"Herulowie byli zaprawieni w prowadzeniu wojen i znani z bardzo wielu zwycięstw. I albo, żeby łatwiej walczyć, albo, żeby okazać pogardę dla ciosów zadanych przez wroga, walczyli nago, zakrywszy jedynie wstydliwe części ciała"
Paweł Diakon, Historia Longobardów tłum. R. Kasperski
Germańskie plemię Herulów pojawia się w rzymskiej historiografii w 267 roku n.e. gdy to rozpoczynają trwające kilka lat rajdy na wybrzeża Morza Czarnego, dotąd bezpieczne od barbarzyńskich najazdów tereny Imperium. Przedzierają się nawet na Morze Egejskie, łupiąc greckie miasta. Te wydarzenia dają początek rzymskiej "love- hate relationship" z Herulami, jak to bowiem często bywało, niektórzy z nich znaleźli zatrudnienie w rzymskiej armii. Wódz jednej z herulskich armii, niejaki Naulobatus, po porażce z Rzymianami dostał nawet konsularne odznaczenia, przechodząc do historii jako pierwszy barbarzyńca któremu przypadło to w udziale.
Herulowie w źródłach pojawiają się prawie zawsze "nago", bez pancerza czy hełmu, najczęściej wymieniani są jako świetni wojownicy, zwłaszcza jeśli chodzi o rzut oszczepem. Podkreślana jest też ich szybkość oraz granicząca z szaleństwem dzielność- wpisują się więc Herulowie w berserkerski styl walki.
Archeologicznie Herulowie kojarzeni są z kulturą czerniachowską, znajdującą się na terenach dzisiejszej Ukrainy, Mołdawii i Rumunii. Etnicznie tę kulturę tworzyli także germańscy Goci, stepowi Sarmaci a także daccy Karpowie. Był więc to prawdziwy kocioł etniczny któremu kres położą dopiero najazdy Hunów.
Ciekawa jest też etymologia nazwy plemienia. Łączy się ją z pragermańskim słowem *erulōz, oznaczające kogoś zaciekle walczącego, wojownika. Niektórzy badacze chcieliby więc widzieć w Herulach, nie tyle etnos, co ponadplemienne bractwo wojowników. Coś byłoby na rzeczy, biorąc pod uwagę sposób walki Herulów czyli rytualną nagość oraz fakt, że z ich usług poza Rzymianami korzystali też inni barbarzyńcy.
Z racji tego, że zarówno Germanie od Warlorda jak i ci od Victrixa mają sylwetki ubrane w przepaski postanowiłem, że jeden z oddziałów mojej armii wczesnych Germanów będzie właśnie herulski. Popełniam tu pewien anachronizm, ale w pełni świadomie. Żywiczni warlordowcy mieli płaszcze, więc i dwóm ich kolegom dodałem takie. Teraz, uzbrojeni we włócznie i miecze mogą ponownie uderzać w bitwach- tym razem tych rozgrwanych na stole.
#malowaniefigurek #bitewniaki #basicimpetus #germanie #historia

