Już jakiś czas temu spotkałem się z ciekawą teorię dot. utworu Country Roads w wykonaniu Johna Denver'a. Najlepiej można to poczuć odtwarzając ten utwór w wersji minor scale (link https://www.youtube.com/watch?v=ZoVtHLxNVlU )
Otóż teoria mówi, że podmiot liryczny jest martwy i nie zdaje sobie z tego sprawy.
Praktycznie w każdej linijce tekstu, możemy doszukać się poszlak stojących za tą teorią. Przeanalizuję więc każdą zwrotkę po kolei.
Almost heaven,
West Virginia Blue Ridge Mountains
Shenandoah River -
Life is old there
Older than the trees
Younger than the mountains
Growin like a breeze
Podmiot wyznaje, że na samą myśl o Zachodniej Wirginii, czuje się jak w niebie. Przyznaje, że życie jest tam stare, co może oznaczać nie tylko historię regionu samą w sobie, ale też to, co trzyma w pamięci. Wskazują na to słowa "lecz młodsze niż góry", których formowania, autor nie miał szans sam doświadczyć, jednak posadzone drzewo może przez 10-20 lat znacząco urosnąć.
All my memories gather 'round her
Miner's lady, stranger to blue water
Dark and dusty, painted on the sky
Misty taste of moonshine, teardrop in my eye
Podmiot spędził większość życia w Zachodniej Wirginii, możliwe również, że pracował fizycznie w jednej z licznych kopalni. Błękitne, ciemne i zakurzone jak woda (w jeziorze) nocne niebo zasłonięte dymem z ogniska. Księżycówka, lub też bimber spożywany po ciężkiej pracy przynosił chwilę ukojenia. Łzy w oczach mogą sugerować, że autor nie chciał spędzić w ten sposób całego swojego życia, chciał zwiedzić świat.
I hear her voice
In the mornin hour she calls me
The radio reminds me of my home far away
And drivin down the road I get a feelin
That I should have been home yesterday, yesterday
Zdecydowanie najciekawsza zwrotka. Jadąc do domu, do Zachodniej Wirginii, podmiot wręcz słyszy głos, który zwraca jego uwagę, prosi by do niego (domu) wrócił. Pomimo zwiedzenia części świata, jego Dom jest tym, czego tak naprawdę chce. Prawdopodobnie zrozumiał to, gdy w radiu samochodowym usłyszał piosenkę wykonawcy z jego rodzinnych stron.
Odczuwa, że droga ciągnie się niewyobrażalnie daleko. Może mieć to związek z tym, że w USA jest sporo dróg, które prowadzą przez pustkowia setkami kilometrów. Następna linijka jednak stwierdza, że jest on blisko domu, na tyle blisko, że powinien być tam wczoraj. Czy podmiot liryczny pod wpływem alkoholu rozbił samochód i zginął wracając do domu i jest to jego ostatnia wyraźna chwila, którą jego dusza przeżywa przez całą wieczność? Moim zdaniem jest to bardziej prawdopodobne, niż przykładowo niecierpliwość odczuwana powrotem do domu. Czy taka niecierpliwość i uczucie bycia "już za rogiem od domu" mogła by towarzyszyć przez kilka dni?
Cody Jinks to jest najlepsze co mnie spotkało w poprzednim roku. Gość gra niepowtarzalne country pod hasłem " “Fuck Nashville, We’ll Start Our Own Damn Club” i robi to wyśmienicie. Wciąż któraś z jego piosenek mnie zaskakuje brzmieniem pomimo, że słucham go na okrągło przez ostatnie pół roku.
Do poduszki, proponuję posłuchać pana Geoffa Castellucci. IMO jeden z najlepszych coverów. Zresztą, sami oceńcie. Damn, aż chciałoby się zacytować Ricka: "Man, maybe I am gay." A tak zupełnie poważnie, to Geoff miażdży system
@lubieplackijohn Niestety jestem na nie. Za nisko, no i ten chórek.. brrr... Brzmi jak amatorskie nagranie z jakiegoś popularnego kanału na Youtube albo występ z Mam Talent z czasów gdy dźwiękonaśladownictwo zastępowało instrumenty. Johna Denvera ciężko przebić.
"Uranium fever" to tytuł piosenki z 1955 roku autorstwa Eltona Britta, amerykańskiego muzyka country, która idealnie wpasowuje się w postapokaliptyczne klimaty Fallouta. Utwór został wykorzystany między innymi w filmie "Atomic cafe" oraz w grze Fallout 4.
Ale o czym jest uranowa gorączka? Proszę bardzo:
"A więc, nie wiem, ale słyszałem
Ruda uranu jest warta więcej niż złoto
Sprzedałem swojego Cad'a*, kupiłem sobie Jeep'a
Ciągle o tym myślę** i nie mogę spać
Nastała gorączka uranu i mnie ogarnęła
Gorączka uranu wszędzie się rozprzestrzenia
Z licznikiem Geiger'a w dłoni
Ruszam by przeczesać sobie trochę rządowej ziemi
Nastała gorączka uranu i mnie ogarnęła
A więc, odbyłem rozmowę z AEC
A oni przynieśli kilka dobrze mi wyglądających map
A jeden pokazał mi miejsce, które twierdził że znał
Więc rozhulałem swojego Jeep'a i pojechałem wzdłuż drogi
Myślę, że przejechałem ze 100 mil
Wzdłuż wyboistej drogi przez dzicz
Gdy nieoczekiwanie się zatrzymałem
U stóp gór, które szczytu nie miały
Nastała gorączka uranu i mnie ogarnęła
Gorączka uranu wszędzie się rozprzestrzenia
Z licznikiem Geiger'a w dłoni
Ruszam by przeczesać sobie trochę rządowej ziemi
Nastała gorączka uranu i mnie ogarnęła
A więc, wziąłem mojego Geiger'a i począłem się wspinać
W prawo od szczytu gdzie myślałem że znajdę
Kęs kamieni, który wprawiłby to w trzask***
Prawie jakbym czytał o Vernon'ie Pick'u
Na drugi dzień dotarłem na szczyt
I mówię ci, Steve, byłem gotów skończyć
Jedyny trzask jaki słyszałem tego dnia
To były kości w moich plecach, które zbłądziły
Nastała gorączka uranu i mnie ogarnęła
Gorączka uranu wszędzie się rozprzestrzenia
Z licznikiem Geiger'a w dłoni
Ruszam by przeczesać sobie trochę rządowej ziemi
Nastała gorączka uranu i mnie ogarnęła
A więc, pakujesz swoje manatki
Wyruszasz znowu
Do jakiegoś nieznanego miejsca, gdzie nikogo nie było
Docierasz do miejsca, gdzie spoczywa twoja fortuna
Odkrywasz że było przetrząśnięte przez 17 innych kolesi
A więc, ja nie żartuję, nie dam se siana
Żądza mnie opanowała
Więc z licznikiem Geiger'a i kilofem w ręce
Będę kontynuował przeczesywanie rządowej ziemi
Nastała gorączka uranu i mnie ogarnęła
Gorączka uranu wszędzie się rozprzestrzenia
Z licznikiem Geiger'a w dłoni
Ruszam by przeczesać sobie trochę rządowej ziemi
Nastała gorączka uranu i mnie ogarnęła"
*Cad' - skrót od "Cadillac" ** - dosłownie "mieć tego robaka", czyli dać się opanować zainteresowaniu, fascynacji, czy żądzy *** - licznik Geiger'a wytwarza charakterystyczny trzeszczący dźwięk przy styczności z pierwiastkami radioaktywnymi, czyli np. uranem