#bapitankombaczyta

0
25

961 + 1 = 962


Tytuł: Kosmos Einsteina

Autor: Michio Kaku

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8352-112-1

Liczba stron: 207

Ocena: 7/10


Prywatny licznik 6/50


Zgrabnie napisana biografia Alberta Einsteina i opis jego odkryć na polu fizyki. Odkrycia Einsteina zostały opisane przystępnym językiem, na tyle, by osoby niezwiązane z fizyką (np. ja) wiedziały, o co w tym wszystkim chodzi. Choć autor jest zafascynowany Einsteinem, jest na tyle uczciwy, by wskazywać gdzie konieczne, gdzie ów geniusz popełniał błędy zarówno w świecie naukowym jak i prywatnym. Książka składa się z kilku rozdziałów, każdy z nich jest poświęcony innemu zagadnieniu z życia Einsteina. Ostatni rozdział opisuje rolę odkryć Einsteina w badaniach prowadzonych po jego śmierci przez kolejne pokolenia fizyków.


Muszę docenić, że pisząc książkę Kaku przeprowadził głęboką kwerendę i korzystał z licznych materiałów archiwalnych, tu głównie kopii dokumentów o Einsteinie zgromadzonych w Uniwersytecie Princeton i Uniwersytecie Bostońskim. Możecie być pewni, że nie przeczytacie bredni o słabo uczącym się Einsteinie czy też wyssanych z palca późniejszych anegdot.


Książka jest stosunkowo krótka i stanowi wprawkę do kolejnych lektur o Einsteinie. Fizycy na pewno dostrzegą, że książka w zbyt małym stopniu stanowi analizę Einsteinowskich teorii. Jest tak, ale książka jest adresowana do szerokiego grona odbiorców, chcących po prostu przeczytać zwięzłą biografię i książkę popularnonaukową w jednym.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #fizyka #einstein #ksiazki #bapitankombaczyta

17bdadb8-ca66-448a-8f62-d4e9e6fb4db6

Zaloguj się aby komentować

909 + 1 = 910


Tytuł: Portret Izaaka Newtona

Autor: Frank E. Manuel

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 83-7180-045-2

Liczba stron: 489

Ocena: 3/10


Prywatny licznik 5/50


Nie potrafię znaleźć porównania, ale jeśli ktoś gustuje w złych filmach i miał okazję obejrzeć klasyczny polski paździerz, jakim były "Kobiety bez wstydu" to będzie czuć tę samą "przyjemność" czytając tę książkę. Niby Newton, a jednak Freud.


Książka stanowi tłumaczenie książki Franka E. Manuela wydanej w 1968 roku. Polskie wydanie ukazało się 30 lat później, w ramach serii "Na ścieżkach nauki". Nie mogę za bardzo narzekać, bo na okładce znalazła się informacja, że książka odbiega od typowej biografii stanowiącej hołd lub analizę badań naukowych danego uczonego. Zgodnie z ostrzeżeniem na okładce dostałem psychoanalizę, tylko napisaną wyjątkowo topornie. Nie czytałem oryginału, więc nie ocenię, czy wina leży po stronie autora czy tłumacza (Stefana Amsterdamskiego). Jak już przy tłumaczu jesteśmy to niestety, ale ani on, a ni redakcja nie popisały się, co kilka stron pojawia się natrętnie "a mianowicie", raz też przeczytałem "przekonywująco" (sic!). Ostatnie 90 stron książki to przypisy. Pewnie wywalono je na koniec, by nie zniechęcały czytelnika...


Zakładając jednak, że psychoanaliza jest jednak nauką, ciężko mi powiedzieć, czy to jest książka naukowa czy popularnonaukowa. Pisana z aparatem naukowym, własnymi badaniami, więc niby naukowa. Ale sprzedawana jako popularnonaukowa.


Mając na uwadze datę wydania oryginalnej wersji książki, nie polecę jej osobom interesującym się historią nauki, którzy chcą poczytać cokolwiek o Newtonie. No książka jest przestarzała. Mogę ją polecić tylko tym, którzy już znają Newtona i orientują się z grubsza nad obecnym stanem wiedzy. Kto interesuje się fizyką bardzo się rozczaruje, bo tej prawie nie ma... Chciałem rzucić tę książkę po kilkudziesięciu stronach, ale przecierpiałem, byście wy nie musieli.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #historia #fizyka #bapitankombaczyta

149e1542-13cf-4bea-8685-4dc6855ad927

Zaloguj się aby komentować

719 + 1 = 720


Tytuł: Polak w kosmosie

Autor: Andrzej Marks

Wydawnictwo: Książka i Wiedza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 287

Ocena: 5/10


Prywatny licznik 3/50


Kilka tygodni temu kupiłem na kiermaszu taniej książki tytuł pt. "Polak w kosmosie" z 1978 roku zakładając, że książka w całości jest poświęcona misji Mirosława Hermaszewskiego. Ot interesuję się astronomią, a że teraz w komos leci Sławosz Uznański to uznałem, że warto poczytać o tym pierwszym, który poleci. Mając jednocześnie świadomość, że książka powstała prawie 50 lat temu, przez co będzie w pewnej mierze zdezaktualizowana.


Wbrew pozorom nie jest to książka wyłącznie o misji Hermaszewskiego, a o misjach kosmicznych od Sputnika po misje w ramach programu Interkosmos. Jest to całkiem dobry leksykon poświęcony historii astronautyki, chociaż książka w niektórych miejscach jest już przestarzała. Oczywiście książka przedstawia stan techniki na koniec lat 70. XX wieku, przez te prawie 50 lat ludzkość doszła do wielu nowych rozwiązań. No i kolejny mankament to oczywiście okoliczności, w jakich powstała ta książka. Trochę tej propagandy ku chwalę ZSRR i Polski Ludowej jednak jest. Jak przy Amerykanach wspomina się, że przed wysłaniem ludzi w kosmos wysłali statki ze zwierzętami, podczas których padły muszki i jeden z pająków, tak przy Łajce nie ma ani słowa o jej śmierci podczas lotu. Jak dumnie pokazano radzieckiego Sputnika, tak misja Amerykanów na Księżycu została opisana bardzo sucho. Faktograficznie wszystko się zgadza, ale autor nie podzielił się swoją ekscytacją. Ale później już pochwalił Amerykanów, którzy z Sowietami zrealizowali program Apollo-Sojuz. Wreszcie na samym początku są sylwetki biograficzne Hermaszewskiego i Jankowskiego. Przy Hermaszewskim wspomniano, że jego ojciec został zamordowany przez "hitlerowców" . Cudzysłów, bo w książce są "hitlerowcy", ale k⁎⁎wa Polaków mordowali Niemcy. I Rosjanie. I Ukraińcy. I tu zaskoczenie, bo Wikipedia podaje, że ojciec Hermaszewskiego (i inni krewni przyszłego kosmonauty) zostali zamordowani przez UPA. Podejrzewam, że to było jawne łgarstwo ze strony autora, który na wszelki wypadek nie chciał pisać o obywatelach, bądź co bądź, bratniego narodu. Urocze jest również pisanie, że cała Polska żyła lotem Hermaszewskiego. No, żyła raczej brakami w sklepie i długami, w jakie wpakował nam Gierek. A w październiku show skradł Wojtyła. O, znowu nawiązanie do 2025 roku, tym razem do konklawe.


O wielkim przegranym Zenonie Jankowskim ciężko mi coś napisać. Niedoszłego kosmonautę kojarzę wyłącznie z serialu komediowego "Bulionerzy", gdzie scenarzyści uznali, że teściem głównego bohatera musi być właśnie kosmonauta Zenek Jankowski. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale nieprzyznanie tej osobie Złotej Kamery za najbardziej popierzony pozytywnie pomysł uważam za jeden z większych skandali polskiej telewizji.


Wróćmy do książki. Można ją poczytać wyłącznie jako ciekawostkę. Polecam, ale raczej tym, którzy mają jakieś pojęcie o lotach w kosmos i będą w stanie odsiać ziarno od plew. Ja aż takiej dużej wiedzy nie mam, więc tę książkę odłożę na bok i długo do niej nie będę wracać. Pozostałych zachęcam do poszukania nowszych tytułów.


Aby jednak coś pozytywnego wynieść z tej książki zostawiam. Kosmoplan - tak miały nazywać się wahadłowce. Na stronie 93. wspomniano jako ciekawostkę koncept statku kosmicznego wielokrotnego użytku.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #astronomia #historia #bapitankombaczyta

ddebd2ca-777d-4e42-85c3-c491348d8c3b

Zaloguj się aby komentować

711 + 1 = 712


Tytuł: Koncern autokracja

Autor: Anne Applebaum

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Agora

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8380-083-7

Liczba stron: 226

Ocena: 8/10


Prywatny licznik 2/50


Esej poświęcony państwom autokratycznym, które pomimo różnic ideologicznych i narzędzi do sprawowania kontroli nad obywateli zawiązują sojusze, które mają umocnić ich władze.


Książka ta to XXI-wieczny odpowiednik "Księgi" Goldsteina - jest to synteza najważniejszych informacji poświęconych współczesnym dyktaturom, powstałym w ciągu ostatnich dwudziestu bądź trzydziestu lat. O ile w XX wieku stawiono na propagandę, która miała pokazać idealny obraz dyktatury, tak dzisiaj dyktatura nie ukrywa, że żyje się źle, ale i tak jest dobrze, bo u innych jest gorzej. Dyktatury mają się dobrze, bo wszystkim ważnym graczom pasują istniejące układy. Ruchy prodemokratyczne upadają, bo dyktatorzy uczą się na błędach. Jako punkt odniesienia Applebaum podaje ruchy demokratyczne w Hongkongu, które uczyły się walczyć z książeczką "Od dyktatury do demokracji" Gene'a Sharpa, ale zwraca również uwagę, że chińscy komuniści również czytali ten tytuł, co pozwoliło stłumić bunt w tej dawnej kolonii brytyjskiej.


Perspektywy są dalekie od optymizmu, odkąd w Białym Domu przebywa rednecki głupek i jego klakierzy, którym odpowiadają takie mendy jak Putin. Nie mniej zachęcam do zapoznania się z tą książką, jeśli ktoś chce mieć lepszy obraz polityki międzynarodowej.


#bookmeter #czytanie #ksiazki #polityka #bapitankombaczyta

4cd6f39a-bbac-45ba-9100-e2def872e298

Zaloguj się aby komentować

710 + 1 = 711


Tytuł: Rok 1989. Geremek odpowiada Żakowski pyta

Autor: Bronisław Geremek, Jacek Żakowski

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Plejada

Format: książka papierowa

Liczba stron: 380

Ocena: 7/10


Prywatny licznik 1/50


Wypadałoby w końcu dołączyć do tagu, zwłaszcza, że sporo czytam. Nie będę jednak zasypywać Hejto wpisami, więc licznik zaczynamy wyjątkowo od zera, dodając po prostu to, co teraz wpadło mi w ręce.


Tytuł książki w zasadzie mówi wszystko. Jest to wywiad, w którym Geremek opowiada o przemianach w Polsce w 1989 roku. Bardzo dziwnie (i smutno) czyta się tę książkę, bo widać ogromną przepaść intelektualną pomiędzy ówczesnymi politykami a dzisiejszymi. Politycy niesamowicie schamieli. Przez lata Geremek uchodził za bardzo zarozumiałego typa, który uważał się za lepszego z racji swojego obycia. Po lekturze wywiadu kompletnie go tak nie odbieram. Ot po prostu trzeźwo myślący polityk, który potrafił wziąć na siebie odpowiedzialność za podjęte decyzje w 1989.


Z drobnych szczegółów wartych uwagi. Już w 89 roku widziano w Adamie Michniku i Jarosławie Kaczyńskim mącicieli i cwaniaczków. Pierwszy tym słynnym artykułem "Wasz prezydent - nasz premier" napsuł krwi obu stronom, drugi po prostu miał za duże ambicje i apetyt na władzę. Pod koniec książki Geremek opowiada o polityce zagranicznej. Doceniam, że Polska starała się uzyskać kontakty z opozycją na Litwie i Ukrainie, ale szkoda, że nie wspomniano nic o Białorusi. Nic tam się nie działo? Przerażające było czytać, że w 89 stawiano, że jeśli wybuchnie wojna w Europie to zacznie się w Sarajewie. Książka została wydrukowana w 1990 roku, wojna wybuchła dwa lata poźniej. ZSRR/Rosja klasycznie - o ile odpuściła sobie Litwę tak Geremek z ekipą mieli w głowie słowie Gorbaczowa, żeby nie wpierdalać się do Ukrainy, bo to ich strefa wpływów. Moskwa nic się nie zmieniła.


Książka ma dwa pytania, ja korzystałem z pierwszej z 1990 roku. Fundacja Geremek udostępniła wywiad online w drugiej wersji, opatrzonej przypisami redaktorskimi.


#bookmeter #czytanie #ksiazki #historia #polityka #bapitankombaczyta

d72cac1e-3519-4baf-b3fa-562f3f1cbc2c