Tomo Aizawa jest dziewczyną, chłopczycą. Uprawia karate., lubi wszelką rywalizację i jak na dziewczynę jest dość silna. Zakochuje się w swoim przyjacielu z dzieciństwa Junichiro Kubocie. Junichiro nie należy do zbyt spostrzegawczych i całe dzieciństwo myślał, ze Tomo to chłopak. Wszystko to prowadzi do serii wydarzeń w których Tomo próbuje być bardziej kobieca i zdobyć serce swojego przyjaciela.
Mamy tutaj doczynienia z romansem, okruchami życia z elementami komedi. Powiedziałbym nawet, ze komedia pełni dość duża rolę w tym anime lecz jest to aspekt bardzo przyjemny i właśnie on przekonał mnie do tej zamkniętej, trzynasto odcinkowej serii. Nasza główna dwójka bohaterów jak i postacie drugoplanowe mają zarysowaną głębie charakteru. Trudno nazwać je jednowymiarowymi i nudnymi. Sama historia ma pewien morał. Staje się on oczywisty raczej szybko ale jest. Anime uważam za dobre a na tle innych tworów z tego gatunku nawet bardzo dobre. Na plus dla niektórych będzie też to, że cała historia zamyka się w jednym sezonie. Poniżej wrzucam opening.
@LeniwaPanda W styczniu będzie 3ci sezon ale jestem ciekawy czy zrobią zakończenie jak w mandze czy zmienią. Mnie się podobało samo anime i na pewno mógłbym polecić.
Puscilem sobie Uzumaki I ale ogien, wjebac mnie chcieli w jakies milionodcininkowe onepicy, ale erwinek to musi miec kreske z jajem i solidna doze pojebania.
@ErwinoRommelo Rzeczywiście manga była akurat znacznie lepsza i zgadzam się, że moim zdaniem pierwszy odcinek tylko trzyma poziom. Udanego odkrywania świata anime.
Dzisiaj chciałbym przedstawić anime z długim tytułem. Będzie to komedia romantyczna, która całkiem mnie wciągnęła i sprawiła dużo radości pomimo początkowych odcinków mogących wskazywać na bardzo liniową fabułę. Nie byłem również zwolennikiem dodania narratora ale szybko się do niego przyzwyczaiłem.
Kaguya-sama: Love is War jak sama nazwa wskazuje skupia się na ukazaniu relacji romantycznych głównych bohaterów jako współzawodnictwa, bliskiemu wojnie, której celem jest uznanie wyższości jednej strony nad drugą. Zgodnie z tezą postawioną na początku historii to pierwsza osoba, która przyzna się do swoich uczuć względem partnera jest przegrana i zawsze będzie tą gorszą, której bardziej zależy. Okazuje się, że jest to wspólny pogląd gdzie obie strony będą starały się zrobić wszystko by to druga strona wyznała im miłość i mogli zostać zwycięzcą #pdk. Na szczęście nie ograniczamy się tylko do relacji dwóch osób i autor wprowadza wiele postaci pobocznych co dodaje nie tylko scen humorystycznych jak na komedię przystało ale również pojawiają się poważniejsze wątki. Jest to tytuł składający się z dziesiątek zabawnych, przerysowanych bitew gdzie narrator podsumowuje każdą z nich tym kto wygrał lub przegrał konkretne starcie.
Moim zdaniem najciekawsze są przejścia pomiędzy scenami humorystycznymi, satyrą, powagą czy graniem na emocjach widzów. Mimo, że bohaterowie na początku wydają się jednowymiarowi to po głębszym poznaniu możemy ich polubić i dowiedzieć się więcej o ich charakterze.
Zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka czegoś więcej niż typowej komedii romantycznej. Seria składa się z trzech pełnoprawnych sezonów oraz dodatkowego, który zamyka wątki w 4 odcinkach. W załączniku dodaję tezę początkową z początku mangi oraz pierwszy openning.
Ja zaczynam swoją przygodę i wykupiłem sobie Crunchyroll na próbę, katalog jest duży i mam z czego wybierać. A przynajmniej tak się wydaje na przestrzeni tych 2-3 miesięcy.
Póki co obejrzane już mam Chihayafuru, Nier Automatę, Miss Kobayashi Dragon Maid no i teraz zaczynam oglądać GTO.
Chciałem se odświeżyć oglądanych za dzieciaka Rycerzy Zodiaku, ale niestety nie ma chyba tego na tej platformie.
Są jeszcze inne serwisy czy Crunchyroll ma taki trochę monopol?
Oglądam na TV, więc raczej takie stronki jak oglądajanime odpadają.
@Solar Zazdroszczę możliwości zaznajomienia się z ogromem tytułów po raz pierwszy chociaż część starszych animacji widocznie się zestarzała, a retrospekcje i dziecinne podejście do widza czasem kłuje w oczy w starszych klasykach.
@nbzwdsdzbcps tak, jest to dla mnie zupełnie nowe medium i poznawanie świata anime zapowiada się na bardzo fajną przygodę. Nie kojarzę jeszcze podgatunków czym jest Shonen, Seinen itp. Póki co podobają mi się anime w stylu Slice of Life
@wonsz fajna niby sprawa, ale ja jakoś nie lubię sobie dysku zaśmiecać. A jakby się chciało napisy, to trzeba jeszcze przeczesywać Anime-Sub i może jeszcze dopasować przez Aeigsub. I nie rozumiem, co masz na myśli przez ścieżki dźwiękowe. Że angielski dubbing sobie wrzucasz?
@HunteX napisy i kilka ścieżek było w zestawie, stąd moje polecanko torrentów. Ja mam angielski z napisami a starsza córka japoński z polskim lektorem, do wyboru do koloru.
@alexa-1 faktycznie ładnie teraz. Wcześniej na telefonie się strasznie rozjeżdżała i była męcząca. Choć po wejściu na filmik, przypomina mi trochę Shindena.
kurde wkręcam się w to całe #anime na maksa i niedługo rasowy mangozjeb będzie ze mnie UwU. Zacząłem se oglądać od Chihayafuru, bo znalazłem na yt że wygrało listę top10 anime dla ludzi nieoglądających anime u takiego ziomka.
Kurde, jakie to jest za⁎⁎⁎⁎ste, zabawny i wzruszający serial, jestem na 3 sezonie i jest po prostu petarda. Narysowane świetnie, postacie absolutnie przecudowne, każda ma własną motywację, każdą da się lubić, nawet "czarne" charaktery.
Samo anime jest o bardzo nietypowym temacie - grze w karcianą grę Karuta, gra bardzo niszowa i z tego co się orientuje występuje tylko w Japonii. Jakim cudem udało im się zrobić tak trzymający serial o grze która przypomina znane u nas memory to dalej nie wiem.
Z tego co czytałem zakończenie może mnie lekko rozczarować, bo planowali 4 sezony a póki co wyszły z bólem tylko 3. Ale póki co się jaram jak dziecko.
Byłem dzisiaj na DanDaDan w kinie i zabrałem też osoby, których pierwszy sezon był ich pierwszym anime w ogóle. Podobało nam się bo to dość lekki tytuł, otwarty do szerokiego grona odbiorców.
Sam najbardziej lubię soundtrack Kensuke Ushio bo tworzył utwory również do Silent Voice, Devilman, Chainsaw Man.
Największy minus to dorzucanie wywiadów z twórcami na koniec seansu gdzie moim zdaniem średnio to pasuje do kina. Myślę, że spodoba się tym, którym podobał się pierwszy sezon. Z tego co wiem drugi sezon ma wyjść w lipcu.
Dzisiaj chciałbym napisać o serii jaka jest przepełniona pozytywną energią. Mowa o K-ON!, które na pierwszy rzut oka może wydawać się zwykłym anime w stylu "cute girls doing cute things", ale oferuje znacznie więcej.
Historia opowiada o grupie licealistek, które reaktywują szkolny zespół muzyczny. Główną bohaterką jest Yui, która bez umiejętności muzycznych dołącza do tytułowego klubu "lekkiej muzyki". Jej naiwność, niezdarność i entuzjazm sprawiają, że cała grupa zaczyna się scalać, a muzyka staje się tylko jednym z wielu pretekstów do pokazania przyjaźni, dorastania, codziennych wzruszeń i zabawnych sytuacji między przyjaciółkami. To co mnie najbardziej urzekło to atmosfera, poczucie humoru i sposób, w jaki przedstawione są relacje między dziewczynami. Nie ma tu wielkiej fabuły, twistów czy dramatów.
Jak na muzyczne anime przystało to sama oprawa muzyczna zasługuje na szczególną uwagę, a fikcyjny zespół Ho-kago Tea Time składający się z aktorek głosowych nagrał sporo pełnoprawnych piosenek, które naprawdę wpadają w ucho. Zaintrygował mnie szczególnie kontrast pomiędzy pierwszym openingiem oraz endingiem gdzie widać potencjał rozwoju bohaterek jako pełnoprawnych muzyków.
Zdecydowanie polecam każdej osobie, która była kiedyś w zespole bo dobrze ukazuje odczucia z występów czy wspólnego spędzania czasu pomiędzy członkami. Jest to jeden z tytułów, który sprawia, że człowiek czuje się lepiej i dobrze wpasowuje się w spokojny wieczór z herbatką i deserem.
Poniżej dodaję opening z pierwszego sezonu oraz jeden z paneli oryginalnej mangi. W pierwszym komentarzu dodam pierwszy ending by można było porównać kontrast, o którym pisałem. Seria składa się z dwóch sezonów, odcinków specjalnych oraz filmu, polecam obejrzeć film przed ostatnim odcinkiem drugiego sezonu.
@nbzwdsdzbcps Tylko bierz pod uwagę, że Yuru Yuri to urocza głupawka bez bandu, za to z wątkami homo i co ciekawe, pierwsza dwa sezony podobały mi się dlatego, że twórcy dość luźno podchodzili do materiału źródłowego z mangi, gdzie sezon trzeci był dla mnie niestrawny przez wierniość w stosunku do orginału.
Ale to nadal kategoria Cute Girls doin cute things
"cute girls doing cute things" to niespecjalnie moja kategoria ale niektóre pozycje potrafią mnie wciągnąć. K-ON! niby to zrobiło ale w pewnym momencie zaczęło mnie nudzić, może przesyt tego samego co odcinek?, obejrzałem do końca, niby finalnie całkiem dobre (7 dałem na MALu) ale za cholerę drugi raz bym do tego nie zasiadł.
@nbzwdsdzbcps od dawien dawna miałem to na liście do oblężenia, po twoim wpisie w końcu się za to zabrałem. Pierwszy sezon obejrzany, było za⁎⁎⁎⁎ste. Na plus animacja.
@jajkosadzone W sumie po latach gdyby nie wersja Kai, która jest znacznie skrócona to trudno byłoby mi to już obejrzeć. Rzeczywiście w czasach swojej świetności mało co mogło się równać popularnością.
@Rozpierpapierduchacz Mnie najbardziej uderza ta całą inflacja ocen gdzie widziałem tak mierne tytuły z dobrymi ocenami, że po prostu byłem w szoku. Na to wygląda, że Isekaie rzeczywiście są popularne i to nadal może być prawda, że jest to najlepszy tytuł tego roku według większości oglądających. Pomijając, że nie lubię nagród za rok bieżący, które odbiera się w maju.
@Rozpierpapierduchacz daddy route xDDDD Nawet jeśli solo leveling miałoby być zrypane po całości, to warto żeby wychodziło wyłącznie jako materiał do sister leveling xD Od kiedy to obejrzałem, to nie mogę się powstrzymać i nazywam żonę stepującą żoną.
Dzisiaj chciałbym napisać o jednym tytule, który budzi duże kontrowersje głównie z powodu dalszego ciągu w mandze. Należy on do gatunku Josei czyli treść adresowana głównie do dorosłych kobiet.
Anime jakie chciałbym dzisiaj przedstawić to niesławny Usagi Drop zwany również Bunny Drop. Animacja jest bardzo przyjemna, urocza i otwarta dla widzów w każdym przedziale wiekowym gdzie śledzimy losy dwójki głównych bohaterów. Pierwszym jak trzydziestoletni Daikichi, który po przyjeździe na pogrzeb własnego dziadka dowiaduje się, że pozostawił on po sobie 6 letnią, nieślubną córkę o imieniu Rin. Nikt z obecnej rodziny nie jest chętny na wzięcie takiej odpowiedzialności by się nią zająć i w przypływie odwagi ten samotny, zapracowany mężczyzna postanawia zgłosić się na ochotnika.
Cała historia opowiada o trudach rodzicielstwa trochę z przypadku i w wykonaniu kogoś samotnego. Autor nie przesadza, nie wyolbrzymia pozytywów rodzicielstwa i skupia się na okazaniu mnóstwa ciepłych, codziennych scen. Sama ekranizacja jest wzruszająca, życiowa i przyjemnie się to ogląda dlatego może to być spokojny tytuł dla każdego.
Pisałem na początku o kontrowersjach i wiążą się one głównie z mangą, która kontynuuje historię po dość długim przesunięciu czasowym o 10 lat.
Dalsza część będzie spojlerem zaszyfrowanym w rot13 i żeby go odczytać wystarczy skopiować tekst i wpisać do jakiegokolwiek serwisu szyfrująco/deszyfrującego. Przykładowo rot13.com
Cb gvzr fxvcvr Eva zn 16 yng, n Qnvxvpuv bxbłb 40, xgóel anqny wrfg fnzbgal v avp avr jlfmłb qnyrw m erynpwv m znzą cemlwnpvryn Eva. Jłnśavr j grw qehtvrw pmęśpv uvfgbevv nhgbexn cebjnqmv jągrx, j xgóelz Eva mnpmlan bqxeljnć jłnfar hpmhpvn v qbpubqmv qb qrplmwv b mbfgnavh cnegarexą Qnvxvpuvrtb, pb jljbłnłb btebzar xbagebjrefwr tłójavr m cbjbqh cbpmągxh grw erynpwv bq cemloenarw ebyv bwpn v cbgrapwnyalpu jvęmój xejv.
Zabawne, że nie wpadłem na to wcześniej by obejść ten nasz brak spojlerów jakimś prostym szyfrem jaki przez przypadek nie będzie dało się przeczytać i każdy może się z nim zapoznać jedynie na swoją własną odpowiedzialność. Postaram się kontynuować w każdym kolejnym wpisie sekcję ze spojlerami dla chętnych.
W czerwcu będzie miała miejsce premiera filmu składającego się z 3 pierwszych odcinków drugiego sezonu DanDaDan: Evil Eye także daję wam znać bo może będziecie zainteresowani, a ja jakoś jeszcze nie miałem przyjemności nic ciekawego związanego z anime oglądać w kinie to sam już kupiłem bilety.
Link do kina Helios bo nie widziałem tego seansu w żadnym innym. Seansy są zaplanowane na 7 i 8 czerwca, nie wiem czy inne kina również będą to wyświetlać.
@sawa12721 Myślę, że tak ale pewnie kilka miesięcy później. Pewnie będzie podobnie jak było z Demon Slayer bo mieli podobne podejście chociaż na Netflixie nie ma ostatniego sezonu z tego co wiem.
Dawno się nie udzielałem na tagu ale dzisiaj chciałbym krótko napisać o tytule jaki ostatnio widziałem i bardzo mnie poruszył. Anime te ma dwie adaptację jedna z 1972 roku, a druga z 2018. Przyznam się, że widziałem tylko bardziej nowoczesną wersję.
Devilman Crybaby to brutalny horror psychologiczny, pełen akcji, bardzo mroczny i naszpikowany emocjami, której sam styl animacji różni się wyraźnie od najpopularniejszych tytułów. Jest to historia dla dorosłych, pełna sugestywnych scen, nagości, przemocy i depresyjnych uczuć. Główną postacią jest tytułowy beksa Akira Fudou, bardzo wrażliwy nastolatek. Według mnie jest bardzo odświeżającym głównym bohaterem.
Pierwsze co mnie zaciekawiło to grafika animacji przypominająca bardziej malarstwo, które przedstawia sceny nie skupiając się na samym realizmie. Drugie to tematyka, która jest ciężka i mimo prostego tematu przewodniego walki dobra ze złem przedstawia cały wachlarz ludzkich emocji. Następnie uderzyła mnie intensywność historii przedstawionej tylko w 10 odcinkach, jeżeli spodziewacie się akcji czy walk rozciągniętych na kilka odcinków to autor nie będzie was zwodził i nic takiego nie będzie miało miejsca. Fabuła jest kompletna, zamknięta i moim zdaniem to jeden z najlepszych tytułów jakie znam pod względem zwartej akcji bez żadnego zbędnego rozciągania. Występuje tutaj ponad przeciętnie dużo scen zawierających brutalność, erotyzm, śmierć ale nie są wykorzystywane dla samego szoku i moim zdaniem świetnie się to ze sobą komponuje.
Z całego serca polecam ten tytuł dla osób, którzy lubią zwarte, skończone historie, które poruszają odważne, głębokie tematy, nie boją się bardzo wyrazistego przedstawienia scen krwawych oraz erotycznych to moim zdaniem ta pozycja jest obowiązkowa.
W załączniku dodaje jedną z początkowych stron mangi oraz muzyczny motyw przewodni. Tytuł jest dostępny na Netflixie.
@keborgan Przesłuchałem i całkiem dobre wykonanie. Z reguły upewniam się, że zapoznam się z tekstem openningów ale za często nie słucham coverów w innych językach.