#kwadraty

29
253

194 752 + 108 = 194 860

W końcu nadszedł ten dzień, po 5,5 k kilometrów na #gravel pierwsza gleba. Wjechałem na rondo w Ornecie, które jest całe w kostce brukowej. Kostka była mokra po deszczu i poszło, oba koła uciekły i piękny szlif. Lewa noga trochę obtarta ale nic poważnego się nie stało.

Fajnie, że kierowca który czekał na wjazd na rondo, zainteresował się, otworzył drzwi i zapytał czy wszystko w porządku. Wraca wiara w ludzi :)


Później ucieczka przed deszczem, który ostatecznie mnie dopadł. Na szczęście udało mi się znaleźć fajny, zadaszony przystanek na którym przeczekałem ulewę z oberwaniem chmury, która zaraz nadeszła.


#kwadraty

Max square: 26x26

Max cluster: 1963 (+11)

Total tiles: 3799 (+26)


#rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

3355f7ce-a183-4e7b-a071-66af95c04898

@Gilgamesh No to jak już zostałeś ochrzczony i zapoznałeś się z matką ziemią, to znaczy że jesteś już gotów Ash, żeby podbić ligę Poke... Gravemon

Mokre rondo to mój największy koszmar - jeszcze nigdy sie nie wywróciłem, ale to tam zawsze jest najbliżej. I to niezależnie od nawierzchni, bo nawet jak widzisz asfalt to nie wiesz jak go wyrodilowali i w jakim jest stanie ^^ moje ulubione rondo w Gdańsku to zjazd Sosonowa w kierunku Partyzantów xd jak jest sucho to się tam cykam, jak jest mokro to jadę max 10kmh xd

Zaloguj się aby komentować

194 049 + 201 + 18 = 194 268


Wczorajsze 200 #gravel #kwadraty i przedwczorajsze na szybko, z braku czasu.



Pijcie ze mną kompot, wleciało to 200 w końcu. Pojechałem w sumie na pałę, bez większego planowania trasy. Przez późny wyjazd i powrót o północy nie bardzo miałem ani jak zrobić jakieś zdjęcia, ani sapnąć chwilę ;) Jak na 70 kilometrze stwierdziłem, że zrobię jednak to dwieście, to się skupiłem na jeździe. Wszak poleciałem na krótko i nie chciałem tak wracać o 3 w nocy.


Średnia fajna, 24,2km/h na takim dystansie to dla mnie bardzo dobry wynik. Kierunek intencjonalnie bez jakichś przewyższeń specjalnych, bo wyjazd w górki nie pasował mi czasowo. Traska mieszana, ale tylko kilka krótkich fragmentów ujebów, ogólnie w miarę dobre szuterki, asfalty i ścieżki.


Wsiadałem na rower 5 maja, minęło 75 dni, a licznik właśnie wskazał 5106 kilometrów zrobionych w tym czasie :) No te 2,5 miesiąca temu plan był raczej taki, żeby w ogóle móc jeździć, ale skoro wyszło że się da i kolano pozwala, no to korzystam.



Lipiec - 1535km



<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

a8360447-929f-44aa-8267-54e40edcbea4

@onpanopticon kurde dobry strzał, a mi trudno znaleźć czas żeby 1000km w sezonie zrobić xD


Dzisiaj też mialem jeździć ale c⁎⁎j, nadgodziny, ehh ;/

@Stashqo Dlatego większość wyjazdów zaczynam po 18/19, bo ciężko mi za dnia złapać czas. Stąd jeżdżenie po nocach, ale akurat lubię.


Wczoraj w sumie też, obrobiłem się dopiero po 14, więc trochę późno jak na tyle kilometrów do zrobienia. No, ale jakoś trzeba sobie radzić xD

Zaloguj się aby komentować

192 805 + 206 = 193 011


#200km sprzed tygodnia, kiedy to pojechaliśmy z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) na niezbyt dalekie południe.


Pierwsze dziury i ujeby zafundowałam nam ja, bo zależało mi na kilku #kwadraty, które zdawały się być po drodze. Tym sposobem najpierw wylądowaliśmy na długiej brukowanej drodze zakończonej piachami (tam odpuściłam i zawróciliśmy), a następnie pod bunkrami w Podborsku. Do bunkrów dojechliśmy drogą , która składała się po równo z szutru i asfaltu, i trudno powiedzieć co było uzupełnieniem czego. Wyjechaliśmy natomiast po betonowych płytach - im dalej, tym gorszych. Czasu na zwiedzanie nie było, tylko szybki postój na zrobienie zdjęć i ucieczka przed wyjątkowo natrętnymi owadami. Reszta trasy miała być o wiele łatwiejsza i początkowo nawet była.


Na pierwszy popas w Tychowie dojechaliśmy drogą wojewódzką nr 169. Złapaliśmy trochę wiatru w plecy, na drodze spokój, jakieś nieliczne osobówki, za to motocykli - mnóstwo. Kawałek za Tychowem zjechaliśmy z DW, a mnie coraz bardziej zaczął dokuczać wiatr w mordę i ciepełko zdecydowanie większe niż lubię. Przejeżdżaliśmy sobie przez kolejne wsie i przejazdy kolejowe (trasa co chwilę przeskakiwała przez linię nr 404), Mordi zadowolony, a mi się dłużyło, bolało i żałowałam, że nie zostaliśmy na DW, żeby dojechać prosto do Bobolic.


Kilkanaście zapadłych wsi, dziurawych i wyboistych dróg później w końcu i tak tam dojechaliśmy, a na miejsce najdłuższego planowanego postoju wybraliśmy wspaniały bobolicki rynek w zaawansowanym stadium betonozy. Jeszcze nim wyruszyliśmy w dalszą drogę, zerwał się wiatr z przeciwnego kierunku niż dotąd, żeby nadal wytrwale wiać nam w mordy. Wspaniale. xD Do tego ciąg dalszy dróg w stanie wskazującym na zużycie.


Na pierwsze oznaki cywilizacji w postaci nowej, równej nawierzchni natrafiliśmy dopiero kawałek przed Cetuniem (ok. 50 km przed końcem), ale na tym etapie i tak było mi już wszystko jedno. xD Pomimo mojego nie najlepszego stanu (napie*dalało mnie już chyba wszystko, co mogło) postanowiliśmy, że jedziemy zgodnie z planem i nie skracamy. Bliżej domu tempo zrobiło się nawet bardziej żwawe, chociaż finalnie dojechaliśmy i tak sporo później, niż przewidywałam. Może i wszystko mnie bolało i byłam wykończona, ale za to następnego dnia się rozchorowałam. xD Drugie 200 km w tym roku i najgorsze w życiu zaliczone. ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


Max square: 14 x 14

Max cluster: 467 (+2)

Total tiles: 3280 (+43)


#rowerowyrownik #rower #szosa

0059f9c2-456b-475a-9794-bb2cd1d446b8
7917d43c-b7c5-49a9-8805-062f112ac8ad

Zaloguj się aby komentować

192 600 + 107 + 24 = 192 731


Wczoraj krótko po kebsika i dzisiejsza stówka po pagórkowe #kwadraty #gravel


W końcu jakoś znośnie do pokręcenia. Przewyższenie przypadkiem, ale prawie idealnie wstrzelone :D


Po górkach jeździ mi się znacznie przyjemniej niż po płaskim. Jedyne co to nieznane tereny i trasa pod kwadraty sprawiło, że w wielu miejscach się nie poszaleje na zjazdach. Kręte wszystko, nie wiadomo co za zakrętem. Raz się przekonałem i mini gleba wpadła. Kaseta piach mieliła z godzinę. No i też kilka miejsc gdzie musiałem się wycofać w trakcie, bo wyszło że droga nie na gravela - trudne typowe gładkie jurajskie kamienie poukrywane pod piachem, w kompletnych ujebach. Ale na bank podjadę tutaj mtb, bo pod górala nadal trudno, ale kusząco. Zwłaszcza przy takich widoczkach.


Lipiec - 1161km



<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

303cfa1c-46fa-4f78-b78b-4c902fcd2dc9

@onpanopticon Niemal, bo to zaledwie pięćdziesiąt kilometrów XD

Ale znam, bo Jura to moja miłość. Od kilku lat rzadko bywam, ale było się tu i ówdzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

191 954 + 115 = 192 069


Dzisiejsze #kwadraty z panem #gravel


A skoro kwadraty, to i pierwszy prawdziwy test roweru. Trasa tak się ułożyła, że poznał i tragiczne płyty betonowe i piachy i leśne ujeby. Nawet i miał pierwsze noszonko, bo jedna "droga" była poprzecinana zawalonymi drzewami (pic).


Nocny powrót. Trochę źle obliczyłem zmrok i średnio mi się jechało nieznanym lasem 10km po zmroku. Jeszcze żeby droga była pewna, ale jednak trochę lipa, kamienie i błoto. Przez brak doświadczenia - tutaj trochę moje nadgarstki dostały, bo trudno mi było ocenić który fragment w miarę polecę, a gdzie wypadałoby zwolnić, bo miota jak szatan xd


Nie jest źle, jeszcze trochę i się rozjeżdżę. Znalazłem już sobie idealną pozycję, więc jedzie się komfortowo w opór. Teraz jeszcze wyrobić nawyki, bo przez przyzwyczajenia mtb - czasami mnie ponosi fantazja i dostaję szybkie odpowiedzi - uważej synek, uważej.


Lipiec - 1030 km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

90615541-d41d-4c4b-9442-bdc3d3d23104

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

190 423 + 141 = 190 564


Dzisiejsze #mtb po #kwadraty


Coraz dalej te kwadraty ;) Ale w miarę płaskie tereny, to i fajnie się tymi lasami sunie.


Ogólnie chyba tylko czas muszę wygospodarować i można myśleć o serio długich traskach, bo dystans w żaden sposób nie dokucza. Na 120 kilometrze dawałem najszybciej, bo próbowałem dotrzymać tempa elektrykom xd Zero problemów w zasadzie. Zmęczenia też brak, chociaż tempo całkiem przyzwoite jak na mtb. Nie jakieś ekstra, ale może być. Jutro niedziela, czyli mój dzień pracujący, to fajrant ;)


Czerwiec - 511km

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

d31bb6b7-12f8-453f-b82f-38ca758a8c8e

@onpanopticon chłop co do jeziora wjeżdża po kwadraty xDDD Widzisz @Trypsyna do czego to prowadzi?


Ładnie lecisz, za niedługo chyba trip nad morze w tym tempie

@pingWIN Dobrze, że squadratinhos nie zbieram, bo bym kajak musiał wozić rowerem xD


Trzeba będzie tego gravela zaraz wybrać, bo to pierwszy plan na zwiększenie zasięgu. A później to już głównie o czas chodzi i w sumie czemu nie Aż tak daleko znowu nie jest.

@onpanopticon Trochę się boję tego gravela w Twoich rękach. Będę trochę zazdrosny ile będziesz robił i w jakim tempie.


Nie no, już jestem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chcę zacząć bawić się w #kwadraty , co by mieć frajdę z jeżdżenia po nie odkrytych jeszcze miejscach w okolicy. No i uwielbiam cyferki statystyki.

Mam już konto na statshunters i squadrats połączone ze stravą. Czy któraś z tych stron jest według waszej opinii lepsza, praktyczniejsza? Nie wiem, czy jest sens siedzenia na obu naraz, gdzie zbierają mniej więcej te same dane i statystyki.

Na pierwszy rzut oka, Squadrats jest dla mnie bardziej czytelna. I fajny ma ten case, że mogę stworzyć kurs w Garminie widząc gdzie nie mam jeszcze zrobionych kwadratów.

Nie do końca wiem czemu na statshunters nie mam wliczonych kwadratów, po których normalnie mam ślady aktywności (a na squadrats wyświetlają mi się jako zrobione). Wiecie z czego to wynika?


#rower #rowerowehejto #kwadraty

@Trypsyna może jak biegasz czy chodzisz to mniejsze kwadraty ze Squadrats się lepiej sprawdzą. Ja się przyzwyczaiłem i lubię StatsHunters i dodatkowo polecam rozszerzenie do przeglądarki, bo planując na komoot i wielu innych stronach trasę masz od razu pokazane co już masz, czego nie masz i które Twoja trasa zdobędzie, więc bardzo przydatne. Może ta druga też to ma, nie sprawdzałem, ale zabawa ogólnie fajna

@pingWIN dokładnie, u mnie się super sprawdza przy ridewithgps i do podglądu heatmap stravy (niestety nie mam premium, więc tam chyba nie mogę tworzyć tras)

@Trypsyna Korzystam z obu. Statshunters dłużej mi ładuje, ale ma więcej statystyk. Za to squadrats głównie do szybkiego podglądu mapek i zerknięcia ile "podskoczyłem" w rankingu


Nie ma sensu się ograniczać, bo wielkiej różnicy nie ma. To samo pozaliczasz.

Ja używam statshunters bo nie miałem potrzeby szukać czegoś innego. Z nie wspomnianych tutaj zalet można to zsynchronizować z Locus Maps, których w wersji darmowej używam do nawigacji po śladzie, i mieć naniesioną warstwę kwadratów zaliczonych i niezaliczonych - nic bardziej nie wkurwia jak minięcie nieplanowanego kwadratu a było blisko. Wiem że @nobodys używa jeszcze synchro do ridewithgps, ja używam RWGps nawet bez tego bo to za⁎⁎⁎⁎sty planer tras.

Zaloguj się aby komentować

189 763 + 81 = 189 844


Dzisiejsze #mtb po #kwadraty


Powiem wam, że podziwiam niektórych. Dzisiaj zebrałem się w końcu po sześć odwlekanych kwadratów, bo ni cholery nie wiedziałem jak się tam dostać. Lasy bez żadnych sensownych ścieżek, na środku nich dość spora góra, a jeszcze od mojej strony tory kolejowe, to trzeba od boku jakoś wbijać.


Spojrzałem sobie zatem jak przejeżdżali te miejsca ci z topki na squadratach i większość podobna trasa. No to taką też zaplanowałem.


Ja pieeerdziele. Toż na mtb ciężko było cokolwiek tam jechać xD A i tak 10 minut wypychu, bo nie dość że stromizna straszna, to po prostu nie ma drogi, tylko jakieś wspomnienie o niej. Kręcenie mijało się z celem. Umachałem się jak kretyn na tych trawach, kamieniach i na przebijaniu się do "ścieżek", bo nie były połączone i jazda przez pająki i jagody...


No i tak zerknąłem. Jeden gość robił to na 160 kilometrze swojej trasy, drugi na... 240 :O Na gravelach. To pewnie masa pchania, albo glebienie. Podziwiam naprawdę, bo ja bym chyba kurwicy dostał robiąc takie gówno na takim etapie jazdy.


I jeszcze jak się rozpętała wichura akurat na powrót, centralnie w mordę. No ale dzisiaj wiedziałem, że będzie mniej przyjemnie, chociaż i tak jestem zadowolony, że mam ten syf za sobą xD


PS, na zdjęciu już szczyt górki i rzeczone lasy. A centralnie pośrodku "droga", choć na szczycie to i tak niezła w porównaniu do reszty.


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

791d7c65-0ab8-42ae-bedf-e9b34268e321

@pingWIN już post factum wiem, że dobrze zrobiłem. Bo przecinałem też te, które pierwotnie sobie rysowałem. Były jeszcze gorsze, albo nie było ich w ogóle Stąd wyszło nieźle.

Zaloguj się aby komentować

189 600 + 80 = 189 680


Dzisiaj #mtb i po #kwadraty czyli dzień jak co dzień.


Pięknie mi się dzisiaj ta trasa wyrysowała. Wszystkiego po trochu. Wyjazd o 19, to wieczór już bez patelni, powrót nocny. Wszystko tak jak lubię. Taki w sam raz wypadzik pod chillout i włączę sobie trochę fragmentów do ulubionych objazdówek.


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

059ccc18-e328-4ece-9d87-dec532a07881

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

189 390 + 86 = 189 476


Dzisiejsze #mtb po #kwadraty do Częstochowy. Jako że w tym mieście nie ma nic ciekawego, to wrzucam zdjęcie kebaba którego sobie kupiłem po wyjeździe z tego jakże zacnego miasta. Jeszcze sobie przypomniałem jak wygląda jeżdżenie po mieście i już mnie skręca na myśl o robieniu całego GOPu, a to już wkrótce, bo w 40 dni od których zacząłem zbierać od nowa kwadraty, już mam uberka 22x22 i niestety to oznacza napoczynanie powolutku tego molocha. To już wolałem w tę Częstochowę najpierw, bo można na raz obskoczyć.


Codzienne jazdy powolutku kończę. Chcę zrobić parę dłuższych trasek w lipcu, a na to trzeba wygospodarować czas. A tego nie zrobię inaczej niż nadganiając obowiązki. Komfort jeżdżenia już na tyle wysoki, że swobodnie można próbować coś dalej niż te setki. Choć zapewne początkowo niewiele dalej ;)

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

2c17f988-8867-43c8-81d5-ac44865d0b2d

Zaloguj się aby komentować