Dzisiaj odebrałem nową zabawkę, która mocno przyda się w naszym domu. Drukarka do etykiet firmy Brother. Używałem takiej lata temu pracując m.in. jako instalator sieci FTTH/Copper w branży telco. Oznaczanie kabli, portów itp podczas inwentaryzacji było bardzo szybkie i przede wszystkim trwałe.
Drukarka zasilana bateriami AAA (6 sztuk), kasety z taśmami dostępne w różnych szerokościach i kolorach a także w wersji do naprasowania na tkaninę itp.
Ja wykorzystam do oznaczania kabli w rozdzielnicy, pojemników z komponentami warsztacie, Różowa oznaczy swoje pojemniki z materiałami do zajęć i pewnie coś jeszcze o czym aktualnie nie wiemy. Plus moje fuchy na instalacjach sieciowych LAN bo zamierzam do tego wrócić
Drukarka jest tania, trwała, kasety z taśmą też są tanie. Etykiety są bardzo trwałe.
Mogę śmiało napisać że w końcu mam stół warsztatowy. Konstrukcja z profili do płyt g-k, pozostałe elementy to zupcyclingowane resztki z remontu (sklejka) płyty z komody która była w lokalu, a która już nie będzie potrzebna. Gniazdka po prawej nie będzie. Stąd wyprowadzę zasilanie do stołu warsztatowego, na widocznych płytach wiórowych zostanie położona jeszcze jedna warstwa najprawdopodobniej sklejki. Pod blatem będą dwie płytki szuflady każda na całą szerokość stołu na podręczne narzędzia. Na dolnej półce elektronarzędzia, stojak do szlifierki kątowej, wiertarki. Na blacie będzie stale przymocowane imadło.
Po lewej widoczne regały magazynowe. Na ścianie frontowej sklejka lub wióra na narzędzia i komponenty. Do zastanowienia usytuowanie szlifierki typu dremel. Nad stołem będzie dodatkowe oświetlenie LED.
Jeszcze dużo pracy przede mną, ale zaczyna to wszystko wyglądać. Proszę się nie czepiać smarkania, dwadzieścia lat nie spawałem, ale idzie mi coraz lepiej. Spawy są mocne, konstrukcja jest stabilna
@Yes_Man a gdyby tak zrobić otwory jak w stole spawalniczym i wykorzystać trzpienie z odbojami? Mógłbyś mocować dosłownie wszystko. Nieużywane otwory zamykasz korkami.
Mam takiego magika, cuda robi, prawdziwy artysta niestety na jdg i terminy na za 5 lat chyba, że byłaby to szybka fuszka na kilka godzin roboty to może by wcisnął coś, jak masz konkretne rysunki detale jakbyś to chciał to napisz na priva możecie podejmie, bo on lubi takie rzeczy.
Mam takie pytanie do znawców - jaką przejściówkę z 230V (lub coś innego) muszę mieć by zadziałał mi kompresor samochodowy 12v lub też cb-radio? Takie małe przejściówki tego nie pociągną.
Sprzęty leżą i kurzą się w garaż, a taki kompresor przydatny jest (do pompowania kół w rowerach np)
Co polecacie w jakiś normalnych pieniądzach (używanie bardzo sporadyczne będzie)
potrzebujesz zasilacza. W gniazdku jest 230v AC, w zapalniczce jest 12v DC (wykres sinusoidalny vs liniowy) czyli potrzebujesz zasilacza który przyjmuje te 230v AC i oddaje 12v DC. Teraz kolejna kwestia to moc - kompresor pewnie trochę potrzebuje (na pewno gdzieś na podane albo xx A albo xx W). W = V * A czyli jak potrzebujesz sprawdzić ile W to liczysz 12 * tyle A co na urządzeniu itd.
Na koniec potrzebujesz gniazda zapalniczki i podpiąć plus zasilacza do plusa gniazdka a minus do minusa. Dobrze byłoby dać też jakiś bezpiecznik po drodze.
@SirkkaAurinko Możesz kupić normalny zasilacz z gniazdem jak od zapalniczki. Tylko, dla bezpieczeństwa, patrz żeby maksymalna moc zasilacza była o te kilkanaście procent większa niż moc kompresora (czyli jak kompresor ma 60W to kup zasilacz 80W)
@PanNiepoprawny STAG jest król! Najmniej kłopotliwe sterowniki moim zdaniem, a nawet jak j⁎⁎⁎ie to używka kosztuje tyle co nic. Ja w Subaru które wrastam mam ciekawą instalację, prawdopodobnie w Holandii wyjechało jako wersja Bi-Fuel w 98r., jako wyposażenie dodatkowe z salonu bo wkrętka inna, i jest to 3-cia generacja, czyli jak te stare, ale z rozdzielaczem sterowanym elektrozaworem, ciekawe rozwiązanie.
Pamiętaj żeby zaktualizować soft w sterowniku, i jeśli jest opcja to aktywować awaryjne odpalanie na gazie (nigdy nie wiadomo kiedy się przyda, pomaga czasem w diagnostyce), i rób ładnie! Ja zazwyczaj sterownik dawałem przy samym ECU i sygnały brałem bezpośrednio przed złączem kompa. Tzn. rób jak Ci pasuje, wiem że w Subarynkach on jest akurat w upierdliwym miejscu i mogłoby seryjnych wiązek braknąć.
@Odczuwam_Dysonans nie mogę robić ładnie bo będzie wtedy wydać że nie robił gazownik :P
W tym aucie była instalacja ale przestała działać a nikt nie chciał się podjąć. Tyle dobrego że mamy ponawiercane pod wtryski i mapsensor. No i butla jest. Soft zaktualizuję jak już uruchomię
@PanNiepoprawny haha ja zawsze mówiłem, tzn. z forów to wziąłem, że gazownicy nie instalowali instalacji, oni ją wrzucali pod maskę 10+ lat temu niejedną w sumie instalowałem od nowa bo taki był rozpierdziel. Jakie wtryski, klasyka gatunku, Valteki czerwone? :V
Kiedyś się śmialiśmy z podstawowego zestawu STAGa, tj. parownika Alaska i wtrysków Valtek bo one były totalnie wszędzie. Ale trzeba przyznać że zestaw był niezawodny, poza tym że Valteki trzeba było wymienić co parędziesiąt tysięcy bo się rozkalibrowywały, a listwa kosztowała 100zł xD. Ale spotkałem ziomka, co miał silnik z Saaba w Vectrze A i rozwierconą Alaską z przekalibrowanymi Valtekami i ogarniał tym zestawem 180KM (nominalnie "do 120"). Da się? Da się Późniejsze W01 już się tak nie rozjeżdżały.
Z instalacjami gazowymi robiliśmy też taki myk, w autach gdzie zakładaliśmy Ecumastera DETa a był gazik - tam jest map switch, tzn jak podasz plus czy tam minus na jeden z pinów to zapina się druga mapa, robiliśmy tak że gaz dostawał osobną mapkę z agresywniejszym zapłonem (no bo wyższa liczba oktanowa), klikały zaworki od gazu to DET się przestawiał i można było cośtam ugrać, parę razy zmajstrowaliśmy coś takiego i było spoczko. Pewnie realnie to było pół konia albo i nie, ale tak się bawiliśmy z ziomkiem.
A same Valteki to w sumie były memem zanim memy były modne, chyba na forum gaziarzy był wątek gdzie ludzie wrzucali jakieś potężne V8mki z dwoma listwami Valteka XD
@jedzczarnekoty jeżeli konstrukcje są podobne i cena też, to różnica jest pewnie tylko w logo producenta 😀
Stanley i Metabo jakoś wyglądają poręcznie na tle konkurencji.
Mam większego stanleya i daje radę od paru lat. Zresztą mam do stanleya sentyment bo mam dużo ich narzędzi więc nie wiem czy mam napisać że polecam czy przyznać się że nie jestem obiektywny 😀
Ja ze swojej strony mogę polecić Stanley DST 101/8/6 FATMAX 6l, to ta wersja wyciszona i jest faktycznie mega cichy na czym mi najbardziej zależało. Kupiłem go w 2019 jak jeszcze kosztował 490zł. Służył mi przez ten czas do gwoździarki, sztyfciarki i przedmuchiwania.
@owczareknietrzymryjski dzięki, sporo osób go poleca. Ja do Stanleya się lekko zraziłem, bo kiedyś to był synonim jakości a potem brandowana "chińszczyzna". Ale, to lata temu jak jeszcze w budowlance pracowałem taka zmiana nastąpiła. Teraz w sumie parę drobnych narzędzi mam i bardzo chwalę.