Wiem że znowu się przypierdalam do #onet ale historia Laury z mopem to jest właśnie to czego oczekuję od medium które uważa się za opiniotwórcze.

Wiem że znowu się przypierdalam do #onet ale historia Laury z mopem to jest właśnie to czego oczekuję od medium które uważa się za opiniotwórcze.

Od zawsze bogacze mieli sluzbe w domu. Pracujac w gastro typu premium widzialem takich co swoja służke przywoza ze soba. Czasem te stanowisko to menager, czasem to kochanica prezesa ale chyba trzy razy mialem sytuacje ze to służba ogarniała wszystko a oni tylko odpoczywali - nawet jedzenie i napoje im wybierala bo wiedziala lepiej co oni lubia. Poyebane, wiem, ale kto bogatemu zabroni
@dildo-vaggins no dokładnie, tak zwane koszty alternatywne i coraz więcej osób korzysta ze sprzątaczki, która wpada na przykład raz w tygodniu na większe ogarnianie (wtedy same mogą zająć się innymi sprawami, a nawet po prostu odpocząć). I wcale nie są to osoby bogate, a taka usługa też nie jest jakaś droga.
@Big__lebowski Do mnie przychodzi raz na tydzień pani która ogarnia dom: podłogi, kurze, prasowanie itp.
A nie mamy świeczników po 30 tysi, po prostu pani przychodzi i robi to na co my nie mamy czasu, to w końcu jest prawie cały dzień roboczy w jej wykonaniu a w naszym byłby długi dzień roboczy żeby zrobić tak dokładnie jak ona
Po jej wizycie jak się wchodzi do domu to jakoś tak jest ładniej
G.
Gx
Zaloguj się aby komentować