Wchodzę sobie z ciekawości jak zwykle o godz 20, sprawdzić kto to nam dziś będzie zadanie organizował i patrzę, patrzę, liczę pioruny, i wychodzi na to, że wypadło dziś na mnie.

Pokręciłem trochę korbką maszyny losującej i oto, co się wylosowało:


Rymy: zniesienia - wiele - niedzielę (niedziele) - mienia


Temat: ból istnienia


Dopuściłem odmienienie słowa rymowego. I co mi zrobicie?

Zapraszam do zabawy!


A jako ciekawostkę dodam, że jest to już 151 wpis na tagu #naczteryrymy  .


Skrócone zasady:


Układamy cztery wersy, lub wielokrotność jeśli ktoś ma ochotę.

Każdy wers musi kończyć słowem zadanym przez OPa dokładnie w tej kolejności, która jest we wpisie.

Rymowanka powinna, przynajmniej luźno, nawiązywać do tematu zadanego przez OPa.

Zwycięża osoba, która kolejnego dnia do godziny 20 zdobędzie najwięcej piorunów. W nagrodę wymyśla nowe zadanie czyli temat oraz rymy i publikuje do godz 21 nowy wpis.


#tworczoscwlasna  oraz #poezja  w kawiarence #zafirewallem

Komentarze (35)

@entropy_ zawsze tak robię i zwykle wołało

Pierwsze plusy od stałych bywalców były po chwili, więc chyba widać...

Może po prostu trudne się wylosowało

Proszę powitać na tagu kolegę @Soviel , którego tu zaprosiłam i który jest szybszy niż wiatr w pisaniu #naczteryrymy i powinien zostać tu z nami dłużej

@KatieWee Kłaniam się nisko, dedykuję mój wierszyk @KatieWee dzięki której przełamałem się żeby wziąć udział w zabawie

Cóż za ból - myśli kura co ma jajka do zniesienia.

I znów kolejne, czy mnie to czeka razy wiele?

Czekam aż już skończę w rosole, w jakąś niedzielę.

Przejebane ma ten co swój żywot na jaja rozmienia.

Domagam się ostro rychłego zniesienia

Przepisu co krzywdy wyrządził wiele.

Należy niezwłocznie zhandlowić niedzielę!

Bo kiedyżże mamże ja trwonić swe mienia?!

Domagam się ostro rychłego zniesienia

Ustawy co krzywdy zrodziła wiele.

Powiadam! Uczyńmy handlową niedzielę!

Ach, kiedyż znów będę mógł trwonić me mienia?


Lekka modyfikacja wcześniejszego dzieła, ale liczę na dodatkowe punkty za styl i technikę od spostrzegawczych;)

To tylko opinia bo wszystko jest do zniesienia

Poprzez wyobrażenia umysł płata sztuczek wiele

Bądźmy więc uważni każdego dnia, nie tylko w niedzielę

Bo wolność naszych myśli ważniejsza jest od mienia

Jeszcze trzydzieści jaj do zniesienia

To nawet na mnie za wiele,

A wielkanoc w następną niedzielę!

Myśli kura gdy dzień w noc się zmienia.

Jeszcze dziesięć mam do zniesienia

A to jednak dla mnie jajek wiele.

Stary myśli że odpocznie w niedzielę.

Dziś piątek! Pilnuj głowy i mienia!

Przez pracę nad sobą i ból istnienia jest do zniesienia.

Bo nic nie jest krzywdą, choć być próbuje rzeczy wiele.

Lecz to od nas zależne, tak jak to czy w niedzielę

pójdziesz do kościoła czy dołączysz do stoików plemienia?


Można zrobić jedno i drugie jak coś xd

cierpienie rangowe

Długi był trud ten - nie do zniesienia,

piorunów zdobyć trza było wiele,

aż w końcu w tę ostatnią niedzielę

bul bul - i Ryba zawut mienia!

Proszę:


Jak kura gdy do jajka zniesienia

przygotowana, tak i ja, bo tego było za wiele.

Obiadek u babci, jak w każdą niedzielę

weltscherz w bauchsmerz zmienia.


Dziękuję.

Napoleona pod Moskwą pokonał mróz, a Stalina pod granicą mongolską (bo przecież nie pod Ułan-Bator, raczej gdzieś w okolicach Tsagaannuur) upał. Upał to skutek globalnego ocieplenia, a globalne ocieplenie to skutek obecności metanu w atmosferze. Co mają z tym wspólnego słonie? A pomyślcie, proszę, ile metanu one wydzielają! I to się, proszę Państwa, nazywa genialny strategiczny plan długoterminowy:


Mongolski upał - nie do zniesienia.

Słońca Stalinowi zbyt było wiele.

Do słońca słonie, więc odwrót w niedzielę:

Słońce Narodów kierunek zmienia.

@George_Stark musisz zrobić zbiór tych wszystkich mongolsko-słońskich-antykomunistucznych rymowanek, bo aż żal żeby to przepadło xd

Piekło mężczyzn


Tyle ma facet do zniesienia

browarków trzeba wypić tak wiele

i z kolegami spotkanie co niedzielę

a ta każe coś robić, nie ma sumienia!

Zaloguj się aby komentować