Zdjęcie w tle

Społeczność

Muzyka

507

Zaloguj się aby komentować

"Weneryczny Upominek" – czyli jak dostałem prezent, którego nie chciałem.


Oczekiwania moje wobec albumu "Weneryczny upominek" były żadne – i bardzo dobrze, bo i tak się zawiodłem. A co by to było, gdybym coś sobie obiecywał? Pewnie zostałoby ze mnie tyle, co z godności po weselu u szwagra.


Ten album ma wszystko, czego można się spodziewać po Bracia Figo Fagot – czyli absolutnie nic dobrego. Już po pierwszym kawałku człowiek zaczyna czuć, że z każdym refrenem cofa się o jeden semestr w rozwoju emocjonalnym. Duch wsi Buczek z gminy Buczek unosi się nad każdym akordem, jak zapach kapusty z wiadra po kiszeniu. Zgadza się – capi.

Fagot gra tak, jakby fujara płonęła, a Figo śpiewa głosem tysiąca aniołów – tyle że każdy z tych aniołów po trzech Żubrach i z wąsem.


Album jest raczej średni. Nie polecam słuchać, chyba że macie wolne 40 minut i potrzebę przeżyć coś między kacem a oświeceniem. Ani to dobre, ani śwarne, a jakie drogie, jebane! Ja słuchałem wersji zgranej na kasetę VHS – bez obrazu, na szczęście – i w połowie obudziło się we mnie coś dziwnego. Nie emocje, tylko zondze. Lżydziwe, muzyczne zondze.


Wyszedłem potem na halę i zapytałem sam siebie: co te ludzie w tym widzą? Ani to śmieszne, ani żenujące – to stan, w którym umysł geniusza walczy z umysłem debila.


Jeden utwór jednak mnie złamał – „Czy kochałabyś mnie bardziej”. Płakałem. Bo to o mnie. O każdym z nas. Nic więcej nie napiszę. Posłuchajcie sami – ale tylko jeśli macie ubezpieczenie na życie i flaszkę pod ręką.

/M.Wawrzyszkiewicz


#recenzje #muzyka #walaszek #heheszki

93d062fa-9912-4344-9fb0-a0ff4bdc846e

@RACO przesłuchałem i ja, ostatni raz tak fantastyczne doznania miałem po spożyciu biriani od jednego z ulicznych sprzedawców w Kalkucie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

CORBAAL, Erik Truffaz - Passos
z albumu Whats's my name (2025)


Muzyczni puryści - scrollujcie dalej

Erik Truffaz znany jest z nietuzinkowych kolaboracji łączących różne gatunki muzyczne (cudowne Being Human Being).

Najnowsza z nich znów jest bardzo odmienna od poprzednich i nie jest tak mroczna jak owoce współpracy z Murcofem, ale jego trąbka jak zwykle brzmi magicznie.
#muzykaelektroniczna #jazz

https://www.youtube.com/watch?v=csrb6HdCXDc

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #reggae #dub

Zion I Kings, to trzech producentów reggae/dub, którzy... no cóż prezentują nam tutaj dub Nie są to jednak ciężary spod znaku klasyków jak Lee Perry czy głębokie brzmienia i echa rodem z produkcji Scientist. Jest raczej lekko, łatwo i przyjemnie. To taki dub, który może spokojnie służyć jako muzyka tła np. do pracy. Na duży plus na pewno analogowa produkcja. Ostatnio to już trochę moda w świcie dubu, by wracać do takiego sposobu nagrywania. Bardzo dobrze, bo w świecie plików, komputerów i chatów GPT czegoś takiego na prawdę potrzeba w muzyce. Na płycie są super melodie, delikatne brzmienia i wszystko to ładnie płynie. Ja odpalam przy robocie i świetnie się sprawdza. Jednak do głębszych medytacji muzycznych wybrałbym cięższe duby, większe echa i bas, który wgniata w ziemię. Niemniej warto poznać i posłuchać.


https://www.youtube.com/watch?v=hylT4yplMFY

Reggae to wybitnie nie mój klimat. Odstrasza mnie ta muzyka.

Ale!

Kiedyś trafiłem na taki koncert, przez przypadek. I był to jeden z lepszych koncertów w moim życiu Super klimat i publika.

A jak następnego dnia odsłuchałem tego samego na youtube, to niemal zasnąłem XD

@WysokiTrzmiel to się nazywa "efekt na żywo". Czasami tak jest, że na koncercie coś chwyta totalnie, ale z płyty zero ekscytacji. Miałem tak z anarcho-punkową Białą Gorączką. Z płyt, to jest kompletnie nie mój podgatunek punk rocka ale na koncercie było rewelacyjnie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować