@Dudleus
Nie no sesja to wstyd imo. Chodzi o normalne fotki ale jednak pokazujące te lepszą stronę. Ja nigdy nie miałem swoich zdjęć bo nie robiłem i zawsze szkoda mi było czasu na taką zabawę. Ale kiedys przy paru okazjach zrobiłem takie fotki, w ładnym miejscu, dobrej stylówie i to działa. Nie ma co kopać się z rzeczywistością. Ale sesja i pozowane foty są fuj imho, choć też zależy jaki target cie interesuje xD
Łódź była spoczko na pewno te 3-4 lata temu bo testowałem z sukcesami. Dużo studentek ;D a jak jest teraz, nie wiem.
Ogólnie rzecz biorąc. Mi znajomi mówi, że mam dobry ryj, wzrostem też powinienem ściągać szony, ale tak nie jest. Tak nie jest bo jest przesyt. Każda dupa, nawet brzydka, dostaje serki polubień. Wie trzeba się wyróżnić. I tu nawet nie chodzi o hipergamie, bo ja, mając np 5 aktywnych par, nie mam psychicznie siły patrzeć na te laski i pilnować 10 rozmów. A one? Mając ich z 20? Jest się nikim jak się nie zabłyśnie.
Bezwzględnie trzeba mieć opis, który przyciągnie. Co przyciąga? Ni chuja nie wiem. Na pewno coś o stałości xD i wpisać long term relationship w to co się szuka xD żadna nie patrzy na short term fun chyba że jesteś gigachad xd
Jak zabłysnąć? Np atakować ich fotki z wycieczek i zadać pytanie zgadując miejsce zrobienia fotki (czat pomaga znaleźć). Durne, głupie, ale wyróżnia. Działa prawie zawsze. To że przestanie później odpisywać to już inna sprawa, nie zawsze się wygra z 20 innymi typami.
Inna opcja to było znalezienie czegoś ciekawego na fotce. Pytanie o pazury czy o zawód, jeśli wynika z fotki, są spoko bo też je to rusza.
Pytanie o zwierzątko też. Wiele z nich lubi zwierzaki.
Ogólnie zasypywnaie pytaniami jest fatalne, więc często nawet nie pisać - jakiego pieska masz tylk o raczej - strzelam, że masz kawaliera.
To trochę zmusza do odpisania bo stawia afront.
Dalej, tego samego dnia, jeśli jakikolwiek jest dialog, umawiać randkę na najbliższe dni. Jeśli nie umówisz jej za 2-3 dni, szanse są słabe żeby się spotkać nawet jak umówicie się że za tydzień xD.
Wtedy czasem jest lepiej pisać bardzo mało. Żeby nie zjebać do czasu spotkania xD
Na spotkaniu, jak będzie git to już z górki jeśli masz minimum social skills.
Ogólnie tinder to zjebana gra. Więc trzeba do niego podejść jak do gry. Wtedy, mając wyjebane, pójdzie lepiej niż się tym przejmując.
Nienawidzę tej aplikacji.