@Wiertaliot nie, nie czytam. Co to ma do rzeczy?
Bo emocjonując się i dając uwagę temu zdemenciałemu dziadowi dokładasz się do rozmiaru wpływu na rzeczywistość wysrywów wylatujących z tego pomarańczowej ryja.
Emocjonujac sie? W sensie ze zasmieje sie z jego rewelacji? Ok, mozesz to tak potraktowac.
A ja mysle, ze jednak naglasniajac jego durnoty i i pokazujac, jak niewiarygodnym czlowiekiem jest przykladamy sie do tego, ze jego deklaracje sa co raz mniej warte. Jeszcze 80 razy sobie powie, ze rozmowy pokojowe sa na stole. Myslisz, ze efekt tego bedzie taki sam, jak gdy oglosil to pierwszy raz? A nawet jesli, swiat tak nie dziala, ze jak zatykasz uszy i zamykasz oczy, to cos sie nie dzieje. Trump to debil i czy naglasniasz jego afery, czy nie, on moze zbombardowac inny kraj i zachwiac calym swiatem.