@sireplama Właśnie na powtarzanie jest naprawdę mega mało czasu, nawet teraz. Kiedy pracujesz, dziecko do 15 w szkole (świetlica) później wracasz, zanim obiad ogarniesz to lekko 16 będzie i tu jest ewentualny slot na powtarzanie tak do 19 bo później "myć się i spać". To daje dostępne 5x3h na powtarzanie, no chyba że dziecko ma dodatkowo angielski, bo przecież wiadomo że w szkole się nie nauczy wtedy dojazd przyjazd 2hx2 jak nic ... z naszych 15 dostępnych godzin robi się 11, ale warto jeszcze jakiś sport ... może basen lub piłka, no to mamy już jakieś 9 godzin w tygodniu możliwych do nauki. Ten czas oczywiście trzeba zsynchronizować z czasem rodzica który też obowiązki domowe jakieś tam ma, czasem szkolenia czy inne. Efektywnego czasu zostaje z 5h max.
Wiem lekko dramatyzuje a przecież są jeszcze weekendy.