Czosnek, suszone pomidory w oliwie, resztki wędliny jak mamy. Smażymy chwilę.
Na to sru makaron i sos sojowy, najlepiej jasny.
Pieprz, dymka jak jest, mieszamy, wbijamy jajko, mieszmy ale krótko żeby się za mocno nie ścięło, można trochę sera zetrzeć, jeb na talerz i voila! - do bandziocha.
To ta już wolę prawilną jajecznicę, gdzie rozdzielasz żółtko od białka, białko smażysz prawie na wiór, wyłączasz ogień, wlewasz żółtka, szybko przemieszczać i na talerz zanim się zetnie. Wychodzi praktycznie to samo tylko nie trzeba z zegarkiem siedzieć żeby wyszło na miękko.
Chińska zupka z kategorii tych "fasolowych", ciemna.
Dorzucone małże obsmażone na oleju sezamowym z czosnkiem, i boczniak obsmażony tak samo. Plus dymka.
I trochę sosu rybnego bo miałem chcicę na klimat "fjutti di mare".
Polecam taki boczniaczek jako dodatek, można zrobić więcej i mieć zapas do zupek itd.
@Opornik redukujesz to i tak na patelni. W sumie to nigdy nie robiłem ze świeżych, więc nie wiem ale wydaje mi się, że oba rodzaje musisz doprowadzić do miękkości.
@Opornik pomidory z puszki mocno skracają czas robienia, a w smaku jakiejś wielkiej różnicy nie zauważyłem do tego jeszcze polecam najpierw podsmażyć pokrojone w kostkę chorizo, mega pasuje
@cweliat chorizo jest mocno przereklamowane. Kilka razy podchodziłem do próbowania tego w wielu daniach i zawsze nie mogłem tego zjeść. Albo lądowało to na boku talerza, albo w śmietniku.
Naszła nas chcica na zupę rybną, ale nie mamy czasu na pitolenie się z krojeniem, robieniem wywaru itd.?
No problem!
Bierzemy tego leszcza (może być inna, akurat trafiłem w promocji), filetujemy go albo i nie, wrzucamy do garnka z liściem laurowym i zielem angielskim, można dorzucić suszonego grzybka albo grzybki starte na proszek (kanie). Gotujemy 15 minut.
Wyjmujemy delikatnie rybę, do gara wrzucamy kilka łyżeczek bulionu w słoiku Winiary (preferuję wołowy ale i drobiowy ujdzie). Są lepsze niż kostki bo nie mają tłuszczy utwardzonych ani soli. Jeżeli lubisz mocny zapach rybny, możesz dodać łyżkę sosu rybnego .
Bierzemy zupę jarzynową Hortex . Otwieramy okno. Wyjmujemy brukselki, wyrzucamy je przez okno, zamykamy okno.
Wrzucamy resztę do gotującej się zupy. Dodajemy pieprz. Jeśli dodałeś sos rybny, nie musisz solić.
Ja jeszcze dorzuciłem torebkę zupy kalafiorowej z koperkiem , ponieważ miałem dużo ryby i użyłem dużego garnka. Dorzuciłem też dwa pokrojone w kostkę ziemniaki. Generalnie koperku nie cierpię, ale do zupy rybnej pasuje.
Gotujemy 15 minut.
W międzyczasie rozbieramy rybę, i odkładamy do miseczki albo pojemnika.
Po ugotowaniu zupy dodajemy śmietankę 12% czy jaką tam lubimy, bo nie mamy czasu pitolić się ze zwykłą śmietaną żeby się "zahartowała".
Nakładamy zupy do miseczki, dokładamy kawałki ryby, posypujemy pietruszką.
Jeśli lubimy bardzo ostre zupy dodajemy sos Sriracha . Jeśli jesteśmy normalni to nie.
Częstą praktyką jest dodać do zupy rybnej w której jest śmietanka kilka kropel cytryny - co kto lubi.