Samurai Champloo to Cowboy Bebop. To jest dokładnie to samo. Champloo to nic więcej jak restylizacja Bebopa. Spaghetti western neo-noir jazzową space operę zastępujemy samurajskim kinem drogi w rytmie LoFi hip hopu. Wydawać się może, że taka z pozoru gruntowna zamiana całkowicie przeczy postawionej przeze mnie tezie, lecz jest to tylko złudzenie, wszystko jest tu identyczne. Począwszy od konstrukcji fabularnej w postaci 1/2/3 odcinkowych epizodów, poprzez metodę ekspozycji postaci oraz ich rozwój, po sposób zbliżone klimatycznie konkluzje. Ot taki, mały eksperyment, co by było gdyby Spike zamiast wycofanym introwertykiem był raptusem zabijaką w postaci Mugena.
Nie ma co tu się więcej rozpisywać, albowiem kosmicznego kowboja wszyscy przecież znają i raczej znaczna większość lubi. Absolutnie nie zamierzam szkalować pana Watanabe za ten recycling. Samurai Champloo jest jak DLC do Twojej ulubionej gry, które daje Ci kolejne godziny świetnej zabawy, w stylu który lubisz. Dla fanów Bebopa pozycja obowiązkowa. Zapraszam do oglądania.
Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę.
NIE WARTO OGLADAC C DANCHI NAWET JESLI TYLKO DLA FLAKOW TO TEGO JEST TAM MALO JEDYNE CO MNIE ZASKOCZYLO TO PLOT TWIST W "FABULE" A POZA TYM TO STRATA CZASU MYSLALEM ZE TAKA SLABA OCENA TO ZA ANGIELSKI DUBBING ALE JEDNAK NIE Z 4ODCINKOWYCH HORROROW TO CORPSE PARTY TO GNIECIE BRUTALNIE @GniezSenpai #anime #animedyskusja #przegryw
Nie podoba mi się obecny sezon. Jak ktoś nie chce oglądać Farmland Sagi, kontynuacji i romcomów, to ma trochę przechlapane.
Osobiście prawdopodobnie obejrzę:
Trigun – żebym mógł hejtować remake.
Ooyukiumi no Kaina - fabułę wymyślił Tsutomu Nihei. Problem z Niheiem polega na tym, że nie potrafi wymyślać fabuł, ale robi fajne settingi. Tak właśnie jest z tym anime, gdzie mamy morze śniegu, wielkie drzewa i jakąś powłokę rozpostartą na nich. W tych warunkach żyją resztki społeczeństwa. Niestety wszystkie postaci czasem zachowują się trochę jakby miały dodatkowy chromosom. Poligon Pictures, więc wszystko w dość słabym 3d, ale przynajmniej tła są dobre. Już trochę się przy tym męczę.
Osobiście mam nadzieję, że Nihei wróci do NSE (uniwersum Blame), a nie będzie zajmował się tworzeniem nowych potworków.
Hikari no Ou – robione na podstawie książki. Prawdopodobnie nawet nie na podstawie LN, tylko zwykłej książki fantasy bez obrazków dla niedorozwojów spod znaku M&A. Inna sprawa, że Japończycy często uskuteczniają straszną grafomanię w swojej literaturze, więc nie jest to jakieś wielkie wyróżnienie. Anime zwróciło moją uwagę, bo scenariusz robi Mamoru Oshi. Nie ukrywam, że ostatnie dobre anime zrobił 25 lat temu, ale jest tam jakimś gwarantem, że będzie to mniejszy crap niż zwykle.
Fabuła jest taka se. Jakikolwiek ogień z powodów nieznanych jest zabójczy dla ludzi. Nie tak jak obecnie, tylko wystarczy znaleźć się w jego pobliżu, by dokonał się samozapłon. Ludzkość kompensuje to jakąś chemiczno-magiczną alternatywą, ale wychodzi to słabo. No i mamy Łowcę Ognia z dużym sierpem (którego zadania są niewyjaśnione), który umiera broniąc dziewczynki przed stworem. Zostawia po sobie psa. Teraz dziewczynka musi zwrócić psa łowcom i z tego tytułu podąża do stolicy. Fabuła nie jest jakoś zachwycająca. Pierwszy odcinek to kupa gadania. Moim zdaniem gadanie wypada lepiej niż założenia fabularne świata. Postaci są jak na razie konkretne. Anime jest dość brzydkie, ale nie jakoś super odpychające (projekty postaci są realistyczne i stosunkowo ładne). Jak ktoś chce fantasy bez jakiejś szczególnej nawalanki, to jest to dobry wybór. Raczej obejrzę do końca.
Super Sonico to postać stworzona na potrzeby firmy Nitroplus, taka ich maskotka. Dla niewtajemniczonych - jest to firma robiąca głównie eroge VNki, zazwyczaj o dosyć specyficznej tematyce - morderstwa, gwałty, nekrofilia, gangbangi, te sprawy. W ich portfolio można znaleźć takie znane tytuły jak Tokyo Necro czy Saya No Uta. Tak więc, idąc logicznym tropem rozumowania, promowany przez nich avatar to pulchniutka cycata słodziutka dziewczynka o różowych włosach z prawdopodobnie przyspawanymi na stałe do głowy słuchawkami, w których nawet śpi.
Co możemy zobaczyć w tym anime? Z założeniu jest to chyba muzyczne slice of life, więc podziwiamy życie codzienne naszej bohaterki, która ima się zajęć naprawdę wielu. Jest modelką, kelnerką, tancerką, piosenkarką, a w zespole gra nawet na gitarze. Idolka posiadająca wiele talentów, niczym Leonardo Da Vinci. Seria ewidentnie też aspiruje do miana komedii, ale zaśmiałem się oglądając tylko raz - gdy na ekranie pojawił się murzyn mający afro w kształcie penisowego żołędzia, a podobieństwo jest zbyt duże, by mógłby być to przypadek.
Niestety, tytuł nie daje sobie rady w żadnej z wymienionych powyżej ról - ani jako okruchy życia, ani jako muzyczne anime, ani jako komedia. Funkcjonuje jedynie jako uszkodzony dyspenser krindżu i kiczowatego fanserwisu, który z powodu popsutej blokady wylewa całą swoją zawartość na widza ciągłym strumieniem i nie ma za bardzo jak tego przytkać.
Jeżeli kiedykolwiek się o ten tytuł potkniecie, należy bezzwłocznie oddalić się pośpiesznym krokiem nie oglądając się za siebie.
@kinasato podpisuję się pod tym, i to jako chyba największy fan nitroplus w okolicy. Weź mi oddaj trochę swojego czasu wolnego, bo ewidentnie nie zasługujesz XD
Dobra, to skoro już kurz opadł po 2022 roku, to mam dla was temat: AOTY 2022
Dla ułatwienia (utrudnienia) proponuję, żeby każdy podał jakąś top 5 czy coś.
U mnie to:
Akiba Maid War
Bocchi the Rock
Spy x Family
Isekai Ojisan
Do It Yourself!!
Akiba Maid War było dla mnie niezłym zaskoczeniem. Prawie pominąłem tą serię, bo miałem obejrzeć pierwszy odcinek ale jakoś tak nie miałem w ogóle ochoty, uznałem że przecież to będzie jakaś tam poślednia komedyjka bez większej wartości. Okazało się jednak, że to nie jest seria o pokojówkach z motywami yakuzy, tylko seria o yakuzie z motywami pokojówek. Nie tylko każdy odcinek bawił mnie do rozpuku, ale jeszcze przy okazji większość potrafiła mocno poruszyć, a zwłaszcza pod koniec uroniłem nawet pare łez. Tu jest wszystko. Komedia, akcja, moe, dramat, twisty, dla upośledzonych nawet bęcbol jest w jednym odcinku ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Generalnie gorąco polecam. Myślałem że Bocchi nic w tym roku nie przebije a tu takie coś.
W sumie jak się namyślę to mogłem zrobić wpis wyłacznie do shillowania Akiba Maid War (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
@bereavement Bo to jest taki typowy fantasy/isekai plot tyle, że z dodatkiem cute girl w postaci Fran. Nic szczególnego, ale właśnie takie przyjemne, bardzo poprawnie wykonane comfy anime. Normalnie by się nie załapało, ale obejrzałem ostatnio tak wiele bajek, które podobno miały być dobre, a strasznie się zawiodłem i Tensei Shitara w top5 to taka moja manifestacja pochwały dla "It ain't much but it's honest work"
Czego się spodziewać od Akiby? Wszystkiego, bo są tam elementy: komedii, filmu mafijnego, typowy filmu akcji, filmu sensacyjnego, cliche z filmów wojennych, a to wszystko polane sosem parodii.
@JustKebab podchodziłem podobnie przez większość życia to trochę jak z cieniem u Junga, musimy to objąć, żeby zintegrować. Wiele możemy też wynieść z obserwowania tego, co spychaliśmy, choć konfrontacja zawsze wywołuje strach. Ale w sumie tak, jak zachwycasz się pięknym obrazem, tak możesz zachwycić się i strasznym, bo jeden i drugi potrafi przecież poruszyć głębokie uczucia
@grymas-tysiaclecia było takie animu i było do kitu. Nie spodziewam się, by nowsze od Netfliksa było lepsze. Uzumaki z drugiej strony wygląda świetnie, ale obawiam się, że ta produkcja nie wyjdzie nigdy. Gyo było fajne, ale nie każdy lubi horrory klasy B.
Ten tytuł to przedstawiciel absolutnie najgorszego, co ma do zaoferowania mangozjebskiej populacji Państwo Środka - kolejny klonowany martial arts fantasy battle shouen. I nie byle jaki, bo absolutnie szczodrze obdarzony grzechami wynikającymi z jego pochodzenia. Wszystko co najgorsze w takich pozycjach tutaj oczywiście jest na swoim miejscu i prezentuje widzowi swoje wątpliwe wdzięki.
Dlaczego w takim razie w ogóle to obejrzałem? Ano z trzech powodów:
Postać Baobao i jej śmieszne minki
Okazjonalne zabawne scenki, zwłaszcza gdy ich tematyka w końcu wyszła poza temat k⁎⁎⁎sa MC
Ewolucja tej bajki pod względem wizualnym
Trzeci punkt wymaga niewielkiego objaśnienia. Sezon pierwszy był niespecjalnie piękny, miejscami koślawy i pełen niedoróbek. Sezon drugi był już całkiem ładny, ewidentnie przeszedł rygorystyczne quality control i w porównaniu z poprzednim sprawiał wrażenie dopracowanego pod względem technicznym. Sezon trzeci wprowadził niezwykle efektywne sceny walk imponujące płynnością animacji. Sezon czwarty zachował bardzo ładną animację i przy tym podniósł jakość szaty graficznej co najmniej o dwa oczka. A sezon piąty, aktualnie emitowany, to po prostu pierdolony majstersztyk. Boje się nawet pomyśleć ile chińczykogodzin roboczych zajęła jego produkcja. Oczywiście nie zmienia to faktu, że przez cały okres ewolucji, pod prawie każdym względem jest to nadal typowy odrażający chiński kasztan z dziurami fabularnymi na bazie których można by otworzyć fabrykę hula hop. Ale za to jaki efektowny. Pod względem technicznym Chińczycy dogonili świat, ale we wszystkim innym - jak szorowali po dnie, tak nadal szorują.
@kinasato Mam dodane 1 sezon do obejrzenia chyba od roku i tak sobie czeka na lepszy czas, az sie w koncu zdecyduje dd. Wpis troche zachecil i przyblizyl mnie do obejrzenia
@kinasato problemem z Chinami jest ich cenzura. Ich dzieła są mocno niekontrowersyjne i do bólu standardowe i to niesamowicie przeszkadza. Z taką ilością ludzi są w stanie stworzyć wizualnie zapierające dech w piersiach produkcje. Zresztą po to inwestowali w Japonii, by im za⁎⁎⁎ać know-how, ale nie ukradną Japonii fenomenu anime.
Szanowni animedyskutanci, jest nas już 25 zapisanych do społeczności animedyskusja, stąd chciałbym wgrać jakąś belkę tagu (i miniaturkę).
Proponuję prosty konkurs z głosowaniem - proszę zainteresowanych o wysyłanie w komentarzach do tego wpisu Waszych projektów belek (najlepiej w zestawie z miniaturką), a potem wyłonimy zwycięzcę w dwóch ankietach - pierwsza i druga tura, jak na prezydenta.
Nagrody - Wasza belka będzie naszą belką, aż się nie znudzi.
dostalem hbo max na 2 tygodnie wreszcie cos od zycia dostalem i bede mogl sobie obejrzec c danchi bo tez to chcialem obejrzec z polskimi napisami (bo angielski dla takiego wsiura za trudny a na necie dostepne sa tylko 2 pierwsze odcinki z polskimi napisami) mimo ze podobno nie jest to zbyt dobre i posiada angielski dubbing na ktorym sie pewnie pochlastam to jednak jest to z gatunku horror i chyba gore a takich anime to jak na lekarstwo zawsze mnie denerwowalo jak mi ludzie jako gatunek horror polecali tokyo ghoula attack on titan itd no prosze was jaki horror a takie produkcje jak shiki higurashi another corpse party itd juz dawno odhaczone #przegryw #anime #animedyskusja
Jakby kiedyś złapał was diabeł i powiedział, że jeżeli nie wyjaśnicie mu w 60 sekund na czym polega każdy szoen bitewny to pójdziecie do piekła, to macie tutaj szybkiego gotowca, żeby uratować d⁎⁎ę.
Mysle, ze moze byc fajnie, przypomina mi kekkaishi. Dziewczyna przepelniona moca, na ktora poluja demony i przyjaciel, ktory szkoli sie by byc ich zabojca.
Dla mnie dobra seria, sporo smiesznych gagow. Malo zajmujaca. Jestem w stanie utozsamic sie z glownym bohaterem a jego druzyna pelna osobliwosci zapowiada mily seans. Nie jestem pewien ile utrzyma poziom ale pierwszy ep przypadl mi do gustu.
To przypadlo mi do gustu. Troche przypomina beat tamera z poprzedniego sezonu. Ziomek koks wywalony z pracy u krola demonow znajduje swoje miejsce w malej wiosce i rozwiazuje jej rozne problemy. Ladna pani jest milym dodatkiem.
Swiat fantasy, druzyna przegrywow lub frajerow. Zebrali sie w ekipe i staraja stworzyc relacje i podleczyc zranione serduszka. Dla mnie spoko po 3 epach.
Dwojka samotnie mieszkajacych uczniow, ktorzy sa sasiadami. Buduje sie miedzy nimi relacja, zmierza to w kierunku romansu nic specjalnego, ale mile dla serduszka.
Przyzwany do swiata fantasy z moca kupowania w czyms rodzaju sklepu internetowego. Kontent o poki co o gotowaniu, ale zapowiada sie na serie z tych, w ktorych bohaterowi wszystko przychodzi latwo i osiada wyzyny przypadkiem i fartem. Seria raczej dla rozluznienia.
Dziewczyna przenosi sie miedzy swiatami i ogolnie ma moc teleportacji. Dostaje dodatkowo spadek i jej celem jest zaoszczedzenie, by nie musiec pracowac. Nie wiem dla kogo to, poczekam do 3 epa i zdecyduje co dalej.
Krol poswieca sie dla dobra krolestwa, na lozu smierci bostwo chce spelnic jego zyczenie, krol chce zreinkarnowac sie i sprawdzic co moglby osiagnac gdyby skupil sie na ciaglym rozwoju. Tylko reinkarnuje sie jako kobieta. Do wlasnej oceny.
Vinland saga osadzona w czasach najazdow wikingow na polnocne rejony europy historia o zdradach, grabiezy, zemstach i nawalaniu sie po facjatach. Drugi sezon pokazywany jest poki co od strony ofiar najazdow.
Swastykowcy sezon 2. Ziomek cofa sie w czasie by naprawic przyszlosc i stara sie ja zmienic tak, by nie doszlo do tragedii. Glowny bohater placzek ale sporo fajnych postaci pobocznych.
Pierwszy sezon tarczowniczki osadzone w virtual mmo, duzo smiesznych scen i sytuacji. Administratorzy przez glowna bohaterke doprowadzaja do nerfa jej buildu. Wraz z kolezanka zakladaja gildie i biora udzial w roznego rodzaju eventach. Przyjemna seria do odmozdzenia.
Akcja osadzona w grze fantasy. Osia wszystkich wydarzen jest dungeon oraz relacje miedzy gildiami na czele ktorych stoja bostwa z roznych mitologii. Seria dla mnie sredniaczek z fajnym spin offem sword oratoria. Kilka fajnych postaci, wiele innych wkurzajacych ale kazdy powinien znalezc cos dla siebie.
Krol demonow idzie do szkoly i pokazuje ze jest koksem. Pierwszy sezon w sumie mozna nazwac - przed wyruszeniem w droge nalezy zebrac druzyne - doprawione slabym romansem. Drugi sezon idzie w rozwiazywanie zagadek z pierwszego. Wg mnie poszlo w fajna strone, jest potencjal.
Isekai o ziomku co oswaja bestie. Pierwszy sezon to troche pedo content, ale w drugim akcja normalnieje i skupia sie na prowadzeniu biznesu. Wg mnie fajny zapychacz, ale patrzac na to ile obecnie tytulow jest tlumaczonych mozna wybrac lepiej.
Drugi sezon owocu ewolucji. Pierwszy sezon skupia sie na zbieraniu furrastego haremu a teraz przed bohaterem kolejne malo ciekawe wyzwania wszystko w otoczeniu komedii ecchi.
Seria o pani detektyw, ktora do pracy wykorzystuje demony i inne tego rodzaju stworki. Troche romansu, troche tragedii, czasem tajemnicze ale sufit nisko.
Kiedyś czytałem Tomo-chan wa Onnanoko gdy jeszcze wychodziło, to jedno-stronicowa manga (CAŁY 1 chapter w załączniku) w której autor tańczy wokół głównego wątku jak wokół jakiegoś ogniska, w pewnym momencie tak mnie zmęczyła ta manga co chwilę nowymi dodawanymi do niej elementami, których raczej nikt na początku by się spodziewał, że kompletnie rzuciłem jej czytanie. Teraz twórcy tego anime mają cały materiał z góry, więc mam nadzieję, że jakoś lepiej to posklejają naprawiając błędy autora ( ‾ʖ̫‾)
zaczalem sobie dzisiaj ogladac texhnolyze bo juz mialem to od jakiegos czasu obejrzec obejrzalem na razie 4 odcinki i jest to strasznie dziwne ciezko zrozumiec o co tu chodzi mam obawy ze to jest drugie serial experiments lain gdzie sie prosty chlop z dominacja wiejskich buraczanych trudzil i trudzil zeby cokolwiek zrozumiec #przegryw #anime #animedyskusja
@Gigazyeb Texhnolyze to jest takie eksperymentalne anime IQ200, gdzie trzeba najpierw zrobić licencjat z historii sztuki i magisterkę z filozofii, żeby w pełni je zrozumieć. Wszyscy się nim zachwycają, nawet jak nie wiedzą o co chodzi, żeby ktoś inny nie pomyślał, że są głupi xD Generalnie oglądanie tego z podejściem "Wygląda na jakieś fajne sci-fi/cyberpunk, a obejrzę sobie" zazwyczaj kończy się wrażeniami porównywalnymi z szorowaniem gołą d⁎⁎ą po szkle.
@Gigazyeb ma ciezki klimat i postaci z duzym kohones, patrzac ze hypuje sie sie roznego rodzaju sredniaki polecanie i jaranie sie texhnolyze nie jest w cale takie zle
Z wielką przyjemnością przychodzi mi dziś polecić Wam Paniponi Dash (2005). Powiem wprost - znowu to zrobili. Cały serial to trwające dwa cour shaftowe shitposty, od pierwszej do ostatniej minuty, i widzom Shaftu rozkład jazdy jest dobrze znany.
Co ciekawe - PPD jest jedną z pierwszych serii, które p. Shinbo w ogóle wyreżyserował dla Shaftu, mamy wszak rok 2005. Mimo to, seria stanowi niemal kompletny przekrój jego stylu. Wniosek jest prosty, on się taki po prostu wykluł z jaja. Gdyby p. Shinbo nie istniał, to trzeba by było go wymyślić.
Ten świeżutki, dziewiczy shaftowski obrazek w ogóle nie rości sobie pretensji do miana cierpkiej komedii, ani nie kamufluje ironicznie absolutnie żadnych przemyśleń, to ostrzał maszynowy samym gęstym memegównem, aż kapie widzowi po twarzy, pychota. Ma też, rzecz jasna, świetną muzykę.
PPD de facto krystalizuje już na dobre kanon głosów shaftowskich, który to kanon kolejne serie bedą zaledwie poszerzać o pojedyncze nazwiska. Robotę robi tu, rzecz jasna, p. Chiwa Saito jako Rebecca. Przypuszczam, że większość przypadków zachorowań na pedofilię w roku 2005 jest powodowana tym, jak fantastyczna jest to dziewuszka.
To była najbardziej po⁎⁎⁎⁎na VN w jaką grałem i do tego dostępna po polsku xD Nie polecam bo obrzydliwa, ale trzeba przyznać, że idealnie tutaj pasuje „niby człowiek się brzydzi, ale oczów oderwać nie może“. Saya no Uta jakby kolega pytał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W sumie słyszałam o tej grze już wiele lat temu, ale jakoś zawsze się trochę obawiałam. Kilka tygodni temu w końcu dałam jej szansę i okazało się, że wcale nie jest tak powalone jak się spodziewałam.