#pieskiezycie

35
352

Poznajcie Łobuza, Łobuz to +- 3 letni piesio rasy shih tzu. Łobuza w tych okolicznościach pierwsza poznała moja żona w swojej pracy w czwartek. Dostała zgloszenie od policji, ze pewna pato pani źle traktuje psa i należy tego psa jej zabrać bo jest zaniedbany. Ruszyła procedura, pracownicy gminy przybyli na miejsce wskazane przez policję, zapukali do drzwi i pani je otworzyła, w tym momencie przez mieszkanie przebiegł Łobuz, ale nie przypominał on swoim wyglądem psa, miał sierść posklejaną i pełną kołtunów. Na grzbiecie miał coś co bardziej przypominało skorupę żółwia, a nie sierść, głowa obrośnięta jak u jaka i pazurki wrastające w poduszki. Nawet nie dał się przywołać do siebie właścicielce, warczał na nią i nie chciał się do niej zbliżyć. Nic w tym dziwnego kiedy na jaw wychodzą szczegóły traktowania tego biednego pieska przez tą patoosobę. Piesek był bity, karcony za byle co, zamykany w tapczanie kiedy ów patolka tak uznała za słuszne. Kilkanaście strupów na ciele nie wzięły się znikąd, pchły skakały po nim jak kangury. Stan psychiczny psa absolutnie najgorszy. Wczoraj pierwszy raz miałem przyjemność się z nim zapoznać, pierwsze wrażenie z mojej strony, no pies jak pies, ale Łobuz nie podzielał mojego zdania, nie zbliżał się, bał się, warczał i unikał kontaktu.

Po rozpakowaniu wedkarskiego szpeju usiadłem sobię na łózku w gospodarczym, a po chwili położyłem się na 10minut by wyprostować plecy, Łobuz cały czas stronił ode mnie, nie dał się przywołać. No cóż, trzeba sobie z tym poradzić, czas leczy rany. Wziąłem się za rozpalanie w piecu co by pieseł miał ciepło. W międzyczasie zauważyłem, że ten mały tasmaniec wskoczył na łóżko i leżał jak byk w kończynie Pomyślałem, jest jakiś zapalnik, coś z tego będzie.

No i tak małymi kroczkami się zaprzyjaźniamy, już daje się pogłaskać(raz mnie ujebał, ale śladu po tym nie ma, komary lepiej kąsają) nawet polubił zabawę z pluszakami, warczy przy tym jak traktor w orce, jest postęp w zaprzyjaźnianiu się nawet już mogę mu podokuczać, a on się przy tym cieszy.

Z pimbulem tez się zaprzyjaźnia, co prawda ta wariatka ma w glowie tylko wariowanie i Łobuz nienajlepiej to odbiera, ale to może się okazać dobrą lekcją pokory dla oby dwu piesków. Kontrolujemy ich przy każdej aktywności, a póki co są jeszcze w oddzielnych bydynkach co by się czasem nie pobiły.

Postaram się w weekend napisać coś więcej o tym małym łobuziaku.

#pokazpsa #pieskiezycie #czujedobrzeczlowiek

0a967b2e-1082-4ebf-8ae7-0ef764890d62
668c8985-8e3e-46a4-a4dd-d694b08be3cf
239e4d11-2f14-4068-a967-2585abcb49d5
9cc55d4a-ddf4-4956-91c4-5570e3fa5797
702ffe01-c1e9-472b-8219-91f6125ec6c0

@winiucho Ale slodziak. Najwazniejsze, że został uratowany z tej patologii. Jak poczuje, ze jest w stu procentach bezpieczny to przemieni się w jeszcze bardziej superpsa. Przekaz mu ode mnie głaski ale dopiero wtedy gdy będzie wiedział, że to coś dobrego.

Zaloguj się aby komentować

Zmiana czasu jak sie ma zwierzeta albo male dzieci to wiekszy dramat niz check engine w aucie..... Pies mi juz od 13 odpierdala maniane bo glodna i sie nudzi. Na stare to byla 14, wiec i tak jeszcze 2 godziny do jedzenia i 3 do wyjscia na spacer. Ale brak slonca dodatkowo nakreca spirale dramatu, jęczenia, skomlenia i depresji...


#zalesie #pieskiezycie #nieplaczewka

03934b58-38dd-4707-aab4-240985c228e8

@Fate-of-Furia no niestety piesku nie przetłumaczysz, jedyna nadzieja że za pół roku się odegrasz i będziesz wyciągać tego zaspanego sierścia godzinę wcześniej na spacer rano xD

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 okularów do Hejto nie założyłem, myślałem że to tekturowe pakuły do paczki.
(tak, wiem że to Rambo, dzielny pies)

8246e4cd-7edd-4a81-bd34-c4d8c2172ce7

Zaloguj się aby komentować

Hej...

Trochę ostatnio nie za bardzo zaglądam tu bo i nie najlepiej się dzieje. Wyzwanie jesienne @bojowonastawionaowca raczej nie wykonam - zdrowie, brak czasu, już jest tylko tydzień do końca, a ja mam dużo pracy i dopiero się pozbierałem - a najbliższy dzień wolny to już listopad. Niestety nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.


Ale @vredo i @ErwinoRommelo bez Daisy nie mogę zostawić, więc z dziś ze spaceru fotka. Nawet ona się nie uśmiecha. Ale już pomału lepiej będzie.

A jedno co dobre to za miesiąc lecę na kilka dni do Polski zobaczyć rodzinę. Właśnie dwa dni temu kupiłem bilety i humor się poprawia.


#manwithmalamute #psy #pieskiezycie

8f2b734e-1696-4d88-a522-b5f3a59e7a01

Zaloguj się aby komentować

Milo to jest jednak madry pies. Zeszcza sie na zaslone, zeby nie zostawic sladow. Musi tylko popracowac nad mimika, bo odrazu go zdradza.

#miloakarambo #pieskiezycie

@bartek555 Ech, gorzej jak nie masz psa a masz małe dzieci do je odpieluchowujesz i chodzisz tak- coś śmierdzi- i szukasz...

Raz znalazłem w otwieranym bagażniku samochodu psiego patrolu Chasea.

I uprzedzam pytania - nie nie jest u nas normalnie xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak niecałe 4,5 roku temu braliśmy psa z azylu to miał 3 miesiące. W związku z tym jak tylko dostał pakiet niezbędnych szczepień i mógł poznawać świat poza ścianami mieszkania to zapisaliśmy go do osiedlowej psiej szkoły na tzw. psie przedszkole. Oprócz niego było tam jeszcze kilka szczeniaków i był też on - taki kundelek w typie border collie, o którym będzie ten wpis.


Otóż okazało się, że pies ten również mieszka na naszym osiedlu i często się mijaliśmy na spacerach. Na samym początku, jako zaangażowany opiekun zawsze pytałem czy piesek może się powąchać i poznać z innymi. I mimo iż psy się znały z przedszkola to i tak zawsze pytałem właścicieli o to. I zawsze słyszałem, że nie, bo pies jest chory. Nie wnikałem w to, ale lampka kontrolna się zapalała jak rano słyszałem, że pies jest chory, a popołudniu intensywnie uczestniczył w harcach w ramach przedszkola. Trwało to dłuższy czas, już nawet nowopoznani psiarze zwracali uwagę na to, że na osiedlu jest wiecznie chory pies, który rwie się do zabawy i właściciele go odciągają siłą, tak że nawet nie może się przywitać.


I wiecie czemu o tym piszę? Bo wyrósł z niego taki dzikus, że po jednym szczeknięciu można go poznać na całym osiedlu, a zdarza się to ilekroć zobaczy psa, wtedy to się rzuca i szczeka jak oszalały. Jak wyprowadza go babeczka to ciągnie ją tak długo, aż nie uda jej się złapać równowagi. Facet szybciej łapie punkt oparcia, ale żeby psa uspokoić to nie potrafi ani on ani ona. I teraz jak oni widzą mnie, że idę z psem to zmieniają kierunek, uciekają w boczną uliczkę lub chowają się za wiatą. I to nie tylko na mojego tak reaguje. Na każdego. Od dogów, owczarków i goldenów, po westy, jamniki i jack russelle.


I to tylko moja teoria, ale myślę, że to dlatego, że odizolowali go od innych psów na spacerach jak był mały. No bo co to za choroba, że rano nie może się przywitać z innym psem, popołudniu się z tym samym psem bawi w przedszkolu, a wieczorem już znowu jest chory i tak przez kilka tygodni (bo potem przestaliśmy do przedszkola chodzić)?


#psy #pieskiezycie

@WysokiTrzmiel mam nadzieje, że się mylisz, ale pewnie masz racje.


W każdym razie jak widuje psa idąc na zakupy czy podczas biegania to nie jest zabiedzony czy zaniedbany, ale to tylko kwestia fizyczna, co tam w psychice siedzi to nie wiadomo.

Osiedlowa psia szkoła? Jeszcze powiedz, że ten border collie mieszka w bloku.

To jest pies typowo do pracy, to już moja malamucica spokojnie prześpi cały dzień i intensywny, godzinny spacer rano i wieczorem jak chłodniej i menda zadowolona. A border collie to żywe srebro. Na moją nigdy nie narzekali sąsiedzi, na collie sąsiada sprzed lat codziennie... I codziennie szczekał. Może to i kundelek jest, ale jeśli w typie to te cechy mogą być wzmocnione przez domieszkę innej rasy. Masakra. Dla takiego dwa spacery i to bez zadań, bez socjalizacji to jeszcze gorzej.

Ludzie myślą, że pies do bloku to mały lub średni, a to bzdura...

@conradowl oczywiście, że mieszka w bloku. To kundel w typie, tak jak napisałeś w drugiej części wypowiedzi, a nie czysty border collie, ale on za szczeniaka naprawdę się super bawił jak mógł, teraz to jest po prostu pierdolnięty - nawet mój już się nauczył, że niewarto zwracać na niego uwagi, bo nie jest normalny

@Loginus07 Tak, takie trzymanie psa z dala od innych psów jest średnim pomysłem. Puszczanie do każdego psa też niezbyt mądre. Trzeba znaleźć równowagę.

Bordery (aussie też, ale są mniej popularne) cierpią na tym, że to są piękne psy i bardzo oddane. I inteligentne. I przez to są brane przez ludzi, którzy nie mają pojęcia o wychowaniu psa i nie chcą się nauczyć. A wtedy bordery uciekają w lęk, a reakcją na lęk jest często agresja. Albo są często oddawane

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Alembik jeśli coś teges to napisz na pv razem z @Half_NEET_Half_Amazing mamy mały biznesik i załatwiamy sprawy z psiakami i innymi zwierzętami domowymi i nie tylko

@cebulaZrosolu Wiesz, mam na razie dwa duże (kaukaz i coś między cane corso i rotweillerem), więc na razie spasuję, bo jedzą 3 puszki dziennie, plus weterynarz i szczepienia

Jak kiedyś się zgłoszę, to chętnie nabyłbym kapibarę albo hienę, jeżeli macie na składzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnia porcja z okresu jak mnie nie było.

Znowu wrzosowa edycja. Końcówka lipca, miejsce które już pokazałem, ale w którym byłem ponownie jak niemal co roku.

Auchintaple Loch i Badandun Hill.


#szkocja #psy #pieskiezycie #manwithmalamute

036a099d-be04-45f8-8c31-fee1ea5e79be
16137ed3-1e59-4960-adde-0bbe11808b56
6c077422-7340-4c45-b223-e5e64b9050d1
6b979e28-6213-4ce4-be40-3bb48b4fd6c2
3aef2c32-2a23-4dba-8f94-449b572da7c4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@winiucho moje też w ciągu tego tygodnia nie złapały żadnego, aż dziwne może przez upały, ale wcześniej to była masakra

Zaloguj się aby komentować

@winiucho kurła myślałem, że piesek ma łepek obandażowany i się zastanawiam czy to już jakiś kolejny wpis z jego rekonwalescencji po czym się przyjrzałem.

Zaloguj się aby komentować