To koniec 800+ i 13 emerytur? Pojawił się rewolucyjny projekt

Sejm rozważa rewolucję w finansach państwa. Pod obrady trafił projekt zakładający likwidację świadczeń 800+ oraz trzynastych i czternastych emerytur w zamian za podwojenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Propozycja ta może całkowicie zmienić system wydatków i przychodów budżetowych.

#pieniadze #socjal #podatki #wiadomoscipolska #polityka

Onet

Komentarze (33)

@peposlav To jest projekt na pierwsze dwa tygodnie rządów, a nie na rok czy dwa przed wyborami Teraz trzeba naobiecywać ile się da.

Z tego co kojarzę, to na tak wychwalanych przez pisiorów Węgrzech, zamiast 800+ jest właśnie spora ulga. Ale trzeba pracować, żeby mieć z czego odliczyć - a to już jest problem.

Stajnia Augiasza, która stworzyła jedyna słuszna władza jest nie do posprzątania.I to w tylu sferach życia, że głowa mała.

¯\_(ツ)_/¯

Nie da rady z prostego względu - na miesiąc to dla normalnie pracującego człowieka dodatkowe 450 zł. Nie kalkuluje się, nawet jeśli w bonusie miałoby być ukrocenie pasożytów

Rocznie tyle dziesiatek mld pln jest marnowane na 800 pls, że w2 lata można by załatać szire w nfzm która swoja droga powstała przez dziurawe przepisy, bo pieniadze sa razkradane w ustawianych przetarfach, ewentuslnjecna pensje lekadzy zarabiajacych 200k miesięcznie.

@kodyak KO zlikwiduje 800, a karakan na białej szkapie zapowie 1000, bo przecież to nie jego pieniądzie i w dupie ma ten kraj oraz ludzi.

Bez sensu, i widzę tu w komentarzach najgorsze odpady z wykopu piszące coś o “pasożytach” kiedy artykuł mówi o świadczeniach na dzieci i starszych ludzi. J⁎⁎ać Was, pseudointeligenci.

@Yoghass jeśli ktoś pobiera 800+ i nie pracuje, to jest pasożytem.

"Pasożyt to organizm żyjący kosztem innego organizmu (żywiciela), czerpiący z niego pokarm i miejsce życia, co prowadzi do szkód u gospodarza".

Definicja idealnie oddaje tych, co od lat pracą się nie zhańbili, albo robią na czarno, piwerko w łapie i wysyłają na FB jakieś obrazki typu "ech... znowu ten poniedziałek". Ale wszystko im się należy.


Mnie rodzice jakoś bez 800+ nie zagłodzili i do szkoły posłali. Ja też bez dodatków córkę nakarmiłem i ubrałem. Ale teraz to bez pomocy państwa te dzieci chyba by lądowały w workach na dnie rzeki - takie mam wrażenie.

@LovelyPL to masz złe wrażenie, w dodatku sugerujesz, że jeśli ty nie byłeś głodzony to problem głodu nie istnieje.


800 plus jest pobierane na dziecko, a dodatkowe emerytury na ludzi którzy w swoim życiu przepracowali już dość. Do kogo adresowane są twoje zarzuty o pasożytnictwo?

@Yoghass Do tych, którzy pobierają świadczenia, a nie pracują. Ci pasożytują. "Na dziecko" brzmi ładnie, ale nie ma żadnej kontroli czy te 800 zł jest wydane na dziecko, czy na flaszkę, więc argument, że to na dziecko do mnie nie przemawia w żaden sposób.

Do tego jakieś wyprawki, ołówkowe, jakieś dodatkowe zapomogi. Chcesz coś brać od państwa? To może też daj coś od siebie, oprócz spłodzenia dziecka, które ma duże szanse iść w ślady rodziców, bo widzi obok siebie taki model przejścia przez życie.

Nie chce ci się iść do pracy? Trudno, ale nie wymagaj, żeby się inni składali na twoje potrzeby.

A problem ubóstwa istnieje od zawsze, bez względu na socjal. Zdaje się, że w Polsce nawet narasta, co dziwi, bo 800 na każde dziecko od lat to nie jest mało, żeby dostało jeść i miało co na siebie włożyć.

Może jestem brutalny, ale mogę, bo muszę od lat zapieprzać w pracy, żeby Dżejsika i Brajanek mieli swoje 800+, bo tata z mamą to szlachta, co nie pracuje.


Do emerytów nie mam nic - swoje musieli przepracować, żeby dostać emeryturę.

@LovelyPL nie jesteś brutalny, po prostu masz nieduże pojęcie na temat tego jaki efekt ma 500+ i 800+ od momentu ich wprowadzenia.

@Yoghass Między innymi taki, że ktoś musi na te wszystkie dodatki zarobić.

A efekt jest.... taki sobie. Ani to nie podniosło dzietności, ani nie zlikwidowało biedy. Za to wyciągnęło z budżetu kupę kasy.

Trendy demograficzne nie zmieniły się - a przez te 10 lat coś by było widać. W roku 2015 współczynnik dzietności wynosił 1,289 w roku 2022 - 1,261. Wzrost ujemny, że tak powiem. A miało być tak pięknie - dlaczego nie pykło?

Przypominam, że 500+ wprowadzono z hasłem walki z niską dzietnością. I nie wyszło. To, że zmniejszyło się skrajne (!) ubóstwo (i to w przekroju 10 lat mniej więcej o 1%), to niejako efekt uboczny, bo chodziło o to, żeby Polska nie wymarła. "Polska może być biedna, byle była katolicka" - to tak na marginesie, jak im zależało na walce z biedą.

A skoro nie widać wzrostu dzietności, to znaczy, że program nie działa. A jak nie działa, to warto się zastanowić, czy ma to sens. Tyle, że tutaj liczą się głosy, więc zdrowy rozsądek nie działa.


Jakby to było odliczenie od podatku, nawet ogromne - nie miałbym żadnych pretensji. Pracujesz, masz dzieci - ok, masz tutaj zwrot podatku, bo masz wyższe koszty.

Ale 800 po prostu "za manie dziecka" to jest patologia ze strony rządu (każdego od 10 lat).

A jak latami nie pracujesz i wyciągasz tylko rękę po kasę, korzystasz ze wszystkich dobrodziejstw systemu, to jest to pasożytnictwo i zdania nie zmienię.

@LovelyPL pomyliły ci się punkty procentowe z nominalną wartością i spadkiem w %. W pierwszych latach 500 plus spadek wyniósł ok 3 punkty procentowe, co stanowi około 50% nominalnej wartości. To mało? Brak rewaloryzacji to minus tego programu, stąd inflacja zżera jego efekty. Zmiana z 500 na 800 to kolejny spadek o rzędu 20% udziału skrajnego ubóstwa, czyli ten twój 1 punkt nominalnej wartości procentowej. Pozytywny efekt na dzietność też był zauważalny i można śmiało zakładać, że bez wprowadzenia 500 plus byłoby tylko gorzej.

93260175-81b0-4fae-9f8b-f33a049e96b3

Wystarczy uszczelnić. Uzależnić socjalne 800+ od zarobków i obywatelstwa, bezrobotnym nie, niech się wezmą do pracy to dostaną, najbogatszym wpadającym w drugi próg podatkowy również nie, dla takich 800zł to jeden dzień pracy i okazało by się, że nagle jest o połowę mniej wydatków na 800+ a część bezrobotnych poszło jednak do pracy.

Przecież dopiero co Tusk mówił. że nie podbijają progów podatkowych i kwoty wolnej od podatku przez to, że spadłby mam rating przez co nasze papiery dłużne przynosiły by mniej pieniędzy przez co trzebaby się bardziej zadłużać xd


Poza tym ludzie teraz planując (i ci co się na nie zdecydowali w przeszłości) mieć dziecko uwzględniają te świadczenia w obliczeniach - zostawiliby na lodzie mnóstwo par z dziećmi już urodzonymi.

Zaloguj się aby komentować