@tomwolf Ma człowiek jakiś sentyment, ale potem jak sie spojrzy na erę numetalu (oraz co z niej wyszło) i jakim sie człowiekiem było za młodu to przechodzą tylko ciarki żenady
@Kitek kurcze, a ja zupełnie inaczej do tego podchodzę… być noże dlatego, że z numetalu to tylko słuchałem Limp, Linkin, Korna i Deftones (chociaż ci ostatni to najmniej nu…) i każda z tych kapel, to solidni muzycy byli/są. Wiadomo, że stylówki bywały rożne, no ale dzieciaki znów się tak ubierają 😄ja mam sentyment, ale bez żenady, raczej wspominam czasy zajawienia się nu, z rozrzewieniem, a dziś od czasu do czasu lubię posłuchać:)
@tomwolf No to tak jak ja. A potem człowiek ogarnia że do mainstreamu tak naprawdę nie wyszło nic oprócz In The End, Youth Of The Nation i przeróbki Behind Blue Eyes. Cała reszta kojarzy się albo z muzyką amerykańskich sebiksów z czerwonymi kubkami albo tych 'cichych, wnerwionych nerdów' którzy chcieli wykrzyczeć jakiś przekaz nie robiąc kolejnego Columbine
2. Wpisać swoją nazwę użytkownika w serwisie last.fm .
3. Następnie wybrać "7 days", gdyż zestawienie będzie z ostatnich 7 dni.
4. Następnie wybrać rozmiar "3x3", co wygeneruje obrazek z 9tką najczęściej słuchanych albumów.
5. Poniżej (lub po kliknięciu na "Advanced Features") można zaznaczyć: "Display album/artist captions" oraz (opcjonalnie) "Display playcount".
6. Kliknąć w guzik "Submit" aby wygenerować grafikę, która zawierać będzie nazwy artystów, tytuły albumów oraz (opcjonalnie) liczbę odsłuchań utworów zawartych na poszczególnych albumach danego artysty.
7. Zapisać obrazek lub skopiować jego adres i dodać poniżej (w komentarzu) jako załączone zdjęcie do komentarza (ikona aparatu fotograficznego).
Uwaga:
aby być na bieżąco z wstawianiem swoich notowań, zapraszam do subskrypcji tagu #sluchamzlastfm
“Si yo fuera Maradona nunca me equivocaría
Si yo fuera Maradona, perdido en cualquier lugar
La vida es una tómbola, de noche y de día
La vida es una tómbola, y arriba y arriba”
Jak jestem przebodźcowany robotą, szumem zza okna, dziećmi lub czymkolwiek innym, to odpalam sobie muzykę Chopina. A jak mi wybitnie ciśnienie rozwala łeb, to włączam występ Zuzanny Sejbuk podczas ostatniego Konkursu Chopinowskiego i trochę słucham a trochę patrzę. Fajnie dziewczyna przeżywa to, co gra.