A nie mniej okropny widok sami przedstawiali, skórami dzikich zwierząt okryci i ogromną bronią nastroszeni (...)
Tacyt, Dzieje II.88, tłum. S. Hammer
Ten krótki fragment dzieła Tacyta opowiadający o wojownikach germańskich w rzymskiej służbie niech będzie ilustracją kolejnego wpisu. O okrytych skórami Germanach pisał też nie tylko Tacyt (i to nie tylko raz) ale także i Cezar, a odziani w wilcze (?) skóry auxiliari widoczni są na kolumnie Trajana.
Oprócz oczywistych zalet noszenia futer czy skór w klimacie północnej Europy należy tu jeszcze przywołać magiczne właściwości skór wilczych i niedźwiedzich. Te dwa największe europejskie drapieżniki szanowano i bano się ich. Zwłaszcza wilk miał tu silną pozycję kultową, zresztą wśród wszystkich ludów Indoeuropejskich. Kojarzono go z polem bitwy i walką. Wyrazicielem tej idei byli "Wilczy Wojownicy", przewijający się na polach bitew od zarania indoeuropejskiej wojskowości w epoce brązu aż do wieków średnich gdzie kres tej idei kładzie chrześcijaństwo.
Częstokroć przedstawia się w rekonstrukcjach, grach czy filmach, właśnie takich Germanów, prawie, że jaskiniowców. Oczywiście, większość populacji Barbaricum ubierała się w zwykłe ubrania z wełny czy lnu. Z racji tego, że moje figurasy, zwłaszcza warlordowe, choć i Victrixowi się zdarzyło, popełniają nagminnie takich właśnie włochaczy, postanowiłem ich zebrać w jeden oddział- skoro i tak chcę aby każdy z nich miał jakiś specjalny ryt czy też styl. Przed Wami kolejna podstawka wojowników, tym razem Wilkołaków.
#grybezpradu #bitewniaki #basicimpetus #germanie #malowaniefigurek

