Zona zaczela dzis jeczec, ze jest gruba. Staram sie pracowac nad swoimi pozytywnymi cechami wiec zamiast powiedziec "masz racje, jestes ulana swinia" wyszedlem do drugiego pokoju. Niestety temat nie zginal smiercia naturalna wiec skonczylo sie na tym, ze wyjmujac z lodowki jej sereczki i inne przetworzone badziewia, policzylem ile lyzeczek cukru zjada dziennie. Nie jestem jednak glupi. Na szczescie zrobilem to po obiedzie. Jutro chyba zjem na miescie 🙄 #gorzkiezale #gownowpis
Komentarze (15)
@100mph w sumie to w małżeństwie chyba lepiej być szczerym. Ja jak mi coś na sercu leży, to mówię, czasem skończy się i kłótnią, ale potem jakoś magicznie są efekty, tak jakbym trochę racji jednak miał
Jestem grubą świnią, a moja grupa krwi to smalec. Może istnieją jakieś choroby, które powodują otyłość, ale nie oszukujmy się - to jakiś promil promila. Większość grubasów (w tym ja) jest gruba, bo wpierdala i nie chce im się ruszyć d⁎⁎y. Nie mówię, żeby ich od razu jechać, ale na pewno nie wolno mówić, że to ok, jak ktoś zapyta. Body positive my ass.
Wziąłem się w tym roku za siebie. Jest, k⁎⁎wa, ciężko, ale chcę trochę pożyć na emeryturze.
Współczuję, bo jak powiesz, że w takim razie bierzemy się do roboty, to po tygodniu gówno z tego będzie i będziesz tylko bardziej zmęczony. A jak nic nie zrobisz i zaczniesz zaprzeczać, to będzie jak jest.
Niestety, zrzucanie wagi to bardzo trudna sprawa, co pokazują badania. Te, które po 3 latach zaglądają do badanych osób. Bez silnej motywacji prawie nie da rady i musi ona pochodzić z wewnątrz, z przekonania osoby odchudzającej się.
Napisałem prawie, bo jest teraz jeszcze jedno rozwiązanie, które jest poniekąd game changerem - leki GLP-1...
Zaloguj się aby komentować
