3 ulubione utwory - Another Way, The Riddle, La Passion
Mając te 6 lat jak wychodził ten album - miałem go totalnie w d⁎⁎ie. Później pojedyncze utwory przewijały się czy na vivie i zazwyczaj mnie wkurzały. Te 4 lata temu jak słuchałem ten album - nie wiem, czy miałem chwilowy brak mózgu, czy co. Wówczas album mi się bardzo spodobał.
Nie jest to album z gatunku "ujowych", no ale nie oszukujmy się - jest taki sobie. Ratują go tylko i wyłącznie hity.
La Passion, najlepszy utwór z tego albumu, będzie mi się kojarzyć z latami 2020-2021. No i kojarzy mi się z jedną osobą, z którą stety/niestety nie jest mi już po drodze. No cóż. C'est la vie. ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
3 ulubione utwory - Dzieciaki Atakujące Policje '98, Nasze ciała '98, Analogs Rules '98
Gdybym miał określić jeden zespół, który totalnie mi się przejadł, który mnie niemiłosiernie męczy, a który kiedyś lubiłem - to właśnie byliby to Analogsi.
Kiedy człowiekowi się zmieniają priorytety i patrzy na świat nieco inaczej - nierzadko człowiek rezygnuje z niektórych zespołów. To wszystko sprawia, że człowieka irytuje zespół, który się kiedyś lubiło. A może to nie zespół, a sytuacja, w jakiej się człowiek znajdował? Nie wiem, ale się domyślam.
Tak czy inaczej, 2.5* to max na co ten album zasługuje. A i tak wydaje mi się, że to za dużo.
3 ulubione utwory - You're My Heart, You're My Soul, You Can Win If You Want, Diamonds Never Made a Lady
Kolejny album bliski mojemu sercu. Modernów poznałem mając, bo ja wiem? Z 3 lata? W czasach, gdy ledwo odrastałem od ziemi, MT słyszałem nierzadko (ale też nie codziennie). Modern Talking wróciło do mnie jakoś na początku technikum. I w sumie tak jakoś zostało.
Pierwszy album wspominam wyjątkowo miło, trochę kojarzy mi się z czasami beztroski.
No, ale nie jest to najlepszy ich album moim zdaniem.
Dobra, wczoraj nic nie wrzuciłem to trzeba nadgonić. Może się uda jeszcze wbić 100 piorunów do wyzwania xD
Tag do czarnolistowania: #wszystkiealbumyarmando
Album nr 40: Alice Cooper - Trash
Ocena ogólna: 89,44% (4,5* + )
3 ulubione utwory - Bed of Nails, Hell is Living Without You, House of Fire
Nie jestem jakimś fanbojem Alice Coopera, ale muszę przyznać, że ten album bardzo lubię.
Poza wejściowym, kultowym "Poison" mamy tu całkiem sporo przyjemnych utworów. Może tekstowo nie jest to górnolotny album, ale uważam go za kawał dobrej muzyki.
Na koncercie Lemon'a byłem raz. Roz*ebał mi wtedy system. To miało ogromną moc. Teraz żałuję, że nie widzę tego na żywo. Nawet, jak grają smęty...
#wosp #muzyka
Dobra myślę, że oprócz bojowej owcy to nikt się nie obrazi na tego klasyka. Tak chodzi o I Love You But I've Chosen Darkness i ich kawałek, a w sumie teledysk, który przyniósł tak wiele interpretacji i was do tego zachęcam XD Dodam,że ten kawałek pojawił się w wielu serialach ale mało kto wie skąd się wziął.
@PlatynowyBazant Fajnie jakby życie byłoby tak proste. Ogólnie to jest tyle interpretacji ile ludzi ale ogólnie twoja interpretacja mi się najbardziej podoba XD
Dobra póki się tak odchamiam zostawiam jeszcze kawał historii o Robercie. Robercie Fripp tak ten sam co grał na gitarze w King Crimson jak wszyscy wiemy ale na pewno nie grał w zespole Sanah tyle wiem. No ale on sobie był w latach 80 i sobie wpadł na pomysł żeby zapętlić od tylca swoje partie gitarowe i potem je odegrać na szpuli i potem do tego jeszcze zagrać na żywca jakomś solówkie i co złe? Ktoś tam gadał, że od tego zaczęła się muzyka elektroniczna ale kto to tam wie. https://www.youtube.com/watch?v=dAECAnlnriU