#lesnapracbaza

39
323

Bambry a lasy


Do napisania tego wpisu skłoniła mnie ostatnia dyskusja z pracownikami biura.


Otóż jeden z nich przeglądając ortofotomapę dopatrzył się, że w jednym miejscu bamber uprawia około czterech arów terenu należącego do lp, że tak nie może być, i że nawet geodetę przyśle jeśli będzie trzeba.


Czy ma rację? Oczywiście że tak


Ale...


Teoretycznie wszystko jest proste, jednak ,,teren" rządzi się innymi prawami.


Cofnijmy się w czasie. ̶Z̶a̶ ̶k̶o̶m̶u̶n̶y̶ ̶b̶y̶ł̶o̶ ̶l̶e̶p̶i̶e̶j̶ . Nie no żart, nie było. Jednak w tym okresie pgiery stworzyły sieć dróg polnych. Niektóre prowadziły do lasu. Nadal korzystam z pozostałości tej sieci, dzięki niej oszczędzam setki kilometrów miesięcznie.

Po upadku pgierów pola przejęły bambry. Zaczęli oni likwidować dużo dróg, które do nich należały, w celu łączenia pół.

I ja to rozumiem, ułatwia to uprawę, zawsze więcej plonu itp.


Jednak przez to dużo naszych lasów zostało odciętych od szlaków komunikacyjnych, co powoduje ogromne problemy.

Np. W tym roku musieliśmy zrobić przecinkę na 20 hektarowej powierzchni odciętej od świata. Dzięki uprzejmości bambra maszyny leśne jeździły po jego polu co pozwoliło szybko przeprowadzić prace leśne. Część drewna leży na placu po byłym pegieerze, który należy do bambra. Dzięki temu możemy je wywieźć o każdej porze i w każdych warunkach.

Dodatkowo jeśli ciąggnik siodłowy się zakopie to bamber przyśle duży traktor, który da radę wyciągnąć ciężarówkę.


No i teraz załóżmy, że pójdziemy z bambrem na noże o te cztery ary. A bambry są pamiętliwe, mściwe i tak dalej. Zostajemy odcięci od lasów, ciężarówkę wyciągać będę sajakiem, bamber może rzucać świenie pod nogi (np. kazać usunąć gałęzie wchodzące na jego pole, a długość ściany lasu to 30 km. Znajomy z leśnictwa wyżej miał taką sytuację).

Ale cztery ary przestały być uprawiane.


Szczerze, sam nie wiem co zrobić w takiej sytuacji. Dobrze, że to nie ja muszę podjąć decyzję tylko leśniczy


Na zdjęciu ciężarówka ładuje modrzew, który leżał na wspomnianym wcześniej placu.


#pracbaza #lesnapracbaza

b4a1de76-3033-42f4-85e5-c27741f73267

Zaloguj się aby komentować

Afera gałęziowa.


Wprowadzenie.


W marcu 2023 zgłosił się dziad, że chce robić gałęzie. Ale nie był to zwykły dziad, tylko jerychoński, z którym już wcześniej były problemy. Jeszcze zanim zacząłem pracować.

A było to tak: ludzie na zrębie podostawali tak zwane działki, czyli powierzchnie, na których mogą robić ,,opał". Dziad ten zrobił na swojej działce , ale było mu mało, to wpakował się do działki sąsiadów. I nie to, że nie wiedział, dokąd ma robić, wiedział, bo stosy ułożył między stosami innych gałązkarzy. Następnego dnia przyszli poszkodowani na skargę. Leśniczy pojechał w teren, patrzy, no dziad wlazł ewidentnie, uśmiechnięty od ucha do ucha układa sobie dalej. Leśniczy spróbował z nim porozmawiać, a ten nagle zaczął drzećć mordę, że kumoterstwo, kolesiostwo itp. instytut transportu drogowego. Wezwał policję, nikt nie wiedział o co mu chodzi. Następnego dnia poszedł na skargę do nadleśniczego, napisał z dziesięć donosów, nawet do szefa wszystkich szefów w Warszawie. Nie zdziwiwiłbym się, gdyby nawet papież dostał pismo.

Nieoficjalnie stwierdzono, że dziad jest popi#rdolony i sprawa się zakończyła.


Wracając do marca zeszłego roku, dostał pozwolenie, bo nie było jak się nie zgodzić, znowu by zaczął donosy pisać, a po co to komu.

Leśniczy stwierdził, że ma wypierd#lać 10 kilometrów od niego, i ja mam go ,, obsługiwać", bo on nie chce mieć z nim nic wspólnego.


No i sobie robił te gałęzie, powiecie, że ponad rok to długo. No długo, w deklaracji, którą ludzie podpisują jest wpisany termin zakończenia prac i wykupu. On dostał trzy miesiące. Jednak często ludzie przychodzą, deklarują się, robią opał, a potem wykupują je za rok, pół, zdarzyło się nawet, że gałązkarz wykupił po dwóch latach.

Dziad pracował, około miesiąca, potem gałęzie sezonowały się w lesie.


Czerwiec tego roku.


W czerwcu mu się o nich przypomniało.

Przyszedł, by mu to odebrać. No to poszedłem. Wszystko niby spoko, odebrane zgodnie ze sztuką, by nie było problemu przy kontroli, jakby znów była jakaś akcja (znacie moje zdanie na temat odbierania gałęzi zgodnie ze sztuką).

No i nagle dziad wyskakuje, że mu ukradli gałęie i on chce zniżkę za te skradzione gałęzie. Ogłupiałem. Dziad pokazuje stos, i mówi, że z niego ukradli, że wie kto, że gonił złodzieja rowerem, ale spuchł i mu uciekł. Że on widział ślad łapy leśnej przyczepy przy stosie i że wydarzyło się to podczas zrywki z innej powierzchni. Czyli wychodzi na to, że niby zrywkarz mu ukradł gałęzie.

Btw stos wyglądał jakby się rozsypał, bo był za wysoki i niezapalikowany.

Stwierdziłem, że nie ma takiej opcji by dostał zniżkę, i że ja tu nie widzę śladów niecnych działań. Inna sprawa, że jego opowieść miała dużo wad, o których później. Dziad wykupił, zwiózł, temat ucichł.


Do wczoraj.

Z samego rana wpada dziad z synem do leśniczówki, i od razu syn z mordą, że ojcu gałęzie ukradł Pan X (rzucił nazwiskiem)

Dostał odpowiedź, by zamknął mordę (w grzeczniejszych słowach) I że jak ma problem, to jutro ten zrywkarz przyjedzie i sobie wyjaśnią. Zgodzili się. My wezwaliśmy też naszego szefa, by nie było, że później , żebędzie jakieś niestworzone rzeczy w donosach czy skargach pisał.


No i przechodzimy do dziś.


Pan x przyszedł z szefem, dziad z żoną i synem do tego nasz szef, cytując klasyka. Zmontowała się ekipa totalnych pojebów #pdk

No i dziad zaczyna swoją historię, że X po południu Biełarusem ukradł mu gałęzie, on go gonił rowerem ale mu uciekł. Został jedynie ślad łapy.


No to rozłóżmy tę historię na czynniki pierwsze.

Pan x zrywa Valtrą, nie ruskiem.

Valtry są dość szybkie, gonienie jej składakiem to dość karkołomne zadanie. I to niby około pięciu kilometrów go gonił

Pan X nie zrywał w tamtym okresie w naszym leśnictwie, tylko 50 km dalej.

Zrywał Pan z, który robi to... forwarderem.

Wozidło w odróżnieniu od przyczep leśnych nie ma łap.

Inna sprawa po cholerę miałby ktoś kraść zbutwiałe gałęzie brzozowe, jakby miał kraść to by od razu wałki zwinął.


Wyzwiska, krzyki, nagrywanie się, mało do bitki tibijskiej nie doszło, ogólnie niezły MŁYN. Spodziewałem się tego, bo szef pana x jest dość wybuchowym człowiekiem.


Podsumowując, wydaje mi się, że dziwnym trafem wszystkie działki będą w przyszłości zajęte...

#lesnapracbaza #pracbaza #las

a4285e9a-994e-40c0-9c5a-ba9788fe6841

@Airbag U mnie na wsi grube wały szły podczas robienia tych gałęzi, nie jedno duże drzewo zostało spuszczone ukradkiem, pocięte i przykryte drobnymi gałązkami... Ciekawe czy ta praktyka jest na ogólnopolską skalę

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Grzybów nie ma, ale i tak jest fajnie

Pierwsza para w życiu.

Może kozioł nie był mocarzem, ale i tak cieszy xD


100 metrów do samochodu, a tak się nie chce iść...

Leśnik na urlopie pojechał do lasu, śmiechu warte...

#lesnapracbaza #las

c4c603d4-0ae4-43b2-af4b-75f28db04362

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zawsze coś...

Sajakowi za dwa tygodnie kończy się przegląd więc wysłałem dziś ojca na stację diagnostyczną by go przepadali (sajaka, nie ojca xd) i nie beczeli przy właściwym badaniu.


Dwa wahacze do wymiany...


Tak Btw bawi mnie jedna rzecz. Dziesięciominutowe badanie bez pieczątki za 50 zł stacjom diagnostycznym się opłaca. Ale te samo badanie, tylko że z pieczątką, za 100 peelenów już się nie opłaca. Taka sytuacja


Dodatkowo muszę tego graciora w końcu doprowadzić do satysfakcjonującego stanu, bo dość długo czeka na wizytę w warsztacie xd


#lesnapracbaza

82d7c6ec-0f07-4982-9213-e43ec436b8ce

@Airbag a daj spokój, im to się nic nie opłaca i gówno się znają.


Typ mi się przyjebał do skorodowanych przewodów hamulcowych, nie chciał mi podbić przeglądu...

Kupiłem nowe miedziane, zabieram się za wymianę i się okazało, że tamte też były miedziane i były po prostu brudne...


Debil wkurzył mnie wtedy mocno, już tam nie pojadę.

@Airbag jedno pytanie. Skoro im sie nie oplaca to dlaczego stacji kontroli jest od zajebania i ciut ciut. U mnie w promieniu 15km jest chyba ze 20 stacji

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Airbag mam taką niezawodną miejscówkę w buczynie ze świerkami, i patrząc na Twoje zdjęcie chyba się tam niedługo wybiorę


te prawdziwki pod bukami zawsze są trochę jaśniejsze i nie wiem czy mi się wydaje ale trochę słodsze w smaku.

2751c84a-7f7a-4e0c-93f1-f78c0058e0b4
969c0887-b0f9-44ce-a616-d61a894533bd

Zaloguj się aby komentować

Jak tam grzyby u was?

U mnie jest urodzaj, ale inny niż w tamtym roku. W 23 było od groma borowików. W tym króluje koźlak grabowy i czerwonogłówki. Borowik to rzadkość.


Udanych zbiorów!


#las #grzyby #lesnapracbaza

011bf5b4-e6b5-4897-9307-6849b30f4b52

@Airbag w ostatnim tygodniu byłem parę razy w lesie i jedyne co widziałem to dwie kanie i jeden zajączek ale ja grzybów nie umiem zbierać albo raczej znajdować. Natomiast u przydrożnych handlarzy widziałem tylko kurki.

Zaloguj się aby komentować

Praca potrafi zaskoczyć. Przyjeżdżam do lasu, a tam stosy rozwalone. Pierwsza myśl złodzieje.

Ale nie. Wizualnie ilość drewna się zgadza. Druga: jakieś łajzy się nudziły. No ale rozwalone zostały stosy z grubym drewnem. Chyba Mariusz Pudzianowski przyjechał się wyżyć. Też odpada.

Zgłupiałem.

Dzwonię do leśniczego. I tu widać różnicę w doświadczeniu. Leśniczy od razu ogarnął o co chodzi.

Jakaś łajza prowadziła kombajn z podpiętym hederem przez las. Było jej za wąsko, bo stosy z obu stron drogi. No to z przodu jechał traktor z turem i spychał stosy.

Przyjrzałem się drodze i pomimo tego, że ulewa rozmyła drogę, to widać zarys odbitych opon kombajnu.

Czyli kombajn.

Chyba dołączę do wykopowego teamu zgłaszania kombajnów z podpiętymi hederami. Skoro oni nie szanują mojej pracy to ja nie będę szanował ich.

Przecież jakby takie stosy zobaczył inspektor z regionalnej to by miał taką pożywkę, że głowa mała. Lubią oni mierzyć różnicę odległości czół. U mnie teraz fajna by wyszła jak wałki w każdą stronę patrzą xd


Takie gorzkie żale na fujarce z mojej strony dzisiaj, bo trochę mnie to załamało xd


Pięć stosów do poprawy, albo szybkiej wywózki, no super


#pracbaza #lesnapracbaza #las

5822e031-1683-4b7d-902e-3767a019a6f8

@Airbag czy kombajniarze staną się nową znienawidzoną grupą społeczną na hejto po myśliwych, rowerzystach i górnikach? xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nektar bogów xd

Wygląda i pachnie jak zimowy płyn do spryskiwaczy, a smakuje jeszcze gorzej


Kiedyś piło się takie specyfiki (nie płyn xd) jak nie było pieniędzy na coś lepszego.

Dobrze, że to przeszłość xd


#pracbaza #lesnapracbaza #grappa

9d0a1b05-fdbf-4410-acb7-9434bd0d8618

Zaloguj się aby komentować

Opedzlowac drzewo 600 x żeby się przespać 1 noc to jak najbardziej, ale potem posprzątać to już wykracza poza zdolności, Jezu jak gardzę

Zaloguj się aby komentować

Pilarze zgubili się w lesie i mus jechać ich szukać... Tak bywa, ale nie będę ukrywał, że zaskoczyła mnie ta akcja...

#lesnapracbaza #pracbaza

156f89e9-525c-4f00-84e6-b09939acd1ee

Zgubić się w lesie w Polsce to trzeba być jakimś skończonym nieudacznikiem chyba. Do najbliższej drogi leśnej mają pewnie z 500m max kilometr a później w czym problem iść drogą do asfaltu?

Zaloguj się aby komentować

Podobno na hejto jest mało wpisów, wypadałoby coś dodać...


To może ,,co słychać w lesie?"


Najważniejszą rzeczą jest to, że przez cztery tygodnie będę odpowiadał za ten młyn, przejąłem leśnictwo, bo leśniczy na urlopie.

W tym roku nie brałem odpowiedzialności za kasę fiskalną. Duża odpowiedzialność, a i tak nie ma czym handlować. W kryzysowej sytuacji mogę napisać podanie do szefa, by mnie upoważnił, bo to on ma końcowe słowo.


Weszliśmy w drugą połowę roku. Możemy znowu pozyskiwać "normalne" ilości drewna. Jak w maju i czerwcu cięliśmy po dwieście metrów, teraz chcą, by naciąć sześćset.

Ja i tak mam związane ręce, bo powierzchnie u mnie są w strefach ochronnych. Dopiero w sierpniu będę mógł tam ,,wejść"


Zaczęliśmy kosić uprawy. W tym roku bamber nie wykosił ekotonu #pdk. Z uprawami jest tak jak z pozyskaniem. Większość leży w strefach ochronnych. Niby można zacząć je kosić, ale nie jest to takie proste. Przepisy mówią, że można kosić, ale nie można usuwać drzew... A na uprawach często wsieje się dużo drzewek. 30sto centymetrowa osika to też drzewo, nie można jej ruszyć, a dąɓ z osiką nie ma szans.

Często też przez to, że ,,mam" lasy na najżyźniejszych siedliskach uprawy wyglądają jak łąki. Nie polecam pracy przy koszeniu upraw, chociaż od kilku lat są za nią sensowne pieniądze.


Pracuje u mnie mały harvester. Aktualnie jest rozchwytywany, każde leśnictwo go chce. Proszą by go jak najszybciej wypuścić. Ale nie ma rak dobrze. Nie po to czekaliśmy trzy miesiące, by przyjechał, żeby go teraz w połowie roboty wygonić. Skończy to pojedzie. A ma jeszcze 8 hektarów do zrobienia.


Korniki dały sobie siana i przestały grasować. Łapią się pojedyncze sztuki.


Zaczęliśmy remont dróg. Drogi to temat trudny. Już dawno chciałem go poruszyć, ale nie czuję się kompetętny, a druga sprawa, że nie wszystko związane z drogami mi się podoba.


A, rzecz, która mnie bawi. Lasy wymyśliły sobie, że będą miały swój sklep z aplikacjami. Sklep to za dużo powiedziane, bo za nic się tam nie płaci, ale wiecie o co chodzi , taki ,,sklep play" dla ubogich. Wcześniej nasze aplikacje miały w sobie funkcję aktualizacji, teraz je usunęli i przenieśli do sklepu. W ogóle ciekawą sprawą jest to, że wszystkie instrukcje mówią o ,,LP Store", a na rejestratorach nie ma takiego czegoś. Jest ,,katalog aplikacji".

Ostatnio informatycy leśni zaczęli zbyt często robić ,,testy na produkcji" wymyślają nowe rzeczy, które działają na mocne 30%, ale cała Polska musi z nich korzystać.


To chyba tyle. Za wiele się nie dzieje.


#lesnapracbaza #pracbaza #las

bddd171b-196d-4c82-81d6-c745d4de7e1e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czasami państwo polskie to żart. Drewno na zdjęciu dobitnie o tym świadczy. Nie mogę za bardzo się o tym rozpisywać, ale nie mieści mi się w głowie, to co się odjebało.


#lesnapracbaza

41fb3bad-d0b8-4af0-8656-bf587a1f7b9f

Panie Kochany, Pan mi lepiej sprzedaj jakiś patent na kleszcze. Jestem 4 dzień na wiosce, w otulienie las, a złapałem już 3 kleszcze. Jakaś tragedia nie pamiętam, żebym kiedyś tyle miał, ciągnie ich do starszych ludzi chyba. Polecasz coś na odstraszenie?

Na miejsce ugryzienia smaruje maścią Betadine https://www.mp.pl/pacjent/leki/lek/27997,Betadine-masc

,

Zaloguj się aby komentować