Dobra, drugi dziad. Gotowy do obróbki końcowej
#warhammer40k #malowaniefigurek #modelarstwo


Dobra, drugi dziad. Gotowy do obróbki końcowej
#warhammer40k #malowaniefigurek #modelarstwo


Zaloguj się aby komentować
Przed Wami lista armii do Basic Impetus którą aktualnie składam:
7.3 Germanowie (wczesny okres) 100-210 AD [zapewne literówka w tekście, po 100 powinno być BC, szczegół]
1x Jazda z pieszymi harcownikami *
1x Elitarni wojownicy batwascy i cheruscy*
5x Wojownicy batawscy i cheruscy
1x Wojownicy innych plemion
1x Piechota z maczugami*
1x Łucznicy
2x Oszczepnicy
* jednostki mogą być oznaczone jako generalskie
Lista przedstawia Germanów z ich starć ze schyłku Republiki i najlepszych lat Cesarskiego Rzymu. Mówimy więc zarówno o Germanach Ariowista z czasów starć z wojskami Cezara w Galii; walkach na terenie Germanii z koalicją plemion pod wodzą Arminiusza, zakończonej wielką klęską legionów Warusa w Lesie Teutoburskim; starciach na limesie reńskim i dunajskim; wielkiej rewolcie Batawów; wojnie Domicjana z Chattami; wojnach z Markomanami toczonych przez Marka Aureliusza wreszcie. Jak widać jest to bardzo elastyczna lista, pozwalająca obskoczyć spory kawał historii antycznej i różnorakich przeciwników z Cesarskim Rzymem na czele. Lista dość wiernie odtwarza sposób walki ówczesnych Germanów; świetnej kawalerii oraz mas plemiennej piechoty, z wisienkami na germańskim torcie w postaci elitarnych jednostek, shock troops, zdyscyplinowanych Batawów i Cherusków.
Armię można modyfikować tak aby przesunąć ciężar z mas piechoty w stronę kawalerii lub lepiej wyszkolonych oddziałów kosztem liczebności. Można też zastosować jej podstawki do wystawienia armii Cymbrów i Teutonów (6.5 113-102 BC) a po większych modyfikacjach którejś z barbarzyńskich armii późniejszych wieków, z czasów kryzysu państwa rzymskiego- Alamanów, Terwingów, Wizygotów czy Wandalów.
Myślę, że będzie z nimi masa zabawy, ja sam też będę zgłębiał techniki malarskie i modelarskie, no i oczywiście dokształcał się.
W życiu rekonstruktora historycznego zajmuje się projektem barbarzyńskim w moim stowarzyszeniu, myślę więc, że dodam z dwa, trzy słowa
Trzymajcie się no i miłej Majóweczki! Oby było ciepło!
Fot. 1. Lista
Fot. 2. Podstawki używane w armii- zgodnie z ruchem wskazówek zegara od góry po prawej: 12x3 cm, trzy podstawki; 12x4 cm, jedna podstawka; 12x6 cm, siedem podstawek; 12x8 cm, jedna podstawka.
Fot. 3. Podstawka jazdy i piechoty.
#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki



I jeszcze moje wyliczenia figurkowe. Będę potrzebował:
3 konnych
4 ciężkich piechocińców
35 wojowników
6 oszczepników
3 łuczników
Część wojska już mam, czekam jeszcze na paczkę ze wzmocnieniami plemiennymi, prawdziwym mięsem mej armii. Do tego może jeszcze dodam podstawkę generalską. No ale wszystko w kolejnych wpisach. Stay tuned, jak to mówili wcześni Germanie
Zaloguj się aby komentować
#malowaniefigurek #hobby #modelarstwo
15 sesji. Każda 3-6 h. Juz czułem "zmęczenie materiału ", wiec niektore szczegóły sa dosc niedopracowane. Ale i tak mi sie podoba
Teraz dłuższa przerwa, zeby odpocząć.
Poza tym wychodzi jutro nowy dodatek do d4, plus ciepło jest wiec zamiast siedzieć z pędzlem wolę siedzieć w parku z browarem xp





Zaloguj się aby komentować
#malowaniefigurek #druk3d #10mm Gruntowanko plus zrobiłem chwytak do malowania figurek




Zaloguj się aby komentować
Przygodę ze składaniem armii do Basic Impetusa w 28mm zaczynam niejako od tyłu - od terenów.
Jeden kumpel podesłał mi plik STL, drugi poratował drukarką... I małym kosztem wszedłem w posiadanie dwóch chałupek. Obie kryte strzechą, jedna wykonana plecionką i obrzucona tynkiem, druga drewniana. Reprezentują typ domostwa rozpowszechniony w Epoce Brązu i Żelaza, użytkowany jeszcze w Średniowieczu. Ziemianki takie czy też półziemianki łatwo było wznosić, nie dziwi więc ich długi żywot. Obskoczę nimi gry osadzone w barbarzyńskim Antyku, Wiekach Ciemnych czy Średniowieczu.
Jakość wydruków jest bardzo dobra, fajnie wygląda zasłona w wejściu czy plecionka wychylająca się spod tynku. Czepić się mogę jedynie chatki drewnianej, deski powinny być raczej poziomo niż pionowo... No ale jak to mówią gratis to uczciwa cena, darowane konie itd.
Plik do ściągnięcia o tu:
https://www.wargaming3d.com/brands/wozname
A przy chatach sroży się już jeden z germańskich wojowników, co zapowiada drogę którą będę szedł.
Trzymajcie kciuki!
#malowaniefigurek #basicimpetus #bitewniaki #druk3d



Zaloguj się aby komentować
Letnie trawy
Tyle zostało
Z marzeń wojownika
Basho
Wyobraźnię ogółu i miejsce w popkulturze, jeśli mowa o wojskowości feudalnej Japonii zajmuje bez wątpienia sylwetka samuraja. Zromantyzowany obraz, przetworzony na milion sposobów przez książki, film czy gry, wykorzystywany w propagandzie, kreskówkach i bogowie Shinto wiedzą gdzie jeszcze. Zostanie już tak i nie mi z tym walczyć- zresztą sam łapię się na powab tego mitu. Jednak ciężar wojen okresu Sengoku, pomimo tego, że samurajowie też brali w nich udział, opierał się na masach chłopskiej piechoty z poboru- ashigaru czyli ‘lekkostopych”
Po raz pierwszy ashigaru pojawiają się w czasie mongolskich najazdów w latach 1274 i 1281. Początkowa nazwa formacji brała się być może z faktu, że żołnierze walczyli boso, bądź bez broni czy pancerza- a może z połączenia tych wszystkich rzeczy. Jednakże wraz z upływem lat, kolejnymi wojnami i rośnięciem w siłę poszczególnych feudalnych władców, a słabnięciem władzy centralnej wykształcił się typ wojownika stanowiący trzon armii Sengoku. W 1575 roku, pod Nagashino, ashigaru Ody Nobunagi, skryci za palisadą i oddający zdyscyplinowane salwy rozstrzeliwują samurajską konnicę klanu Takeda. Trudno o lepszą ilustrację zmiany punktu ciężkości.
Oddziały ashigaru dowodzone były przez samuraja nazywanego ashigaru taisho. Funkcja ta bynajmniej nie była hańbiącą czy w jakiś sposób umniejszającą i częstokroć pełnili ją ludzie zaufani. Mniejszymi pododdziałami dowodzili już podoficerowie rekrutowani z szeregów; ashigaru kashira dowodzący 150 ludźmi, mający pod komendą 5 ashigaru ko gashira, czyli jak łatwo policzyć dowodzącymi 30 żołnierzami.
Początkowo wydzielano oddziały łuczników i włóczników, broń palna była Japończyka znana via Chiny, lecz nie przywiązywano do niej większej wagi. Dopiero pojawienie się w Japonii w 1543 roku nowoczesnych, jak na tamte czasy, arkebuzów portugalskich zmieniło postać rzeczy. Należy odrzucić wszelkie mity o uznawaniu broni palnej za diabelską czy niehonorową. Nową broń momentalnie skopiowano i już kilkanaście lat później masowo używano na polach japońskich bitew. Łucznicy pełnili od tej pory rolę głownie osłonową, strzelając w momentach gdy arkebuzerzy przeładowywali swoją broń.
Kolejnym kontyngentem byli włócznicy, używający początkowo ok. 3 metrowych włóczni, właściwie nie różniących się od tych używanych przez samurajów. Z czasem ich długość rosła i możemy mówić już nie o włócznikach a raczej pikinierach (nawet do 5,6 metra). Japończycy nigdy jednak nie wykształcili formacji pikinierskich w podobie tych znanych z europejskiej starożytności czy czasów nowożytnych.
Ashigaru chronieni byli prostymi pancerzami, osłaniającymi korpus i uda oraz czasem zbrojnikowymi lub kolczymi osłonami rąk i nóg. Głowę chronił hełm w kształcie kapelusza zwany jingasa.
Tyle historii. Miniaturki Warlorda przedstawiają ashigaru z okresu gdzie byli w pełni rozwinięci jako formacja, zarówno liczebnie jak i taktycznie. Mamy więc włóczników, strzelców, amunicyjnego oraz dowodzącego całą zgrają samuraja (a może to ashigaru który obdarł jakiegoś niefartownego wojownika).
Posiłkowałem się przy malowaniu ilustracjami z Zohyo Monogatari czyli Opowieści Żołnierza, XVII wiecznego podręcznika ashigaru.
Z rzeczy malarskich to użyłem po raz pierwszy mokrej palety, na pewno pomaga oszczędzić czas i farbę. Pancerze, hełmy, pochwy mieczy oraz drzewca włóczni oddałem w kolorach czerni i brązu, czyli kolorach laki która pokrywała te przedmioty. Wyjątkiem jest dowódca w czerwonym pancerzu. Kolory ubiorów przekopiowałem z Zohyo Monogatari. Popełniłem też kilka błędów malarskich. Z pewnością nie satysfakcjonują mnie twarze, wyszły blade i nieciekawe. Czarna farba którą mam to mat, a laka jednak powinna świecić. Washowanie ewidentnie mi nie idzie, będę pracował dalej nad tym elementem. Mam też problem z rozszczepiającym się pędzlem, ale nie wiem od czego to zależy.
Wszystkie ilustracje w wpisie z Zohyo Monogatari:
Fot. Ashigaru ko gashira, dowódca najmniejszej jednostki strzelców. W dłoni trzyma kij w którym trzymano zapasowe wyciory. Wyciory japońskie wykonywano z drewna stąd potrzeba ich wymiany w razie złamania. Kij ten czasem pokrywano czerwoną laką i był niejako symbolem rangi.
Fot. Strzelec.
Fot. Amunicyjni, po lewej pudło z kulami, po prawej kołczan. W kołczanie mieściło się ok 100 strzał.
#malowaniefigurek #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #japonia #historia



Zaloguj się aby komentować
Moze nie wygra goldendemona ale mi sie podoba xd
#wh40k #modelarstwo #malowaniefigurek #heheszki


Zaloguj się aby komentować
Wczoraj zrobiłem Zetę w ~4h (ale z przerwami) używając gąbki, drybrush'a i trochę pędzla i ...
Matko, to jest jak oszustwo ; D - gąbki mogą być precyzyjniejsze i szybsze niż aerograf (w sensie braku "rozprysku" i nie potrzeba do nich maskowania), a praktycznie nic nie koszutją (to serio może być jakakolwiek gąbka, pocięta na nieduże kawałki, sam używam takiej z wypełnienia jakiejś paczki...).
Efekt jak dla mnie super, to jest taki punkt że albo spędzę nad nim jeszcze 20h+ i będzie "idealny", albo zostawię jak jest i będę zadowolony i chyba na tym skończę ; D.
#malowaniefigurek #infinity #grybitewne



Zaloguj się aby komentować
Rozpoczynam kolejne maziaje, tym razem robimy ogromny skok w czasie i przestrzeni; od skąpanych w słońcu równin północnej Afryki z czasów starożytnych do feudalnej Japonii okresu Sengoku.
Nie jest to projekt pod Impetusa jak poprzednio, lecz po prostu wprawka malarsko-modelarska. Na tapet wziąłem dwie wypraski od Warlord Games w skali 28mm albo jak kto woli 1/56; obie ashigaru, różnorako uzbrojonych.
Musiałem się trochę przestawić, jest tu jednak trochę klejenia i składania, jednak jakoś przebrnąłem, przy okazji klejąc sobie palce po wielokroć
Żeby nie było, że tylko będę brudził, projekcik będzie też okazją dla mnie do zgłębienia historii wojskowości japońskiej. Temat troszkę przeze mnie liźnięty (Siogunie z Chamberlainem i Mifune i Total Wary, patrzę na Was), jednakże chcę więcej. Oczywiście przemyśleniami będę się z Wami dzielił.
Sayōnara!
#malowaniefigurek #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #japonia

Zaloguj się aby komentować
Ogry z #bloodbowl przemalowane z fioletu na bialaoszary
Pierwszy raz popełniłem błąd z doborem przeciwstawnych kolorów lessons learned: fiolet i bladoniebieskie to zły pomysł
#malowaniefigurek



Zaloguj się aby komentować
Wracam po raz ostatni do tematu armii kartagińskiej doby II wojny punickiej. Dziś wisienka na torcie- kartagiński słoń bojowy!
Formacje słoni bojowych były jedną z tych które obrosły wieloma mitami. Fascynowały już starożytnych, zwłaszcza jeśli stykali się z nimi pierwszy raz. Do dziś zresztą nie przestają zachwycać, o czym świadczą liczne publikacje naukowe, przedstawienie w kinie i grach bitewnych, zarówno komputerowych jak i tych rozgrywanych na stole.
W większości przypadków słoń bojowy (czy też cała ich formacja) przedstawiany jest jako straszliwy potwór, prawie, że czołg, ostateczny boss. Wystarczy wspomnieć przedstawienie słoni w filmie "300" Zacka Snydera, tolkienowskie Mumakile, zarówno literackie jak i filmowe, słonie-bossów z AC:Origins czy te pojawiające się w wojsku Kuszanów w mandze Berserk. Po drugiej stronie mamy przedstawienia bardziej wyważone, a tym samym bliższe prawdzie historycznej- walkę ze słoniami indyjskimi w "Aleksandrze" czy świetny opis w... biblijnej Księdze Machabejskiej. Tak, tak, w Biblii pojawia się walka ze słoniami bojowymi Seleukidów.
Kartagińczycy nie stanowili tu wyjątku. To właśnie na słoniu miał przekroczyć Alpy Hannibal. Był to ostatni ze słoni który przetrwał tę ciężką drogę. Reszta padła po drodze, z wycieńczenia bądź w wypadkach w górach. Uważam osobiście, że prywatny słoń Hannibala przeżył ponieważ raz, że z pewnością na niego chuchano i dmuchano jako na pieszczoszka wodza, a dwa był to słoń syryjski (tak zresztą się niezbyt oryginalnie wabił "Surus" czyli Syryjczyk właśnie) czyli zwierzę większe i silniejsze od słoni używanych powszechnie przez Kartagińczyków.
Punijczycy używali bowiem słoni północnoafrykańskich, wymarłych krewniaków do dziś zamieszkujących sawanny i lasy Afryki środkowej zwierząt. Słonie te były niewielkich rozmiarów, o krótkich kłach i zdecydowanie nie tak silne jak ich południowi krewniacy. Źródła starożytne donoszą, że również słonie indyjskie były od nich większe. Wzrostem zapewne więc zbliżały się do żyjącego w Kongu słonia leśnego, mającego niewiele ponad dwa metry w kłębie.
Z racji rozmiarów odpadały więc one jako platforma do przewożenia łuczników czy oszczepników, co często widać na przedstawieniach słoni indyjskich, niosących na grzbietach wieżyczki, często opancerzonych czy z okutymi kłami. Wszystkie przedstawienia słoni kartagińskich pokazują je jedynie z poganiaczem na grzbiecie.
Dalej jednak były to potężne zwierzęta, będące niejako bronią samą w sobie. Masa ciała, kły oraz zręczna trąba mogły siać spustoszenie w szeregach wroga. Ich pojawienie się miało duży impakt psychologiczny, zwłaszcza dla żołnierzy niezaznajomionych z tymi zwierzętami. Ich zapach płoszył konie. Jak widać więc, słonie punickie mogły być przydatną bronią. Ich kontyngent stanowił zawsze ważne wsparcie dla sił Kartaginy; aż do straszliwego w skutkach rozejmu z Rzymem po II wojnie punickiej, kiedy to Rzymianie zmusili Kartaginę do oddania wszystkich swoich słoni, a także zabronili ujeżdżania nowych. Tak skończyła się historia punickich słoni bojowych.
W Basic Impetusie armia punicka może wystawić podstawkę słoni. Swojego przedstawiłem w malowaniu inspirowanym freskami z fenickiej Marissy, gdzie widać słonia z narzutką i co ciekawe pomalowanymi uszami. Być może punijczycy znaczyli w ten sposób te zwierzęta, lecz co miałoby to znaczyć- ginie w pomroce dziejów. Hat-owski słoń źle się malował i kleił, jestem absolutnie niezadowolony z efektu. Było nie było- armia Kartaginy z II wojny punickiej została dokończona. Ja jednak porzucę skalę 1/72, zdecydowanie nie na me oczy i szyję i przeproszę się z 1/56 czyli dominującą w wargamingu historycznym 28 mm. Dajcie znać czy chcielibyście dalej śledzić moje poczynania.
I niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!!!
Fot.1 Stella nagrobna z wizerunkiem słonia, zwieńczona symbolem bogini Tanit, Kartagina 300-146 pne
Fot.2 Srebrny szekiel z wizerunkiem Baala-Melkarta i słonia, 237-209 pne
Fot.3 Wnętrze grobowca w Marissie, Idumea, II wiek (słoń widoczny nad wnęką po prawej)
#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #gryplanszowe #kartagina #historia



@Bjordhallen zostawię sobie 1/72, będę domalowywał wypraski i eksperymentował na nich malarsko. Planowałem w 28mm Impetusa dalej ciągnąć, Hail Caesar albo inny historyczny, po prostu zapodstawkuje na trayach. Niestety mój lokalny klub gra z historyków tylko w Bolt Action i Ogniem i Mieczem - to pierwsze czemu by nie, ale OiM trochę za małe jak na mój gust.
O Sadze słyszałem, że gra się nieźle, ale nie próbowałem - przyblizysz?
@QvintvsCornelivsCapriolvs gralem tylko na targach planszowkowych
Minus ( dla mnie): brak naprzemienne interakcji Plus: maja takie karty z rozkazami ( takie super umiejętności) które się aktywuje specjalnymi kośćmi ( kładzie na tych kartach)
Np Rzym miał chyba umiejetność „ musztra „ - żołnierze usuwali zmęczenie Kartaginczycy - umiejetność „podstęp” - zmienia umiejętności zaznaczone przez przeciwnika np. Przekładasz kostkę przeciwnikowi na inna umiejetność
Zaloguj się aby komentować
Dorobiłem podstawkę.
Na koniec szlag mnie trafił, bo spsikałem varnishem nowym, niby matowym a zaczął się świecić jak psu.. wiadomo co. Musiałem gąbką zmatowić.
#malowaniefigurek #warhammer40k #modelarstwo

Zaloguj się aby komentować
#gady #plazy #zwierzaczki #zwierzeta #jaszczur #jaszczurki
#glupiehejtozabawy
Proszę o pomoc w inspiracji do #malowaniefigurek
Wrzućcie w komentarzach jakieś kolorowe jaszczurki!
Najwyżej plusowane zdjęcia jaszczuropodobych gadów lub płazów zostaną odzwierciedlone jako lizardman do #bloodbowl

Zaloguj się aby komentować
It's so big! Towarzystwo do tinkerki którą w zeszłym roku wrzucałem : ).
Zastanawiam się jeszcze co zrobić na podstawce, więc póki co czeka dalej na wenę, ale będzie grany już w poniedziałek ; D.
PS Waży prawie tyle co smartfon : P
#malowaniefigurek #infinity

Taki styl malowania wpadł mi w oko, może się pobawię ; D:
https://www.facebook.com/reel/2395868294199371
@michal-g-1 Wydaje mi się, że masz rację, bo widziałem kilka miniatur pomalowanych w ten sposób i to wyglądało "meh!". Ale tak jak teraz sobie myślę, będę chciał spróbować trochę inaczej do tego podejść: z reguły czarne linie były za grube na skalę w której malowali, tak jakby "pomniejszyć rysunek", ale rysować linie tak samo grube jak na większym.
Zobaczymy, eksperymenty to chyba moja ulubiona część tego hobby ; D
Zaloguj się aby komentować
#bjordhallenowefigurki czekają w kolejce - do #malowaniefigurek #10mm

Zaloguj się aby komentować
Szczurolaki z #bloodbowl #bjordhallenowefigurki Podstawek nie wykonczam jeszcze = muszę poczytać o zasadach. Chyba ich nie sprzedam, albo za 100€.. za⁎⁎⁎⁎ście kolor mi spasował Tagi #malowaniefigurek #warhammer





Zaloguj się aby komentować
#piwo #malowaniefigurek #dobrywieczor
Wylazic mi sie nigdzie nie chce, to se piwko w domu walne i cos tam pomaluje. Zdrowko

Zaloguj się aby komentować
#malowaniefigurek #hobby #druk3d #modelarstwo
Spoko sie to malowało.




@RACO w sensie W40k? Niet. Żadnego lore do tego nie ma
Edit- a nie, jest story
https://www.myminifactory.com/object/3d-print-blade-of-justice-delyna-ro-unviel-736433
Zaloguj się aby komentować
chyba gotowe?
#warhammer40k #modelarstwo #hobby #chwalesie #malowaniefigurek



Zaloguj się aby komentować
Dobra narazie juz nie dotykam. Zostaly efekty i transfery
#warhammer40k #modelarstwo #hobby #chwalesie #malowaniefigurek



Zaloguj się aby komentować