#filmy

65
7238

588 + 1 = 589


Tytuł: Nieobliczalny

Rok produkcji: 2020

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Derrick Borte

Czas trwania: 1h 31m

Ocena: 5/10


Kobieta jadąc samochodem staje na światłach, gdy zapala się zielone, a auto przed nią nie rusza, używa klaksonu. Jeszcze nie wie, że kierowca z auta, które strąbiła, postanowi uczynić ten dzień najgorszym w jej życiu.


Trzyma w napięciu, aktorsko niestety leży, nawet Russell Crowe tego nie ratuje. Pomysł na film i przełożenie agresji drogowej na przemoc jest niezły, wykonanie już niestety gorsze, a szkoda, bo tematyka dość aktualna i otwierająca oczy.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

7de5ba4a-901d-464c-89c7-f444d8c04198

Zaloguj się aby komentować

587 + 1 = 588


Tytuł: Piętno śmierci

Rok produkcji: 1952

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Akira Kurosawa

Czas trwania: 2h 23min

Ocena: 7/10


Nieuleczalnie chory na raka urzędnik(Takashi Shimura) analizuje swoje życie. Gdy dochodzi do wniosku, że było ono puste, postanawia wybudować plac zabaw.


Mocno przygnębiający

Dostępny na CDA


#filmmeter #ogladajzss #filmy

0d8c3901-6c06-4f7f-b688-1107d8f8273d

Zaloguj się aby komentować

Oglądając ponownie Seksmisję, trafiłem na ciekawostkę. Otóż pod koniec filmu Max (grany przez Stuhra) mówi "Ostrożnie, w tym mogą być promile". Podobny cytat wypowiada Osioł w Shreku II (dubbingowany przez Stuhra): "A, a, widzisz? Już masz uczulenie! W tym mogą być promile." Pomimo wielokrotnego oglądania jednego i drugiego, dopiero teraz się zorientowałem.

https://www.youtube.com/watch?v=ZG9bHoE-HLI

#filmy #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

583 + 1 = 584


Solidny film od Szamalama w #piechuroglada

----------

Tytuł: Split

Rok produkcji: 2016

Reżyseria: M. Night Shyamalan

Kategoria: #thriller #horror

Czas trwania: 116 min

Moja ocena: 7/10


Trzy nastolatki zostają porwane z parkingu przez tajemniczego mężczyznę. W ten sposób rozpoczyna się najgorszy koszmar ich życia, który zostaje spotęgowany, gdy odkrywają sekret porywacza.


Co tu dużo mówić: James McAvoy robi ten film. Gość jest zwyczajnie niesamowity, wszystkie drobne gesty jakie wykonuje, mimika twarzy, ton głosu, no fenomenalna rola. Sceny z nim i Anyą Taylor-Joy są tak pełne napięcia i psychotyczne, że trudno oderwać od nich wzrok, a ostatnia ma mocny lśniący vibe. Anya również gra super, jej postać jest jednocześnie silna, ale też wrażliwa, wspaniałe oddała narastającą rozpacz. Na uwagę zasługuje też Betty Buckley, grająca Dr Fletcher - jest subtelna i nienachalna. Jest jedna mała scena, w której występuje, która wydaje się być kluczową dla całej historii, i jej zachowanie w niej, drobny gest, który robi, jest jak wisienka na torcie. Warstwa muzyczna też fajna, pod koniec wręcz ratuje trochę niezgrabnie sceny. Bardzo podoba mi się także niskobudżetowy klimat filmu, a to, ile zarobił, tylko pokazuje, że fajny scenariusz i dobra obsada wystarczy, żeby przyciągnąć widzów: przy 9M USD wydanych na produkcję Split zarobił na świecie 279M USD! Po tych peanach trzeba wspomnieć o typowych dla M. Nighta problemach, a więc nieco dziwnych, nienaturalnych dialogach, scenach rodem z Mody na sukces, zbyt natarczywemu nakierowywaniu widza na pewną myśl, czy wreszcie maniakalnej obsesji na punkcie plot twistów, którymi potrafi się nadmiernie chwalić (tu na szczęście było jeszcze w miarę ok). Ogólnie uważam, że to ciekawy i angażujący obraz, lubię do niego wracać raz na jakiś czas. Polecam osobom poszukującym czegoś intrygującego i trochę niepokojącego.


#filmy #kino #filmmeter

bc3ba92d-67a4-4042-b10c-59a750a8dcb9

@Piechur Podobał mi się, a oglądałem go jako pierwszy z trylogii nieświadomy, że jest to seria. W sumie z całej trylogii to podobał mi się najbardziej, ciekawy

Zaloguj się aby komentować

582 + 1 = 583


Tytuł: 28 lat później

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Akcja / Horror / Katastroficzny / Czarna Komedia

Reżyseria: Danny Boyle

Czas trwania: 2h 6m

Ocena: 8/10


Temat zombie jest przeorany już całkowicie, ale zupełnie mi to nie przeszkadza, bo go po prostu lubię

Dwóch poprzednich części nie widziałem, ale w tym przypadku strata jest żadna, bo nie są ze sobą powiązane, jak Rocky 1 i Rocky 7.

Co mi się najbardziej spodobało? Wartka akcja, świetne manipulowanie Boyla emocjami widza, raz jest groźnie, a innym razem śmiesznie. Akcent położę na ten drugi rodzaj emocji, bo chyba nigdy się tyle nie naśmiałem na filmie o zombie, który miał być raczej "na poważnie".

Film trudny do zrecenzowania z jednego względu - ciężko uniknąć spojlerowania.

Zatem polecam obejrzeć, a jeśli w kinie to się spieszcie, bo już raczej zbyt długo go nie pograją.

Aha - nagrywany był Iphonami 15 Pro Max, to też jest jakaś ciekawostka.


#filmmeter #Filmy #ogladajzhejto

87cf4885-928f-49e9-b4fa-ad2d758f2727

Zaloguj się aby komentować

16 sierpnia 1977r. Zmarł Elvis Presley


Urodził się w Tupelo, w Missisipi. Był bożyszczem, zwłaszcza wśród nastolatków - jego fani do dziś nazywają go Królem Rock'n'rolla. Jego sentymentalne piosenki z akompaniamentem gitary i prowokacyjne, sugestywne zachowanie na scenie sprawiły, że był prawdziwą sensacją - wywoływał skrajne uczucia miłości i nienawiści. W jego przypadku kariera filmowa nie była powieleniem standardu - wszystkie jego filmy były, jak łatwo przewidzieć, tak skonstruowane, aby dać mu możliwość śpiewania. Choć czasami pojawiał się w towarzystwie dobrych aktorów, scenariusze były co najwyżej przeciętne. Krytycy nienawidzili filmów Presleya, a zwyczajna publiczność ich unikała. Nie były one jednak przeznaczone dla zwyczajnej publiczności, ale dla wielbicieli Presleya, których były miliony - wystarczająco dużo, aby uczynić go jednym z najbardziej kasowych aktorów od drugiej połowy lat pięćdziesiątych. 


Kochając ciebie https://www.cda.pl/video/16083882ed

Kochaj mnie czule https://www.cda.pl/video/1551433040

Więzienny rock https://www.cda.pl/video/16068702e4

Król Kreol https://www.cda.pl/video/16083642a4

Żołnierski blues https://www.cda.pl/video/15846982be

Błękitne Hawaje https://www.cda.pl/video/1585184771

Doścignąć marzenie https://www.cda.pl/video/1608682754

Dziewczyny! Dziewczyny! Dziewczyny! https://www.cda.pl/video/1594179217

Co się zdarzyło na Targach Światowych https://ebd.cda.pl/620x368/186321622f

Kid Galahad https://www.cda.pl/video/162100778f

Zabawa w Acapulco https://www.cda.pl/video/159592870d

Miłość w Las Vegas https://www.cda.pl/video/16086972a0

Wagabunda https://www.cda.pl/video/1594199778

Szczęśliwa dziewczyna https://www.cda.pl/video/2228466960

Podrap mnie w plecy https://www.cda.pl/video/160840870b

Łatwo przyszło, łatwo poszło https://www.cda.pl/video/1608420257

Trzymaj się z daleka, Joe https://www.cda.pl/video/1861754204

Wyścigi https://www.cda.pl/video/16084302f7

Tylko ją kochaj https://www.cda.pl/video/1867374733

Charro! https://www.cda.pl/video/15834402f7

Kłopoty z dziewczynami https://www.cda.pl/video/18652837b7

Złamane śluby https://www.cda.pl/video/20939085fa


#filmy

b8166abe-3edc-4f88-9090-09547e0d1adb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nadrabiam zaległości kinowe na torrentach. Niech ten kadr będzie podsumowaniem. To jakiś dwa razy zużyty kondon a nie Superman!


Dobra scena - przylatuje wkurwiony do Luthora a Luthor każe mu spierdalać. I co robi Superman? Spierdala. A kurewka od Luthora to nagrywa telefonem i daje do telewizji... #filmy #kino #superman


Ps. Film niczym prezentacja z PowerPointa - puścić i niczego pomiędzy scenami. Szybcie cięcia kryjące brak scenariusza. Reżyserze IX Gwiezdnych Wojen, zwracam honor!

68bdc1f0-c174-4c23-8365-759a0350442a

@Miedzyzdroje2005 Oglądałem ten film. I nic już nie pamiętam. Aaaa! Sorry pies był za⁎⁎⁎⁎sty.


Ale supka z batkiem obejrzałem z przyjemnością.

a1197d3c-2771-4330-ae50-d5ae108f2a60

Zaloguj się aby komentować

Alien: Earth


Daję solidne 4/10. Poniżej spoiler.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Grupka dzieciaków walczy z Xenomorph'ami i innymi bestiami z kosmosu, wojskowi nie dali rady.

Czuć klimat pierwszego obcego, podobnie zresztą jak w alien romulus, ale wszystko co złe w romulus, jest też tutaj.


Miałem ogromne nadzieje do tego serialu, ale niestety można się już rozejść ( ‾ʖ̫‾)


#filmy #seriale #alien

93d444db-0375-47e1-85ba-cf3a391bcde6

Zaloguj się aby komentować

Generalnie spoko. Klimat retro obcego jest spoko, ale ilość błędów logicznych trochę powala. Np rozbija się statek a tam wysyłają bandę zamiast ratowników, to gości z bronią. Ale ok Kumam ideę show. Ciekawe jak poprowadzą wątek wykorzystania obcych do badań i jako broń. Ja obstawiam, że będą chcieli przenieść osobowość człowieka do ciała obcego. Generalnie na dzisiaj, to jest u mnie takie mocne 8/10

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

580 + 1 = 581


Tytuł: Chwała

Rok produkcji: 1989

Kategoria: Dramat historyczny / Wojenny

Reżyseria: Edward Zwick

Czas trwania: 2h

Ocena: 7/10


Podczas wojny secesyjnej generałowie wojsk Unii postanawiają utworzyć oddział składający się z czarnoskórych żołnierzy. Ich dowódcą zostaje biały pułkownik, Robert Gould Shaw.


Broderik średnio mi pasował - po prostu nie pasuje na żołnierza zbyt miękki z twarzy i ogólnie nie przepadam za nim

Efekty specjalne na początku i pod koniec rewelacyjne. Muzyka pod koniec spadła w pamięci. 


Dostępny na CDA


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzss #filmy #imax

c8c687a7-99a4-4bf4-ab5d-50cc8845f2c4

@SuperSzturmowiec kurcze, przeczytałem "Chałwa" i się zastanawiam, po co ktoś recenzuje kurz z cukrem, w dodatku taki stary.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

578 + 1 = 579


Tytuł: Requiem dla snu

Rok produkcji: 2000

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Darren Aronofsky

Czas trwania: 1h 42min

Ocena: 7/10


Historia czwórki bohaterów, dla których używki są ucieczką przed otaczającą ich rzeczywistością.


Nieźle pokręcony szczególnie pod koniec. Wolałbym jedną historie a nie kilka


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzss #filmy

e1127dfa-a964-40f6-8a3f-87307f1eafce

@SuperSzturmowiec oglądałem dawno temu i pamiętam tylko, że byłem skrajnie rozczarowany. Dziwią mnie tak wysokie oceny tego filmu, a nawet jakaś jego kultowość.

@onpanopticon też nie rozumiem tego fenomenu. Miałem kiedyś kolegę, który się podniecał straszliwie tym filmem, a dla mnie to była nudnawa historyjka o ćpunach z rzewną muzyczką w tle.

Dla mnie to jeden z najważniejszych filmów ever, bo wcześniej nikt tak dosadnie nie pokazał że narkotyki nie zawsze są spoko, cztery historie się wzajemnie uzupełniają i dają wgląd w motywacje bohaterów od początku do smutnego końca. Do tego montażowy majstersztyk okraszony genialną muzyką

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tytuł: Superman

Reżyseria: James Gunn

Premiera: Sierpień 2025


Do filmu siadłem po obejrzeniu recenzji, które oceniały ten film ciepło i chyba pozytywnie, a zwłaszcza naoglądałem się jakiś peanów na temat dobrze stworzonej postaci Luthora. Jednak już w 1/3 filmu skręcało mnie w torsjach w rytm hasła: "Boże co to za g***o!".


Co w tym filmie było fajnego i pozytywnego?! Skąd te dobre opinie?!


>> UWAGA SPOILERY <<


Po pierwsze wrzucono nas w historię zupełnie na głęboką wodę, nie tylko pod względem dojrzałości głównego bohatera ale też wydarzeń bieżących. Aż wrażenie miałem, że chyba przewinąłem coś niechcący... Superman właśnie uciekł od walki (!) po tym jak obskoczył przeoklep (!!!). Rozumiem, że ta postać to jedna z ikon popkultury i KAŻDY wie skąd on jest i o co biega, ale to reset serii na litość! Zasługuje chyba na jakąś bardziej donośną ekspozycję niż napisy w rogu ekranu?!


No i ten oklep. Cały moralno-wzorowy sznyt Kal-El'a wynika on, że jest nietykalnym, prawie że wszechmocnym Bogiem, ale jego prawdziwa sila leży w moralności, trosce i zasadach. Sztampa, której wręcz oczekuję po filmie ze Supermanem, to: jest potężny i niezwyciężony > przegrywa starcie > wychodzi z problemów i wraca do walki dzięki niezłomności i kompasowi moralnemu. A tu typ UCIEKA przed walką... bo go pobili... w pierwszej scenie... Przez całą resztę filmu patrzyłem na niego jak na przegrańca! A czemu w ogóle udało mu się wrócić? Bo go roboto-slużba naładowała... No żesz!


W ogóle cała ta historia to się kupy nie trzyma. Superman, który od lat ratuje ludzkie życia, w 3 sekundy staje się znienawidzonym wrogiem publicznym, bo go łysy miliarder oskarża o to, że rodzice supka kazali mu założyć harem i podbić Ziemię (Tak, harem! Jakaś dorosła osoba, nieironicznie napisała to w scenariuszu, a inna dorosła osoba postanowiła zezwolić by wydać setki milionów dolarów, żeby to wyprodukować)! Zero wątpliwości, zero zaufania, zero uwzględnienia jego dotychczasowych dokonań. "Superman zły" w pasku? OK, wszyscy nienawidzą... To aż tak głupie, że patrząc na dzisiejszy świat, to pewnie najrealniejsza agenda tego filmu...


A co było punktem przełomowym tego dzieła, tym który odwrócił los głównego bohatera? Jego odwaga? Zaradność? Inteligencja? Wsparcie przyjaciół? Chociażby głupia karma wynikająca z jakiegoś dobrego uczynku?! NIE! Tempa blachara przyszyta do komórki, chcąca zemścić się na Luthorze! Protoganista w żaden sposób nie wywalczył ani nie zasłużył sobie na wygraną! To Luthor jest tak ch człowiekiem, że jego plastibarbi chce go zdradzić dla Olsena (Jezu mniej litość...)!


A no właśnie Luthor... Luthor, Luthor, Luthor... Boże jak ja nienawidzę tej postaci. Ale nie w ten pełen podziwu sposób, że postać napisana i zagrana jest bym ją nienawidził i zrobili to tak dobrze, że wsiąkłem w to w pełni... I to też nie tak, że żebym jakiś lubił Luthora Snydera. Luthor Gunna to tak sztampowo i bezpłciowo napisana postać, że na mdłości się zbiera gdy go widziałem na ekranie! "Geniusz, który przewiduje każdy krok każdego i ktokolwiek cokolwiek by nie zrobił to jest to część planu zwyrola. Gra z Bogiem w szachy 5G, podpowiadając mu czasami by było uczciwej". A jego główną motywacją to zazdrość wobec silniejszych, więc chce zabić Supermana, by bezkarnie dokonać inwazji na jakiś cholerawiecostan, żeby stworzyć utopijne technospoleczenstwo... A może na odwrót? Typ sam nie jest pewien... Jezu, niech mnie ktoś dobije...


Główny bohater nie lepszy. Grany przez typa z twarzą przygłupa, co akurat świadczy o niezłym dobraniu aktora, bo główny bohater to przygłup! Jak wspomniałem od początku pokazany jako słabeusz, który staje do walki nie dzięki wysiłkowi i jakiejś wewnątrznej sile, ale dlatego że jest z definicji (klasowo) lepszy i go roboty mamy i taty lądują... Kwamać! Jest niby super dziennikarzem w hipnolarach, ale łamie się i focha po drugim trafnym pytaniu Lois o konsekwencje jego czynów. Wychowywał się do dorosłości z kochającymi go rodzicami, którzy wpoili mu troskę o słabszych i wspominaną moralność. Ale to bez znaczenia bo jego ufostarzy wysłali mu wiadomość z urwanym końcem, więc on pomyślał, że ma chronić ludzkość bo tak mu z kontekstu wychodziło... Dobrze, że ci jodłować nie kazali zamiast tworzyć haremów pajacu niebieski!


Jedynym światełkiem w całym tym pogrzebie była postać Lois. Fajnie dobrana aktorka. Dziennikarka zadająca trafne pytania. Inteligentna i potrafiąca udziabać rozmówcę by dojść do prawdy, nawet jeśli temu rozmówcy sprzyja. W sumie powinna być tym czynnikiem, który ratuje Supermana, co powinno pokazać wartość relacji jakie ten tworzy z ludźmi, a nie tylko jego siłę... Co z tego jak wszystko co zrobiła to tylko pochodna planu (?) zemsty tępej blachary!


No i ten cały Justband. Znowu, w recenzjach zachwycali się tymi postaciami. Czemu?! Bo ponieważ?! Skąd?!!!! Debil w bieli jako ZIELONA latarnia, którego najzdumiewajniejszą mocą jest to, że nie musi liczyć na palcach jak bierze każdy oddech! Skrzydlata laska ze skoczkiem narciarskim w łapach, o której bym zapomniał, że była w filmie, gdyby nie fakt zrzucenia klauna na ziemię (serio, postać watażki to już jakieś upośledzenie jest). No mr Traffic... Jakby Einstein przeleciał Holmsa blenderem i z tego aktu powstała postać pół geniusza, pół cyborga, pół tancerza na kulach. Wszystko wie, wszystko potrafi, nikt go nie może powstrzymać... Starszy, mądrzejszy brat Mary Sue... Taka nuda i brak wyzwań, że jedynym było obejrzenie filmu do końca.


A sporo wysiłku to wymagało, wierzcie mi. Zwłaszcza jak na scenie pojawiał się ten kundel. Tak debilnego pomysłu i tak irytującego w realizacji, to dawno w filmach nie widziałem! Wolałbym oglądać 10h zapętlonych scen z Jar Jarem niż kwa 3 sekundy z tym nieparzystochromosomalnym pchlarzem. Jakiś medal powinienem dostać za nie przewijanie tych debilizmów! Aż sobie wyobrażałem jakiegoś rednecka z middlestates, albo Janusza z wąsem z podlaskiego, który wykrzykuje przy tych scenach w kinie "Łohohohohi!!! Patrz Karuna, zupełnie jak nasz Kajtuś !". Gdybym ten kaprohołd w kinie oglądał to zaj***łbym kogoś kartonem z popcornem!KRYPTO MNIE BAWIŁ JAK MIAŁEM 10 LAT! DLA KOGO WY W OGÓLE NAKRĘCILIŚCIE TEN FILM?!


No i na koniec już nie tak ważne - kolorystyka jak z fortnite, słabe efekty specjalne, za długi, za głupi, za słaba muzyka, za durny scenariusz, za mało wprowadzenie do nowego-starego uniwersum, niewiadomo dla kogo, niewiadomo o co chodzi...


Dałbym 4/10 ale za to szczekające kretynstwo daję...


Ocena: 3/10


Idźcie lepiej popatrzeć jak Was komary gryzą, niż fundować sobie ten durny film. Nie polecam.


#kino #filmy #recenzja #hejtorecenzja

sireplama userbar

@sireplama moi koledzy byli na tym i wyszli z sali po godzinie. Nie mogli się połapać o co w tym wszystkim chodzi.


Agresywna promocja tego filmu daje wiele do myślenia. Ok, mamy nowe uniwersum ale mamy też bagaż złych doświadczeń i spore koszty produkcji. Gunn zarzeka się, że wszystko jest w normie. A inni doszukują się większych kosztów całej tej imprezy. Jeżeli wróbelki mówią prawdę, to Superman nie ma szans na siebie zarobić

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie mam pojęcia po co wznawiają ten film. Oryginał miał nieosiągalny już dzisiaj klimat, który nie tylko polegał na aktorach, ale również na niepowtarzalnej muzyce Queen (z "It's a kind of magic" użytym dosłownie jako jeden z fajniejszych one-linerów). Clancy Brown dosłownie stworzył demonicznego Kurgana, przerażającego i ordynarnego typa, który nie potrzebował żadnych efektów specjalnych, żeby budzić obrzydzenie i grozę. Tej roli Bautista zwyczajnie nie ogarnie, a przynajmniej ja, będę miał gdzieś z tyłu głowy jego rolę jako głupawego Draxa z Guardians of the Galaxy. Co najgorsze Crowe może stać się comic relief niczym z marvelowskiego Thor: Love and Thunder i zamiast grać poważnego mentora, stanie się starożytnym pośmiewiskiem, co chwila nie rozumiejącym współczesnego świata. Wszystkie filmy oprócz I cz. okazały się wtopami poniżej średniej, z II cz. jako podręcznikowym przykładem niszczenia własnej marki i fatalnego zarządzania. Serial z lat 90. też się niczym nie wyróżniał, no może poza niezwykłą nudą. Jakaś niewyjaśniona nostalgia.

@dieselmower [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅] proszę pana. Do tego czterdziestoletni cykl kultury i pewnie celują w sukces.

@dieselmower po co płacić zdolnym scenarzystom za stworzenie nowych, unikatowych scenariuszy, jak można walnąć remake starego filmu i cyk płynie kasa od millenialsów fanów franczyzy.

A że seria remake'ów zakończy się na tym jednym filmie, który na portalach będzie miał średnią gorszą od oryginału, to już mają w dupie.

Zaloguj się aby komentować

575 + 1 = 576


Tytuł: Egzorcyzmy Emily Rose

Rok produkcji: 2005

Kategoria: Dramat / Horror

Reżyseria: Scott Derrickson

Czas trwania: 1h 59min

Ocena: 7/10


Emily zostaje opętana przez demony. W trakcie egzorcyzmów umiera, a ksiądz, który je odprawiał, zostaje oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci.


Jakie dramat sądowy poprawny, jako horror przeciętny. Nie mniej werdykt ławy przysięgłych mnie zaskoczył - raczej w innym filmie nie spotkałem podobnego - choć akturat sam werdykt nie specjalny


Dostępny na CDA


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzss #filmy

17c6308d-c8b7-4f82-9566-111b17cea11c

To na podstawie tej niemki Anielle cos tam prawda? Kiedys dorwałem stronę ze stenogramami przebiegu egzorcyzmów. Na wstępie była wzmianka, ze modlitwy zawarte w zapisie należy czytac dla swojego dobra. Ja to oczywiście olalem.

Nie jestem jakiś religijny czy coś, ale przez następnych kilka dni czulem potworny dyskomfort. Taki z tyłu głowy, ze ktoś przy mnie jest.

Nie będę analizował sprawy, potraktujmy ją jako okołofilmową ciekawostkę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować