Dzisiaj zrobię wątek zbiorczy bo przez 2-3 dni już spróbowałam prawie wszystkich i nie ma wielkich różnic smakowych.
Wszystkie dzisiaj opisywane to herbaty czarne z dodatkami.
Piernikowa
ma słodkie cukrowe gwiazdki, które rozpuszczają się w napoju pod wpływem temperatury
pachnie słodko
delikatny smak, korzenny
tania
Zimowy sen
wg producenta: mieszanka na bazie czarnej herbaty o smaku owocowo-rumowym. W skład herbaty wchodzą**:** herbata czarna, wanilia „Bourbon”, kardamon, orzech arachidowy, pieprz czerwony, skórka cytryny i pomarańczy oraz rodzynki
wg mnie: no zwykła, dobra czarna herbata, cytrynowo-pomarańczowy aromat, intensywny
Karmelowa
ma małe kosteczki karmelu, które rozpuszczają się po kontakcie z wodą, jest tego niewiele, więc nie dominuje to jakoś mocno smaku
bardzo przyjemny, karmelowy zapach - dla łakomczuszków
Indyjski specjał
ta była zaskoczeniem - spodziewałam się czegoś piekącego w język, ale nie, to po prostu przyjemna, dobra herbata
w zapachu dla mnie dominuje cynamon, aromat korzenny
ze wszystkich dzisiaj opisanych najprawdopodobniej tę bym zakupiła ponownie szukając dobrej herbaty czarnej
Berries Delight
przepiękny owocowy aromat!
właśnie ją piję i niestety ją przeparzyłam, więc ciężko orzec smakowo, ale podejrzewam, że byłaby to ok herbatka bez wielkich zachwytów
Wiele z tych herbat pachnie pięknie w opakowaniu, ale już jako zaparzona herbata niestety nie ;( weźcie sobie na to poprawkę!
@Opornik tak, ale smakowo srednia, ale dobrze pachnie. Niestety z herbata. Jak chcesz czyste owocowki to kup florida albo kalifornia - one chyba nie maja w ogole czarnej herbaty i obie mega dobre.
Kolejna bardzo przyjemna herbatka, ma waniliowo-karmelowy slodki posmak. Jedna z lepszych zakupow tym razem, mozliwe, ze do niej powroce. Taki comfort drink na ciezki zimowy dzien.
To jest spicy, nie czytalam opisu i napilam sie tego jako zwyklej herbatki. Jest ostra, rozgrzewajaca, powoduje delikatne pieczenie na jezyku. Dobra herbatka na zime, jako dodatek do innych herbatek. Jak ktos lubi ostre rzeczy i napoje to warto sprobowac.
Bardzo ładnie pachnie, nie mogłam skojarzyć jak co, ale mi się przypomniało w końcu, jak inny rooibos, który kiedyś kupiłam, mega drogi (chyba 100 zeta za puszeczkę dałam, ale ta puszka była duża z 200-300g chyba), mega dobry. Ten nie jest tak dobry w smaku, ale zapach jest bardzo przyjemny, ja bym go określiła jako cukierkowy. Na pewno jest to dobra herbata na słodko. Ja standardowo bez cukru, więc smak jest tylko ok w tym przypadku. Polecam jeśli ktoś lubi przyjemny zapach, aromat, dobra herbatka na zimowe miesiące.
@PlatynowyBazant20 nie, nic nie widać tłustego na powierzchni, może je jakoś odtłuszczają, nie wiem. W sumie suszone pistacje nie bardzo mają tłuszcz.
Brzmi smakowicie, ale... to kolejne rozczarowanie. W hiszpańskiej mandarynce nie ma nawet mandarynek xD są pomarańcze. Dla mnie pachną troszkę jak gorzki grejpfrut. W smaku bardzo mocna herbata, ale nie czuję pomarańczy. Albo mi się smak popsuł, albo woda nie taka, albo przedawkowałam herbatę. W każdym razie kolejna, której nie kupię ponownie. Jak ktoś lubi herbaty mocne w smaku, ciemne - to może brać tę.
No i na koniec dnia jeszcze trzecia herbatka wleciała
Gruzińska gomi
Wg sprzedawców:
Dominują w niej nuty słodowe i pieczone. Słodka i aromatyczna.
W tej herbacie pierwsze skrzypce grają smaki i aromaty „ciepłe”: pieczone, słodowe, kakaowe i lekko drzewne. Posmak słodki i długo pozostający w ustach. Budzi skojarzenia z palonymi herbatami oolong lub niektórymi czarnymi herbatami z Tajwanu.
Wg mnie:
Smakuje jak taka inna herbata, którą miałam i której nie lubiłam, nie wiem czy jakaś sencha, czy oolong, coś w tym stylu. Nie smakuje mi kompletnie... Mam wrażenie, że same jakieś syfy pozamawiałam tym razem. Komu może smakować? Ludziom lubiącym delikatny smak, prawie niewyczuwalny, zapachy drzewne, ze standardowych herbat to coś w kierunku białej, ale biała jest słodsza, ta w moim odczuciu nie ma w sobie zupełnie nic słodkiego.
I tym smutnym akcentem kończę mój wieczór i idę spać.
Ja też za tą herbatą nie przepadam, ale z zupełnie przeciwnego powodu niż Ty. Jest dla mnie za mocna, zbyt palona, zbyt słodka. Słodycz czerwonego tajwańskiego oolonga, ale jakbym chciał się napić tajwańskiego czerwonego oolonga, to kupiłbym tajwańskiego czerwonego oolonga.
A mocnego pieczonego smaku ogólnie w czarnej herbacie nie lubię. Jakbym chciał coś palonego, to się napiję oolonga z Wuyi.
@Herbata może Ty ten dziwny smak opisujesz jako słodycz, dla mnie to nie jest słodycz no tylko dziwny smak, który chyba nie ma nazwy w naszym świecie xD może jak oolongi faktycznie, chociaż ten co kupuję najczęściej (głupia ja, nie zamówiłam tym razem) - milk oolong to jest faktycznie słodki od tego mlecznego posmaku i nie ma tego dziwnego nie wiem jak to określić trawiastego posmaku. Tak czy siak już wiem, że to kompletnie nie moje rejony i sobie zostaje przy czerwonych i zielonych.
Wrzucam jeszcze drugą herbatkę dzisiaj przetestowaną:
Śliwka w cynamonie
Ogromne rozczarowanie! Brzmi smakowicie, obecne w nazwie są cynamon i śliwka, ale mieszanka zawiera też płatki ostu, liście czarnej porzeczki i płatki bławatka. Bazą jest czarna herbata z Cejlonu (Sri Lanki) - nic w tej mieszance nie czuć poza zwykłym smakiem herbaty czarnej. Ani nie pachnie jakoś za śliwkowo (baaaardzo delikatnie), ani cynamonowo... Jak szukacie zwykłej, czarnej herbaty - może wam spasować.
A tak, też miałem podobny problem. Z przyczyn obiektywnych i subiektywnych poszedłem do sieciowego sklepu z herbatami szukać zielonej. Ale chciałem takie z cytrynowym posmakiem, wcześniej były, bodajże 'Zielony Earl Grey', czy też 'Cytrynowa Sencha' się nazywały. No i nie było. Jak gdzieś były cytrusy to dodatkowo a to owoce granatnika, a to liście pożyczek, płatki fiskusa, cukrowe gwizdy, suszony truskawiec i oczywiście imbir, którego nie lubię. W końcu kupiłem jaśminową. Po co oni ładują po 10 rodzajów dodatków do mieszanki to pewnie sami nie wiedzą.
@Augustyn_Benc-Walski wiedzą - oszczędności często - jak masz 15 % pomarańczy, ale do tego 13% aronii, 8% rabarbaru itd. to możesz na herbacie napisać, że jest pomarańczowa, a tak na prawdę to tej pomarańczy tyle co kot napłakał...
Dzisiaj wleci na tapet Rooibos Nugat. Rooibosy nie są z liści herbaty tylko z czerwonokrzewu, inna roślinka jakby ktoś nie wiedział. Pochodzi z Afryki i dobrze nawadnia w przeciwieństwie do normalnej, czarnej herbaty, która działa odwadniająco, więc jak ktoś nie lubi "przesuszenia" po herbacie to rooibos jest dobrą opcją.
Rooibos nie posiada kofeiny, dlatego może być spożywany przez dzieci, dorosłych, a także kobiety w ciąży o każdej porze dnia. Wypicie rooibos wieczorem może pomóc w zasypianiu, dlatego jest polecany osobom cierpiącym na bezsenność. Wysoka zawartość przeciwutleniaczy sprawia, że rooibos ma pozytywny wpływ na układ odpornościowy, obniża ciśnienie, a także spowalnia proces starzenia się komórek i skutecznie hamuje rozwój komórek nowotworowych. Kwasy fenolowe zawarte w rooibos mają korzystny wpływ na pracę układu odpornościowego, a stosowanie okładów z czerwonokrzewu łagodzi swędzące rany.
Ten konkretny rooibos bardzo ok, ma bardzo "palony", głęboki, nieco karmelowy zapach/smak (jest to mieszanka z płatkami migdałów i orzechami laskowymi). Myślę, że to kolejna herbatka, która się będzie dobrze komponować z mlekiem, miodem, cukrem czy co tam lubcie. Ja nie słodzę herbat zazwyczaj. Jak ktoś lubi taką głębię smaku i słodzić to jest to wybór nad którym warto się zastanowić.
@AdelbertVonBimberstein ja kupiłam raz jednego zajebistego, z melonem, mango, przepięknie pachniał, do dzisiaj wspominam, głupia ja bo nie chciałam go pić bo taki był dobry i zostawiałam na specjalne okazje xdDd i tak przeleżał z 5 lat i musiałam wyrzucić bo zwietrzał i nie nadawał się do picia. Serduszko boli do dzisiaj ;(
Na pierwszy ogień wrzucam Chai Masala. Powiem szczerze, że spodziewałam się więcej. Herbatka czarna, ogólnie przyjemna, ale skojarzyła mi się z marketową Basilur, która była niedobra. Więc Chai Masala nie ma tego czegoś co sprawiało, że Basilur był niedobry (był jakby przeparzony nawet przy krótkim parzeniu i stosowaniu się do instrukcji), ale bardzo ją przypomina w smaku/podobne zestawienie zapachowe/korzenne.
Chai Masala ma czarny, korzenny smak, nieco mleczny, ale bardzo delikatnie, myślę, że ta herbatka będzie dobrze smakować z mlekiem i/lub cukrem. Przyjemna herbata na co dzień, nie ma w niej wiele cierpkości jeśli ktoś szuka czegoś delikatnego w smaku (ja akurat lubię cierpkie/gorzkie). Ogólnie polecam, w mojej ocenie 3.5/5.
@GtotheG - tak na marginesie to biorę herbatę od gościa który ma na jej punkcie świra - pytam jaki Earl Gray poleca a on daje mi paczkę za darmo i mówi, że nie pożałuję - wracam do domu, parzę, piję - najlepszy Earl Grey ever - dzwonię do niego z pochwałami i pytać skąd takie pyszności - a on, że z Grecji
Jakaś rodzina uprawi herbatę najwyższej jakości na jakiejś wulkanicznej ziemi w Grecji - kto by pomyślał
@moll - on nie sprzedaje (jeszcze, bo myśli aby ze swojej pasji zrobić biznes) - ja odkupuję od niego to co przywiezie ze swoich podróży służbowych lub sam gdzieś wynajdzie.
Ktoś tu się ostatnio żalił, że co ja sobie myślę, że ludzie będą mnie sponsorować za kradzione memy, że nie wrzucam żadnego kątentu własnego. Słuszna uwaga!
Dlatego dzisiaj, przy okazji odbioru kolejnej paczki z herbatkami różnego rodzaju (głównie owocówki), postanowiłam, że się z wami podzielę i będę wrzucać osobne wpisy z ocenami herbatek Może kogoś zainspiruje do spróbowania czegoś nowego . Kupiłam około 17 herbatek, więc tak około 10-17 dni będę oceniać.
Na zdjęciach poniżej herbatki i jak to wyszło cenowo (ja mam ze zniżką dla stałego klienta więc -5 % na całym zamówieniu ), ale mimo tego ceny bardzo przystępne. Zamówienie oczywiście z eherbata.pl
Za niedługo wrzucę pierwszą herbatkę, obserwujcie tag #herbatkazgtotheg
Ech, mnie juz kiedyś zainspirowałaś i se kupilam kilka gotowych zestawów na spróbowanie i wsiakłam. Powoli mi sie zaczynają kończyć i czas kolejną paczkę zamówić...
Ktoś jest w stanie polecić najlepszego Earl Greya jakiego można dostać w pl?? :) mam wrażenie że tolerka smakowa u mnie urosla jak u Krisa #pdk i wszystko co pijam ma mniej smaku /gorszy smak
@Ryba_z_mordom_jenota z dobrych jakościowo herbat, ale w chuj drogich to np. Kusmi tea. Aleee dużą różnicę robi też woda użyta do przygotowania herbaty. Co prawda nie robiłam researchu w tej sprawie, ale podejrzewam, że woda niskozmineralizowana da lepszy efekt niż ta wysokozminieralizowana, bo minerały zawarte w wodzie nie będą tak wpływać na smak. Ale nie testowałam ogólnie. Po prostu czasem w sklepie testowałam herbatę x i była rewelacyjna w smaku, a w domu parząc samodzielnie ta herbata już tak nie smakowała i nie wiem jak to ugryźć, podejrzewam właśnie rodzaj wody.
Dzięki na pewno sprawdzę @Glotheg. Ja od kilku lat mam wrażenie że' gonię królika ' bo gdzies, kiedyś, smakowała mi ta herbata wybornie' a w domu właśnie wszystko płytkie. Zrobię podejście też do różnych wód :D