TL;DR - Poleć chociaż jedną książkę, którą warto przeczytać przed wyciągnięciem kopyt ;)

---

Czym kierujecie się przy wyznaczaniu sobie kolejnych książek do czytania? Sugerujecie się rankingami, toplistami i polecajkami z jakichś konkretnych stron?

Dawno temu chodziłem do biblioteki i uprzejma pani dawała mi oraz mojej mamie sprawdzone pozycje "spod lady", teraz mając dostęp do tysięcy pozycji na Empik Go delikatnie mówiąc jestem przytłoczony.

Chcę wciągnąć się w czytanie na dobre, ale potrzebuję iskry, która wzbudzi we mnie ogień jak za dawnych lat. Jest to jedną z sugestii mojego psychologa, więc tym bardziej mam motywację ku temu.

Będę wdzięczny za każde jedno polecenie. Na rozgrzewkę ruszam z "Mroczną Wieżą" Stephena Kinga.

Później myślę nad całym "Harrym Potterem" oraz całością "Wiedźmina".

Thanks from the mountain za każdy komentarz i piorun dla zasięgów ;)

#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

Komentarze (18)

Ja się trochę sugeruję oceną w internecie, trochę tym czy temat mnie interesuje, trochę tym czy już czytałem coś tego samego autora. Zależy też czy chcę coś nowego czy coś co wiem że będzie ok. Czytasz same powieści czy też non-fiction? Jakie klimaty lubisz? Z mojej strony mogę na szybko polecić dwie. Goelman - inteligencja emocjonalna, uważam że świat byłby lepszy jesli każdy przeczytałby tę książkę. A z powieści możesz zobaczyć chemię śmierci Simona Becketta. Że wszystkich książek jakie przeczytałem ta chyba wciągnęła mnie najbardziej i na pewno jest książka którą przeczytałem najszybciej bo w dwa podejścia.

@absztyfikant sam się sugeruję często tagiem #bookmeter , oraz na Twitterze użytkownik Przewodzik poleca pasujące mojemu gustowi książki. Poza tym po prostu przeglądam pasujący gatunek i na chybił trafił biorę.

Kiedyś też wychodziłem z założenia, że każda książkę trzeba skończyć. Dziś sądzę, że jeśli przez 1/4 książki się męczę to szkoda na nią życia.

Z fartem.

Z powieści: Terror - Dan Simmons

Historia: Samobójstwo- Wiktor Suworow

Literatura popularnonaukowa: Jak umysł rośnie w siłę, gdy mózg się starzeje- Elkhonon Goldberg

Ja lubię książki popularnonaukowe. Może uznasz je za nudne, ale książki Andersa Hansena naprawdę mnie wciągnęły. Polecam na początek „W zdrowym ciele zdrowy mózg” — chyba tak to przetłumaczyli na polski. Dla mnie to był totalny gamechanger.

@absztyfikant pamiętam, że każdy tom mrocznej wieży był gorszy i ostatecznie nie skończyłem. Subiektywna ocena, rzecz jasna

Ja czytam praktycznie tylko fantastykę, także jak przeczytasz wiedźmina, to od razu łap się za Trylogię Husycką Sapkowskiego. Z polskiego podwórka to jeszcze Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza, imo lepsze niż Wiedźmin. No i gorąco polecam uniwersum Cosmere od Brandona Sandersona. Wszystko co napisał jest godne uwagi. Możesz zacząć od Elantris, która jest niby najsłabsza a i tak dostarcza mnóstwo frajdy przy czytaniu. Potem Z Mgły zrodzony i Archiwum Burzowego Światła.

Jak przeczytam dobrą książkę, to czytam inne tego autora. Lubiłem swego czasu polską już starszą literaturę. Redlinski, Stachura, Hłasko. Tak zsjebiste klimaty, których nigdzie chyba indziej nie znajdziesz.

Ja wielu ksiazek nie przeczytalem, ale jesli szukasz jakiejs "iskry" to moglbym zaproponowac ksiazke filozoficzna, czyli "Better never to have been: the harm of coming into existence". Polecam niekoniecznie dlatego, ze mam takie parcie na szerzenie #antynatalizm, ale bardziej dlatego, ze ksiazka traktuje o czyms, co jest bardzo nieintuicyjne i sprzeczne z instynktami, ale przy tym zaskakujaco logiczne i sensowne. Dlatego to moze byc takie ciekawe, bo jesli jestes przeciwny koncepcji antynatalizmu, to mozesz sie zdziwic, ze ktos moze tego pomyslu bronic naprawde dobrze. Nawet jesli niewystarczajaco, to i tak mysle, ze mozna oddac, ze sporo z rzeczy tam napisanych jest ciekawa. Przy czym sam zaznacze, ze niektorymi twierdzeniami/opiniami autora sie nie zgadzam, np. pada tam zdanie, ze lepiej jest sie zakochac i utracic milosc, niz nigdy nie kochac.

@absztyfikant

- W moim życiu przeczytałem dwie książki...
– Doprawdy? Co to było? „Poczytaj mi, mamo”?
– Jedna z nich to „Ojciec chrzestny”. Gdybyś ją przeczytał, to wiedziałbyś, że pieniądze to nie wszystko, że nie zdradza się przyjaciół i nie dmucha ich żon. Ale, niestety, napchałeś sobie głowę jakimiś pierdołami o żabach i teraz na siłę próbujesz zainteresować tym innych. Nie, Krzysiu?


"Ojciec Chrzestny" i "Władca Pierścieni" ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zasadniczo przy kupnie książek kieruje się głównie tym, czy będę chciał to czytać i czy to "mój" gatunek. Raczej w ciemno kupuje Polska fantastykę. Mam na przykład wszystko co wydała Kossakowska, ale nic z tego jeszcze nie przeczytałem co prowadzi do jakże odkrywczego wniosku: nie wiem czy mi siądzie, ale że autorka nasza, fantastyka nasza to leży grzecznie na regale i czeka:)

Ostatnio jednak kupuje tylko książki z tych cyklów, które już mam na półkach lub tych autorów, których też już coś mam. Zupełnie nowych autorów, których albo nie znam (zagraniczni) albo nie mam nic na półce chwilowo omijam.

Ja uwielbiam wszystko od Bernarda Cornwella. Trylogia arturiańska to jest coś, co wessało mnie do książki a potem wypluło do rzeczywistości smutną, że niczego lepszego nie przeczytam. Sama mam na liście taką polecajke, którą już kilka osób mi zalecało, chodzi o książkę Mag, do której jakoś nie mogę przysiąść

@absztyfikant Teraz polegam w zasadzie wyłącznie na poleceniach, ale gdy wsysałem książki hurtowo to miałem dość prostą metodę:

Wizyta w księgarni, wybieram książki semi-losowo - patrzę po tytułach, okładkach, zerkam na opisy z tyłu. Jeśli coś złapie moją uwagę, otwieram gdzieś na początku, w okolicach połowy i w ~75%, czytam kilka akapitów (tylko, nie całe strony). Jak nie jestem pewien to jeszcze parę akapitów z innych stron.

Po tym już zwykle byłem w stanie powiedzieć czy książkę ocenię na słabą, średnią lub dobrą (i wyżej).

@absztyfikant Polecam, jeśli ma być tylko 1 - Hrabia Monte Christo,
a czym się kieruję? Lubię czytać nowe książki autorów, których poprzednie pozycje mi sie podobały. Obserwuję premiery książkowe czy to oglądając filmy na YT, czy szukając na stronach wydawnictw/księgarni. Hashtag bookmeter też jest niezłą polecajką, szczególnie ksiązki, które dostały 9/10 i 10/10.

Zaloguj się aby komentować