Wlazłem na szczyt góry Kazbek w Gruzji dopełniając obietnicę rzuconą kilkanaście lat temu samemu sobie, że moja stopa się tam pojawi
#chwalesie #gory #trekking #podroze


Wlazłem na szczyt góry Kazbek w Gruzji dopełniając obietnicę rzuconą kilkanaście lat temu samemu sobie, że moja stopa się tam pojawi
#chwalesie #gory #trekking #podroze


@ciszej no faktycznie można śmieszkować ale nawet w polskich górach można sobie zrobić srogie kuku a Kazbek ma ponad 5000m i jak widzimy na foto to jest już poważna wspinaczka górska a nie spacer. W moich górkach widzę ludzi w klapkach i uważam, że to dużo za mało a co dopiero na poziomie 5000m + gdzie trzeba mieć już sprzęt przez duże S.
@ciszej Zobaczyłem kiedyś ta górę w internecie i nie mając pojęcia o górach rzuciłem pusta obietnicę. Z biegiem czasu coraz bardziej zdobywałem wiedzę gdzie to i z czym to się je. Aż w końcu by schudnąć zacząłem biegać, jeździć rowerem no i przyszedł czas na Kazbek
@Z_buta_za_horyzont kolega który praktycznie codziennie coś tam trenuje, biega, wspina się i po górach łazi już chyba z 15 lat, musiał odpuścić wejście na Kazbek przez chorobę wysokościową, a inny w tej samej grupie, który raczej skupia się na codzień na grze w różne WoWy i inne LoLe, wszedł bez problemu
@Z_buta_za_horyzont na początku maja w rozmowie z szefem mówiłem, że co drugi weekend pracujący mnie już męczy i myślę nad zmianą - albo on pomyśli o zmianach by praca wyglądała inaczej, albo na o innej pracy.
I wtedy właśnie mu powiedziałem, że jak pada w weekend i nie pojadę się przejść w górki, to nie odpoczywam i źle się czuje. A wtedy to i cztery tygodnie może minąć.
Kurczę przypomniałeś mi o tym.
Piękna górka, mega widoki i miło na sercu się robi, że jest więcej ludzi, którzy odpoczywają w ruchu
@Z_buta_za_horyzont kto co lubi, ale dla mnie tylko mięsko i ta wersja najbardziej tradycyjna.
Mamy ulubioną knajpkę w Tbilisi, nazywa się Racha i trafiłem tam z polecenia, wygląda jak podrzędna speluna, a po intensywnych testach innych miejsc stwierdzam, że lepszych chinkali w Tbilisi nie jadłem xD
@Stashqo Pierwszego dnia koło 4km z parkingu pod schronisko Altihut. Dzień drugi około 4 km pod Stację Meteo. Atak szczytowy to 18 kilometrów w dwie strony, które zajęło mi prawie 12 godzin. Trzeba uważać na szczeliny tak to się po prostu idzie, nie ma momentów gdzie trzeba się wspinać. Za lodowcem jest już nachylenie ale najbardziej stromo jest ostatnie 100m przewyższenia. Kondycyjnie ludzie sobie radzą, najczęściej rezygnują przez problemy zdrowotne związanie z wysokością
Zaloguj się aby komentować