Komentarze (40)

@spawaczatomowy w ten sposób nic nie ugrasz. Mi się bardzo często udaje stargować kilkanaście procent z ceny dzwoniąc i mówiąc: "jestem zainteresowany samochodem ale mój budżet wynosi tyle i tyle. Czy jest Pan zainteresowany sprzedażą w takich pieniądzach?" Zazwyczaj ludzie odpowiadają "pogadamy na miejscu" a wtedy to już z górki.

@CoryTrevor ale o ile inaczej to brzmi gdy zadzwonisz i dasz kawę na ławę..


Sprzedający widzi czy to jego obszar, a zainteresowany ma info, czy jest o co kruszyć kopie i marnować czas na oglądanie towaru.


Ustalenie z góry maks kwoty przeznaczonej na zakup ma się nijak do ustalenia minimum ceny sprzedaży. Ja po takim telefonie gdyby się kwota mieściła w założonych widełkach zaprosiłbym Cię na 100% i nie szarpał się o każde 100pln przy uzgadnianiu ceny.


Ogółem mam zdanie takie, że prywatny sprzedawca i kupujący chce auto sprzedać lub kupić, a handlarz chce auta sprzedawać/kupować

@spawaczatomowy Albo nie znam całej historii tych negocjacji albo wystawiający jest upośledzony. Co jest złego w pytaniu o cenę ostateczną?

@Enzo OP dał poprzedni wpis z relacją ze sprzedaży samochodu. Pan na zdjęciu bez oglądania ani nic wysłał pytanie "jaka jest ostateczna cena?".


Ja mu doradziłem żeby podał wyższą niż jest w ogłoszeniu, i jak gość sie zbulwersuje, to wtedy mu powiedzieć że skoro w ogłoszeniu jest 70k, to ostateczną ceną jest 70k

@redve A gdyby tak napisał jaka jest ostateczna cena to co by się stało? Rozumiem jak ktoś proponuje zapłacenie ceny znacznie niższej od tej w ogłoszeniu to może być denerwujące ale typ normalnie zapytał. Ludzie jak wam tak przeszkadza interakcja z innymi to może nie korzystajcie z takich portali tylko idźcie do komisu czy salonu gdzie są ludzie od tego.

@redve A gdyby tak napisał jaka jest ostateczna cena to co by się stało? Rozumiem jak ktoś proponuje zapłacenie ceny znacznie niższej od tej w ogłoszeniu to może być denerwujące ale typ normalnie zapytał. Ludzie jak wam tak przeszkadza interakcja z innymi to może nie korzystajcie z takich portali tylko idźcie do komisu czy salonu gdzie są ludzie od tego.

@Enzo A gdyby tak kupujący przeczytał w ogłoszeniu najbardziej podstawową informacje?

To nawet nie jest pytanie o jakiś aspekt techniczny samochodu, tylko chłop z miejsca zakłada że kupujący mu obniży cene.

Nawet jeśli cena jest do negocjacji, to znaczy, ze można ją NEGOCJOWAĆ. Co to jest za negocjacja, gdy na dzień dobry walisz pytanie o cenę ostateczną? No chyba że ktoś Ci powie 50k, a Ty mu na to „a to dam 58” i zaczniecie się docierać. Ale no, to już jakaś kompletnie surrealistyczna wizja jest xD

@WilczyApetyt też tak uważam, to surrealne. Jak sprzedający ma cokolwiek negocjować, jak na starcie jest już nagi?


Z drugiej strony, czyli tak jak pisał wyżej @CoryTrevor gdy kupujący na starcie jest nagi, to i tak da się dalej negocjować, bo sprzedający uznał, że podana kwota maksymalna budżetu na zakup i tak go satysfakcjonuje. Ale może też jego widełki są deko niżej i przy oględzinach można spróbować jeszcze urwać. Nie będzie to moim zdaniem próba cwaniactwa, tylko poważne podparte argumentami negocajace przy zakupie.


@Enzo A wydębienie ceny minimalnej od sprzedającego bez obejrzenia towaru, to taktyka by przy oględzinach szukać wad z dupy i by na siłę jeszcze zejść z ceny i to właśnie jest cwaniactwo. No bo kurde nie uwierzę, że typ przyjedzie, da tę minimum cenę na stół i spiszemy umowę bez obejrzenia auta. No nie wierzę. Będzie oglądał, marudził, sapał pod nosem że to tamto siamto byle coś jeszcze przyciąć - dam sobie za to rękę uciąć.

@Enzo no generalnie to, że brak jest powodu do sprzedawania za cenę inną niż w ogłoszeniu. A jeżeli jakiś jest, to wyniknie on po zobaczeniu auta.

Zaloguj się aby komentować