Komentarze (39)
@festiwal_otwartego_parasola Z jednej strony w budżetówce płacą mało pracownikom, a z drugiej przepłacają za każde zakupy. Jak można pozwolić by marnować w taki sposób nasze podatki? Oddaje tyle pieniędzy w zębach każdego miesiąca, a oni to spuszczają w kiblu kupując roboty sprzątające za 76 000 albo ławki za miliony.
@winiucho To jest średnia krajowa ale żeby wstąpić do policji musisz iść na kurs i z tego co widzę kursant dostaje ~4500 netto na początek. Wiem też, że było kilka strajków i podwyżek dla policji w ostatnich latach.
Sam pracuję całe życie w prywatnych firmach i jedynie miałem kiedyś staż w budżetówce co mnie zdecydowanie zniechęciło do składania tam jakichkolwiek CV. Do tego problemem jest niejasna ścieżka kariery, kolesiostwo, a nie skupienie się na kwalifikacjach.
@nbzwdsdzbcps
Do tego problemem jest niejasna ścieżka kariery, kolesiostwo, a nie skupienie się na kwalifikacjach
to sie zgadza, u nas potrzebowali w rejonie inzyniera na jakies biurowe stanowisko to nie mieli przeciwskazań zeby nam zabrać wyszkolonego montera z pogotowia, na szczęście odmowil. Natomiast, kiedy jeden mial wypadek w pracy i teraz ma problemy z dluzszym chodzeniem i chciał sie przeniesć do biura w sąsiednim rejonie, to zgadnij co. NIE, bo jestes tutaj potrzebny, świnie i tyle, na szczescie jeszcze tylko rok w tym gownie i elo, zmieniam prace.
@nbzwdsdzbcps ale to wina debilnego prawa. Sam nie raz dostaje zapytania na 10 stron o jakieś duperele, które można by było załatwić - dzień dobry - chce to i to, a ja odpisuje tyle i tyle - i działamy.
Ale jak dajesz to samo rozpisane na 10 stron, to potem żeby rozliczyć umowę trzeba każdy ten podpunkt spełnić i mieć dokumentację jak ten podpunkt się spełniło. A to kupa czasu. Więc dajesz wielkie ceny, bo wiesz że to będzie w chuj roboty, nie to co przy takim samym zwykłym zamówieniu B2B lub B2C.
@tosiu Rozumiem, sam nie mam pretensji do wszystkich pracowników administracji i to nie są tak wielkie koszty jak sporo osób myśli i chciałoby ciąć wydatki na administrację. Chciałbym by zrewidować procesy, rozmawiać z pracownikami i to uprościć by było mniej pracy szczególnie takiej powtarzalnej. Budżetówka ma też problem słabego dofinansowania ale najpierw trzeba ludzi wyszkolić czy dać im narzędzia i wtedy powinno się poprawić ich warunki finansowe.
Dlaczego w sumie nie jakieś najlepsze Dreame? Gdyby kupić po jednym na piętro, to będzie dużo taniej (5k na robota), a to się zwróci bardzo szybko. Obsługiwać mogłaby je jedna osoba, raz w tygodniu przyjść, przetrzeć szmatką czujniki, zobaczyć czy trzeba dolać płynu, wyrzucić worek etc. Dwie godziny w tygodniu. Za 100k te roboty mogłyby pracować przez kilka długich lat i to wliczając koszty akcesoriów i pensję człowieka, który będzie się nimi opiekować.
W ogóle zakup takiego robota to jest koszt około pensji minimalnej, za którą przecież pracują osoby sprzątające
@ZohanTSW Też o tym pomyślałem, bo mam topowego roborocka i dawałby radę. Tylko te lepsze modele mają już integracje z asystentami głosowymi, normalne kamery itd. Niby są zabezpieczenia, można to dezaktywować, no ale wiadomo fizycznie mikrofon i kamera są... Nie wiem czy taki chiński sprzęt, ze sporym potencjałem do podsłuchiwania nadaje się do policji.
Zaloguj się aby komentować
