Matko bosko kochano, ale małe wariaty i dają rade. Słuchając poczułem się znowu jakbym grał w piwnicy z kumplem i perkusistą wariatem z rozwalającym sie zestawem perkusyjnym i spadającym co chwile talerzem. Perełka w dzisiejszych dziwnych czasach no i plus mlodzi maja zajawke na muzyke.
3 ulubione utwory - Warszawa, Sound and Vision, Speed of Life
Dosyć ciekawa pozycja na mojej półce. Słuchając tego albumu mam wrażenie, że jestem zawieszony gdzieś między innym wymiarem, trybem zakupów w The Sims 1, a pokojem w jakimś mroźnym hotelu w NRD.
Nie oszukujmy się - tekstowo ten album nie jest skomplikowany. Powiedziałbym nawet, że jest ubogi w tekst. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Muzycznie zaś to co się tu dzieje to po prostu WOW.
Pierwszy raz słuchając "Warszawy" miałem ciarki. Pisząc ten tekst odsłuchuje ponownie. I dalej mam ciarki.
Slonia mozna nie lubic bo tematyka i styl sa dosc specyficzne, ale malo kto zrobil tyle w dziedzinie polaczenia w polsce #rap i #metal, gatunkow ktore zazwyczaj byly antygonizowane.
Jako ze @Half_NEET_Half_Amazing odpoczywa to wstawiam na #rap a nie na # polskirap
( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) w zyciu trzeba czerpac szczescie z takich
malych przyjemnosci.
3 ulubione utwory - Wehikuł czasu, Najemnik, Tylko ja i ty
Totalnie nie rozumiem hejtu na Dżem, który od czasu do czasu się przelewa w necie.
"Najemnik" to całkiem fajny i przyjemny album zasługujący na te 4*. Na pewno lepszy niż niejeden album, który będę tutaj wrzucać. A uwierzcie, będzie niezły rozrzut. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ocena mogłaby być nieco lepsza, gdyby "Najemnik II" był krótszy (utwór ten waha się u mnie między oceną 3,5 a 4,5 xD)
3 ulubione utwory - Ballada o Smutnym Skinie, Wielka Miłość do Babci Klozetowej, Durna Piosenka
Nałóż czapkę skinieeeee! Skinieeee nałóż czapkę! Kiedy wicher wiejeeee... gdy pogoda w kratkę...
No to koniec dobrych albumów Big Cyca, tak myślę. Debiutancki album Big Cyca był niezłą przygodą jak się do niego dopadłem po raz pierwszy. Dzisiaj kurz już trochę opadł, a album smakuje już nieco czerstwo, ale w dalszym ciągu to stary, dobry Big Cyc. Ten, który lubiłem najbardziej.
A czy wiecie, że najlepsza na świecie jest miłość w klozecie? A że każdy szalet jest pełen zalet?
Album nr 31: Kult - Ostateczny krach systemu korporacji
Ocena ogólna: 77,44% (3.5*)
3 ulubione utwory - Komu bije dzwon, Poznaj swój raj, Dziewczyna bez zęba na przedzie
Cóż mogę powiedzieć o tym albumie? Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony sporo tu za⁎⁎⁎⁎⁎tych utworów, z drugiej - potrafi też trochę zmęczyć.
Co dobrego można powiedzieć o tym albumie? Dla każdego coś dobrego. Jest tu mocne wejście w postaci "Goopyey Peezdy", Lewy Czerwcowy (od którego chyba zaczynałem przygodę z Kultem), hity jak "Dziewczyna bez zęba na przedzie" czy męczone przez wszystkie stacje radiowe w Polsce "Gdy nie ma dzieci". Czy warto przesłuchać? Jeszcze jak.
Mimo to album dostaje ode mnie 3,5* (pod sufitem czterech gwiazdek) - jest tu kilka elementów, które mnie męczą.
Moja chyba najlepsza (aczkolwiek to się zmienia od nastroju)😂
Ostra gitara, jazzująca sekcja dęta - same dobre numery - z archiwum jazzu, idz przodem, kto wie - ja nawet słabszego nie potrafie wybrać, a gdzie najlepszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Oja, ale zapodałeś teraz! Płyta hicior, genialnie nagrana, chcieli jeszcze posiedzieć nad tekstem, miodzio! Choroba to jasnowidzenie w tagu #polityka , obserwowana jakże wyraźnie w czasach współczesnych!
W #arcraiders nie grałem, ale #soundtrack pierwsza klasa. Jak ktoś lubi sobie posłuchać muzyki z takiego Mass Effect, to polecam. Przyjemna elektronika.
"How Much is the Fish?" is a hardcore/Euro-dance song by a German group Scooter.
...
In May 2016, in response to increased popularity from a mention on The Tonight Show Starring Jimmy Fallon, H.P Baxxter answered the question about "How much is the fish?" on the Scooter Facebook page, revealing that "the fish" was actually the one they bought for their studio aquarium, and it cost 3.80 DM (1.94 €).[3]
Tak ostatnio mi wpadło w ucho a ze względu, że rzadko coś wrzucam na swój tag to pomyślałem, że się na da. Adam Bałdych to polski skrzypek i kompozytor. Album Poetry to dość przyjemny ( choć nie zawsze) album. Świetne, lekkie i delikatne brzmienie skrzypiec, pianino nadające temu wszystkiemu pewnej misteri. Podoba mi się w jaki ładmy sposób wkomponowuje się w utwory perkusja. Ogólnie polecam. Szczególnie świetnie się to u mnie sprawdza w leniwe poranki/wieczory.