podejrzewam że założenie było "nie ubić swojej gospodarki" czyli dać czas by każdy przeszedł na inne kroplówki z ropy niż ruska.
@libertarianin tak było. UE ostrzegała, żeby państwa przechodziły na inne źródła dostaw, niż z Rosji, bo w końcu poleci odcięcie. Węgry miały to w dupie, bo cały czas latały jak gorliwy piesek do Moskwy licząc, że nie wiem, Ukraina będzie czuła jakiś sentyment, albo inne moralne opory "no bo to w końcu Węgry i Słowacja" i na pewno nie odetną. No i jak się okazało tak poczuli, że odcięli. I ruski gównojad jedyne co teraz może, to robić arf arf arf, albo- jeśli nie ma zabezpieczonych alternatywnych źródeł (a nie ma, bo od lat się uzależniał od Rosji, bo mu było po drodze z ideologią)- powinien na kolanach lecieć do Zełenskiego. Wybrał arf arf arf i prymitywne straszenie. No cóż. Jakoś mi go nie szkoda i niestety jak bardzo chcę odciąć go od Węgrów jako obywateli, to oni też są winni, że co wybory grzecznie lecą go wybierać.