Komentarze (31)
@beetroot Piszesz o skrajności, która jest wszędzie na tej planecie. W Polsce dotyka małej części populacji. I zestawiasz to z długoterminową inwestycją w nasze bezpieczeństwo.
To jeszcze porównaj sobie dzisiejsze koszty wspierania Ukrainy z prowadzeniem wojny obronnej na WŁASNYM terenie.
Chyba, że przerasta cię myślenie o przyszłości dalszej niż dwie minuty, to nie zwracaj uwagi na mój komentarz.
@beetroot Z wydatków które ponosi Polska przez to co robi rosja też nie możesz się wypisać. A są to wydatki na ochronę wschodniej granicy przed migracją, zwiększenie liczebności armii, zakupy sprzętu wojskowego, budowa dodatkowej infrastruktury medycznej w podziemiach pod szpitalami, zakup sprzętu medycznego z funduszu obronności który nie będzie dostępny dla zwykłych pacjentów tylko jako rezerwa na wypadek wojny, odpieranie cyberataków, koszty ochrony przez służby przed aktami dywersji i wiele innych.
I co ty na to? Pomyśl ile można by kupić za to bułek i leków.
@WysokiTrzmiel jestem za kazdym sposobem udupiania zapedow ruskich, ale z ta inwestycja we wlasne bezpieczenstwo to nie robcie sobie jaj, pozyjemy, zobaczymy. Najprawdopodobniej po wojnie bedzie business as usual z ruskimi i dalsze napedzanie ich gospodarki europejskimi pieniedzmi az do kolejnej eskalacji
@FriendGatherArena to jest zestawienie rocznych kosztów pożyczki, per capita, jakiej w ostatnich dniach zdecydowały się udzielić Ukrainie europejskie kraje vs. miesięcznie ceny subskrypcji Netflixa
Oprócz zasadnych pytań o to, czy ta pożyczka to sukces (moglibyśmy zrobić znacznie więcej, ale wciąż jesteśmy na etapie "niech ktoś"), pojawia się przede wszystkim sporo narracji skrajnie negatywnej – podważany jest sens pomocy Ukrainie, w prostacki sposób tłumaczy się, że my-sami-mamy-mało, a dokładamy do nie-naszej-wojny krajowi z-problemami-korupcyjnymi itd. itd.
Zaloguj się aby komentować
