Założyłem Tindera by fryzjer dał mi spokój i żeby nie było, że nie spróbowałem. Założyłem w niedzielę koło 16 i po 6 dniach mam 2 pary, jedną usunąłem bo nie odpisała po 24h. Drugą konsultuję z chatem bo nie mam doświadczenia z kobietami.

Wiedziałem, że nie nadaję się do dziewczyn i nie mam szans a teraz dodatkowo się utwierdziłem. Szkoda mi forsy na sesję zdjęciową u profesjonalnego fotografa.

Mam też Boo, ale tam jeszcze mniej polubień xd

#tinder #podrywajzhejto #zwiazki

413970d8-e2af-4fea-a21c-ffb608acc4e4

Komentarze (52)

@Chunx nigdy w życiu nie udało nawiązać kontaktu z kobietą mimo kilkudziesięciu czy prawie setce prób. Miałem Tindera 3 lata temu przez 3 miesiące chyba. Po jakim czasie można sie poddać?

@Dudleus hola hola, a czy to nie ty pisałeś niedawno że traktujesz jakieś dziewczyny jak koleżanki a im się uroiły jakieś dalsze kroki? Po prostu pisz z nimi jak z człowiekiem xd

@ZohanTSW jedną przez internet pisałem i tyle, poczytaj jeszcze raz co jest na screenie. A drugą tylko o cos do szkoły pytałem. To jak sie pisze jak z człowiekiem?

Przez cale życie gdy próbowałem nawiązać kontakt słyszałem:" idź sobie, daj mi spokój, nie mam czasu, mam chłopaka" lub byłem ignorowany. Więc trudno było mi nabyć doświadczenie. Powiedzenie:"cześć, hej, siema", czy zapytanie o cos związanego z szkołą to nie jest jak z człowiekiem wiadomo.¯\_(ツ)_/¯

@MalyDiabel @ZohanTSW lata temu jedna na Tinderze mi pisała "pewnie masz konto na wykopie", wielokrotnie byłem wyzywany od inceli przez kobiety. Diagnozy chorób psychicznych mam od kobiet.

@MalyDiabel nawet tutaj mnie diagnozowały. Przez internet wiele razy wyzywały mnie od inceli.

Napisałem wyżej jak kończyły się próby rozmowy.

Drugą konsultuję z chatem bo nie mam doświadczenia z kobietami.

@Dudleus chat tez nie ma doswiadczenia z kobietami

Wiedziałem, że nie nadaję się do dziewczyn i nie mam szans a teraz dodatkowo się utwierdziłem.

cóż, na tinderze jest też mnóstwo dziewczyn, ktore uważają, ze nie mają szans z męzczyznami, wiec jest duza szansa ze na siebie treficie. tylko jak chodzi o tindera to musisz dac mu bardzo bardzo duzo czasu i prób. niestety ale to jest dosc losowe kto przyjdzie na spotkanie. to jak wyglada na zdjeciach i jak pisze nie ma większego znaczenia. pytanie czy ty w ogole szukasz kobiety czy ci to nie jest do niczego potrzebne

@FriendGatherArena czat ma w sobie przynajmniej bazę wiedzy. Ja nie przeczytałem żadnej książki, artykułu jak rozmawiać.


Miałem juz Tindera z 3 lata temu i żadnych efektów. Nie szukam bo wiem, ze nie mam szans. Przez cale życie z żadną dziewczyną nie nawiązałem kontaktu.

A czy właśnie takie nic nie zobowiązujące pisanie na tinderze nie możesz potraktować jako budowanie doświadczenia? Gdzie indziej chcesz to doświadczenie nabyć?

@Harpersy przez cale życie gdy próbowałem nawiązać kontakt słyszałem:" idź sobie, daj mi spokój, nie mam czasu, mam chłopaka" lub byłem ignorowany. Więc trudno było mi nabyć doświadczenie.

@Dudleus jedną masz bo masz rozmowę.

Drugą jest brak par. Ruralistyczna lokalizacja nie działa na plus, więc zależy gdzie mieszkasz.

No ale fotki to najważniejsza rzecz. Muszą być obiektywnie spoko. Mi zmiana fotek drastycznie zmieniła ilość par. Czy jakoś wzrosła? Nie. Ale statystyka była prosta - więcej par, więcej randek itd.

@Boltzman taka para i rozmowa, że po pierwszej wiadomości nie odpowiada super.

Jakie to obiektywnie spoko? Pisałem, że szkoda mi kasy na sesję zdjęciową.

Lokalizacja Łódź (taka dziura), wiem, że muszę sie przeprowadzić do Warszawy, ale mnie nie stać.

Więciej randek to brak jakości super... Ja nigdy nie byłem na czymś takim

@Dudleus

Nie no sesja to wstyd imo. Chodzi o normalne fotki ale jednak pokazujące te lepszą stronę. Ja nigdy nie miałem swoich zdjęć bo nie robiłem i zawsze szkoda mi było czasu na taką zabawę. Ale kiedys przy paru okazjach zrobiłem takie fotki, w ładnym miejscu, dobrej stylówie i to działa. Nie ma co kopać się z rzeczywistością. Ale sesja i pozowane foty są fuj imho, choć też zależy jaki target cie interesuje xD


Łódź była spoczko na pewno te 3-4 lata temu bo testowałem z sukcesami. Dużo studentek ;D a jak jest teraz, nie wiem.


Ogólnie rzecz biorąc. Mi znajomi mówi, że mam dobry ryj, wzrostem też powinienem ściągać szony, ale tak nie jest. Tak nie jest bo jest przesyt. Każda dupa, nawet brzydka, dostaje serki polubień. Wie trzeba się wyróżnić. I tu nawet nie chodzi o hipergamie, bo ja, mając np 5 aktywnych par, nie mam psychicznie siły patrzeć na te laski i pilnować 10 rozmów. A one? Mając ich z 20? Jest się nikim jak się nie zabłyśnie.

Bezwzględnie trzeba mieć opis, który przyciągnie. Co przyciąga? Ni chuja nie wiem. Na pewno coś o stałości xD i wpisać long term relationship w to co się szuka xD żadna nie patrzy na short term fun chyba że jesteś gigachad xd

Jak zabłysnąć? Np atakować ich fotki z wycieczek i zadać pytanie zgadując miejsce zrobienia fotki (czat pomaga znaleźć). Durne, głupie, ale wyróżnia. Działa prawie zawsze. To że przestanie później odpisywać to już inna sprawa, nie zawsze się wygra z 20 innymi typami.

Inna opcja to było znalezienie czegoś ciekawego na fotce. Pytanie o pazury czy o zawód, jeśli wynika z fotki, są spoko bo też je to rusza.

Pytanie o zwierzątko też. Wiele z nich lubi zwierzaki.

Ogólnie zasypywnaie pytaniami jest fatalne, więc często nawet nie pisać - jakiego pieska masz tylk o raczej - strzelam, że masz kawaliera.

To trochę zmusza do odpisania bo stawia afront.


Dalej, tego samego dnia, jeśli jakikolwiek jest dialog, umawiać randkę na najbliższe dni. Jeśli nie umówisz jej za 2-3 dni, szanse są słabe żeby się spotkać nawet jak umówicie się że za tydzień xD.

Wtedy czasem jest lepiej pisać bardzo mało. Żeby nie zjebać do czasu spotkania xD

Na spotkaniu, jak będzie git to już z górki jeśli masz minimum social skills.


Ogólnie tinder to zjebana gra. Więc trzeba do niego podejść jak do gry. Wtedy, mając wyjebane, pójdzie lepiej niż się tym przejmując.

Nienawidzę tej aplikacji.

@Dudleus ogólnie na luzie ziom. Możemy pogadać jak chcesz jakoś zwiększać skuteczność działania. Rozpracowałem trochę to gówno bo mam robotę i życie, gdzie kobiety widzę co najwyżej na obrazkach i ta zjebana apka to jedna droga do randek i spotkań.

Całe życie słyszę i czytam, że wszystko chujowo robie. Nie potrafię dobrze. Może za kilka lat mój profil będzie wyglądał dobrze jeśli: bede mial 10% BF, operację szczęki, milony w krypto, nieruchomości, latał regularnie na wycieczki po całym świecie.

@Dudleus no jak sam nie jestes pewien czy jezt dobry to zakladam ze jest chujowy xD


Tym bardziej ze to twoj pierwszy to dopiero skilsy zbierasz xD moj pierwszy tez byl chujowy

@Sweet_acc_pr0sa miałem Tindera, badoo lata temu. Rok temu jeszcze boo i nic.


Jak ma wyglądać dobry profil by się podobał kobietom?


Wrzuciłem zdjęcia z Hiszpanii, Mazur, z kolegami z baru. Nie mam profesjonalnych sesji bo szkoda mi pieniędzy na to.

@zjadacz_cebuli fryzjer mówił, ze to najprostszy sposób by kogoś poznać. Wrzucasz selfie, dajesz w prawo te, które ci się podobają. Potem para i piszesz

@MementoMori fryzjer tak poznał, młody z zakładu. Ja jestem incelem, chory psychicznie, głupi to nie będę nigdzie u żadnej miał szans

@Budo nie wiem o co chodzi nie robiłem przeglądu literatury ani badań. Jeśli masz wiedzę na ten temat to podziel się nią.

@Dudleus nie musisz mieć profesjonalnych zdjęć, wręcz wygląda to dziwnie i sztywno. Babki głównie lubią poczucie humoru, pewność siebie i naturalność, więc pracuj nad tym głównie. Ale nie dla kobiet, tylko dla siebie, bo to ogólnie pomaga w życiu i zapewnia większe szanse w walce o szczęście w długim terminie.

@Budo jak mieć poczucie humoru, pewność siebie i naturalność by podobać się kobietom przez internet?

Muszę robić dla innych nie dla siebie. Dla siebie to się mogę powiesić.

@Dudleus jak będziesz to mieć, to będziesz z natury lepiej wychodzić na zdjęciach i żadna sesja nie będzie potrzebna. A jak Twoje drugie zdanie jest na serio, to mamy poważniejsze problemy do rozpracowania niż to jak podobać się kobietom.

@Dudleus zaakceptować siebie, wyrobić sobie pewność siebie i poczucie humoru. Kobiety lubią pozytywnych facetów z jajami i dystansem do życia, a nie desperatów... mają na to radar. Widzą to po zdjęciach, ale nie chodzi o jakieś super sesje, czy mega atrakcyjność (chociaż to pomaga), ale o pewną siebie posturę, dobre ciuchy, zadbany wygląd, szczery uśmiech...

@Budo jak akceptować siebie będąc na dnie? Jak się wyrabia pewność siebie i poczucie humoru?


Po mnie widzą mnóstwo chorób psychicznych. Jakich ubrań nie noszą desperaci a noszą pewni siebie z dystansem itp?

Desperat ma zakaz mycia, siłowni fryzjera?

Jak po moich zdjęciach widać desperację?

@Dudleus Przechodziłem całą drogę od totalnego przegrywa i spierdoxa do ogarniętego gościa, który nie ma problemu ze swoim wizerunkiem, rozmowami z kobietami itd itp.

To zabrzmi banalnie, ale najpierw to trzeba wyjść z dna. Zależy o jakim dnie mówisz, praca nad sobą może zacząć się od dzisiaj. Zawsze wszystko kończy się i zaczyna na sobie, więc to siebie trzeba wziąć na warsztat. Zależnie czy jesteś w dołku fizycznym (złe zdrowie, nadwaga, słaba forma), finansowym (brak pracy, niewystarczająca wypłata, kredyty), psychicznym (depresja, ocd, bpd), czy emocjonalnym (kryzys życiowy, żałoba), można zacząć pracować nad tymi aspektami i po kolei je poprawiać.

Ubrania? Przede wszystkim trzeba wyrobić sobie jaki taki styl, chodzić ubranym schludnie, porządnie i czysto. Do tego akcesoria typu zegarek, pasek, buty dobrane kolorem do paska i reszty ubioru i to tyle na początek.

Nie wiem jakie masz zdjęcia i nie wiem czy po Tobie widać desperację. Na pewno widać po postach... jak tak samo gadasz z kobietami, to słabo.

W każdym razie praca nad sobą zaczyna się od zmiany nastawienia, poprawy małych rzeczy po kolei i dyscypliny. Horyzont to nie jutro, czy za tydzień, horyzont jest długofalowy, bo walczysz o swoją przyszłość, a nie o matcha na tinderze. Znasz siebie najlepiej, wiesz z czym możesz mieć problem. Warto zrobić research w necie, żeby zacząć wyłapywać po kolei co można poprawić. Są dobre książki do samorozwoju, które nauczą jak w sobie wyrobić dystans, poczucie humoru, pewność siebie, które pokażą jak walczyć ze swoimi demonami, jak zaakceptować siebie itd.

@Budo dzięki za wartość, każdy potrafi wyjść z dołka tylko nie ja. Próbuje coś robić z swoim życiem i tylko słyszę, że jestem żałosny, do niczego się nie nadaje, źle robię, jestem chory psychicznie, niczego nie robię ze swoim życiem, creepy w chuj, obleśny.


15.01 pierwszy minie 2 lata od kiedy nie spożywam alkoholu, nic się nie poprawiło od kiedy nie piję. Ćwiczę na siłowni, wyglądam i dźwigam najgorzej z osób uczestniczących tam gdzie ja.Robię kursy, szkolenia, uczyłem się języka i moje szanse zatrudnia wynoszą 0%, wszyscy mi mówią, że nic nie robię bo gdybym robił to bym miał karierę. Zaświadczenia z szkoleń są niewidzialne dla innych.Regularnie strzygę włosy.Gram na keyboardzie, uczę się teorii i produkcji muzyki.Przeczytałem kilka książek.


Wszystko co wymieniłem nie ma znaczenia bo i tak słyszę, że niczego nie robię przez całe życie.Mam diagnozowane coraz więcej chorób psychicznych.


W normalnych ubraniach czuję się bardzo nie komfortowo bo nie mogę nosić tego co lubię tylko tak by wizerunek się innym podobał. Przeczytałem poradnik do ubioru: https://www.hejto.pl/wpis/1529-1-1530-tytul-rzeczowo-o-modzie-meskiej-autor-michal-kedziora-kategoria-pora


Znam teorie jak rozmawiać z ludźmi: tylko ma sie same sukcesy, lata po świecie, zna języki, rozwija kilka godzin dziennie, wybitną karierę. Tylko najpierw trzeba mieć możliwość rozmowy.


Mam zdjęcia z Mazur, Hiszpanii, z kolegami w barze. Alw po nich desperację widać z daleka.


Ja mam problem z całym życiem niczego nie potrafię, do niczego sie nie nadaję, nie umiem się uczyć i robić postępów. Każdy potrafi wyjść z dołka tylko nie ja. Robiąc dla siebie zniszczyłem sobie życie.

@Dudleus Wszystko co piszesz brzmi strasznie kategorycznie i widzę mega dużą dawkę autokrytycyzmu i frustracji... nie chce mi się zbytnio wierzyć, że zewsząd słyszysz, że źle robisz, że się nie nadajesz, że jesteś chory itd. Takie nastawienie jest typowe u ludzi z mega niską samooceną, co by się zgadzało. Umysł ludzki jest tak skonstruowany, że skupia się na negatywach - to jest jedna z przyczyn depresji. Tłumimy w sobie jakiekolwiek pozytywne bodźce, feedback czy wiadomości i skupiamy się tylko na tych negatywnych. To jest pierwsza rzeczy na której bym się skupił. Jest bardzo ważne, żeby zacząć zauważać jakiekolwiek pozytywy w swoim życiu - jest ich sporo i każdy je ma, niestety ludzie mają tendencję to ich niedoważania i tłumenia, czy wręcz ignorowania.

Po drugie - cały czas piszesz o tym co inni sądzą, myślą i jakie oni odnoszą sukcesy. To mega pułapka współczesnych czasów. Porównywanie się do innych to zabójstwo, bo nigdy nie masz pełnego obrazu życia danej osoby i porównujesz swoją codzienność z cudzymi najlepszymi momentami, ignorując, czy nie mając dostepu do tego jak wyglądają gorsze momenty tej osoby... bardzo dużo piszesz o opiniach innych - to błąd. Cudzy feedback trzeba umieć przyjmować obiektywnie i nie przejmować się nim w 100%.

To super, że chodzisz na siłkę i że się uczysz, starasz się dbać o siebie. To się naprawdę chwali i powinieneś sobie pogratulować. Pamiętaj, że wysiłek i droga mają znaczenie większe, niż same efekty.

Nie jestem psychologiem, ale z tego co piszesz, masz niską samoocenę i problemy z akceptacją siebie. Przywiązujesz również zbyt dużą wagę do tego co myślą i robią inni i nie zauważasz pozytywów wokół siebie. Zacząłbym od pracy nad tym, a reszta pójdzie łatwiej.

Nie znam Cię, ale jestem pewien, że możesz poprawić swoją sytuację w każdym aspekcie - wygląd, samoocena, dieta, tryb życia, zdrowie psychiczne itd. Masz do tego narzędzia. Jeśli chciałbyś o czymś konkretnym pogadać to pisz tu, albo na priv. Jeśli chodzi o to gdzie zacząć - nie wiem czy taka sytuacja się Ciebie tyczy, ale mi bardzo pomogła książka pt. No More Mr Nice Guy autorstwa dr Glovera. Jest polski przekład dostępny też. Kolejna pozycja, która mi pomogła to Mindful Way Through Depression autorstwa Seagala, Teasdale'a, Kabat-Zinna i Williamsa.

Pierwsza pozycja pokazuje jak postawić siebie na pierwszym miejscu, odciąć się od ciągłego oceniania się przez pryzmat innych i zacząć rozmawiać z mężczyznami i kobietami jak równy z równym. Druga uczy jak praktyka uważności pomaga w życiu, a w szczególności w walce z depresją i negatywnymi myślami. Obie książki to bestsellery i mają polskie przekłady szeroko dostępne. Skup się na przyczynie problemów, a nie na skutkach. Dasz radę

@Budo na Hejto nie ma nic pozywtnego na moj temat. Pisze by coś z siebie wyrzucić i tylko jestem jechany od najgorszych.

Jak mam sie skupiać na sobie skoro inni mnie nienawidzą a to oni decydują o tym jak będzie mi się wiodło w życiu, inni decydują czy zostanę zatrudniony, czy będę samotny całe życie, oraz inni wystawiają diagnozy.

Czytałem książki rozwojowe, zawsze mają 100% skuteczności tylko ja robię źle i od nich moje życie się nie odmieniło.

Przyczyną jest to, że do niczego się nie nadaje, jestem głupi i chory psychicznie, nic nie robię całe życie, nie potrafię słuchać, wcielać rad w życie.

@Dudleus oczywiście, że są o Tobie pozytywy i sam je widziałem. Po prostu Ty ich nie widzisz. Nikt Cię nie nienawidzi. Na serio. Większość osób ma do Ciebie stosunek neutralny, albo pozytywny. Nie wiem co Ci jeszcze powiedzieć oprócz porad, których już udzieliłem. Czytaj moje powyższe komentarze do znudzenia aż coś dotrze.

@Budo to daj linki do pozytywnych komentarzy. 3/4 hejto ma mnie na czarnej, ale tak większość ma neutralny, pozytywny stosunek. Nie wiem jak te książki od Ciebie, nie porównywanie się do innych sprawi, że: rekruterki nie będą mnie odrzucać na selekcji cv, ktoś będzie ode mnie kupował, ludzie przestaną ode mnie uciekać, choroby psychiczne znikną.

aed7c058-db08-4a9c-bf70-3b93511f0eba

@Dudleus nie będę Ci dawał linków do komentarzy, których nie chcesz specjalnie widzieć. Na każdą moją sugestię masz odpowiedź w stylu "nie, bo jestem zjebany i każdy mnie nie nienawidzi" i uprawiasz cherrypicking podając przykłady. Już powiedziałem Ci jak widzę Twój przypadek. Dałem Ci konkretne pomysły co można zrobić. Alkoholikowi nie można pomóc, jeśli nie chce pomóc sam sobie i podobnie jest w Twoim przypadku. Jak nie zaczniesz zauważać pozytywów i nie zmienisz swojego nastawienia, to Święty Boże nie pomoże. Wszystko jest w Twoich rękach. Jak chcesz widzieć tylko negatywy, to Twoja sprawa, ale wynik będzie zawsze negatywny.

Zaloguj się aby komentować