach zaprzeczania temu przyznaję: jestem introwertykiem. Uwielbiam ludzi, piwko w pubie czy na grillu, ale też wydaje mi się, że mam tyle rzeczy do zrobienia i tak mało czasu, że często wolę zostać w domu i robić swoje.

To "swoje" to są samotne aktywności polegające na uczeniu się lub badaniu różnych rzeczy.

Właśnie znajomi, często mi mówią, że nie jestem introwertykiem 😂 choć sam mam wrażenie, że jestem i to fest. Nie mam problemu, spędzać czas sam ze swoimi sprawami, na rolki też wolę sam wyskoczyć. Ale też bardzo lubię spędzać czas, z przyjaciółmi i gdzieś z nimi wyskoczyć. Możliwe, że to działa że jak ktoś do mnie zagada to nie ma problemu, ale sam się raczej nie odezwę do kogoś kogo nie znam.

W pracy mam koleżankę, która jest na drugim końcu skali, więc bardzo ekstrawertyczna. Lubię ją, ale czasem jak potrafiła znienacka krzykiem "czemu się nie odzywasz", to prawie zawału dostawałem 😂

Zaloguj się aby komentować

Kobita mnie zajechać chce. Trzecie góry w ciągu trzech tygodni. Pies padnięty, ale szczęśliwy.


Góry Izerskie (start na rozdrożu izerskim). 24km, 550m przewyższenia. 6:10 całkowitej wycieczki z postojami. No po⁎⁎⁎⁎ni.


#psy #pokazpsa #bojowonastawionaowczarkaaustralijska #gory

c9b9184e-8803-4d73-957f-0788ad2809cf

17 km, 610 metrów przewyższeń, podejście żółtym szlakiem, 3:53 w ruchu. Ślęża.


I grill na szczycie. Pies ledwo żyje, ja zresztą też. Dzwońcie po śmieciarkę.


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #gory #psy

27a84d7c-4c08-4dc3-89fc-a690d6cbaeda

Zaloguj się aby komentować

Szybkie podsumowanie tygodniowego urlopu(6 dni właściwie):

- Ponad 40 km spacerów (z czego 11 to góry, a kolejne 14 szykuje jutro)

- Ponad 100 km na rowerze (2 dni, reszta była dla psa :P)

- Baja pierwszy raz była na długim spacerze z innym psem. Było ciężko, ale ogarnęła

- Kolejnym pierwszym razem było aportowanie patyka z rzeki

- PIERWSZE PEŁNE ZANURZENIE PSA... bo nie ogarnęła, że jest głęboko i wskoczyła na pewniaka.

- Przetrwaliśmy upały i to lżej niż się spodziewałem. Największa temperatura w chacie to 26 stopni. Bez klimy oczywiście


Nadal jestem w szoku, że pies mnie tak rozrusza. To dobrze, bo PESEL nie wybacza.


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

7e31d0c5-1f58-4baa-98ee-4cc2a7c61482

Zaloguj się aby komentować

Teplicke skaly.

11 km, 330 metrów przewyższenia. 3 godziny marszu.


W niektórych miejscach było ciężko i pies panikował, bo przed nami ni to schody ni to drabina, ale ze wspomaganiem dała radę.


Ludzi dużo. Dużo za dużo.


Tęskniłem za Teplicami


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy #gory #czechy

ba9f30d6-3d10-4d8a-8043-821e2249eeae

@Jarem zazdroszczę Ci wypadu w góry. Ja przespałem socjalizację psa i moja była agresywna do wszystkich. Ten psiak to widać, że przyjazny. Ja swoją mogłem tylko puścić luzem, na absolutnym bezludziu. Dla mojej owczarkowej nie ma różnicy, czy dziecko, czy dorosły = ugryzie. Stąd też cały zeszłoroczny wypad w kagańcu. No psa masz pięknego, wiem że się powtarzam... ale Ci go kiedyś ukradnę.

@razALgul

To prawda, agresji nie ma w niej za grosz. Jest krnąbrna, potrafi się wkurzyć, ale agresji nie ma, co mnie cieszy.

Za to w drugą stronę jest przegięcie - kocha wszystko i wszystkich. Przejście z nią obok drugiego psa albo człowieka, który się uśmiechnie jest wyzwaniem.


Ale nie myśl, że można ją puścić ze smyczy gdziekolwiek poza podwórkiem obok bloku. Jak tylko kogoś zobaczy albo coś poczuje to jej nie odwołasz. Zbyt niezależna dziewczyna

@razALgul @bojowonastawionaowca

Gdzie tam, ja zdjęć nie potrafię robić. Lepsza połówka robiła.


Też jestem zachwycony tą fotką

Zaloguj się aby komentować

Woda, mokry piach? No raczej człowiek, że tam idziemy.


Trochę pada i trawa mokra? Co ty człowiek, chcesz mnie zabić?!


Parafrazując klasyka: to jakiś mongolski pies.


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

c93358af-76ed-4ee7-a595-15b5b5bb4918

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

3.5 roku pracowałem w Broumovie i nigdy nie odwiedziłem Broumowskich ścian. Bo przez 3.5 roku, słyszałem, że to podobne do Teplic, ale takie mniejsze i mniej ekscytujące.


No to poszliśmy niebieskim szlakiem (po grzebieniu) i było ciężko, bo trzeba było zeskakiwać ze skał, wskakiwać na nie i przeciskać między nimi. Dla mnie i różowej to wyzwanie w wersji lite, ale pies jeszcze czegoś takiego nie doznał.


I tu wchodzi Bajka cała na biało-czekoladowo i pobija nasze wszelkie oczekiwania. Rozumie komunikaty, czeka jak jest potrzeba, na komendę wchodzi na ręce... I jest przeszczęśliwa!


Jednak wysiłkowo dostała w kość, więc z drugiego szlaku (czerwonego) zrezygnowaliśmy.


Podsumowując - Broumovske steny polecam całym serduszkiem


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy #czechy #gory

d764bc2a-2f93-41ee-a1e9-833ffd628cec
43ee40e7-6868-47ae-9d9e-a510efd2a009

Zaloguj się aby komentować

To już rok jak pojechałem po to uosobienie (upsienie?) zła.


Ciężki rok, dużo nerwów, potu i łez.

Ale też dużo zabaw i naprawa pleców (kto by pomyślał, że spacery tak mi plecy ogarną?)


Świetnie, Baja, że jesteś z nami.

#psy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

aecb3b8b-8e19-4802-b724-70a07cdc6c5c

@Jarem ach collie, najfajniejsza rasa, one zawsze takie radosne i ułożone!*


*Żeby takie były potrzebują masy treningów i ćwiczeń, a lubią się szybko nudzić XD

@maximilianan

Ta. Zawsze irytuje jak mówię jak Bajka potrafi się zachować i widzę, że ludzie mi nie wierzą, bo przecież tak się słucha.

Ale jak ktoś spędził z nią dłużej niż 5 minut to zawsze składa wyrazy współczucia xD

@Jarem ta. Albo jak w domu rodziców mnie słucha w miarę i wszyscy się cieszą jaka fifi jest bystra! Oczywiście nie wiedzą, że jest tak bystra, że wystarczy nanosekunda nieuwagi i sobie coś podwędzi, albo wejdzie gdzieś gdzie nie powinna :v

Zaloguj się aby komentować