#startrek

5
54

@Miedzyzdroje2005 nie, mam nadzieję że pewnego dnia uda mi sie dostac na Enterprise NCC-1701C i pogadam sobie z Worfem beż tlumacza.

@kwahu666 Worf służył na D i na doczepkę też i na E W tym samym czasie, co kręcono filmy fabularne Michael Dorn grał w DS9, ale producenci musieli umieścić go również na Enterprise i kombinowali fabularnie, aby to miało sens. Np. Defiant biorący udział w obronie Ziemi przed Borg (szkoda tylko, że w serialu DS9 o tej historii cisza)

Zaloguj się aby komentować

@pescyn

Panie, to 19 lat temu, kto by pamiętał. Wakacje były, wcześniej byliśmy kilkuosobową grupą na tygodniowym spływie kajakowym, Piława, zdaje się. Potem parę dni w Ustce u jednego z trekowiczów a potem relokacja na konwent.

Spaliśmy w jakimś internacie, który mieliśmy wynajęty cały dla siebie.

Mało Star Treka -- leciał wtedy ST: ENT, który był gnojony przez fandom równie mocno co teraz ST: Discovery, za to dużo o innych serialach SF.

Turniej w karciankę MtG, konkurs wiedzy astronomicznej -- wygrałem wtedy "Fizykę Podróży Międzygwiezdnych" (czyli "Physics of Star Trek") Michio Kaku.

Była też jakaś gra terenowa po Kołobrzegu -- pamiętam, że podeszliśmy do taksówkarza i podpytaliśmy o szczegóły jakiejś fontanny czy pomnika.


Ogólnie to wspominam to raczej jako wydarzenie towarzyskie niż fandomowe -- z prawie wszystkimi ludźmi się znałem na podobnych zasadach co teraz wykopiwa i wykoparty -- znaliśmy się w obrębie miasta, czasami spotykaliśmy się "międzymiastowo" a raz na rok-dwa -- party nazwane konwentem.

Do tego leżenie na plaży nad morzem i pluskanie się w Bałtyku.


Jakieś mini-podsumowanie Kai wrzucił na startrek.pl, o dziwo jeszcze wisi. XD


http://www.startrek.pl/article.php?sid=399

Zaloguj się aby komentować

https://www.youtube.com/watch?v=2TsMyLt2BTM


Właśnie obejrzałem ostatni odcinek DS9 i cóż tu rzec - będzie mi brakować serialu. Patrząc z pespektywy czasu serial zaskakująco niewiele się zestarzał. Fabuła jest całkiem spójna, momentami dosyć mroczna w porównaniu do innych Star Treków. Sam wątek wojny z Dominium poprowadzony świetnie aż do ostatniego odcinka. Od czasu do czasu wprowadzane odcinki - że tak to ujmę - "humorystyczne" równie dobrze wypadają. Co zadecydowało o jakości serialu? W mojej ocenie:


  1. świetnie dobrana obsada. Najlepiej dobrany oczywiście Quark (ogólnie Ferengi bardzo dobrze zostali przedstawieni przez aktorów; nie zapominajmy o Wielkim Nagusie Zeku!). Odo bardzo fajnie wypadł jako nieszablonowa postać, która z sezonu na sezon coraz bardziej się "uczłowiecza", z kobiecych postaci bardzo dobrze wypadła major Kira (wybuchowa kobita; rebeliantka aż do ostatnich sezonów). Kardasjanie świetnie (zwłaszcza Gul Dukat - idealnie dobrany aktor do tej roli!). Trochę gorzej wypadł Sisko; dosyć dziwnie grał momentami (kiepsko grał emocje; tak się zapowietrzał podczas gwałtownych ekspresji, że wydawało się, że zejdzie na zawał). Jadzia również wypadła tak sobie; podejrzewam, że to kwestia wyjątkowo trudnej roli jaką aktorka miała do odegrania. Miała przedstawić postać o bogatej przeszłości (w końcu niejedno życie miała) a wyszło raczej nijako i bezpłciowo. Natomiast Ezri, która pojawiła się w ostatnim sezonie zaskakująco szybko się zaadoptowała.

  1. Fabuła, która skupiona jest wokół polityki i wojny, a która od pewnego momentu zaczyna kłaść nacisk na wojnę z Dominium. Bardzo fajne są przedstawione animozje pomiędzy rasami. Tutaj widać kolosalną przepaść między znaczną częścią współczesnych seriali (powiedzmy... netfliksowymi) gdzie konflikty i wojny są sprowadzane do czerni i bieli; a wszelkie konflikty wywołuje religijny fanatyzm (wystarczy spojrzeć co zrobili z Nilfgardeem w Wiedźminie...). Tutaj pomimo, że Dominimum jest agresorem ciężko powiedzieć, że ktoś jest dobry; mamy zmiany sojuszy, zdrady i narastanie animozji. Zdarzają się momenty kiczu ale przynajmniej nie sprowadza się przyczyny konfliktu do totalnego banału.

  1. klimatyczna muzyka - a zwłaszcza początkowe intro.

  1. format 7 sezonów po ok. 26 odcinków daje potężne możliwości by rozwijać postacie i fabułę. Dzięki takiemu formatowi mamy zarówno odcinki dynamiczne jak i "luźniejsze" (jeden z moich ulubionych to ten jak Odo i Quark rozbijają się na planecie, oraz odcinek z Kirkiem), rozwijające postacie.

Co tu dużo rzec... "Picard" jako miniserial wypada jak popłuczyny w porównaniu do ST:NG i DS9.

Korci mnie teraz Voyager - ale czuje, że znowu wsiąkne na kolejne tygodnie...

@pescyn dzięki! "Tales of the Dominium war" będę szukał. ST:O troche mnie odstrasza faktem, że to MMO i co za tym idzie - zjadacz czasu. Ale mozliwe, ze jak cos mi odbije to wyprobuje Fallen tez wrzucam na liste do zagrania. Istnieja w ogole jakies "symulatory" latania okretami z ST? Fajnie by bylo usiasc za sterami "Defianta".

@ku⁎⁎⁎⁎zon no niestety - urok i przekleństwo MMO - jak masz wątpliwości to

w takim razie moim zdaniem perełka z tego dodatku - misja ferengf

https://youtu.be/hmRLLnud25o


były takowe - kojarzę "starfleet academy/klingon academy" mi nie podpasowały ale z tego co kojarzę miały sporą fanbazę i trochę modów nawet było - nie mój gatunek niestety.

Defiantem polatasz i postrzelasz w strategiach, tych już trochę było, jedna nawet osadzona w Dominion War


jak już przegryziesz się przez Voyager, to polecam zanurzenie się w ST VOY Elite Force 1 & 2 - bardzo grywalny FPS, dobrze się przy nim bawiłem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować