@tomwolf Prawie 20 lata słuchałem metalu myśląc, że Tool to łeee takie nowoczesne, techniczne, przekombinowane i w ogóle nie warto sobie zaprzątać tym głowy.
Do czasu aż zobaczyłem ich w zeszłym roku na streamie z pożegnalnego koncertu Black Sabbath. Wsiąkłem bezpowrotnie. Jeden z moich najczęściej słuchanych zespołów w ostatnim roku.
@tomwolf Byłem ortodoksem. Nie interesowało mnie nic nagranego po 1996, a najchętniej to słuchałbym tylko pierwszych płyt każdego zespołu, bo od drugiej to już komercha. Tak jak pan Fenriz powiedział Modern metal - I don't give a fuck.
Przyznam, że długo się zastanawiałem co wrzucić. Tj. jeśli chodzi o zespół, to wiedziałem od razu. Korciło mnie dłuższą chwilę Thick As A Brick, czy A Passion Play, które personalnie bardziej do mnie trafiają - ale wybrałem Aqualung, bo był to jeden z pierwszych albumów "starego rocka", które miałem okazję słyszeć, jeszcze jako dzieciak. Powiem więcej - ten album zaczął moje zainteresowanie muzyką w ogóle. Wtedy to chyba dziwna okładka pirackiej kopii, kupionej gdzieś na krakowskiej Hali Targowej mnie do niego przyciągnęła. Później oczywiście rozszerzyłem swoje horyzonty na wiele innych gałęzi niż prog-rock, ale raczej do końca życia będę miło wspominał odkrycie Jethro Tullu przez Aqualung.
O samym albumie - nie jest to koncept album, jedynie tytułowy kawałek oraz okładka, zainspirowane były zdjęciami bezdomnych zamieszkujących londyńskie parki, które żona Iana Andersona (lidera Jethro Tullu) wykonywała w ramach pracy dyplomowej. Tytuł "Aqualung" zainspirowany był ciężkimi oddechami pewnego bezdomnego, które Ianomi przypominały oddechy nurka używającego osprzętu do nurkowania.
W każdym razie, wrzucam kilka moich ulubionych kawałków z albumu, tak aby się zsumowały do około 20 minut, oraz link do całej płyty poniżej:
@FriendGatherArena a mi się to podobało chociaż nie przepadam za fletem, całkiem niezły pomysł na zmianę klimatu utworu: jedziesz z solówką rocka i nagle flet xD
Nigdy nie mogłem się zabrać do Jethro Tull a tu w końcu się udało dzięki kącikowi 😀 dzięki! Będzie walczyć o pierwsze miejsce w moim top 3 z Pearl Jam - Ten
Ja za mocno w takich klimatach nie siedzę ale zaproponuję:
Riverside. Polski zespół muzyczny grający muzykę progresiw rock/metal. Album Second Life Syndrome jest ich drugim krążkiem. Natknąłem się na ich muzykę dawno temu mając fazę na muzykę progresywną. Dotyczyła ona bardziej muzyki elektronicznej ale tak i rock/metal w wykonaniu paru albumów od tej grupy też się załapał. Sam album Second Life Syndrome jest bardziej wokalny (pozwole sobie nazwanie go balladowym).
After jest dobrym intrem. Spokojne, melancholijne i ta perkusja. Energiczne Volte-face uspokajone podczas części wokalnej, z mocną perkusyjną końcówką.Później mamy pianinowe, delikatne Conceiving You. Jeśli chodzi o tytulowe Second Life Syndrome lubię ten senny początek. Całość jest bardzo przyjemna i ma instrumentalne podniosłe zakończenie.
Artificial Smile to jest jeden z moich ulubionych kawałków na tym albumie. Żywy, z pierdolnięciem. Perkusyjnie jestem tu na tak.
I Turned You Down przykuwa moją uwagę klawiszami oraz gitarą we wstępie. Instrumentalne Reality Dream III kusi od początku swoim motywem. Mocny gitarowy riff który będzie się przewijał juz do końca. I to wejście pianina w dość chromatycznym stylu. Przez chwilę mam wrażenie jakby zmieniał się też rytm. Kolejny mocny utwór to Dance With The Shadow. Takki lekko chaotyczny jeśli chodzi o tą moc. Zakańcza ten album delikatne, smutne Before' perkusja na początku bardziej nastawiona na bębny jak w intrze. Zakończone z lekkim pierdolnięciem.
#muzyka #rock #metal #kacikmelomana
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do blokowania/obserwowania
Pussczone back to back Another Brick in the wall pt1/ The happies day of our lives / another brick in the wall pt2 to jest najlepsze co w muzyce da sie znalesc, ta liryka, te przejscia te crescendo i jeb churek dzieci wbija, czysta poezja, kwintesencja sztuki. Ale normiki i tak beda propsowac the dark side of the moon bo 50 lat temu zapalili so tego jointa ( moczony blokowy polaczek thc tyle co miesa w prowkach) I Im weszla faza i udalo sie przelizac mariolke.