Cala ta EPka to dla mnie majstersztyk, pamiętam jak na GG dostałem link od kolegi Szczepana (pozdrawiam Cię Szczepan, nie wiem nawet czy jeszcze żyjesz) do tej epki, tak mnie urzekło, że 21 lat od nagrania nadal mnie porusza.
Trafiłem na tę produkcję zupełnie przypadkiem. O czym to jest? Jak wskazuje odkrywczy tytuł, serial mówi o londyńskim Camden. Temat jest tutaj zgłębiany poprzez pryzmat muzyki. Wypowiadają się m.in. Suggs z Madness, Liam Gallagher, Peter Doherty i Dua Lipa. Wykorzystano też archiwalne wypowiedzi m.in. członków The Clash. Muzycy mówią o swojej twórczości i o tym, jak na ich kariery wpłynęło Camden Town. Serial ma cztery odcinki z których każdy porusza nieco inny temat. Nie jest to jakaś odkrywcza rzecz, nie ma tutaj żadnej szczególnej pikanterii ani muzycznej ani obyczajowej. Jest kolorowo i grzecznie. Nie ma tu jakiegoś głębszego podejścia do tematu. Nie ma grzebania aż do dna. Mimo to ogląda się to całkiem przyjemnie i dla miłośników muzyki i brytyjskich klimatów będzie to pewnie przyjemny zabijacz czasu. Ja obejrzałem pogryzając krakersy i walając się po kanapie, gdy dzieci wyjechały na ferie. Chyba właśnie do takiego mało zaangażowanego oglądania jest ten serial.
3 ulubione utwory - You're a Woman, Hot Girls - Bad Boys, For Your Love
Dobra, a teraz wjeżdżam z zupełnie innym stylem.
Bad Boys Blue, zespół, który właściwie znam przez moje najstarsze rodzeństwo. W przeciwieństwie do nich - poszedłem krok dalej i znam więcej utworów niż oni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Debiutancki album sam w sobie niezły do potupania, aczkolwiek chyba bardziej wjechały tu sentymenty.
W przeciwieństwie do Modern Talking - tutaj nie przesłuchałem całej dyskografii. Po dwóch pierwszych albumach zaczyna się robić coraz gorzej. Może to przez zmianę wokalisty.
3 ulubione utwory - King Bruce Lee Karate Mistrz, Królowa Dysko, Tankowanie Nocą
Ależ ten album jest piękny. Nie tak piękny jak głos Pana Piotra Fronczewskiego, ale w mordę! Ileż to ja razy przesłuchałem ten album w ciągu ostatnich 10 lat - nie zliczę tego. Ale za każdym razem wracam do niego z wielką przyjemnością.
Trochę końcówka albumu osłabia całość, ale tak czy inaczej warto!
Tu dla odmiany CD nie mam, ale mam kasetę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wczoraj w sumie nic nie wrzucałem, do tego olałem totalnie tag #randomowapiosenka. No to może dzisiaj się uda więcej wrzucić. Chociaż przyznam szczerze, jakaś zamuła mnie złapała.
Album nr 49: ADHD Syndrom - Grzeczna Młodzież
Ocena ogólna: 80,82% (4*)
3 ulubione utwory - I dlatego właśnie, Papaj Chuligan, Grzeczna Młodzież
O, jak robić punk to właśnie z takim pierdolnięciem.
"Grzeczna Młodzież" to album, na który kiedyś trafiłem przypadkiem. Nie do końca pamiętam, ale chyba u pewnego youtubera x lat temu (pamięta ktoś jeszcze damianero? jeśli tak, to pora na kolonoskopię. Ja już zapisany).
Album ten ma pazur, którego brakuje wielu punkowym zespołom.