Zdjęcie w tle

DexterFromLab

Gruba ryba
  • 392wpisów
  • 5900komentarzy

Czego nauczyła mnie szkoła? Jeśli dochodzi do niesprawiedliwości, ktoś jest faworyzowany a ktoś inny jest opluty i sprowadzony do parteru przez nauczycieli to co zrobić? Nic, nie należy robić. Próba pokazania swojego niezadowolenia z funkcjonowania tego systemu kończy się konfrontacją której uczeń nie jest w stanie wygrać. Od samego systemu oceniania gdzie uczeń dostaje kosę bo nauczyciel ma zły dzień a inny uczeń same piąteczka bo mama też nauczycielka. Po kłamstwa na wywiadówkach żeby tylko ucznia poniżyć i w cztery oczy wciskać rzeczy które miejsca nie miały. Albo zamykanie w szatni na klucz na całą godzinę lekcyjną żeby się poznęcać nad uczniem. U mnie w szkole uczniowie nie znęcali się nad słabszymi aż tak bardzo. Za to nauczyciele to niezłe ziółka były. Podstawówka to był jeden z najcięższych okresów w moim życiu, niemal gehenna i bardzo się cieszę że mam to za sobą. Każdy inny czas był nieporównywalnie lepszy.

Zaloguj się aby komentować

Oglądałem dzisiaj auta w komisie i jeden samochód wpadł mi w oko.


https://www.olx.pl/d/oferta/opel-astra-navi-parktronic-6-biegow-serwisaso-polskory1-reka-tempomat-gwarant-CID5-IDUvnCz.html?fbclid=IwAR2mqRhxUBbcqzHvJnGYVyky0m9hv7jpmqrT_kxYFPhq_jD6ZarAHxe4D9A


Ta cena dla tego auta jest ok, ale to nie jest jakaś rewelacja. Przeanalizowałem sobie wszystko i na końcu chciałem jeszcze sprawdzić historię pojazdu. Znalazłem stronkę do generowania raportów i jest ok, auto bez wypadku ale... przekręcony licznik. O 75.5 tys. km do tyłu. miało być 111 000 a ostatnia diagnostyka wskazuje 186520. Co powinienem z tym faktem zrobić? Teść mówi żeby dzwonić i powiedzieć im żeby wyjaśnili ten fakt i opuścili cenę do rynkowej. Z drugiej strony nie chce mieć z oszustami do czynienia i najchętniej bym to gdzieś zgłosił. Gdzie się zgłasza takie oszustwa?

Zaloguj się aby komentować

Mam anegdotyczny dowód na to że wszystko we wszechświecie wynika z rozchwiania stanu równowagi. Nie istnieje szczęście bez cierpienia. Każde zjawisko posiada swoje przeciwnienstwo a kiedy się spotkają to anichilują. Oto dowód:


Kebab na ostrym - niebo w gębie, piekło w d⁎⁎ie


#filozofia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jest pewna rzecz która bardzo mi się podoba w buddyźmie. Pokonać cierpienie. Bardzo piękne założenie które może być świetnym celem w życiu. Pokonanie cierpienia, znalezienie spokoju w sobie. Tego życzę sobie i wam. Abyście pokonali cierpienie w swoim życiu i byli tymi którzy pomagają je pokonać. W tym strasznym, chaotycznym i bezcelowym miejscu jakim jest ten świat są takie iskierki jak my które pokonają cierpienie, odnajdą szczęście w życiu i rozświetlą lekko mroczny chaos tej rzeczywistości w której przyszło nam żyć.

Zaloguj się aby komentować

Właśnie wracam z rodziną od rodziców. Żona prowadzi i w pewnej wiosce na pasach stoi jakaś baba. Podchodzi do nas, żona opuszcza okno. Oboje pomyśleliśmy że coś się stało. Baba zaczyna gadać że ona chce żeby ją podwoeźć do sklepu xD za nami zaczyna robić się korek a baba nie odpuszcza. Mówimy że nie a ona że to tylko 2 km i pakuje d⁎⁎ę xD odpiąłem pasy, wypchnąłem babę i odjechaliśmy. Dziecko na foteliku nie ogarnia sytuacji xD. Mam to na kamerze. Zastanawiam się czy zgłaszać na bagiety. #polskiedrogi

@DexterFromLab kuźwa a co by się stało jakbyście jej pomogli? Ciekawe co zrobisz jak ty będziesz w potrzebie. Owszem była trochę chamska ale nic by się wam nie stało.

Zaloguj się aby komentować

Zastanawialiście się kiedyś na czym polega bycie sobą? Jeżeli zdefiniujemy siebie jako stan mentalny, możemy zaowazyć że cięgle się zmieniamy. Jeśli obudzimy się rano w dobrym nastroju, a wieczorem będziemy się kłaść w gorszym to można powiedzieć że nasz stan mentalny się zmienił. Jesteśmy nieco inną osobą niż byliśmy rano. A co w przypadku kiedy porównamy siebie teraz do samego siebie z lat dzieciństwa? Wówczas zaoważymy że różnica jest kolosalna, ja wtedy i dzisiaj to już dwie różne osoby. Co zatem nas łaczy? Ciągłość występujących po sobie wydarzeń, które nas definiują teraz. Przeszłość i przyszłość są nierealne, jedyna realność to tu i teraz. Nasza przeszłość definiuje teraźniejszosc a teraźniejszość definiuje przyszłość. W każdej chwili swojego życia stajemy się sobą, a nasze przeszłe przeżycia i wybory podążają za nami jak cień i definiują nas tu i teraz.


#filozofia

Nie jesteśmy nigdy jednym spójnym bytem tylko chloniemy zmyslami doswiadczenia wokol nas. Tyczy sie to kazdego czlowieka. Jestesmy zlepkiem genow wchodzacych w interakcje ze swiatem, ktory wchodzi do naszej strefy bańki. Wciaz konsumujemy i nieustannie rosniemy.

Piszesz, ludzie się zmieniają z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc z roku na rok… a małżeństwo jest aż smierć nas nie rozłączy, gdzie tu logika?

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj spotkałem Kazika. Tego piosenkarza. Jechałem na rowerze, patrzę na niego poznałem go usmiechnąłem się i gość się przywitał Powiedziałem tylko że czasem słucham jego piosenek i pojechałem dalej żeby nie psuć człowiekowi spaceru. Gość ubrany w wypasioną skórę z ćwiekami i glany. Ale widać uprzejmy. Miłe spotkanie


https://youtu.be/o9LzNtpjhV0

Gdybyś nie chciał psuć spaceru to byś się w ogóle nie odzywal. Po Tobie pewnie zrobiło to jeszcze kilka innych osób I każdemu się wydawało, że przecież tylko się przywitał i coś powiedział. Zawsze się zastanawiałem dlaczego ludzie mają tak silna potrzebę wejścia w interakcje ze znanymi osobami. Co gorsza jeszcze są ludzie, którzy ich proszą o wspólne zdjęcie.

Zaloguj się aby komentować

Dużo myślę o przemijaniu. Tak nie wiele wiemy o śmierci. Przyjdzie kiedyś czas na każdego z nas. I myślę że nie ma to znaczenia. Nie ma znaczenia kiedy przyjdzie ten koniec. Umieranie może być ciężkie i długie, może być też szybkie i mało bolesne to ma znaczenie ale śmierć nie. Śmierć nie ma znaczenia bo nie jest nawet zdarzeniem w życiu. Jaki jest zatem sens życia? Myślę że jest nieopisany. Żadne sława tego nie opiszą. Żyjmy najlepiej jak potrafimy i zaufajmy ziemi po kórej chodzimy. Wysiłek ma znaczenie, miłość, smutek i wszystko co przeżywamy ma znaczenie. Ale śmierć nie ma znaczenia, to tylko stan który mało rozumiemy ale każdy z nas już tam był. I co w tym złego? Nic, tak po prostu nic złego nie ma w nieistnieniu, tak samo jak nic złego nie ma w byciu sobą.

@DexterFromLab dawniej ludzi uważali że samo życie jest nie ważne a ważne jest to co zostawisz. Ludzie budowali domy, zamki czy posiadłości nie dla siebie tylko przyszłych pokoleń i żeby coś za sobą zostawić. Tak samo płodzili z tego powodu dużo dzieci zeby tylko byli zapamiętani. W dzisiejszych czasach jest zupełnie odwrotnie właściwie korzysta się z życia a później zwijasz się ze świata po cichu.

@DexterFromLab jesteśmy zwierzętami i jedyny sens życia to rozmnożyć się, wychować młode i umrzeć.

I to daje normalnym ludziom szczęście i spełnienie.

@DexterFromLab Wiem o śmierci całkiem dużo, jeśliby wziąć resztę żyjących za punkt odniesienia. Badam te tematy od jakichś szesnastu lat. Wszystko ma znaczenie, a śmierć ma go niewiele - blisko trafiasz. Śmierć jest bowiem tylko iluzją. Ona tak naprawdę nie istnieje. Widzimy tylko, że coś, co było kimś, staje się tylko czymś. I roimy sobie z tego, jako ludzkość, jakieś "nicości", czy "nieistnienie". Bez żadnych podstaw, nie mamy bowiem obecnie żadnego pojęcia, co się dzieje ze świadomością.


Po śmierci może się z tobą zadziać bardzo wiele rzeczy, i żadna z nich nie jest nieistnieniem. Paradoksalnie, to jedyne, co NIE może nas spotkać. Nie jesteśmy w stanie, my, jako świadomość, przestać istnieć.


Jak się nad tym rzetelnie zastanowić, po prostu trzeba dojść do wniosku, że ta "nicość" jest niemożliwa. Żyjemy w rzeczywistości, której koncept opiera się między innymi na procesie dowodzenia prawdziwości hipotez. Bardzo łatwo zauważyć, że wszystko - każda jedna opcja życia po tzw. "śmierci" ma jakiś nieznane, może mikroskopijne, ale zawsze... Prawdopodobieństwo zostania w przyszłości udowodnionym faktem. Każda poza nicością! Nie da się bowiem dowieść NIE istnienia. Nigdy. Tym bardziej, jeśli byłoby prawdą (!) co czyni z niej jeden wielki paradoks.


Gdyby więc spojrzeć na to całkowicie chłodnym, wypranym z subiektywnych sądów okiem, to nawet zaświaty pełne kolorowych jednorożców są bardziej prawdopodobne niż nicość.


Mam nadzieję, że trochę poprawiłem Ci tym humor. Pozdrawiam!

Zaloguj się aby komentować

Nie rozumiem fenomenu konfederacji. Od 2019 roku nie zrobili absolutnie nic w sprawie poprawy funkcjonowania gospodarki a to był ich główny program. Pod płaszczem liberalizmu gospodarczego wprowadzają konserwatywne nazmiany. Ich celem nie jest stworzenie gospodarczo liberalnego państwa dobrobytu a państwa religijnego, zupełnie podobnego do państw na bliskim wschodzie bazujących na prawie szariatu. To są ludzie niekompetentni, zupełnie mało mądrzy ale z dobra gadką. Moim zdaniem świadczy to o tym jakim Polacy są narodem. Łatwym do zmanipulowania, dającym się nabrać na pozory i z ignoranckim podejściem do wielu spraw takich jak polityka. Na konfederację głosują ludzie wykształceni ale łatwo dzięki temu poznać kto jest wykształconym głupcem.

Konfederacja nic nie mogła zrobić, bo nie ma większości w sejmie. Cała reszta twojego posta jest zatem bez sensu.

Zaloguj się aby komentować

@DexterFromLab trzydrzwiowe suzuki grand vitara. Bardzo szerokie, bardzo krótkie na dużych kołach. Krótka i gruba parówa. Takie jak lubisz.

Zaloguj się aby komentować

Mam taką sytuację z 4-letnią córką. Jesteśmy teraz w domu sami. Nie ma jej kto przypilnować a trzeba pójść do sklepu zrobić zakupy. Młoda nie chce wyjść z domu na zakupy, a sam jej nie zostawię. I teraz tak, mogę nie iść na zakupy, zjemy kaszę z wody. Mogę ją siłą ubrać, i zabrać na zakupy ale wtedy będzie awantura całe zakupy, jeden krzyk i ogólnie odechciewa mi się wszystkiego jak sobie pomyślę że mam przez to przechodzić. Na razie zaproponowałem jej że dostanie zestaw LEGO które bardzo lubi jak pójdzie a jak nie to będzie tydzień kary na bajki. Siedzi w pokoju naburmuszona a ja gotuję kaszę bo zaraz padnę z głodu. I co byście zrobili? Byłem z nią u psychologa to psycholog stwierdziła że to taki ciężki harakter i trzeba ją do wszystkiego zmuszać siłą, a mi się po prostu nie chce. Nie chcę krzyków, awantur i tych wszystkich rzeczy które trzeba zrobić żeby to dziecko przekonać do czegokolwiek.

to jest ten piękny wiek, wyrośnie z tego. ja się staram obrócic to w zabawę albo zmieniam kompletnie temat żeby wybić dziecko z użalania się

@DexterFromLab ale co to ma byc, ze 4latek nie chce isc to nie idziesz? P⁎⁎da jestes nie rodzic, skoro gowniarz dyktuje Ci warunki

@DexterFromLab moja jak była mała była straszna. Wyła po nocach. Wymagało to zawzięcia się mojego i żony. Ciężka praca ale teraz zlote dziecko. Musisz je wychować za wczasu inaczej później będzie tylko gorzej. Odpuścisz sobie dla świętego spokoju i wychowasz roszczeniowego, nie szanujacego Cię gowniarza.


Po prostu ty decydujesz. Dziecko ma robić co mówisz. Placze to ignorujesz. Zaczynasz się odzywać jak się uspokoi. Przy tym musisz być bardzo cierpliwy i zachować spokój. Jak się inni będę dziwnie patrzeć w sklepie to powiedz im niech się nie wtrącają w wychowywanie dzieci. Potem będzie już łatwiej. Dzieciak zacznie doceniać to, że jesteś dobrym rodzicem.


Podobnie jest z wychowywaniem psa. Jak mu za szczeniaka na wszystko pozwolisz bo jest slodki to potem będzie kaplica.

Zaloguj się aby komentować

Ehhh 2 dni tłumaczyłem dokumentację medyczną ojca do europejskiego instytutu onkologii. Mam nadzieję że coś odpowiedzą. Chuop by chciał odwlec nieuniknione. Taki to już chuopski los. Jak chuop chopu nie pomoże to nikt tego nie zrobi za chopa. #przegryw

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ehhh jaka ta rzeczywistość jest trudna. Każdy przeżywa swoje problemy. Najgorzej jest jak ktoś bliski choruje na smiertelną chorobę, albo po prostu umiera. Mój ojciec ma raka i coraz gorsze wyniki. Teraz będzie miał podaną chemię, to już druga seria po pierwszym nowormtworze który miał 5 lat temu. Siłą rzeczy wyniki się pogarszają. Sama choroba nie jest najgorsza. Najgorszy jest stan psychiczny. Ojciec miota się w swojej głowie kurczowo chwytając się życia które mu zostało. Ostatnio wymyślił sobie, że kupi sobie jeepa żeby jeździć na ryby. Niestety dostanie chemię i sam na ryby nigdzie nie pojedzie, zwłaszcza takim autem i w takie warunki. I to jest przykład stanu mentalnego który jest lekko mówiąc nie najlepszy. Na szczęście stać mnie żeby w razie czego im pomóc a auto będzie sobie stało przed domem. Człowiek któremu życie osówa się spod nóg nie powinien chwytać się go za wszelką cenę. Lepiej jest pogodzić się z tym co nieuniknione. Przez to rodzą się niepotrzebne nadzieję, pragnienia a wraz z nimi jeszcze większy ból. Nie wiem jak powiedzieć mu, że to nie jest dobra droga. W zasadzie doprowadzanie się do takiego stanu jest dużo gorsze niż samo umieranie. Nawet jeśli terapia zadziała, nie zmienia to faktu że koniec i tak nadejdzie a on nie znajdzie spokoju. Bardziej martwię się o jego stan mentalny, niż o ciało które toczy rak. Nie wiem jak pomóc.

@DexterFromLab przerabiałam to rok temu. jeśli chcesz pogadać, pisz śmiało. i życzę Wam dużo siły, cierpliwości do siebie nawzajem, wytrwałości i zdrowia przede wszystkim

@Maciejowy dziękuję za życzenia. Tak pokonanie choroby jest ważne. Ale najważniejsze jest znalezienie spokoju ducha. Śmierć i tak kiedyś przyjdzie a spokój ducha zostanie na zawsze.

Zaloguj się aby komentować

Córki kolega ma urodziny, zrobiłem mu na prezent pistolety ze sklejki strzelające recepturkami i takie pudełko z grawerem. Zrobiłem młodej taki pistolecik i bawiła się fajnie, więc mam nadzieję że i koledze się spodoba.

b98a9376-76b2-41f5-bdff-251d2830cbb6
012bb6c5-16d6-4de5-969d-111f4399c976

Zaloguj się aby komentować