#invincible

0
9

INVINCIBLE sezon 3


--------------------------

Zbierałem się do 3 sezonu Niezwyciężonego - w tym tekście raczej będę używał angielskiej nazwy, bo ją bardziej lubię - trochę długo, bo wyszedł w lutym, a mamy wiecie co. Pociesza fakt, że tym razem na kontynuację nie będę musiał czekać pełnego roku. Postaram się podzielić przemyśleniami bez spoilerów, a w odpowiednim miejscu zaznaczę gdzie się one zaczną. Dodam tylko, że nie czytałem komiksów Kirkmana, więc traktuję wydarzenia w tym serialu, jako coś nowego.


Sezon 3 czekał u mnie na liście tak długo chyba dlatego, że poprzednie nie były przeze mnie tak wysoko oceniane, jak przez innych, którym ten serial przypadł do gustu. Mało jest takich seriali, które nie boją się gore i mają coś wspólnego z superbohaterami i to była jedna z tych rzeczy, które czyniły go wyjątkowym i w sumie nadal czynią. Poprzednio często łapałem się na tym, że o ile lubię akcję, animacja jest świetna i niektóre postaci, jak Nolan też, to główny bohater mnie po prostu absurdalnie irytował. Nie wspominając o skupianiu się na typowych dramach wieku dorastania. Mark dla mnie był - przepraszam za dosadność - debilem, który z jakichś powodów potrafił przeżyć. To w sumie był cały sens nazwy Invincible, którą można też rozumieć, jako tego, którego nie da się pokonać, bo mimo, że tłuczesz go do czerwonej plamy, on nadal będzie żył i znajdzie sposób, by wrócić. 


Ten sezon był inny. Wreszcie dostajemy bardziej dojrzałego Marka, jego związek wchodzi w mniej wkurzające rejony, wreszcie zaczyna myśleć o tym co robi i jak robi. Dodatkowo praktycznie każda inna osoba dostaje wystarczająco dużo czasu na ekranie, by pokazać, że świat nie jest czarno-biały i to było świetne. Rex przestał być wkurzający i jego humor naprawdę mi odpowiadał, wreszcie dostaliśmy historię Cecila i moim zdaniem była świetna, zwłaszcza rozwinięcie wątku tej, nazwijmy to, specyficznej moralności. Bardzo trudno jest mi znaleźć coś, do czego faktycznie mógłbym się przyczepić, a raczej coś, co miałoby sporą wagę. Pewnie trochę zbyt duży recykling pewnych postaci. Rozumiem cięcie kosztów, ale mam wrażenie, że ten serial trochę za bardzo lubi powracać do starych dobrych złoli, zamiast zaprezentować nowych, którzy byliby ciekawsi. Do tego dochodzi trochę to, że pewne postaci wyglądają na tyle podobnie, że czasem potrzeba chwilki, by się połapać którego złola teraz pokazują, choć nie było wiele takich scen. 


W kategorii krem de la krem 3 sezonu umieściłbym odcinek specjalny o Atom Eve. Jej historia dość mocno ze mną rezonowała i trochę zmieniła to, jak odbieram jej postać. Wcześniej raczej traktowałem ją jako marną kopię "Zielonej Latarnii" z taką typowo nastolatkowo-tragiczną historią, ale ten odcinek to zmienia. Bardzo. To sprawia, że ostatni epizod sezonu jest tak mocny. Poza tym myślę, że pokazanie pewnych historii z dwóch stron było świetnym wyborem. Moment gdy moralność nie jest czarno-biała, jak to ma miejsce w innych superbohaterskich produkcjach - choć nie wszystkich. 


Tak więc jak czekaliście z rozpoczęciem tego sezonu, albo ktoś zrezygnował, bo 2 okazał się słaby, warto dać szansę. Ten moim zdaniem jest najlepszym w serii i to kilometry od poprzednich. 


--------------------------

 TU ZACZNĘ SPOILERY

--------------------------


Tak, jak wcześniej zaznaczyłem, bardzo podobał mi się fakt, że tematem tego sezonu była moralność i poza wcześniej wspomnianym odcinkiem o AE, ten w którym mamy złodziei też zrobił robotę. Takie ukazanie bohaterów, jako tych, co tłuką na kwaśne jabłko typów, którzy próbowali inaczej, ale nie mogli, a potem na dobrą sprawę nawet nikogo nie skrzywdzili, po prostu nie widzieli innego wyjścia, niż obrabowanie banku. Bardzo też mi podszedł fakt, że wreszcie ktoś zaczął zwracać uwagę na zniszczenia, choć jak sami wiecie, tu mówimy o absolutnej katastrofie na skalę planetarną. 


Trochę szkoda, że Rex zginął, bo jego humoru może brakować w kolejnych sezonach, a nie sądzę, by mogli go odbudować po wybuchu, który rozerwał Invincible. No ale jak odejść, to w taki sposób. 


Tak szybki powrót Angstroma dla mnie był średnim pomysłem. To ma sens fabularnie, bo kto inny mógłby chcieć zniszczyć reputację Marka, ale mam wrażenie, że dało się to lepiej ograć, bo typ z trochę przerażającego psychola ze sporą inteligencją, zmienił się we wkurzającego nieudacznika, którego jedynym sukcesem jest fakt, że zamordował tak wielu ludzi. 


Jak myślicie, o kim była ta ostatnia scena przywołania (demony)? Bo mam wrażenie, że Mark byłby zbyt oczywistym wyborem. A no i ciekawe jak pociągną wątek AE. Gdybym miał zgadywać, to postawiłbym na to, że odbudowując swoje ciało, popełniła błąd i to jest realny cel blokady na jej umyśle. Nie tylko dlatego, że byłaby zbyt potężna, ale też dlatego, że w przypadku życia jest zbyt skomplikowane. Nawet biorąc poprawkę na fakt, że już to kiedyś zrobiła, choć nie w takim stanie. 


A no i "Podbój" był ciekawym rywalem na zakończenie, choć Viltrumici powoli przestają być tak "przerażający". Jeżeli on faktycznie był najsilniejszy, to nie wróżę nic dobrego całemu imperium i pozostałej garstce. Wydaje mi się, że w przyszłym sezonie zobaczymy kilka interesujących zwrotów głównie ze względu na projekty Cecila, które teraz okazały się pomocne, ale na dłuższą metę pewnie doprowadzą do powstania nowego zagrożenia. Zwłaszcza ta armia cyborgów, choć wcale bym się nie zdziwił, gdyby Conquest też po prostu uciekł. Kolejny powód dla Marka, by nienawidzić Cecila. 


Rozpisałem się bez powodu. xD

--------------------------

Swoje wypociny co udajo recenzje wrzucam TUTAJ.


#seriale #animacja #serialeanimowane #dziwenoglada #invincible #niezwyciezony #amazonprime

7e415383-f95e-4632-85f5-a800e91fbf8c

Motyw przywołania ma być podobno związany z tym detektywem z pierwszego sezonu.


Conquest przegrał bo, jak sam wspomniał, "zbyt dobrze się bawił". Gdyby rozwiązał sprawę raz-dwa byłoby po Marku i po Eve.


Na pewno silniejszym od Conquesta jest Imperator Viltrumitów, ale to już spojler do komiksów a nie serialu nawet.


Mnie cały czas zastanawiało co by się stało gdyby Conquest przybył kilka dni wcześniej i trafił na inwazję AltMarków? Czy walczyliby ze sobą? Część by przyłączyła się do niego?

Zaloguj się aby komentować

1189 + 1 = 1190


Tytuł: Invincible 10

Autor: Robert Kirkman, Ryan Ottley

Tłumaczka: Agata Cieślak

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Egmont Polska

Format: książka papierowa

ISBN: 9788328198548

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Trochę odgrzewanych wątków. 


Invincible utknął w innym wymiarze, udało mu się wrócić, nie było go przez kilka miesięcy i ponownie zauważa, co się zmieniło przez ten czas. Nie wiem, który to już raz, ale recykling motywów jest iście męczący. 


Tak samo jak to, że musi bronić swojej rodziny, która jest bezbronna wobec złola, którym okazał się jeden z jego dotychczasowych sprzymierzeńców - ten sam, przez którego Mark utknął na długi czas w świecie równoległym. Tylko że to też niejaki odświeżenie starego wątku. Robot postanawia dokonać czegoś złego w imię większego dobra, superbohaterowi mu się przeciwstawiają, chociaż nie wszyscy. 


No i kto by się spodziewał, że puszczony wolno złol postanowi zrobić wszystko, żeby się zemścić i zacznie tworzyć swoją własną armię z wykorzystaniem bardzo szybko dojrzewającej rasy? Trochę to rozumiem - po co autor ma się męczyć i wymyślać coraz to nowsze zagrożenia, skoro wystarczy nie zabijać superzłoczyńców i pozwolić im wracać do jakiś czas? 


Fajnym wątkiem jest walka z udziałem Battle Beasta, który wreszcie spotkał godnego przeciwnika. Rysownik bardzo dobrze się spisał z przedstawieniem zmagań. 


Podobała mi się też historia z udziałem dziecka Eve i Niezwyciężonego, którzy opuścili Ziemię w poszukiwaniu cennego spokoju. Który trudno znaleźć na planecie z zupełnie obcą kulturą, jedzeniem et cetera. 


Ale najbardziej zapadającym w pamięć wątek jest gwałt dokonany na głównym bohaterze. Nie, żebym niezdrowo ekscytował się czymś takim, jednakże bardzo podziwiam Kirkmana za podjętą próbę zmierzenia się z tak trudnym tematem. Przedstawienie go z perspektywy mężczyzny jest krokiem w stronę zwiększenia świadomości, że panowie także mogą zostać ofiarami gwałtu. I że to wcale nie jest powód do śmieszkowania. 


Spodobała mi się próba wejścia w psychikę takiej osoby, która obwinia się za to, co się stało. Że ma wyrzuty sumienia, że nie starała się wystarczająco mocno, żeby uciec przed napastniczką, że nie zrobiła czegoś więcej, żeby to powstrzymać. W której głowie pojawiają się myśli, że może tak naprawdę podświadomie też tego chciała, dlatego nie opierała się na tyle, by zniechęcić gwałcicielkę. Która źle reaguje na dotyk najbliższej mu osoby i nie jest w stanie wydusić z siebie słowa o tym, co przeszła. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #komiksy #fantastyka #invincible

bf7d42c2-6185-4f91-8135-d8171f6d3dda

Zaloguj się aby komentować

Finał drugiego sezonu Invincible jest dobrym, potrzebnym, odcinkiem. Rozwija fabułę, daje motywację bohaterom, ale jako finał całego sezonu zdecydowanie zawodzi. Brakło przytupu z jakim skończył się czwarty odcinek. Z pozytywnych zaskoczeń to rozwaliły mnie zupełnie crossovery z DC i Marvelem


Weź tu teraz rok czekaj na nowe odcinki (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻


#seriale #invincible #niezwyciezony

4a562c49-979f-4d20-97c6-b29e3ef5986e

@Whoresbane właśnie skończyłem 2 sezon i mnie się właśnie ten finał podobał. Mniej flaków, więcej psychologii. Ogólnie Mark tego potrzebował i mam nadzieję, że tego nie zmarnują w sezonie 3. Co dla mnie jest minusem i to sporym, to to, jak słabi obecnie wydają się Viltrum (owie/ianie). Jedyne, co w zasadzie przemawia na ich korzyść po tym sezonie, to liczebność, której nie znamy. Jeszcze jedna prawie śmierć Allena i chłop będzie mógł w pojedynkę roznieść pół imperium.

Zaloguj się aby komentować

No i mamy wreszcie 2 część 2 sezonu!


Ale jak ktoś nie lubi cliffhangerów to radzę poczekać do kolejnego czwartku


#theinvincible #niezwyciezony #seriale #invincible

b8cc7070-5967-49fe-9c85-7a5b8af6153b

Zaloguj się aby komentować

@Whoresbane - dzielą te sezony na części i tylko wkurzają - oby nie skończyło się tak jak z Atrack on Titan, że Final Season był tak rozwleczony, że wyszły z tego osobne sezony i dwa pełnometrażowe filmy...

Zaloguj się aby komentować

@conradowl Jak masz 5 dyszek , to warto zainwestowac bo pakiet prime jest za 49 pln za rok , w tym przesylki, gaming i video za darmo A the boys mam na rowni z ta animacja, wiec jedno i drugie polecam

Zaloguj się aby komentować

Wyszedł pierwszy odcinek, drugiego sezonu Invincible, na razie wygląda dobrze, animacje trzymają poziom. Sceny z bohaterami żeńskimi skipowałem, każda z nich jest do siebie podobna.


Invincible S02E01

#invincible

#seriale

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować