@DiscoKhan
>Przemyt fajek z Chin rośnie z roku na rok,
Myślałem że u nas to głównie ze wschodu, Ukraina, Białoruś....
Jadę kiedyś przez granicę - taki zwykły stary podmiejski pociąg - przed samą granicą wchodzą ekipy - całe rodziny.
Uprzejmie, z uśmiechem pytają czy możesz na sekundę wstać - w minutę odkręcają wszystkie panele, siedziska, sufity, pakują fajki gdzie tylko się da, zamykają, i pyk - po Polskiej stronie to samo tylko wyjmują.
A w Warszawie na targu to emigranci z Kaukazu sprzedają niemal jawnie fajki z cyrylicą, straż celna chodzi między nimi i "nie widzi".