Mam takie pytanie do znawców - jaką przejściówkę z 230V (lub coś innego) muszę mieć by zadziałał mi kompresor samochodowy 12v lub też cb-radio? Takie małe przejściówki tego nie pociągną.
Sprzęty leżą i kurzą się w garaż, a taki kompresor przydatny jest (do pompowania kół w rowerach np)
Co polecacie w jakiś normalnych pieniądzach (używanie bardzo sporadyczne będzie)
potrzebujesz zasilacza. W gniazdku jest 230v AC, w zapalniczce jest 12v DC (wykres sinusoidalny vs liniowy) czyli potrzebujesz zasilacza który przyjmuje te 230v AC i oddaje 12v DC. Teraz kolejna kwestia to moc - kompresor pewnie trochę potrzebuje (na pewno gdzieś na podane albo xx A albo xx W). W = V * A czyli jak potrzebujesz sprawdzić ile W to liczysz 12 * tyle A co na urządzeniu itd.
Na koniec potrzebujesz gniazda zapalniczki i podpiąć plus zasilacza do plusa gniazdka a minus do minusa. Dobrze byłoby dać też jakiś bezpiecznik po drodze.
@SirkkaAurinko Jeśli to stary prostownik transformatorowy to pójdzie. Jeśli jakiś nowoczesny to elektronika może nie ruszyć jak nie wykryje akumulatora
@SirkkaAurinko Możesz kupić normalny zasilacz z gniazdem jak od zapalniczki. Tylko, dla bezpieczeństwa, patrz żeby maksymalna moc zasilacza była o te kilkanaście procent większa niż moc kompresora (czyli jak kompresor ma 60W to kup zasilacz 80W)
@PanNiepoprawny STAG jest król! Najmniej kłopotliwe sterowniki moim zdaniem, a nawet jak j⁎⁎⁎ie to używka kosztuje tyle co nic. Ja w Subaru które wrastam mam ciekawą instalację, prawdopodobnie w Holandii wyjechało jako wersja Bi-Fuel w 98r., jako wyposażenie dodatkowe z salonu bo wkrętka inna, i jest to 3-cia generacja, czyli jak te stare, ale z rozdzielaczem sterowanym elektrozaworem, ciekawe rozwiązanie.
Pamiętaj żeby zaktualizować soft w sterowniku, i jeśli jest opcja to aktywować awaryjne odpalanie na gazie (nigdy nie wiadomo kiedy się przyda, pomaga czasem w diagnostyce), i rób ładnie! Ja zazwyczaj sterownik dawałem przy samym ECU i sygnały brałem bezpośrednio przed złączem kompa. Tzn. rób jak Ci pasuje, wiem że w Subarynkach on jest akurat w upierdliwym miejscu i mogłoby seryjnych wiązek braknąć.
@Odczuwam_Dysonans nie mogę robić ładnie bo będzie wtedy wydać że nie robił gazownik :P
W tym aucie była instalacja ale przestała działać a nikt nie chciał się podjąć. Tyle dobrego że mamy ponawiercane pod wtryski i mapsensor. No i butla jest. Soft zaktualizuję jak już uruchomię
@PanNiepoprawny haha ja zawsze mówiłem, tzn. z forów to wziąłem, że gazownicy nie instalowali instalacji, oni ją wrzucali pod maskę 10+ lat temu niejedną w sumie instalowałem od nowa bo taki był rozpierdziel. Jakie wtryski, klasyka gatunku, Valteki czerwone? :V
Kiedyś się śmialiśmy z podstawowego zestawu STAGa, tj. parownika Alaska i wtrysków Valtek bo one były totalnie wszędzie. Ale trzeba przyznać że zestaw był niezawodny, poza tym że Valteki trzeba było wymienić co parędziesiąt tysięcy bo się rozkalibrowywały, a listwa kosztowała 100zł xD. Ale spotkałem ziomka, co miał silnik z Saaba w Vectrze A i rozwierconą Alaską z przekalibrowanymi Valtekami i ogarniał tym zestawem 180KM (nominalnie "do 120"). Da się? Da się Późniejsze W01 już się tak nie rozjeżdżały.
Z instalacjami gazowymi robiliśmy też taki myk, w autach gdzie zakładaliśmy Ecumastera DETa a był gazik - tam jest map switch, tzn jak podasz plus czy tam minus na jeden z pinów to zapina się druga mapa, robiliśmy tak że gaz dostawał osobną mapkę z agresywniejszym zapłonem (no bo wyższa liczba oktanowa), klikały zaworki od gazu to DET się przestawiał i można było cośtam ugrać, parę razy zmajstrowaliśmy coś takiego i było spoczko. Pewnie realnie to było pół konia albo i nie, ale tak się bawiliśmy z ziomkiem.
A same Valteki to w sumie były memem zanim memy były modne, chyba na forum gaziarzy był wątek gdzie ludzie wrzucali jakieś potężne V8mki z dwoma listwami Valteka XD
@jedzczarnekoty jeżeli konstrukcje są podobne i cena też, to różnica jest pewnie tylko w logo producenta 😀
Stanley i Metabo jakoś wyglądają poręcznie na tle konkurencji.
Mam większego stanleya i daje radę od paru lat. Zresztą mam do stanleya sentyment bo mam dużo ich narzędzi więc nie wiem czy mam napisać że polecam czy przyznać się że nie jestem obiektywny 😀
Ja ze swojej strony mogę polecić Stanley DST 101/8/6 FATMAX 6l, to ta wersja wyciszona i jest faktycznie mega cichy na czym mi najbardziej zależało. Kupiłem go w 2019 jak jeszcze kosztował 490zł. Służył mi przez ten czas do gwoździarki, sztyfciarki i przedmuchiwania.
@owczareknietrzymryjski dzięki, sporo osób go poleca. Ja do Stanleya się lekko zraziłem, bo kiedyś to był synonim jakości a potem brandowana "chińszczyzna". Ale, to lata temu jak jeszcze w budowlance pracowałem taka zmiana nastąpiła. Teraz w sumie parę drobnych narzędzi mam i bardzo chwalę.