@Yoghass Między innymi taki, że ktoś musi na te wszystkie dodatki zarobić.
A efekt jest.... taki sobie. Ani to nie podniosło dzietności, ani nie zlikwidowało biedy. Za to wyciągnęło z budżetu kupę kasy.
Trendy demograficzne nie zmieniły się - a przez te 10 lat coś by było widać. W roku 2015 współczynnik dzietności wynosił 1,289 w roku 2022 - 1,261. Wzrost ujemny, że tak powiem. A miało być tak pięknie - dlaczego nie pykło?
Przypominam, że 500+ wprowadzono z hasłem walki z niską dzietnością. I nie wyszło. To, że zmniejszyło się skrajne (!) ubóstwo (i to w przekroju 10 lat mniej więcej o 1%), to niejako efekt uboczny, bo chodziło o to, żeby Polska nie wymarła. "Polska może być biedna, byle była katolicka" - to tak na marginesie, jak im zależało na walce z biedą.
A skoro nie widać wzrostu dzietności, to znaczy, że program nie działa. A jak nie działa, to warto się zastanowić, czy ma to sens. Tyle, że tutaj liczą się głosy, więc zdrowy rozsądek nie działa.
Jakby to było odliczenie od podatku, nawet ogromne - nie miałbym żadnych pretensji. Pracujesz, masz dzieci - ok, masz tutaj zwrot podatku, bo masz wyższe koszty.
Ale 800 po prostu "za manie dziecka" to jest patologia ze strony rządu (każdego od 10 lat).
A jak latami nie pracujesz i wyciągasz tylko rękę po kasę, korzystasz ze wszystkich dobrodziejstw systemu, to jest to pasożytnictwo i zdania nie zmienię.