Dyskusja użytkownika 100mph
Zona wlasnie sie do mnie prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olila o pytanie "ktore kanapki moje?". Wedlug niej moje stwierdzenie bylo nieprecyzyjne bo nie okresla osoby od ktorej chcialem uzyskac odpowiedz. Ja jednak uwazam, ze ktorakolwiek z obecnych w pomieszczeniu mogla mi odpowiedziec. Uslyszalem jednak, ze tesciowa robila kanapki wiec powinienem sie jej spytac. Przyjalem do wiadomosci. Kilka minut pozniej zona z tesciowa prowadzily dzialog. Zwrocilem im uwage, ze nie wskazaly rozmowcy rozpoczynajac rozmowe. Uslyszalem, ze sie myle bo one sa w kuchni, a ja w salonie wiec to naturalne, iz bedac obok siebie, nie musza wskazywac rozmowcy. Przyjalem do wiadomosci. Kilka minut pozniej zona rozpoczela dialog do mnie ale nie wskazala mnie jako odbiorce wiadomosci. Dodatkowo bylem w salonie a ona kuchni. Uznalem to za niezgodne z zasadami prowadzenia rozmowy wiec jej nie podjalem. Jak juz uslyszalem pytanie skierowane bezposrednio do mnie bylo za pozno. Probowalem wytlumaczyc te zawilosci logiki ale w odpowiedzi uslyszalem tylko krzyk i pretensje. Pies sie schowal pod stol, a dziecko rozplakalo. Dualizm wymagan odnoszacych sie do prowadzenia rozmowy jest dla mnie zupelnie niezrozumialy. Obecnie nie zapowiada sie abym w najblizszym czasie musial podejmowac jakakolwiek rozmowe xD #gownowpis #gorzkiezale